Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Oriflame, Giordani Gold, Gel Eyeliner (Żelowy tusz do kresek)

Oriflame, Giordani Gold, Gel Eyeliner (Żelowy tusz do kresek)

Średnia ocena użytkowników: 2,5 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Marka
Pojemność 4 ml
Cena 33,85 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kreska narysowana kremowym żelem wygląda super gładko i ma intensywny połysk. Szybko schnie, na długo zachowuje perfekcyjny wygląd. Możesz wykonać żelem wyrazistą kreskę lub ją rozetrzeć, by uzyskać miękki, przydymiony efekt.

Cena: 33,85zł / 4g
/s/

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 2,5 /5

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Rozczarowanie...

Idealna konsystencja żelowego eyeliner\'a to taka delikatnie mokra. Musi dawać ona poślizg, inaczej ciężko o precyzyjną kreskę na powiece. Ten był suchy, zbity, twardy. Był zaprzeczeniem tego, co cenię w żelowych eyeliner\'ach. Dołączony pędzelek prędzej nadawał by się do brwi. Wysechł po niecałych 2 tygodniach użytkowania. Jedyny plus należy się za eleganckie opakowanie.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1: Deep Black

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Najgorszy jaki miałam

Jest okropny.
- pędzelek dołączony w zestawie nadaje się tylko do brwi
- osypuje się
- ciężko nim coś namalować
- szybko wysechł w słoiczku
- jest drogi
- za połowę jego ceny kupię świetny eyeliner z essence

Używam tego produktu od: dwa miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedno

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Męczarnia

Kreski to podstawa mojego makijażu.

Ten produkt nie ma plusów, kompletnie nie spełnia swojej funkcji.

- Wysoka cena, beznadziejny pędzelek w zestawie.
- - Konsystencja jest kremowa, a nie żelowa, tragicznie się nakłada, tworzy grudki, kolejna warstwa zdziera poprzednią.
- - - Pigment jest blady, słabo trzyma się powieki.

Używam tego produktu od: 2 lata temu.
Ilość zużytych opakowań: 1 (zielony).

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Okropna pomyłka

Zacznę od tego, że zamówiłam eyeliner w kolorze czarnym, a dostałam w zielonym. Nie wiem od czego to zależy, od konsultantki która błędnie przeniosła moje zamowienie na formularz, czy Oriflame z racji wyprzedaży tego produktu podesłało to co im zostało.

W każdym razie otrzymałam kolor zielony, z którego na początku nie byłam zupełnie zadowolona. Nie podoba mi się to co obiecuje producent, nazywając ten produkt \'żelowym tuszem do kresek\' - ten produkt ma całkiem inną konsystencje i w moim odczuciu bardzo daleko jej do konsystencji żelowej. Moim zdaniem to konsystencja kremowa, która i tak pozostawia wiele do życzenia.

Praca z tym linerem to jakiś żart. Na początku swojego \'życia\' sprawował się całkiem znośnie. Był miękki i jakoś nabierał się na pędzelki. Kreskę robił dziwną, nierówną. Produkt na oku zbijał się w mini grudki- trzeba było go poprawiać i poprawiać. Do tego w połowie dnia kruszył się i odpadał. Dodam, iż zawsze używam bazy pod cienie. Po miesiącu współpracy- wysechł na wiór i pękł w połowie. Nawet nie mam ochoty go reanimować, szkoda mojego czasu.

Co do opakowania. Śmiać mi się chciało jak dostałam ten produkt wraz ze swoim zamówieniem. Jak można pakować eyelinery w plastikowe opakowanie, rozumiem, żeby wieczko było wykonane z plastiku, ale cały słoiczek? Dzięki temu "świetnemu" opakowaniu produkt tak szybko stracił na wartości. Cieszę się, że nie kupiłam go w cenie regularnej, tylko w katalogowej wyprzedaży za ok 13-15 zł. Co nie zmienia faktu, ze mogłam kupić sobie jeszcze jeden liner z Essence i być zadowolona w 100%.

Nie wiem dlaczego, ale tego zakupu żałuje najbardziej w całym zbiorze bubli jakie udało mi się kiedyś zakupić.

NIE POLECAM

Używam tego produktu od: już nie używam, ale męczyłam się z nim miesiąc
Ilość zużytych opakowań: jedno w trakcie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

świetny ale PO 4 MIESIACACH WYMAGA REANIMACJI ;//

Niezaleznie od panującej mody kreska na mojej powiece gra pierwsze skrzypce dlatego tez eyeliner jest niezbędnikiem w mojej kometyczce i nie wyobrazal sobie zycia bez niego.
jak to mowia „nie z jednej miski się jadło” i to wiele lat wiec w temacie eyelinerow laikiem nie jestem;)
moja przygoda z zelowy z Oriflame (soft black) zaczęła się niecaly rok temu kiedy to dostałam ów maleństwo w prezencie. Wyznając zasade „eyelinerow nigdy dość” ucieszyłam się na myśl o przetestowaniu go pomimo iż nie jestem wielbicielka kosmetykow Oriflame.

Po pierwszym dniu zastosowania go wiedziałam już ze nasza przyjazn ma szanse rozwinąć się na dłużej gdyż:

- czern jest nasycona i nie blednie w ciągu dnia

- nie rozmazuje się pomimo łez szczęścia, smutku czy nieprzyjaznych warunków atmosferycznych :)

- po wyschnieciu nie czuc nieprzyjemnego uczucia ściagniecia

-nie podraznia powieki

- łatwy w aplikacji

- nałożony nawet bez bazy wytrzymuje bez poprawek spokojnie 8 godzin

- pojemniczek zajmujący mało miejca w kometyczce

- przy demakijażu oka nie trzeba pecjalnie się gimnastykować aby go usunac

- cena tez nie jest kolosalna

Czego wymagac więcej :)!!!?!! A jednak…..

Tak się składa ze bylam w trakcie używania innego eyelinera wiec postanowiłam zuzyc najpierw tamten zanim wroce do beztroskiej przyjazni z tym cudeńkiem zelowym.

Jakie było moje zdziwienie kiedy po otwarciu eyelinera PO NIESPELNA 4 MIESIĄCACH moim oczom ukazała się WYSCHNIETA SPEKANA POWIERZCHNIA niczych czarne stepy na której można było połamać sobie pędzelek. Nie wiem czy producent nie przewidział dłuższego stosowania niżeli 4 miesiace ale pierwszy raz widziałam żeby eyeliner zachowal się w taki sposób po tak krótkim okresie…O_o


Już miałam wyrzucić swoje cudeńko do kosza ale w akcie desperacji i ratowania tej milosci dolałam nieco wody ( wiem wstyd się przyznać). Przez chwile mieszałam szpatułka az uzyska łam w miare jednolita mase. Reszte wody odlałam a powierzchnie dokładnie osuszyłam chusteczka aby nie zostały żadne kropelki wody. Co prawda nie udało mi sie już uzyskac pierwotnej konsystencji :)mimo wszystko maluje i spisuje się calkiem niezle :) zobaczę ile razy przyjdzie mi w ten sposób się z nim rozprawiać zanim go zuzyje bo co jak co ale jest wydajny.
Pomimo przezyc jakie mi zafundował i pewnych niedogodności jestem sklonna zakupić kolejne opakowanie. Moja powieka nie należy do najłatwiejszych i każdy kosmetyk potrafi zweryfikować. Niech to będzie taka moja dojrzała i swiadoma milosc, ŚWIADOMI SWOICH WAD i JESZCZE BARDZIEJ ŚWIADOMI ZALET :)
Chociaż znając zycie za jakiś czas znow skusze się i zdradzę go szukając tego idealnego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Oj nieładnie....

Kupiłam jak tylko się pojawił. Miałam dwa kolory: brązowy i zielony.
I co?

:) kolory ładne - ładnie wyglądały na oku
:) trwały, nie mazał się
:) poręczny słoiczek
:) cenowo ok

ale

:( na ok. cztery tygodnie zaprzestałam stosowania bo testowałam inne produkty. I co? I zeschły się na kamień. Otwieram, zaglądam, a tam pustynia Kalahari

Pod tym względem Ori się nie popisało. Nie kupię, bo zdążyłam już zainwestować w Duraline:)

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: dwa

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie kupujcie

Miałam wszystkie 3 kolory z pędzelkiem GG(on był rewelacyjny-żałuje ze i jego oddałam)
SAME MINUSY

-Kolory sa ciemne i nie wyglądają tak jak na zdjeciu.
-Są trudne w współpracy.
-Konsystencja nie jest żelowa lecz zaschnięta masa którą nie da sie robić ładnych kresek bo paćka sie i nie trzyma powieki
-Pigment nie zostaje na powiece.

Używam tego produktu od: 0,5 miesiąca został już dawno zwrócony
Ilość zużytych opakowań: 2-3 razy użyty

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

taki sobie

ogolnie taki sobie.
nie pamietam ceny,ale wiem,ze kupilam go w promocji.
na poczatku byl ok,ale po kilku mcach zaczal wysychac.
na chwile obecna lezy w kosmetyczce,
nie pamietam,kiedy ostatnio go uzywalam,bo mam inny w pisaku.
wiem,ze napewno juz go nie kupie.
kolor ladny,gleboka czern.
opakowanie takie normalne,zwyczajne.
kolejny raz dalam szanse produktowi typu oriflame lub avon i niestety zawiodlam sie.....

Używam tego produktu od: kilku mcy,ale juz nie uzywam
Ilość zużytych opakowań: jeden sloiczek

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

taki sobie

mam go odkąd się pojawił. No i dla mnie jest taki sobie. Zaczął mi wysychać. Po kilku miesiącach musiałam ściągnąć pierwszą warstwę ponieważ była tak sucha, że eyeliner już nie malował tylko zaczął robić grudki. Fakt kolor ładny i łatwo się go aplikuje.

Używam tego produktu od: odkąd się pojawił
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Uwielbiam go!

Jestem w nim zakochana!

Kosmetyk jest bardzo wydajny, robi piękną czarną kreskę na powiece.

Nie zasycha, jak np. eyeliner z Inglota!

Mega trwały (miałam taką sytuację, że pomalowałam się ok. 16, poszłam potem na dyskotekę, wróciłam do domu - wiadomo, że o 5 rano w niepewnym stanie nie chce się zmywać makijażu toteż poszłam spać i wstałam o 14 i kreska dalej była perfekcyjna!) przy czym lekko schodzi po użycia produktu do demakijażu.
Dla mnie idealny!!!!

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: wciąż pierwsze

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

świetny

Kupiłam ten kosmetyk jakiś czas temu i jestem bardzo zadowolona, żel do kresek jest trwały i wydajny, dobrze się go nanosi na powiekę. Z czystym sumieniem Polecam Wszystkim !!!

Używam tego produktu od:2 misiecy
Ilość zużytych opakowań:w trakcie 1

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    2
    produktów

    9
    recenzji

    402
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    36
    recenzji

    317
    pochwał

    9,93

  3. 3

    0
    produktów

    108
    recenzji

    80
    pochwał

    9,40

Zobacz cały ranking