Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Isana, Young, Egg White, Maske (Maska do twarzy z białkiem jaja)

Isana, Young, Egg White, Maske (Maska do twarzy z białkiem jaja)

Średnia ocena użytkowników: 2,1 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Marka
Pojemność 40 ml
Cena 7,49 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Do wszystkich rodzajów skóry. Nawilża i matuje. Zafunduj sobie i swojej skórze wypoczynek i przemień zastosowanie maski do twarzy we wspaniały moment w SPA. Rozpieść swoją skórę porcją intensywnej pielęgnacji, która zapewni Ci aksamitnie miękką skórę. Maska zawiera pantenol i glinkę białą.

Recenzje 26

Średnia ocena użytkowników: 2,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Pali i gasi

Kupiłam zachwycona opakowaniem (jak to ja) razem z pianką i peelingiem. Nałożyłam na twarz po długim czasie zapomnienia, a że mam skórę trądzikową i przesuszoną, efekt pieczenia mnie nie odstraszył. Uznałam, że to normalne i maseczkę trzymałam na skórze około godzinę. Zmyłam, ogniście czerwona twarz też nie była dla mnie zaskoczeniem, bo i przed nałożeniem taką miałam, polałam tylko chłodną wodą i położyłam się spać. Następnego dnia rano przeżyłam szok. Buzia była biała, gładka, wszelkie zaczerwienienia zniknęły, niespodzianki były mniejsze, drobne ranki zagojone, a inne nieprzyjemne trufle zupełnie niewidoczne.

Nie wiem, czy kupiłabym po raz drugi, bo znam inne zamienniki, które działają podobnie, a nie palisz się żywcem. Być może to obecność kwasu tak działa, nie mam pojęcia, ale dla fanów "czegoś mocniejszego" stanowczo polecam. :)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Masakra!

Okropna maseczka! Po czekaniu 10 minut kiedy zmyłam maseczke to zobaczyłam że moja twarz jest całą czerwona jak burak.
Piekła jeszcze jakbym zjadła papryczkę chili tylko że to pieczenie odczuwałam na twarzy.
Dopiero po 2 godzinach przestała mnie piec
Nie polecam!!

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dla odważnych

Maska wymaga sporo odwagi by znieść pieczenie i widok własnego odbicia niczym Lucyfer Morningstar, ma jednak swoje plusy. Po zniesieniu pierwszego szoku każdy krem przynosi ukojenie a i cera sama w sobie jest przyjemna przez resztę dnia niemniej jednak żałuję, że nie sprawdziłam opinii przed zakupem, ponieważ podpisuję się pod każdym złym słowem na temat maski ALE! Maska o wiele przyjemniejsza w użyciu jest po wcześniejszym schłodzeniu w lodówce a i mała porada dla tych którzy jak ja szukali ratunku po użyciu- zimne powietrze suszarki do włosów przynosi ukojenie i błyskawicznie niweluje zaczerwienienie.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Coś z nią nie tak.

Maskę z białkiem jajka kupiłam z ciekawości i dlatego, że była w promocji. Pomyślałam, że dając te 5 zł to nawet jak mnie nie zachwyci to nic nie strace.
Opakowanie jest ładne, przeciąga wzrok swoją ciekawą, jaskrawą, słoneczną i żywą kolorystyką. Opakowanie w formie tubki, to dla mnie najwygodniejsza forma dla maseczek. Łatwo i szybko można wycisnąć odpowiednią porcję produktu.
Maska ma kolor biało-szarawy i konsystencje niezbyt gęstego kremu do twarzy.
Zapach- hmmmm chyba coś nie tak z nim ? Trochę śmierdzi czasem jakiś ładniejszy zapach się ulotni. Dziwny produkt.
Po nałożeniu na twarz czułam pieczenie, zastanawiałam się czy tak działa czy mnie uczula:)
Po zmyciu moja twarz była czerwona, podrażniona.
Coś z nią chyba nie tak, miałam duże oczekiwania co do niej, ale się rozczarowałam.
To chyba pierwszy produkt z Isana, który aż tak mnie zawiódł.

NIE POLECAM

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

'Rozogniła' moją skórę!

Maseczkę kupiłam z ciekawości. Ładne opakowanie przykuło mój wzrok. Niestety w domu okazało się, że ta maseczka to bubel kosmetyczny. Nie mam szczególnej wrażliwości na kosmetyki, ale ta maska uczuliła mnie. Pomimo tego, że podczas aplikacji i czasu kiedy maseczka była na mojej twarzy nie czułam nic niepokojącego, to po zmyciu miałam "jeden ogień" na buzi. Skóra była zaczerwieniona i piekła mnie potwornie. Wszystkie zalety tego produktu schowały się w cieniu tego jednego faktu - ten produkt ma w sobie coś, co uczula. Jestem bardzo zawiedziona tym kosmetykiem. Nie polecam.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie ma czego się bać

Przyznam szczerze, że nabyłam ją z ciekawości. Tak jak dotychczas nabywałam produkty głównie zachęcana dobrymi opiniami tak w tym przypadku było zupełnie na odwrót. Zakupiłam ją aby przetestować na sobie i sprawdzić czy faktycznie jest taka beznadziejna i straszna. Co się okazało wcale taka nie jest. Przynajmniej dla mnie.

Po pierwsze cena 7 zł z groszem za malutkie opakowanie 40ml to trochę dużo moim zdaniem ale można produkt ten nabyć w promocjach za grosze więc nie ma tragedii wystarczy tylko wyczaić taki moment i mamy ją za niską cenę.

Opakowanie bardzo fajne przyciąga wzrok swoim intensywnie żółtym kolorem. Wesoły owoc czy co to tam jest też wzbudza miłe uczucie. Pojemność to 40 ml produktu ukryte w tubce , z której bardzo dobrze wydobywa się odpowiednią ilość produktu.

Zapach jest bardzo przyjemny, orzeźwiający za co duży plus bo lubię kosmetyki pachnące a nie bezzapachowe chociaż takich też używam. Aplikacja dzięki temu jest przyjemniejsza a jeśli już zapach pozostaje na skórze to wgl rewelacja :)

Fakt, że w pierwszym momencie po nałożeniu maseczki na twarz czułam lekkie pieczenie jednak bardzo szybko zniknęło więc to żaden kłopot czy dyskomfort. Nie było ono jakoś strasznie intensywne więc obyło się bez bólu. po zmyciu kosmetyku skóra była delikatnie zaczerwieniona ale myślę, że to raczej normalna reakcja. Zaczerwienienie w miarę szybko zniknęło i skóra odzyskała swoją dawną barwę. Tak więc chyba wszystko zależy od tego kto jak na co reaguje, być może któryś składnik nie podpasował poprzedniczkom, że wystąpiły takie podrażnienia u mnie tego nie było.

Jestem bardzo zadowolona z tej maseczki i na pewno jej nie odstawię a po zużyciu pierwszej tubki myślę, że bez zastanowienia zakupię kolejną. Polecam

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Okropność

Kupiłam maseczkę ze względu na cenę, przez co mocno ucierpiałam. Po nałożeniu nie czułam żadnego pieczenia, lecz po zdjęciu moja twarz była zaczerwieniona i potwornie piekła. Od razu użyłam kremu z pantenolem od Ziaji (chodzi mi o GdanSkin). Po kilku godzinach wszystko ustąpiło, ale pomimo to nie użyję więcej tego produktu.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dziadostwo

Zapłaciłam za nią około 7-8 zł, więc nie oczekiwałam jakiś cudów, ale że chociaż troche nawilży i nie uczuli mojej cery. Pierwsze, co mi się spodobało to zapach, jest jak dla mnie cudowny i nie dokuczliwy. Konsystencja przypomina trochę krem i łatwo się rozprowadza na twarzy. Na początku, po jakimś czasie zaczełam czuc lekkie pieczenie i po użyciu cera(tam gdzie była nałożona maseczka( była czerwona i zaczęły potem pojawiac sie chrosty. Po kilku godzinach dopiero zaczęło wszystko zanikać. Postanowiłam dać mu drugą i trzecią szansę i ciągle to samo.
Z tego co widziałam innym się sprawdza, a innym tak jak mi już nie. Także warto się przekonać samemu i może akurat ktoś się znajdzie w tej pierwszej grupie

1 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bezużyteczny bubel na który dałam się nabrać

Uwielbiam koreańską pielęgnację i kosmetyki nią inspirowane, dlatego gdy zobaczyłam limitkę Isany w tym maseczkę z białkiem jajek wiedziałam, że ją wypróbuje.

Ostatnio coraz częściej sięgam i wracam do masek w kremie. Zapomniałam o nich na rzecz tych w płachcie, które są wielofunkcyjne i nie trzeba ich zmywać. Ale zatęskniłam z maskami w kremie, które moja sucha skóra lubi wchłaniać do ostatniej kropli. Dużo w internetowej sferze beauty czytałam na temat nowej linii Egg White od Isany, że rewelacyjna i tak naprawdę do każdej cery.
Kiedy już nosiłam się z zamiarem kupienia czegoś z tej limitki od Isany okazało się, że w dwóch okolicznych Rossach, jest wręcz niedostępna nawet bez promocji. Popularność produktu zawsze działa niestety na mnie tak, że i ja chcę go mieć, ale swoje musiałam odczekać zanim udało mi się kupić tę maskę. W ferworze zakupów wzięłam od razu 2 sztuki tej maski, bo jeśli wierząc opiniom, że taka uniwersalna i taki sztos to czemu nie..

Pierwsza aplikacja maski należała do naprawdę udanych. Maseczka ma mleczny kolor, konsystencję dość zbitą i aksamitną, którą łatwo się rozprowadza na twarzy. Za pierwszym razem maska wchłonęła się prawie cała a ja w tym czasie nawet zapomniałam, że mam ją na twarzy robiąc kilka rzeczy. Twarz po zmyciu maski miała wyrównany koloryt i rzeczywiście była matowa a przy tym miękka w dotyku. Jednak druga aplikacja maski zmieniła wszystko. Twarz już podczas rozprowadzania maski pędzlem czerwieniała, piekły mnie policzki i po chwili czułam nieprzyjemne mrowienie. Zmyłam ją czym prędzej a moim oczom ukazała się wyraźnie zaczerwieniona twarz, która mnie piekła..

Byłam naprawdę zdziwiona tym faktem, tymbardziej, że za pierwszym razem nic takiego się nie stało. Jednak postanowiłam spróbować jeszcze raz myśląc, że daje jej ostatnią szansę bo pomyślałam, że to może efekt zbyt obfitego nałożenia maski. Nic z tych rzeczy niestety. Nałożyłam maskę 3 raz i za chwilę po aplikacji pojawiło się szczypanie więc zmyłam ją czym prędzej. Maski w liczbie 2 sztuk wylądowały w koszu. Nie będę męczyła nimi cery, jestem zaskoczona tym jak bardzo drażnią cerę bo nie posiadam cery szczególnie wrażliwej na inne kosmetyki i tymbardziej, że maska wysoko w składzie zawiera pantenol.

Nie polecam, odradzam!

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Katastrofa

Nigdy nic mnie tak nie uczuliło jak ta maseczka. Twarz była czerwona jak burak. Nawet mój mąż się wystraszył :) Było widać dokładny obrys na twarzy w którym miejscu maseczka została położona. Moja cera z natury jest odporna. Nawet kwasów nie czułam a tu taka niemiła niespodzianka. Niestety ale nie polecam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ale się zawiodłam....

Maska ma kremową konsystencję i bardzo ładny zapach. Nałożyłam ją obficie na całą twarz na 10 minut. Podczas aplikacji nie było czuć żadnego pieczenia ani nic podobnego. Maseczkę zmyłam i tu jest problem... Moja skóra jest bardzo czerwona... Jest czerwona tak bardzo, że aż widać gdzie maseczki było więcej... Na szczęście to utrzymywało się tylko nieco ponad godzinę, po czym zniknęło. Skóra była bardzo gładziutka wiec to bardzo na plus, ale drugi raz jej nie użyje na pewno... ta czerwona twarz musicie wierzyć mi na słowo była OKROPNA...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

U mnie się sprawdza ;)

Na samym wstępnie napiszę, że dopiero po zakupie maseczki (na dodatek w promocji, razem z peelingiem) przeczytałam opinie o niej i byłam trochę wystraszona - że podrażnia, że zaczerwienia, że wypala! W sumie i tak byłam trochę niepewna peelingu - mam cerę mieszaną, która obecnie przekształca się w suchą ze skłonnością do trądziku i w tym wypadku tych kosmetyków powinnam unikać. Dałam im jednak szansę (trądzik jak na razie pięknie wyciszony a cera w stanie bardzo dobrym) i nie pomyliłam się - ani do maseczki ani do peelingu.

Maskę można kupić za grosze w Rossmannie. Ja na dodatek kupiłam ją jeszcze w promocyjnej cenie - o tak ;) Ma przyjemne, żółte opakowanie z jajeczkiem - tubkę a w niej 40 ml produktu. Wiemy już jak wygląda - a co z tym składem? Postanowiłam wyczytać i przedstawić jak się mają sprawy. A więc na pierwszym miejscu - uwaga! Woda. A dalej - gliceryna, Stearynian glicerynowy samoemulgujący (emulgator o słabym działaniu alergennym), glinka porcelanowa (w maseczce oczyszcza, wygładza, ściąga pory, działa również przeciwzapalnie), olej z nasion słonecznika (odżywia, łagodzi, działa przeciwzapalnie), oktylododekanol (ma właściwości ochronne, natłuszczające), panthenol (łagodzi podrażnienia), Parfum (zapach - może mieć sile działanie alergenne), alkohol cetearylowy (składnik konsystencjotwórczy - słabe działanie alergenne), fenoksyetanol (konserwant, ich wspomagacz lub ich rozpuszczalnik - słabsze działanie alergenne), kwas palmitynowy (zmiękcza, natłuszcza, wygładza), kwas stearynowy (emolient, zapobiega przesuszaniu skóry), guma ksantanowa (lekki emulgator - słabe działanie alergenne), benzoesan sodu (konserwuje - słabe działanie alergenne), białko jaja, witamina E (ujędrnia, działa odżywczo, przyśpiesza regenerację), kwas mlekowy (nawilża, odblokowuje pory, działa antybakteryjnie) i Etyloheksylogliceryna (konserwant, substancja bakteriobójcza o słabym działaniu alergennym). I to by było na tyle. Nie są to jakieś mega straszne składniki :)

Stosuję maskę 1 lub 2 razy w tygodniu - 10, 15 minut na oczyszczoną buzię a potem zmywam. Za pierwszym razem, faktycznie, zaraz po nałożeniu czułam pieczenie, ale ustąpiło po niecałej minucie :) Po zmyciu wodą skóra na policzkach była zaczerwieniona, ale i to szybko ustąpiło. Buzia już po tym pierwszym użyciu była gładsza i mięciutka w dotyku. Przy kolejnych użyciach nie było już pieczenia a zaczerwienienie było minimalne. Używam od czasu do czasu masek z kawasami i to dopiero mocne uderzenie, ale jakoś nie przerażam się pieczeniem i zaczerwieniem - tak ma być i jest to normalne działanie - w zamian skóra jest w fantastycznym stanie! Tak jest i w przypadku tej maski - nie zrażałabym się złymi opiniami i tym ,że może wystąpić pieczenie czy zaczerwienienie w czasie pierwszego użycia - moja dość wrażliwa cera z (na szczęście) pięknie wyciszonym problemem trądzikowym jest bardzo zadowolona z tej maski - używam jej miesiąc i jest naprawdę dobrze :) Dodatkowo daję plus za przyjemny zapach i bardzo dobrą wydajność. Jutro idę zapolować na piankę z tej serii ;)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zdecydowanie na nie

Również skusiłam się na zakup maski ze względu na niską cenę, która w żaden sposób nie wynagradza tego, iż po jednym użyciu maska wyląduje w koszu. Zastawiam się jakim cudem została dopuszczona do sprzedaży. Uważam, że powinni wycofać ten produkt skoro jak czytam u tak wielu osób wystąpiło podrażnienie skóry. Tak też było w moim przypadku, na początku lekkie pieczenie które ustąpiło, po czym przy zmywaniu okazało się, że skóra jest cała czerwona w dodatku sucha jakby poparzona, natychmiast nałożyłam aloes który trochę złagodził skutki działania tej maseczki. Zdecydowanie nie polecam , dodam że nigdy nie uczulił mnie żaden produkt jest to pierwsza taka sytuacja w całym moim życiu.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    63
    recenzji

    994
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    9
    recenzji

    885
    pochwał

    8,26

  3. 3

    4
    produktów

    273
    recenzji

    208
    pochwał

    5,68

Zobacz cały ranking