Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Glam, Glam-shop x MsDoncellita, Turbo Rozświetlacz `Turbo Hajlajt`

Glam, Glam-shop x MsDoncellita, Turbo Rozświetlacz `Turbo Hajlajt`

Średnia ocena użytkowników: 5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 6,5 g
Cena 45,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Turbo rozświetlacz MsDoncellita x GlamSHOP to idealne połączenie mocnego blasku z odcieniem szampana. Turbo Hajlajt będzie odpowiedni dla wielu karnacji nadając efekt mokrej skóry.
Produkt Polski, nietestowany na zwierzętach, bez składników odzwierzęcych.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 21

Średnia ocena użytkowników: 5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najpiękniejszy rozświetlacz w mojej kolekcji

Ten rozświetlacz jest wprost cudowny! Przeszłam przez wiele tego typu produktów w swojej historii makijażowej i nadal testuje inne, ale nie pojawił się jeszcze żaden inny, który dorównywałby temu chociaż w 80%. Co ja zrobię, gdy mi się skończy i nie będzie już dostępny - nie wiem.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najlepszy rozświetlacz jaki kiedykolwiek miałam

Najpiękniejszy rozświetlacz świata. Gdy go kupiłam odstawiłam wszystkie inne i tylko tego używam regularnie. W zależności od sposobu nałożenia można wydobyć taflę lub cudowne drobiny. Nie osypuje się, drobiny się nie przemieszczają, zostaje na twarzy cały dzień. Warto też dodać, że ciężko nakłada się na pędzel ale w niczym mi to nie przeszkadza. Jedyny zarzut mam do opakowania, które po kilku miesiącach użytkowania rozpada się. Polecam go każdej sroce.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

I to się nazywa BLASK

Moja miłość do rozświetlaczy jest ogromna, dlatego w kolekcji nie mogło zabraknąć również tego zachwalanego w internetach świecidełka. Przyznam, spełnił wszystkie moje oczekiwania. Nałożony na twarz daje przepiękną taflę błysku, która w ciągu dnia nie słabnie ani trochę. Ma cudowny uniwersalny szampańsko-złoty kolor. W opakowaniu jest go całkiem sporo, dzięki temu starczy na długo.
Jedynymi wadami jakie zauważam jest to, że przy nabieraniu bardzo się sypie w opakowaniu. Dodatkowo mimo pięknego designu, opakowanie jest słabo wykonane. Jestem estetką i te odstające, krzywo przyklejone magnesy dosyć mocno rzucają się w oczy.
Ale za 45zł (+koszty wysyłki) rozświetlacz zdecydowanie warty swojej ceny, można wręcz powiedzieć, że to must-have!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

HIT !

Co tu wiele mówić, błysk nieziemski, z kosmosu ???? świetny złoty rozświetlacz. Śmiało może stanąć obok amrezy czy rozświetlaczy od becca. Trzeba umieć go nakładać gdyż furorę robi gdy jest aplikowany pędzlem z włosia naturalnego. Łatwo z nim przesadzić ponieważ jest bardzo mocny, nikt nie przejdzie obojętnie obok takiego błysku. Serdecznie polecam i z pewnością kupię ponownie o ile będzie dostępny...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ideał :O

Turbo Hajlajt to mój pierwszy produkt z Glamshopu, który sprawiłam sobie na urodziny, w drugim rzucie, bo się nie załapałam w pierwszym ;)
To wygryw! Nie można go porównać z niczym innym - jest to wyjątkowy produkt. I choć mam swoje rozświetlacze "widoczne z kosmosu" to ten bije ich na głowę!
Miło, że jest w kartoniku - choć ten nie jest bez wad. Trochę widoczne okrągłe magnesiki, wokół wypraski troszeczkę widać tłustą obwolutkę. Ale mimo wszystko ma ciekawy, śliczny design, dedykację, i ogólnie jest miły w dotyku (taki smooooth laminat).
Rozświetlacz nałożony pędzlem (tak, da się, ale trzeba nim miziać po tafli a nie ciachać), daje już mocny efekt, nieco bardziej widać wtedy drobinki (ale nie brokat), ale nałożony palcem... lustrzany blask!
Tak naprawdę daje mocną taflę, zaś drobineczki są widoczne z bliska. Daje lekko złoty, szampański odcień na skórze.
Nie ma w sobie bazy, więc nie przyciemnia ani nie rozbiela. Jest ultra uniwersalny, dla wielu karnacji.
Poza tym zanosi się na wydajny produkt - choć trochę się zbija (taka mokra konsystencja) to mimo wszystko nie widać póki co abym go zużywała, nie ubywa go. Naprawdę jedno pociągnięcie robi efekt, więc szybko się nie skończy.
Naprawdę warto polować, nawet jeśli nie przepadacie za jutuberką (ja akurat ją lubię ;)) to sam produkt POWALA na kolana, i jest nie do podrobienia!
Cudo!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Blask widoczny z kosmosu

Na zakup skusiłam się, ponieważ lubię Martę MsDoncellitę i mamy podobny gust odnośnie rozświetlaczy. No i się nie zawiodłam. Odkąd otrzymałam to cudo, nie chcę już używać nic innego.
Konsystencja:
Jest to produkt prasowany, ale o konsystencji kremowej, mokrej. To może wpływać na trudność aplikacji, ale warto jest troszkę nad nim posiedzieć w celu wypracowania własnej techniki nakładania. Mi najlepiej sprawdza się wciśnięty w nieduży pędzel i rozprowadzony na policzku.
Kolor:
Dla osób które lubią raczej ciepłe rozświetlacze będzie on odpowiedni. Nie ma widocznej bazy, daje jedynie błysk, co sprawia, że nadaje się zarówno dla bladziochów jak i osób z trochę ciemniejszą karnacją.
Efekt:
Trafli, z lekkimi drobinkami, które widać w mocnym słońcu. Należy podkreślić, że nie jest to subtelne rozświetlenie i nadaje się jedynie dla osób, które takowe lubią. Nie do końca można je stopniować, ponieważ w grę wchodzi " duży błysk" albo "mega duży błysk".
Trwałość:
Od rana do wieczora, nie ulega starciu. Ładnie stapia się z powstającym na twarzy serum, nie "odcina się" jak potrafią niektóre drobinkowe rozświetlacze. Zawsze nakładam go na przypudrowaną wcześniej twarz i nie ma problemu z przyczepianiem się produktu.
Opakowanie:
Mi akurat podoba się design i fakt, że jest kartonowe i lekkie. Może jego jakość nie jest najwyższych lotów, aczkolwiek za te pieniądze nie można się za dużo spodziewać.
Cena:
Zdecydowanie taka jakość mogłaby kosztować dużo, dużo więcej, także tutaj ogromny plus. Używa się go w małej ilości, więc starczy na bardzo długo.

Przy lekko rozszerzonych porach lub niewielkich niedoskonałościach ujdzie, aczkolwiek przy większych problemach skórnych będzie je mocno podkreślał i nie będzie wyglądał ładnie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

tylko dla srok

Długo zastanawiałam się, czy kupić Hajlajt, bo naprawdę nie potrzebuję kolejnego rozświetlacza, ale w końcu się skusiłam, i bardzo się cieszę.
Ma formułę podobną do Rozświetlicy - bardzo mokrą, łatwo transferuje się na skórze, daje efekt tafli błysku bez przyciemniania/rozjaśniania policzka. Jest jednak dużo mocniejszy niż Rozświetlica, tak jak ona - ma malutkie drobinki, które w świetle sztucznym widać. Nie przeszkadza mi to ani trochę, lubię drobinkowe rozświetlacze, które błyszczą się nawet w słońcu.
Przy Rozświetlicy tego nie widzę, ale tutaj trzeba uważać z ilością produktu. Jedna warstwa wygląda ładnie, chociaż myślę, że jeśli ktoś ma niedoskonałości i bardzo duży problem z porami, to je - niestety - podkreśli. Ale więcej warstw można nakładać chyba tylko przy nieskazitelnej cerze bez widocznych porów. To nie jest problemem, bo ta jedna warstwa daje taki błysk jak kilka warstw innych rozświetlaczy, bądź nałożenie ich na mokro. Ładnie się klei do pudru, nie ma problemu z roztarciem. Jest bardzo wydajny, opakowanie - no cóż, jest, ale nie można więcej wymagać przy tej cenie i gramaturze.
Nie przyciemnia, nie powinien rozjaśniać. Ładnie się trzyma cały dzień.
Zdecydowanie świetny produkt wart zakupu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piąteczka

Turbo Hajlajt dostaje ode mnie 5*
-polski produkt
- w lekkim, kartonowym opakowaniu, grafika ok ale bez szału
- daje efekt mokrej skóry bez bazy kolorystycznej tj nie zmienia nam koloru w miejscu nałożenia natomiast daje blask, podobnie jak np. Amrezy ABH, ma tylko inną formułę
- nakładam go pędzlem z włosia naturalnego, dość sztywnym wg mnie wtedy najlepiej nabiera i rozprowadza drobinki
- mam małą uwagę co do trwałości, dość szybko znika z twarzy, drobinki migrują

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zakochałam się ????

Jestem absolutną maniaczką rozświetlaczy, lubię je zmieniać i moja kolekcja się powiększa. Martę jak i Hanię ogladam juz od dawna na yt i wiedziałam, że połączenie jakości kosmetyków z Glam Shopu z pomysłem i dbałością o szczegóły Marty to będzie sztos. I nie myliłam się. Rozświetlacz ma piękny szampańsko złoty kolor. Daje niesamowity blask,który można budować. Nie ma bazy kolorystycznej, czego się obawiałam,bo w opakowaniu wyglada na ciemny a ja mam bardzo jasną karnację. Jednak bez obaw,bo nie przyciemnia skory. Używam go teraz za każdym razem i jakoś nie mogę się przemoc by czasem użyć jednak czegoś innego. Świetna robota :)

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Aktualnie mój ulubieniec

Jestem bardzo zadowolona z tego rozświetlacza i aktualnie (już od jakiegoś miesiąca) jest to mój ulubieniec. Nie jest to może jakaś rewolucja w stosunku do pozostałych rozświetlacz Hani - mam wszystkie 3: rozświetlicę, bombonierę i teraz powstały we współpracy z Martą hajlajt. Różnice są między nimi subtelne - hajlajt natomiast wpada zdecydowanie w złoto-żółte tony. Są tak samo mocno intensywne i - stety bądź nie - drabinkowe.

Myślę, że nie sprawdzi się on u osób z niedoskonałościami w strefie, w której będzie używany - z pewnością podkreśli wszystkie otwarte pory i uwypuklenia. Mi nie sprawia to jednak większego problemu. Choć mam problemy z cerą to jednak strefa nad kością policzkową jest OK i rozświetlacz tam nałożony wygląda ładnie i estetycznie.

W swojej kolekcji nie mam w sumie nic tak intensywnego jak to cudo. Z bliska może wydawać się niezbyt elegancki, jednak z daleka i w słońcu daje piękny efekt mokrej skóry. Ostatnio taki właśnie efekt cenię sobie najbardziej, i jak na razie w odstawkę poszli dotychczasowi ulubieńcy z too faced, bacca, czy sesique :) Jeżeli chodzi o ostatni z wymienionych - wydaje mi się, że klasyczny rozświetlacz z sensique może stanowić niezły zamiennik dla hajlajtu. Tamten ma jednak trochę pudrowej bazy, co nieco zmienia końcowy efekt na skórze. Jest to jednak podobny ton złotka na buzi :)

Intensywność rozświetlacza można w prosty sposób budować - od delikatnego połysku na poliku do blasku, który widać z księżyca. Bardzo mi to odpowiada - choć jestem wielką fanką rozświetlenia nie zawsze mogę sobie pozwolić na taki błysk :D Produkt też bez problemu nakłada mi się na pędzle- zarówno syntetyczny Hakuro jak i pędzle z naturalnego włosia z Glam Shopu.

Wielki plus za opakowanie - jest to dla mnie dużo bardziej praktyczne niż dotychczasowe rozświetlacze, dla których musiałam organizować palety magnetyczne.

Polecam :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Halo NASA widać mnie ?

Zakochałam się w tym rozświetlaczu ! Jaki on daje błysk ! Mam wrażenie że widać mnie z kosmosu :D. Daje piękny efekt blasku, taka tafla , nie wchodzi w pory ani nie zaznacza ich. Dla mnie idealny i do tego mega wydajny ! Warto wypróbować !!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

BLAAASK!

Mój ulubieniec ❤
Rozswietlacz daje efekt pięknej tafli , w słońcu są widoczne malutkie drobinki co mi osobiście nie przeszkadza.
Wygląda cudownie na buzi.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    3
    produktów

    220
    recenzji

    296
    pochwał

    10,00

  2. 2

    84
    produktów

    52
    recenzji

    727
    pochwał

    9,66

  3. 3

    26
    produktów

    23
    recenzji

    668
    pochwał

    7,83

Zobacz cały ranking