Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Mydło Stacja, Peel-maseczka `Słodkie pożegnanie`

Mydło Stacja, Peel-maseczka `Słodkie pożegnanie`

Średnia ocena użytkowników: 5 /5

Kategoria
Pojemność 60 ml
Cena 39,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Słodkie pożegnanie to nazwa nie bez przyczyny. Nasza nowa peel-maseczka to produkt stworzony do skóry trądzikowej i zanieczyszczonej. Idąc za ciosem i sukcesem peel-maseczki Owocowe Podróże postanowiliśmy stworzyć kosmetyk odpowiedni dla innego typu skóry. Połączenie zielonej glinki z olejem laurowym, migdałowym, peelingiem z pestek oliwek oraz olejkami z mięty i czekolady to mieszanka, która skutecznie łagodzi stany zapalne, zapobiega nadmiernemu wydzielaniu się sebum i wycisza skórę dotkniętą trądzikiem pospolitym oraz niedoskonałościami.

Zielona glinka kaolinowa : pochodzi ze skał krzemionkowo-aluminiowych. Jej bogactwem są krzem, magnez, wapń, potas, fosfor sód oraz wiele innych mikroelementów przyczyniających się do prawidłowego funkcjonowania oraz odbudowy naskórka. Jest to najsilniej działająca ze wszystkich glinek dlatego, że posiada właściwości silnie oczyszczające, ściągające, antybakteryjne, a także poprawiające krążenie. Najlepiej nadaje się do skóry trądzikowej, mocno zanieczyszczonej oraz starszej i zwiotczałej.

Olej laurowy: to jeden z tych cudownych olejów, które często stosowane są w mydłach antytrądzikowych i złuszczających. Zawarte w num glicerydy kwasu laurynowego, palmitynowego oraz linolowego sprawiają, że posiada on właściwości antyseptyczne, przeciwgrzybicze, antybakteryjne oraz łagodzące stany zapalne. Dodatkowo doskonale dezynfekuje skórę oraz odnawia jej płaszcz hydrolipidowy.

Olej migdałowy: jest znanym olejem wszechstronnie stosowanym w pielęgnacji skóry, gdyż posiada właściwości zmiękczające skórę, ochronne oraz odbudowujące. Jego bogata budowa, która składa się z ogromnej ilości substancji białkowych, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin A ( retinol pomocny w walce z trądzikiem) , E ( witamina młodości), witamin D, B12, protein i minerałów jak żelazo, magnez, mangan, fosfor czy cynk. Nie podrażnia, nie uczula i nie wywołuje alergii. Jest cudownym kosmetykiem !

Pestki oliwek : w naszym kosmetyku mają funkcję lekko złuszczającą, która ma sprawić, że wszystkie składniki maseczki jak glinka oraz oleje przenikną wgłąb skóry pozwalając jej przyjąć właściwości i substancje aktywne, które w sobie zawierają. Pestki oliwek powodują bardzo delikatne złuszczenie, lecz mimo to, maseczka nie nadaje się do skóry mocno trądzikowej z rozognionymi zmianami ropnymi.

Masło kakaowe to wspaniały emolient i ratunek dla zniszczonej skóry. Jest przez nią bardzo dobrze tolerowane co oznacza, że ma powinowactwo z naturalnym sebum oraz zawiera naturalne antyutleniacze. Jego ogromną zaletą są minerały takie jak potas, magnez, wapno i żelazo. Działa przeciwutleniająco, wygładza skórę i nadaje jej sprężystości.

Eteryczny olejek miętowy : olejek pozyskiwany z mięty ma silne właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze i antyseptyczne. Doskonale nadaje się do cery problemowej ponieważ wspaniale oczyszcza i “wybija” bakterie.

Olejek czekoladowy: dla równowagi, dla zmysłów, dla odprężenia- piękny!

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 6

Średnia ocena użytkowników: 5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo fajna i wydajna ale ulubioną chyba nie zostanie....

To mój pierwszy produkt marki Mydło Stacja i padło na słodkie pożegnanie:) nazwa muszę przyznać bardzo fajna.

Maseczki do twarzy szczególnie te naturalne są podstawą mojej pielęgnacji i kluczem do ładnej cery, pomimo tego, że są na twarzy kilka do kilkunastu minut to oczyszczają i są zaproszeniem do dalszej pielęgnacji.... uwielbiam ten rytuał, szczególnie jako relaks po całym dniu pracy.

Maseczka jak wiele naturalnych kosmetyków zamknięta jest w zwykłym szklanym słoiczku oklejona etykietą, z plastikową nakrętką, całość z czytelnym opisem i składem.... a skład jest całkiem imponujący:)
Kolor w słoiczku to zgniła zieleń , zapach .... miętowo.....bardzo miętowo i ciut czekoladowy .
Maska gdy do mnie dotarła była bardzo tępa i gęsta pierwsze wrażenie nie było dobre, pomyślałam- oho! Nie będzie łatwo!

Ale gdy zaczęłam nakładać na buźkę, momentalnie pod wpływem ciepła zmienia konsystencję na lekką i olejową. Rozpuściła się! Maseczka ma w sobie dość konkretne drobinki peelingujace.

Producent radzi aby zostawić ja na 5 minut. Spokojnie można na dłużej. Ja aplikuje ją na twarz zostawiam na 6 minut po czym 2- 3 minuty masuję okrężnymi ruchami robiąc peeling, jak ją przyciśniemy do skóry to czuć, że jest to solidny zdzierak, dopiero potem zmywam ciepłą wodą.
Jest to maseczka całkiem inna od tych zwykłych glinkowych, praktycznie przez cały czas bycia na twarzy nie zmienia swojej struktury czyli wcale nie zastyga i nie tworzy skorupy. I to bardzo mi się podoba.

Podczas zmywania czuć wyraźnie, że produkt jest oleisty, czuć lekką powłokę na skórze, jednak po wytarciu zostawia mięciutką i gładką skórę, a jak pięknie ten olejek miętowy chłodzi. Może być dla niektórych ulubieńcem na lato.

To cudo z glinką zieloną i olejem laurowym genialnie oczyszcza , łagodzi wszelkie zmiany na skórze, do skóry tłustej i mieszanej będzie idealną maseczką. Pomimo tego, że jest oleista czyści pory i nie zapycha. Skóra po użyciu jest ładnie zmatowiona i rozjaśniona . Maseczka wręcz nawilża, wogóle nie wysusza.

Ogólnie jestem z niej bardzo, bardzo zadowolona ale jest tyleeee cudownych maseczek jeszcze do przetestowania, że chyba będzie....słodkim pożegnaniem lub wspomnieniem :)
Bardzo podobna do glinkowej też oleistej marki Ajeden. Która chyba ciut bardziej mnie zauroczyła, tym, że nie jest aż tak wodnista po nałożeniu na twarz.

Jeżeli tylko lubicie miętowe czekoladki i dobre oczyszczenie wraz z krótkim fajnym składem to bardzo Wam ją polecam ❤

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Moja ulubiona maseczka z glinką

O mnie: cera mieszana ze sporą tendencją do alergii i trądziku, przetłuszczającą się strefa T, przy wielu kosmetykach moje pory zaczynają przypominać gąbkę.
Opakowanie: słoiczek z grubego, przezroczystego szkła z plastikową zakrętką.
Zapach: przypomina czekoladki after eight, mocno wyczuwalna mięta i czekolada.
Konsystencja: produkt w słoiczku jest dość twardy, na początku zastanawiałam się, jak nałożyć go na skórę, żeby jej nie naciągać i nie trzeć zbyt mocno. Polecam nabrać go szpatułką, nałożyć na wierzch dłoni aby delikatnie ogrzać (wtedy konsystencja zmienia się w półpłynną i oleistą) i dopiero nakladac na twarz. Konsystencja produktu, jest dość nietypowa jak na maseczkę glinkową. Oprócz glinki mamy w składzie olejki i drobinki peelingujace.
Działanie: produkt może być używany jako maska lub peeling mechaniczny (drobnoziarnisty). Nie zasycha na skórze, bardzo łatwo zmywa się z twarzy, wystarczy zetrzeć go wilgotną dłonią. Pozostawia na skórze warstwę olejku, którą łatwo zmyć zwykłym żelem do mycia twarzy (ale nie jest to konieczne). Skóra jest wygładzona, pory i drobne zmarszczki są mniej widoczne. Nie pozostawia uczucia ściągnięcia, co było u mnie częste w przypadku maseczek z glinkami.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ciekawy produkt

Maskę zakupiłam po przeczytaniu wielu poleceń i pochlebnych recenzji. Poprzeczka była postawiona bardzo wysoko... W końcu po prawie 2 miesiącach różnego używania zdecydowałam się na recenzję.

1. Opakowanie. Maseczka zamknięta jest w szklanym, przyciemnianym słoiku. Całość solidna, w duchu zero waste. Przyczepione etykiety oceniam jako ładne, oddające naturalny charakter produktu.

2. Konsystencja. Produkt po otwarciu prezentuje się jako gęste, zielone błotko. Przy nakładaniu dość dobrze się rozprowadza, miejscami tworzą się grudki z glinki. Co fajne- produkt jest na tyle gęsty i treściwy, że nie łatwo mu zaschnąć na twarzy.

3. Skład. Maseczka ma świetny, naturalny skład. Każdy składnik jest opisany tak, że praktycznie taką samą konsystencję można uzyskać samemu mieszając poszczególne składniki (o ile je mamy i chce nam się je mieć :P).

4. Zapach. Produkt bardzo intensywnie pachnie "miętą z czymś". Na pierwszy rzut mięta, po nałożeniu przebija się olej laurowy, nadając nieco wytrawny odcień mięcie. Całość bardzo przyjemna.

5. Działanie. Produkt można nakładać i na całą twarz, i miejscowo. Po nałożeniu zawsze czułam takie poczucie "świeżości" spowodowane miętą, może nawet lekkie pieczenie- ale nic nie przyjemnego. Po zmyciu skóra była zauważalnie gładsza. Przy dłuższym stosowaniu mogę śmiało stwierdzić, że wpływa pozytywnie na zmiany (w moim przypadku spowodowane długotrwałym noszeniem i zdejmowaniem maseczki)- ewentualne niespodzianki szybciej zasychały i zdrowiały, skóra była zdezynfekowana, nowe zmiany nie namnażały się w takim tempie. Cała twarz nabrała zdrowszego wyglądu.

6. Wydajność/cena. Produkt jest wydajny, nadal nie zużyłam nawet połowy- a dość często sięgam do słoika z maską. Cena może i wydaje się początkowo wysoka (39zł), jednak przy ten wydajności jestem w stanie dać tyle za drugie opakowanie.

Podsumowując: produkt spełnił moje oczekiwania w 100%, dostałam to, czego szukałam. Na tyle jestem zadowolona, że pewnie sięgnę po kolejne opakowanie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Must have

Prawdziwy wymiatacz zaskórników, przy regularnym stosowaniu wyrównał koloryt i rozjaśnił buzię.
Mój must have w walce z niedoskonałościami.

Ma specyficzny, intensywny zapach, co niektórym może przeszkadzać. Pomimo niewielkiego opakowania jest bardzo wydajny.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

MIŁOŚĆ

Peel-maska do skóry trądzikowej oraz zanieczyszczonej. Według producenta ma łagodzić stany zapalne, zapobiegać nadmiernemu wydzielaniu się sebum i wyciszać skórę dotkniętą trądzikiem pospolitym oraz niedoskonałościami.

Skład jest krótki:

Zielona glinka kaolinowa (cudowne właściwości), olej laurowy, masło kakaowe (nawilża i wygładza skórę), olej migdałowy (właściwości zmiękczające skórę, ochronne oraz odbudowujące), pestki oliwek (mają funkcję lekko złuszczającą, dzięki temu wszystkie składniki lepiej przenikną wgłąb skóry pozwalając jej przyjąć właściwości i substancje aktywne), parfum o zapachu czekoladowym (totalnie pięknym! Mnie nie podrażnia), olejek pozyskiwany z mięty (właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze i antyseptyczne)

Moje doświadczenia:

Maseczkę możemy stosować na całą twarz, jednak ja lubię też nakładać ją punktowo. Skóra po zabiegu jest nawilżona, miękka, schłodzona i niesamowicie przyjemnie ukojona. Czuję odświeżenie i totalne oczyszczenie! Dodatkowo, szybko zabija tworzące się niedoskonałości oraz pomaga w walce z zanieczyszczonymi porami. Dzięki niemu szybko (i słodko) żegnam się z niedoskonałościami. Podobno doskonale dezynfekuje skórę oraz odnawia jej płaszcz hydrolipidowy. To mój totalny ulubieniec!
Maska jest bardzo wydajna i pięknie pachnie. Produkt jest naturalny, skuteczny i magiczny! Bardzo bardzo bardzo go wam polecam!!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Czekoladowo -miętowa rozkosz :)

Polubiłam się z maseczkami Mydło Stacji i ta również jest wielkim rarytasem dla mojej skóry. Spełnia ona dwie funkcje : maseczki oraz peelingu. Ma świetny skład, w którym znajdziemy takie dobroci jak : zielona glinka kaolinowa,masło kakaowe,olej laurowy i migdałowy, czekoladowy, pestki oliwek czy olejek etryczny miętowy. Jeśli chodzi o efekt jaki daje to piękna, oczyszczona skóra, wygładzona i rozświetlona. Jest bardzo wydajny jak na taką cenę.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    251
    recenzji

    417
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    847
    pochwał

    8,28

  3. 3

    1
    produktów

    151
    recenzji

    495
    pochwał

    8,09

Zobacz cały ranking