Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

TreetS, Traditions, Healing In Harmony, Body Salt Scrub (Peeling do ciała)

TreetS, Traditions, Healing In Harmony, Body Salt Scrub (Peeling do ciała)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 375 g
Cena 25,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Złuszczający peeling do ciała z tradycyjnym olejem z pestek winogron i rozmarynem z Alp, który odżywia i ujędrnia skórę. Delikatnie złuszcza skórę, pozwalając jej oddychać. Pomaga poprawić koloryt i równowagę skóry. Pozostawia skórę cudownie pachnącą. Szanujemy matkę naturę. Bez SLS, SLES, parabenów, silikonów, barwników i olejów mineralnych.

Cechy produktu

Pojemność
>250ml
Właściwości
nawilżający, ujędrniający
Formuła
zapachowa
Opakowanie
w słoiku
Struktura
gruboziarniste
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 3

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Tak, tak, tak!

Kocham gruboziarniste, ostre peelingi! Scrub idealny musi mocno szorować moje ciało i bazować na soli, cukrze i duuużej ilości olejku. Ten niepozorny produkt prawdopodobnie nigdy nie wpadłby w moje ręce, gdyby nie prezent, który dostałam ;) Szata graficzna jest tak skromniutka, że nigdy nie przykuła mojego wzroku w Hebe, a tam notorycznie przechodziłam obok niego niewzruszona. Ale do rzeczy ;)
W okrągłym plastikowym słoiczku otrzymujemy prawdziwe cudo! Tak, jak wspominałam, szata graficzna bez szału, sporo informacji, ale jakoś nie przykuwa uwagi. W środku wygodna szpatułka do nabierania produktu. Słoiczek jest wygodny, lekki i dobrze się sprawuje.
Gdy tylko przekręciłam wieczko, myślałam, że odpłynę - ale zapach :D Idealny na aktualnie panujące ponure i zimne wieczory :D Scrub ma przepiękny zapach - pachnie ziołowo, odświeżająco, lawenda, rozmaryn, szaleństwo! Ten zapach przywodzi mi na myśl najprawdziwsze spa, saunę ziołową, łaźnię parową - moja łazienka zmienia się w najprawdziwszy gabinet odnowy biologicznej! Całe pomieszczenie wypełnia się aromatem kosmetyku, a moje ciało po kąpieli pięknie i długo pachnie.
Jeśli chodzi o działanie to jestem zachwycona! Scrub ma gęstą, zbitą konsystencję. Gruba sól z malutkimi, czarnymi drobinkami. Jest sucha, ale zatopiona w sporej ilości olejku. Jest bardzo ostry, mocny, taki jak lubię! Mocno szoruje ciało, które po kąpieli jest nieziemsko gładkie i mięciutkie. Skóra wygląda jak nowonarodzona :D Ma piękny, zdrowy koloryt, dzięki olejkom jest nawilżona i wchłania każdą ilość balsamu, jaką nałożę. Aczkolwiek, po sesji z tym peelingiem czuję taki komfort, że balsam nie jest koniecznością.
Oczywiście chwalę także za cudowny, bogaty skład, świetną wydajność i niską cenę za tak doskonały jakościowo kosmetyk.
Podsumowując - obowiązkowy produkt w łazience każdej z nas. Nie ma nic lepszego po ciężkim dniu, niż prysznic z tym oto peelingiem, który przenosi nas do innego świata :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Niesamowity relaks w sercu alpejskiego lasu :) ja jestem jak najbardziej na TAK

To co może innych zachwycić to innym może się nie spodobać,ja jestem ogromną fanką mocnych zdzieraków do ciała i bardzo często sięgam po nowości,jeśli chodzi o skórę to moja jest raczej normalna,bez uczuleń,dojrzała bo wiek 40 z hakiem ;),niestety nie jest już tak jędrna i zwarta jak bym sobie tego życzyła,męczy i dręczy ją cellulit szczególnie na udach więc wszelkiego rodzaju balsamy czy żele niwelujące ten urok ;) są zawsze wskazane.

To moje pierwsze spotkanie z marką TreetS i wiem jedno z pewnością nie ostatnie bo w zapasach czeka już kolejny mam nadzieję sztos :).

Peeling był dostępny w sieci Hebe,stał ostatni sam osamotniony, widać było że po jakiś “czystkach-wyprzedażach” na półkach, dodatkowo cena po przecenie 17 zł za 350 g,także wylądował w koszyku.

Opakowanie to kwadratowy kartonik w odcieniach delikatnego fioletu oraz bieli,z przodu mamy logo marki a także wizerunek przedstawiający twarz babci -babuleńki,za to w kartonie mamy słoik o pojemności 375 g również w kolorze zgaszonego fioletu z białą nakrętką na której jest wytłoczone logo marki,dodatkowo wnętrze jest zabezpieczone sreberkiem przed niechcianymi paluchami oraz znajduje się załączona mała fioletowa plastikowa łyżeczka do nakładania peelingu.

Pierwsze co mnie uderzyło po otwarciu to ZAPACH!O rany poczułam się jak w alpejskim ekskluzywnym kurorcie,olejki eteryczne wręcz wybuchły ze zdwojoną siłą ehhh błogo :D,to tak jakbyście wkroczyły do lasu gdzie sosny,świerki,modrzewie,jodły wydzielają to co dla nich najpiękniejsze tu za to prym wiedzie rozmaryn,jest to peeling solny rozmarynowy z olejem z winogron.

Konsystencja przypomina mi zwartą ale nie sprawiająca problemów przy stosowaniu masę solną,natomiast po rozsmarowaniu dłońmi zmienia się według mnie w gęsty-mokry piasek( o ile piasek może być gęsty :D ),kolor peelingu biały z iskrzącymi kryształkami i małymi ziarenkami z pestek winogron,widać warstwę olejową ale jest jej niewiele i produkt dzięki temu jest bardziej zwarty.

Za to działanie o rany!Rewelacyjnie złuszcza martwy naskórek,nie ucieka z dłoni dzięki czemu można wypolerować każdą część ciała i cieszyć się masażem( ja przy całej “polerce” ciała zużyłam około 5-6 łyżeczek)peeling jest ostry ale dzięki zawartości olejku czuć jak rozpuszcza się na ciele po kontakcie z wodą,uda zdecydowanie w lepszej kondycji,gładkie,mniej grudek,nierówności tak samo z pośladkami,również brzuch a także ręce łatwiej chłoną wszelkiego rodzaju mazidła typu balsamy czy musy.

Podsumowując,a ja się zachwycałam White Flowers,szczere to ten bije go na głowę!
I ja polecam Wam ogromnie!

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Szału nie ma

Peeling jest zamknięty w bardzo eleganckim, porządnym plastikowym słoiczku. Do peelingu dołączona jest mała szpatułka, która przydaje się do jego użytkowania. Plusem peelingu jest na pewno to, że nie pozostawia on takiej nieprzyjemnej, oleistej warstwy na skórze, a także to, że naprawdę złuszcza martwy naskórek. Niestety jego zapach jest według mnie okropny - przywodzi na myśl ciężkie męskie perfumy, którymi później "pachnie" cała łazienka. Na uznanie zasługuje na pewno naturalny skład i drobinki peelingujące (sól), ale ten zapach jest straszny. Bardzo możliwe, że inne peelingi z tej serii mają ciekawsze zapachy.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    266
    recenzji

    440
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    887
    pochwał

    8,14

  3. 3

    1
    produktów

    155
    recenzji

    526
    pochwał

    7,99

Zobacz cały ranking