Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Avene, XeraCalm A.D, Balsam uzupełniający lipidy

Avene, XeraCalm A.D, Balsam uzupełniający lipidy

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 200 ml
Cena 65,00 zł
Pojemność 400 ml
Cena 120,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam przeznaczony dla bardzo suchej skóry niemowląt, dzieci i dorosłych: skóra skłonna do atopowego zapalenia skóry- skóra skłonna do podrażnień, zaczerwienień i swędzenia wywołanego nadmierną suchością.
Odżywiająca formuła zawiera składniki wyselekcjonowane ze względu na ich skuteczność i bezpieczeństwo:
-Kompleks I-modulia ® zmniejsza uczucie świądu wywołanego suchością skóry oraz koi zaczerwienienia i podrażnienia spowodowane jej nadreaktywnością.
-Cer-Omega- lipidy przypominające te znajdujące się w skórze, pomagają regenerować, odżywiać i wzmacniać jej warstwę ochronną.
-Woda termalna Avene koi i łagodzi podrażnienia, zmiękcza skórę
0% konserwantów.
Niekomedogenny
Szanuje mikrobiom skóry

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 141

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Balsam do zadań specjalnych

Ze względu na to, że cała moja rodzina boryka się z AZS ( atopowe zapalnie skóry) przetestowaliśmy wiele znanych produktów- emolientów. Przyznam, że nie spodziewałam się jakiś spektakularnych efektów po balsamie XeraCalm A.D, ale efekt po jego zastosowaniu bardzo miło mnie zaskoczył.

Produkt znajduje się w wygodnym opakowaniu w formie tuby z pompką, dzięki czemu aplikacja jest higieniczna i wygodna. Konsystencja balsamu jest średnio-gęsta, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Dodatkowym atutem balsamu jest brak w składzie takich dodatków jak konserwanty, alkoholu czy barwników. Produkt stosowałam wspólnie z mężem oraz córką, po regularnym stosowaniu u każdego z Nas znacząco zmniejszyło się uczucie suchości skóry, pieczenie oraz zaczerwienienie.

Najważniejszym czynnikiem było dla Nas złagodzenie uczucia świądu spowodowanego AZS. Polecam go całej rodzinie od niemowlaka po osoby starsze, to naprawdę produkt godny zaufania.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mój cud wszechczasów

W okresie jesienno-zimowym skóra moich łydek jest w okropnym stanie. Swędzi, łuszczy się, jest ściągnięta i "tkliwa". Przez lata, kiedy wypróbowałam 17263 różnych produktów, a żaden mi nie pomagał, po prostu nauczyłam się z tym żyć. Po produktach XeraCalm od Avene nie spodziewałam się niczego, a tu... absolutne WOW! Po 1) brak zapachu. To ogromny plus. Wiele perfumowanych balsamów, nakładanych na tak podrażnioną skórę sprawiało, że wyłam bo piekło i szczypało, i pogarszało sprawę. Po 2) faktycznie te produkty koją. Szczególnie balsam przynosi niesamowitą ulgę. Jest gęsty. Wydawało mi się, że przez konsystencję nie wystarczy na zbyt długo, ale jest wydajny. Mój patent - rozgrzewam go lekko w dłoniach, które dokładam do skóry, żeby go nałożyć w miarę wszędzie i wtedy rozsmarowuję po całości. Dosyć długo się wchłania, ale właśnie ta warstwa okluzyjna jest wybawieniem, więc absolutnie mi to nie przeszkadza. Po 3) balsam idealnie sprawdza się jako produkt łagodzący po goleniu, a czasem, kiedy w pachwinie obetrze mnie bielizna to i wtedy idzie w ruch. Po 4) balsam jest jedynym produktem, który faktycznie nakładam na skórę regularnie 1-2x dziennie, a to dlatego że faktycznie widzę i faktycznie czuję działanie. Czasem z lenistwa myję nawet twarz olejkiem i nakładam na twarz balsam i też mi to służy. Po 5) jakoś tak, nie do końca polubiłam się z opakowaniem. Miękka butelka ucieka mi z rąk, kiedy chcę dołożyć balsamu a mam już natłuszczone dłonie. Po 6) odstrasza mnie trochę cena, to nie są najtańsze produkty na świecie, ale muszę przyznać z ręką na sercu, że są warte każdej złotówki. Mój problem ze skórą jest sezonowy, więc na 100% pod koniec roku zaopatrzę się w zestaw olejku do mycia i balsamu XeraCalm, bo bardzo mi pomogły. Odzyskałam komfort i spokój. Mogę spokojnie nosić cienkie rajstopy, bo moje łydki nie wyglądają jak dwa martwe, zasuszone warany. Trudno mnie zadowolić, rzadko kiedy coś widoczne u mnie działa, a tu taki cud. Jestem wdzięczna, że miałam okazję przetestować produkty Avene.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo dobry produkt,napewno będę do niego wracać.

Bardzo dobrze sprawdza sie dla podrażnionej skóry. Wskazany dla cery trędzikowej po kuracji antybiotykowej. Produkt jest tłusty, ale osobiście jest to dla mnie plus. Idealnie sprawdza sie jako krem na noc. Zapach jest neutralny,delikatny, można powiedzieć, że przyjemny. Szybko sie wchłania i nawilża skórę na długi czas. Koi i regeneruje skórę. Dobrze sie sprawdzi jako produkt po depilacji woskiem. Opakowanie z pompką bardzo praktyczny. Produkt dzięki swojej gęstości jest bardzo wydajne.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Skuteczny, ale jednocześnie lekki

Zestaw XeraCalm A.D od Avene otrzymałam od Wizażu w ramach akcji testerskiej. Bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość, ponieważ od kilku lat zmagam się z AZS, a od dzieciństwa z ekstremalnie suchą skórą. Co prawda nie przepadam za aptecznymi emolientami, bo co dziwne na większość moja skóra reagowała zaczerwienieniem i pieczeniem. Do tych kosmetyków również podeszłam z lekką dozą ostrożności, ale moje obawy okazały się bezpodstawne, a ja mogłam cieszyć się ze stosowania m.in. tego oto balsamu.

Balsam posiada biały kolor i teoretycznie powinien być bezzapachowy. W praktyce posiada zapach typowy dla kosmetyków bez dodanych aromatów. Trochę olejowy, trochę pochodzący z użytych surowców.
Formułę ma gęstą i stabilną po zaaplikowaniu na skórę. Jest delikatnie tępy podczas rozprowadzania, dlatego lepiej nałożyć go ciut więcej, niż standardowo.

Co dla mnie istotne, to balsam nie zostawia tłustej i oblepiającej warstwy. Nie bieli i całkiem sprawnie się wchłania. Nie klei się do ubrań. Na ciele pozostawia przyjemny, nawilżający film. Podoba mi się w nim przede wszystkim to, że nie jest to parafinowa maź (chociaż jest ona w składzie), która po zmyciu odkrywa dalej przesuszoną i zmęczoną skórę. Tutaj dostałam realne nawilżenie, komfort i ukojenie, a z każdym kolejnym dniem również odbudowę. I nawet teraz przy większych mrozach i wypadach na sanki nie przypłaciłam zabawy na śniegu pierzchnięciem i pękaniem naskórka.
Nie zapycha i ani razu nie spowodował u mnie nasilenia objawów, czyli pieczenia tuż po aplikacji, co często zdarzało się w przypadku innych emolientów.

Wśród dermokosmetyków próżno szukać naturalnych składów i w tym przypadku również go nie znajdziemy, chociaż i tak wyróżnia się na aptecznych półkach.
Bazą jest tutaj woda termalna, parafina, gliceryna i emolient - trójgliceryd. Zaraz później olej z wiesiołka, wyciąg z bakterii z wody termalnej (odpowiedzialnej za redukcję świądu), arginina i wit. E.
Jak i w przypadku olejku nie ma tutaj barwników, zapachu i szkodliwych konserwantów. Jest całkiem ok.

Balsam znajduje się w bardzo higienicznej tubie z pompką airless, dzięki czemu produkt nie jest wystawiony na niekorzystne działanie bakterii, co niezwykle istotne dla osób o wrażliwej skórze. Pompka zabezpieczona jest zatyczką. A tuba dodatkowo zapakowana w kartonik z masą informacji przydatnych dla atopowców.
Tuba wykonana jest z elastycznego tworzywa, białego i nieprzezroczystego. Grafika ogranicza się do napisów, co charakterystyczne dla marki.

Cena niska nie jest, ale mamy doczynienia z kosmetykiem aptecznym i z marką, która wykorzystuje innowacyjne składniki, których działanie udowadnia badaniami. Chociaż wiadomo, że chęć wydania jakiejkolwiek kwoty, to już sprawa czysto indywidualna.
Ja jestem z balsamu zadowolona, jego działanie pozytywnie mnie zaskoczyło, więc pewnie będę do niego wracać.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobrze nawilża, przyjemny w uźyciu.

Balsam jest łagodny i ma przyjemną konsystencję. Dobrze nawilża i szybko się wchłania. Polecam dla osób z problemami skórnymi, widocznie łagodzi drobne problemy skórne i pozostawia skórę przyjemną w dotyku i dobrze nawilżoną.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Balsam który regeneruje skórę całego ciała

Moja skóra jest bardzo sucha, na łydkach moja skóra zimą bardzo swędzi, gdybym mogła to drapałabym do krwi!
Po pierwszym użyciu, to uczucie się zmniejszyło, już po kilku dniach zniknęło. Teraz smaruje się nim 2-3 razy w tyg aby podtrzymać efekt.
Wypróbowałam go również na suchej skórze twarzy, również pomógł ale pod makijaż nie polecam bo zostawia lekką warstwę.
Brak zapachu w tym produkcie, jest jak dla mnie na plus.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wydajny przyjaciel podrażnionej skóry

Oczyszczający olejek do kąpieli uzupełniający lipidy i Balsam uzupełniający lipidy współgrają ze sobą idealnie i zapewniają świetną ochronę przed świądem i zaczerwienieniem skóry.

Już od pierwszego użycia balsamu uzupełniającego lipidy znika uczucie swędzenia po. Bardzo wydajne i antybakteryjne opakowanie sprawia, że można je brać ze sobą wszędzie.
Mam skórę bardzo podatną na podrażnienia, łatwo się czerwieni i swędzi.
Zdecydowanie polecam każdemu z atopową i wrażliwą skórą (mój dermatolog się przyłącza, to on pierwszy zapoznał mnie z Avene).

Plusy
+gęsta konsystencja balsamu
+wydajność
+opakowanie z pompką(bardzo mała ilość produktu po jednym naciśnięciu co może być zarówno wadą jak i zaletą)
+w 100% spełnia swoje obietnice (koi i nawilża skórę)
Minusy
-zapach (bardzo wyczuwalny podczas nanoszenia i do paru godzin na skórze, szczególnie ciężko go znieść po posmarowaniu twarzy)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Genialny balsam dla skóry suchej i podrażnionej

Każda zima sprawia, że moja skłonna do przesuszenia skóra wręcz wariuje. Staje się wówczas sucha do granic możliwości, pęka, piecze a nawet swędzi. Miejscami bywa zaczerwieniona i bardzo trudno jest mi ją ukoić i wyciszyć. Sprawdziłam wiele różnorodnych, specjalistycznych i aptecznych produktów. Z marką Avene mam styczność po raz pierwszy - dziękuję Klubowi Recenzentki za możliwość przetestowania olejku do kąpieli oraz balsamu do ciała z serii XeraCalm :) Moja recenzja dotycząca olejku została już dodana, a teraz przyszła pora na podzielenie się opinią na temat balsamu :)

Balsam posiada minimalistyczne opakowanie ze skromną, charakterystyczną dla marki grafiką. Pomimo tego, że jest to tuba, zostało ono wyposażone w wygodną pompkę, dzięki czemu aplikacja produktu jest precyzyjna, higieniczna oraz wygodna. Trafiło do mnie opakowanie o pojemności 200 ml, którego cena regularna jest bardzo przystępna. Balsam ma biały kolor i treściwą, gęstą konsystencję. Mimo tego świetnie, bezproblemowo aplikuje się go na skórze, przy czym też błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Producent opisuje go jako bezzapachowy, ja jednak wyczuwam w nim delikatny, nienachalny, praktycznie ledwo wyczuwalny zapach.

Balsam stosowałam codziennie przez niemal miesiąc - głównie na ciało i dłonie, sporadycznie także na twarz. I muszę przyznać, że stanowi rewelacyjny, łagodzący, odżywczy i nawilżający kompres na suchą, zaczerwienioną i popękaną skórę. Błyskawicznie przynosi ukojenie, wycisza, i regeneruje. Łagodzi podrażnienia i świąd, przywraca miękkość i zdrowy wygląd skóry. Różnica jest widoczna już po kilku dniach - suche miejsca stopniowo zanikają, a w ich miejscu pojawia się zdrowo wyglądający naskórek. Już na początku stosowania balsamu przeżyłam bardzo miłe zaskoczenie - pamiętam, że na moich dłoniach, pomiędzy palcami miałam kilka podrażnień po użyciu detergentów. I one także zostały przez ten balsam zaleczone i zniwelowane w ciągu zaledwie kilku dni. Zniknęły bezpowrotnie!

Balsam jest idealny nie tylko dla suchej i podrażnionej skóry dorosłej osoby. Sprawdza się także w przypadku delikatnej i wrażliwej skóry niemowlęcia. Jest bezpieczny, nie powoduje podrażnienia czy uczulenia. Po zastosowaniu go u mojej 7-miesięcznej córeczki, jej skóra była gładka, mięciutka i przyjemna w dotyku.

Podsumowując, jest to naprawdę godny uwagi balsam, który spełnia obietnice producenta. Idealnie sprawdza się w przypadku skóry bardzo, wręcz skrajnie przesuszonej, podrażnionej, popękanej, swędzącej. Skutecznie łagodzi podrażnienia, niweluje zaczerwienie i przesuszenie, nawilża i zabezpiecza naskórek. Do tego jest naprawdę bardzo wydajny i wystarcza na długo. Będę do niego wracać, dla mnie 5/5 gwiazdek. Cudo!

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Polecam osobom które mają alergiczną wrażliwą suchą skórę

Opakowanie jest super. Bardzo wygodne używać krem. Zapach jest nieprzyjemny, ale szybko się znika. Spróbowała cała rodzina i koleżanka. Wszyscy zostałyśmy zadowoleni. Zdecydowałam przetestować ten produkt, ponieważ u córki zaczęła się alergia na chłód. W nocy nie mogła się zasnąć, bo cały czas zwiedziło cało ciało, zwłaszcza brzuch i plecy. Po trzecim stosowaniu wszystkie rany stały mniej widoczne + zaczęła się dobrze spać. Córka nie chciała używać olejek i balsam ponieważ nie podobał się zapach produktów,ale po trzecim stosowaniu już milczała, bo zauważyła efekt. (Córce 7lat). Druga córka jest nastolatką i czasami ma problemy zwiedzenia w intymnych miejscach, ciekawe fakt, że też pomógł. Ja nie miałam podobnych problem,ale przetestowałam olejek, żebym zobaczyć czy będzie potrzeba nawilżenia balsamami po stosowaniu olejkiem. Nie było potrzeby, chociaż na początku też nie podobał mi się zapach, ale ten zapach szybko zniknął. Przyjaciółka (38 lat) przyjechała do Polski i odrazu zaczęła się u niej alergia na chłód. Po stosowaniu produktów swędzenie zniknęło na jakiś czas. Polecam ten produkt, kto ma wrażliwą, suchą skórę i dla osób, które mają alergię na chłód i mrozy. PS tak jak córka miała rany po swędzeniu ona zaczęła się płakać że u niej bolą ranki kiedy zmywalam olejek i poprosiła żeby woda była trochę zimną. Więc jeśli dziecko ma ranki trzeba używać trochę zimną wodę po oleju

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

całkiem przyzwoity balsam

Balsam dostałam od Wizażu w ramach akcji Klub Recenzentki. O ile olejek myjący z tej samej serii to dla mnie totalny hit i odkrycie, tak balsam nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia. Balsam jest po prostu dobry. Bez zapachu, w opakowaniu z pompką, łagodzi podrażnienia i zmniejsza suchość/świąd. Używałam go po prysznicu, gdy czułam że skóra potrzebuje dodatkowego nawilżenia (sam olejek do mycia radził sobie z nawilżeniem bardzo dobrze). Najlepiej się u mnie sprawdził po depilacji, bo bardzo ładnie łagodził wszelkie podrażnienia. Balsam początkowo trochę tępo się rozprowadza, ale ostatecznie wchłania się bardzo dobrze bez pozostawiania tłustego filmu.

+ długotrwałe nawilżenie bez pozostawiania lepiej warstwy, brak zapachu, opakowanie z pompką, regeneruje skórę po depilacji

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

To jest hit ! Balsam jest rewelacyjny widze nawilżenie już po pierwszym użyciu.

Hej,
ten balsam to odkrycie ! Mam skore atopową, sucha, skłonna do podrażnień oraz często baaardzo mnie swędzi. Balsam w pierwszym użyciu, nałożeniu na skore może się okazac niewypałem bo trochę się klei ale jak już się wchłonie to efekt jest rewelacyjny. Skora nie swędzi, nie jest tak maksymalnie przesuszona. Skora na nogach jest teraz idealna wyglada na nawilżona i odżywiona. Serdecznie polecam atopowcom żeby spróbowali chociaż minusem może być to ze przez chwile się klei na skórze.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobrze nawilża

W przeciwieństwie do olejku z tej samej serii balsam bardzo przypadł mi do gustu.
Ma wygodne, higieniczne opakowanie.
Zapach jest bardzo mało wyczuwalny jednak przyjemniejszy niż w olejku.
Konsystencja jest dość gęsta przez co trzeba się troszkę przyłożyć rozsmarowując go na ciele.
Jeśli chodzi o działanie to jestem z niego zadowolona. Balsam dobrze nawilża moje ciało. Moje nogi, które są najbardziej problematyczne, po zastosowaniu nie są szorstkie i czuć ukojenie.
Na wchłonięcie balsamu niestety trzeba trochę poczekać.
Będę go jeszcze testować z nadzieją, że stan mojej skóry ciągle będzie się polepszał.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    113
    recenzji

    538
    pochwał

    10,00

  2. 2

    5
    produktów

    70
    recenzji

    648
    pochwał

    9,79

  3. 3

    85
    produktów

    23
    recenzji

    693
    pochwał

    9,15

Zobacz cały ranking