Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Avene, Cleanance Women, Smoothing Night Care (Wygładzający krem na noc)

Avene, Cleanance Women, Smoothing Night Care (Wygładzający krem na noc)

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Zobacz oferty

notino.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.90/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

wapteka.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.86/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 65,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Cleanance Women to kompleksowe rozwiązanie potrzeb dorosłych kobiet ze skórą skłonną do niedoskonałości. Krem ma nieklejącą, otulającą konsystencję, zapewniającą nawodnienie i komfort skórze. Ma działanie przeciwzapalne i przeciw powstawaniu zaskórników. Redukuje ślady trądziku. Oprócz wody termalnej Avène, która koi, zmiękcza skórę i zapobiega podrażnieniom, zawiera substancje aktywne o działaniu keratoregulującym, dzięki czemu skóra staje się nie tylko nawilżona, ale i nieprawdopodobnie gładka.
- Synovea HR – redukuje niedoskonałości skóry i zaskórniki poprzez zahamowanie procesu utleniania sebum
- X-pressin – przyczynia się do wygładzenia struktury skóry
- Retinaldehyd – przyczynia się do wygładzenia blizn potrądzikowych i zapewnia skórze ochronę przed przedwczesnym starzeniem.

Składniki

Skład jest w trakcie moderacji.

  • AVENE THERMAL SPRING WATER (AVENE AQUA). CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE. ISODODECANE. DIMETHICONE. GLYCERIN. PENTYLENE GLYCOL. PROPYLENE GLYCOL. WATER (AQUA). SQUALANE. GLYCERYL STEARATE. PEG-100 STEARATE. HEXYLRESORCINOL. 1,2-HEXANEDIOL. ALGIN. ARACHIDYL ALCOHOL. ARACHIDYL GLUCOSIDE. BEHENYL ALCOHOL. BENZOIC ACID. BHT. CAPRYLYLGLYCOL. CARBOMER. DIMETHICONE CROSSPOLYMER. DIMETHICONOL. FRAGRANCE (PERFUME). HYDROGENATED POLYISOBUTENE. HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM. ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER. BUTTERFLY. PEG-7 TRIMETHYLOLPROPANE COCONUT ETHER. RED33 (CI 17200). RETINAL. SODIUM HYDROXIDE. SORBITAN ISOSTEARATE. STEARYL ALCOHOL. TITANIUM DIOXIDE (CI77891). XANTHAN GUM.
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 151

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Potrzeba czasu...

Krem dostałam do testowania. Opakowanie jest świetne bo bardzo higieniczne, zapach przyjemny, konsystencja odpowiednią dla tego typu kremów, do skory tłustej. Skóra po aplikacji wygląda na świeżą. Na następny dzień skóra wygląda na ukojona. Co do działania: nie zauważyłam żadnego wysypu niedoskonałości, te które były na twarzy ładniej się goiły. Poradził sobie z ukojeniem wysypu pomaseczkowego i przez cały czas używania nie było powrotu. Jeśli chodzi o zaskórniki to nie widzę efektu, raczej działa na zmiany ropne. Myślę, że może zyskać na dalszym użytkowaniu jeszcze bardziej. Dla mnie na noc potrzeba trochę większego odżywienia skóry jeszcze więc będę nakładać na niego jakiś krem odżywczy.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kwestia czasu ... i tuningu ;-)

Tak. Czas jest tu najważniejszy, dlatego właśnie z recenzją #klubrecenzentki odczekałam, mimo ponagleń, na styk. Dlaczego? O tym na końcu.

Skłamałabym pisząc, że to dla mnie nowość. Jestem fanką retinaldehydu, odkąd Avene 20 lat temu zaczął wprowadzać go w swoich produktach. Miło wspominam też Cleanance K.
Mam tłustą, ale bardzo wrażliwą cerę, która histerycznie reaguje na wiele składników kosmetycznych, szczególnie tych silnie działających. Retinaldehyd, to dobra alternatywa dla osób, których skóra nie toleruje drażniacego kwasu retinowego lub retinolu. On również działa skutecznie, a jest dużo łagodniejszy (choć zaczerwienienie, lekkie łuszczenie i przesuszenie może się zdarzyć u co większych wrażliwców).

Sam kosmetyk na postać pomarańczowej emulsji, zamkniętej w smukłym hermetycznym pojemniczku z dozownikiem, bardzo wydajnej - wystarczy jedna pompka na całą twarz.
W przeciwieństwie do swoich retinalowych poprzedników nie jest tłusty i w tłustą skórę wchłania się błyskawicznie, wygładza i nawilża, jednak to nawilżenie dla odwodnionej cery może być niewystarczające.
Nie podrażnia i można go używać także pod oczy, a po odczekaniu co najmniej 60 minut wspomóc jakimś prostym w składzie kremem nawilżającym, a jeszcze lepiej po 30-45 minutach `stuningować` kwasem hialuronowym, który wzmocni działanie retinaldehydu. W ogóle brak w formule kwasu hialuronowego, który zwiększałby penetrację retinalu uważam za podstawową wadę. No i doprawdy nie rozumiem, co za chory umysł tak go naperfumował - Kochany producencie! To miał być hypoalergiczny krem, a nie woda toaletowa!
Na szczęście obok `perfume` i Acid Red 33 zawiera inne - pożyteczne - składniki, np. rozkładającą melaninę i rozjaśniającą przebarwienia pochodną rezorcyny, czterokrotnie silniejszą od hydrochinonu ale bez jego drażniącego działania.
No i odpowiedź "dlaczego?":
Nocny Cleanace Women zawiera standardowe dla Avene stężenie retinaldehydu - 0,05% (najwyższe, bez niebezpieczeństwa podrażniającego działania). Jak napisałam wcześniej: retinaldehyd działa skutecznie, ale powoli - na PIERWSZE efekty trzeba poczekać przynajmniej 16-20 tygodni. Jeśli ktoś ma nadzieję, że wystarczy raz wydać kilkadziesiąt złotych (lub załapać się na test #klubrecenzentki), by po jednym pojemniczku do końca życia oglądać twarz jak z fotoszopa, srodze się zawiedzie. Warto włączyć go na stałe do arsenału swoich kosmetyków profilaktycznie zapobiegających zmarszczkom, przebarwieniom i niedoskonałościom. Może pomóc także cerze naczynkowej, bo z czasem pogrubi cieniutki i wrażliwy naskórek (po minimum 2 latach regularnego używania). Ja widzę na razie wygładzenie, nierozepchane pory i brak nowych zmarszczek. Na inne efekty muszę jeszcze poczekać. Tak, jak napisałam w tytule - to po prostu kwestia czasu. Dłuższego, niż 4 tygodnie, tym bardziej, że po retinoidowej przerwie, musiałam go wprowadzać powoli - co drugą noc, ale "cierpliwość jest cnotą...", a zima to najlepsza pora roku na kuracje retinoidami i kwasami.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

krem do twarzy na noc.

krem posiada dobrą konsystencję latwo się wchłania i dobrze nawilża twarz,zmiękcza i wygladza skorę dodając komfortu ktorego efekt odczuwa się rano.Wygodne korzystanie za pomocą aplikatora,krem jest wydajny i nie jest drogi.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Like Like Like

Zacznę może od tego, że bardzo podoba mi się opakowanie. Butelka jest może i plastikowa ale na łazienkowej półeczce ładnie imituje szkło. Za to plusik. Nie jestem za to wielką fanką pompki ponieważ nie lubię marnotrawstwa, podejrzewam że pod koniec użytkowania będę musiała się dostać do ostatnich porcji w dość drastyczny sposób. Zdecydowanie bardziej preferuję słoiczki.
Bardzo lubię kosmetyki, które stosuje się na noc. Jako młoda mama nie zawsze mam czas na stosowanie ich rano dlatego wolę te, które można stosować na spokojnie, po położeniu dziecka spać.
Kolor kremu może zaskakiwać ponieważ jest w kolorze podkładu (!) ale spokojnie, nie brudzi ;) Zapach w mojej opinii jest przyjemniejszy niż serum ale to tylko moja opinia. Ludzie mówią mi, że mam dziwny gust ;) Również konsystencja podoba mi się bardziej, jest nieco mniej wodnista/żelowa.
Co z działaniem produktu? Nie wiem na ile to zasługa samego kremu a ile stosowania kremu równolegle z serum ale dla mnie BOMBA! Trzeba tu co prawda systematyczności i czasu ale warto. Z przebarwieniami może nie miałam aż takich problemów dlatego nie wypowiem się w tej kwestii ale co dla mnie najważniejsze - pory są zauważalnie mniejsze, skóra jest pięknie nawilżona i aż promienieje. Nie jest to czasem krem odmładzający? ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

bardzo dobry krem na noc!

Od czasu pandemii i noszenia maseczek zaczęłam się borykać z trądzikiem tzw. maskne. Mam skórę normalną z tendencją do zapychania i powstawania zaskórników. Kremu Avene zaczęłam używać ponad miesiąc temu, wprowadzając go stopniowo do wieczornej pielęgnacji. Produkt ma lekko brzoskwiniowy/łososiowy kolor. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Wprowadzany stopniowo nie wysusza ani nie podrażnia. Zmniejszył widoczność porów przy nosie, nie pojawiają się nowe zaskórniki, strefa T mniej się przetłuszcza w ciągu dnia.

+ opakowanie z pompką, redukuje drobne niedoskonałości, rozjaśnił nowe przebarwienia, wygładza pierwsze zmarszczki, szybko się wchłania, nie zapycha
- zapach, może podrażniać ze względu na retinadlehyd - lepiej wprowadzać stopniowo

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Lekki krem o skutecznym działaniu, polecam!

Świetny krem uzupełniający serię Cleanance. Zapach neutralny, przyjmemny. Beżowy kolor kremu nie pozostawia śladów na skórze, produkt błyskawicznie się wchłania. Idealnie wyrównuje koloryt, a moja skóra, problematyczna, zmęczona odsyskała dawny blask. Jest jędrna, gładka, wygląda zdrowo, na co straciłam juz nadzieję przy wychodzeniu z trądziku, który dopadł mnie w wieku odległym od nastoletniego:) Świetny produkt z niezawodnej gamy Avene. Naprawdę seria Cleanance jest warta każdej złotówki. Produkty do pielęgnacji są delikatne dla skóry, ale skuteczne w działaniu, przyjemnie pachną, są bardzo wydajne. Polecam wszystkim dziewczynom borykąjącym się z problematyczną cerą po trzydziestce, gdy skóra szaleje obdarowujac nas jednocześnie młodzieńczą przypadłością i pierwszymi oznakami starzenia.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

W połączeniu z serum stanowi duet nie do pobicia

Ze względu na 8-miesięcznego brzdąca w domu, znacznie bardziej preferuję pielęgnację wieczorną niż poranną. Kiedy mój maluszek już spokojnie zaśnie, mogę odreagować i zrelaksować się chociaż przez chwilę w zaciszu łazienki. A wtedy kremy (i nie tylko) idą w ruch! :) Dziękuję Klubowi Recenzentki za możliwość przetestowania wygładzającego kremu na noc z serii Cleanance Women od Avene, który miałam przyjemność testować równolegle z serum z tej samej serii. Serum spisało się znakomicie, natomiast jak spisał się krem? O tym poniżej.

Opakowanie kremu to wygodna w użyciu buteleczka z przezroczystą zakrętką oraz higieniczną pompką. Posiada dość niestandardową pojemność jak na krem - zaledwie 30 ml, uważam że to mało. Żałuję również, że i tutaj nie widać stopnia zużycia kosmetyku, ponieważ bardzo lubię to kontrolować i ewentualnie planować kolejny zakup. Grafika jest charakterystyczna dla marki Avene - jest więc elegancja, biel, minimalizm, spokojny i przyjemny widok dla oczu.

Krem posiada przyjemną i w mojej ocenie dość gęstą, aksamitną konsystencję oraz delikatny, pomarańczowy kolor. Wchłania się sprawnie, aczkolwiek pozostawia na skórze leciutki film - ale zupełnie mi on nie przeszkadza, tym bardziej, że jest to krem na noc. W każdym razie, nie przyklejam się do poduszki :)) Na jednorazową aplikację zużywam dwie pompki. Zapach jest delikatny, przyjemny a zarazem przypominający zapach serum. Bardzo umila stosowanie.

W tym miejscu powinnam jeszcze wspomnieć, że jestem posiadaczką cery mieszanej, z tendencją do błyszczenia się w strefie T oraz skłonnością do przesuszenia w okolicy policzków. Zdarza się, że na mojej buzi pojawiają się nieestetyczne wypryski, niedoskonałości, a pory są rozszerzone. Tym bardziej teraz, po ciąży.

Efekty kremu są dla mnie zadowalające - trudno jest mi jednak stwierdzić, ile w tym zasługi serum, które stosowałam równolegle i które naprawdę jest genialne. W każdym razie, krem w połączeniu z serum świetnie wyciszył i uspokoił moją skórę - najpierw zaleczył i zniwelował istniejące niedoskonałości, a następnie zapobiegał powstawaniu nowych. Strefa T także uspokoiła się, mniej błyszcząc się za dnia (mogłam obyć się bez bibułek matujących i pudru). Krem stopniowo, bardzo subtelnie ujednolica koloryt oraz nawilża, zmiękcza i wygładza skórę. Pory są zwężone, a skóra prezentuje się estetyczniej, piękniej, promienniej. Przy tym nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia. Łagodnie obchodzi się ze skórą.

Czy spełnił moje oczekiwania? Myślę, że tak. Przede wszystkim sprawił, że o poranku z przyjemnością, bez stresu zerkam w lustro - nie muszę już bowiem obawiać się nowych niedoskonałości. Na pewno kupię go ponownie! Polecam posiadaczkom cery mieszanej. I koniecznie w połączeniu z serum :)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Lekki świetny krem

Krem jest naprawdę fajny! Lekka konsystencja (będzie idealny latem teraz w zimniejsze dni musiałam czasami zmieszać go z olejem czy innym treściwym kremem), pomarańczowy kolor który trochę na początku dziwi ale wizualnie daje efekt rozświetlenia. Produkt wygładza, nawilża czy pomaga w redukowaniu zmian może trochę. Cera po użyciu jest gładka, pory są zminimalizowane. Na efekt działania na blizny, przebarwienia i niwelowanie oznak starzenia uważam, że żeby zobaczyć lepsze efekty trzeba zużyć produkt i dołożyć też inne składniki aktywne na ten moment wydaję mi się, że przebarwienia są delikatnie jaśniejsze a i nowe zmarszczki nie doszły ;) Opakowanie super, bardzo higieniczne i sprawnie działające.
Na ten moment krem mi się bardzo podoba gdy skończy się i znajdę go w fajnej promocji kupię ponownie :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Pozytywne zaskoczenie

Mam cerę mieszaną z tendencją do tłustej. Notorycznie walczę z zaskórnikami i świeceniem. Miałam też troszkę malutkich blizn po trądzikowych przygodach. Do tej pory wypróbowałam bardzo dużo kremów na noc. Zawsze kończyło się to koszem po połowie opakowania. Dlaczego? Bo każdy działał, gdy się go używało - nie zostawiał po sobie żadnych efektów na dłużej. I tu tak nie jest! Jestem bardzo zadowolona! Nawet gdy zdarzyło mi się nie aplikacji go przez 2 dni, moja cera na tym nie straciła. Jakie ma zalety? Zdecydowanie rozjaśnił moje blizny, buzia się mniej świeci. Jest gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Zdarza się o wiele mniej niechcianych niespodzianek na twarzy. Po 2 tyg regularnego stosowania widać jego efekt, który się utrzymuje. Buzia jest promienna, gładka i widocznie odmieniona. Bardzo wygodnie się go aplikuje dzięki pompce. Krem zdecydowanie zostaje ze mną na dłużej.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nawilża wspaniale, ujednolica koloryt, choć przebarwień nie ruszy ;)

Kosmetyki z linii Cleanance Women (recenzowany krem na noc oraz serum) otrzymałam do testu z ramienia Klubu Recenzentki, za co pięknie dziękuję <3.

Zacznę od tego, że bardzo lubię markę Avene i ufam jej, a wierzcie mi, że moją skórę niełatwo jest zadowolić.
Mam 28 lat, kilka razy byłam w ciąży, co za każdym razem odbijało się na mojej twarzy (te hormony...), mam problem z przebarwieniami (pamiątki po podskórnych krostach), a niedoskonałości jeśli już się pojawią, to właśnie w postaci paskudnych, bolesnych i nie dających w żaden sposób się usunąć podskórnych krost. Słowem - nie jest łatwo.

Używam tego kremu od miesiąca, w duecie z serum MDM lub kwasem hialuronowym i powiem krótko - jest moc!
Nie ukrywam, że efekty nie były widoczne od razu, ale znalazłam sposób aplikacji idealny dla mnie i dzięki temu w pełni wykorzystałam potencjał tego kremu i mogę cieszyć się efektami - a są zacne, zdecydowanie :).

Krem, podobnie jak serum, zamknięty został w lekkiej, plastikowej butelce z wygodną pompką - jest to i higieniczne, i praktyczne. Szata graficzna jest prosta i typowa dla Avene - mnie się podoba. Konsystencja tego kremu jest dość intrygująca, głównie za sprawą koloru - brzoskwiniowy (lub pomarańczowy, jak zwał, tak zwał), który na twarzy jest niewidoczny, a jednak niczym magiczna różdżka natychmiast upiększa skórę.
Jest dość lekki i nie obciąża - nie ukrywam, że w przypadku nocnej pielęgnacji wolę bardziej treściwe formuły, ale z pewnością posiadaczki cer mieszanych i tłustych będą zadowolone - ja radziłam sobie nakładając pod spód odżywcze serum. Zapach jest podobny, jak w serum - kwiatowy i mocny, jak na produkt nocny - nawet zbyt intensywny, osobom wrażliwym może przeszkadzać.
Krem jest wydajny, mimo, że w opakowaniu jest tylko 30 ml - ale już dwie pompki wystarczą na twarz i szyję, zwłaszcza w duecie z serum MDM.

Jeśli chodzi o działanie, to początkowo nie byłam zadowolona, ale wystarczyła drobna zmiana (w tym przypadku zamieniłam miejscami serum z tej samej linii na serum z Ministerstwa) i od razu było lepiej, choć oczywiście znaczące efekty zobaczyłam dopiero niedawno, po niemal miesiącu codziennego stosowania.
Po wieczornej aplikacji, rano moim oczom ukazywała się naprawdę piękna cera - gładziutka, miękka, nawilżona jak marzenie, bez odgnieceń od poduszki i bez niedoskonałości.
Nie była ani razu nieestetycznie przetłuszczona, pory były nadal zwężone, a koloryt ładniejszy. Nigdy tez ten krem mnie nie zapchał ani nie uczulił, a jestem alergiczką.
Rano oczyszczałam twarz żelem lub pianką, aplikowałam serum i tak codziennie, a moja skóra wyglądała (i wygląda!) coraz lepiej. Jest świeża, czysta, gładka i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia. Generalnie, dzięki temu kremowi skóra wygląda coraz lepiej i jest w znacznie lepszej kondycji.

Minusy?
Kwestia redukcji przebarwień - krem ich niestety nie rusza, widać obecność Retinaldehydu na niewiele się zdaje, chyba jedynie na to, że skóra wygląda bardziej promiennie, a pory są zwężone.
Z przebarwieniami lepiej radzi sobie serum z tej samej linii i w tej materii bije krem na głowę ;)
Nie mogę nie wspomnieć o wpływie tego kremu na pierwsze oznaki starzenia - nie mam zmarszczek, jedynie mimiczne pod oczami (a tam akurat tego kremu stosować nie należy) i mam zaczątek jednej poziomej na czole - nie widzę różnicy w tej kwestii, tu jednak pomoże wyższe stężenie retinolu, nie czarujmy się. Niemniej jednak, producent o tym wspomina, więc ja czuję się w obowiązku odnieść do tego - i tu różnicy nie widać, niestety.
Również cena jest dosyć wysoka, mimo wydajności - nie zapominajmy, że krem ma jedynie 30 ml, podczas gdy standardowa pojemność tego typu produktów wynosi 50 ml.

Reasumując - jeśli nie zależy ci na redukcji przebarwień w wykonaniu kremu na noc, a bardziej na ujednoliceniu kolorytu, zwężeniu porów, zapobieganiu niedoskonałościom, nawilżeniu i wygładzeniu cery, to bierz śmiało ten krem i to w ciemno - w tej materii naprawdę sprawdza się świetnie i z całą pewnością poradzi sobie z w/w problemami skóry. Nawet moja, ultra wrażliwa cera polubiła ten produkt i wygląda pięknie, dlatego mogę polecić ten krem, mimo, że nie jest ideałem (ach, ta cena, pojemność i obietnica redukcji przebarwień!).
Warto go poznać!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Super super super

Tak dobrego kremu dawno nie miałam.
Mega szybko się wchłania, nie podrażnia, a wręcz przeciwnie - uspokaja i koi skórę.
Łagodzi zmiany trądzikowe, jednocześnie nie wysuszając skóry.
Moja cera jest gładsza, skóra gęstrza, zmarszczki wygładzone.
Trudno znaleźć produkt który jest jednocześnie pielęgnujący i dedykowany do skóry z niedoskonałościami.
Cudowny produkt.
Polecam!!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Krem na noc

Bardzo przypadł mi do gustu. Oczywiście ładne opakowanie i sprawdzona aplikacja. Produkt bardzo wydajny. Delikatny zapacha. Lekka konsystencja nie zostawiająca żadnych śladów. Świetnie nawilża i wyrównuje koloryt skóry usuwając przy tym drobne niedoskonałości.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    2
    produktów

    455
    recenzji

    1499
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    393
    recenzji

    1262
    pochwał

    8,52

  3. 3

    5
    produktów

    38
    recenzji

    762
    pochwał

    3,07

Zobacz cały ranking