Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Glam, Prasowany pigment cień marmurkowy

Glam, Prasowany pigment cień marmurkowy

Średnia ocena użytkowników: 5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 1,5 g
Cena 19,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Cienie marmurkowe to nasza najnowsza seria, prasowanych pigmentów. Cienie charakteryzują się silną pigmentacją, oraz kremową konsystencją. Powstały w wyniku połączenia dwóch kolorów pereł. Wklepując produkt w skórę, można uzyskać nim efekt dwóch odcieni nałożonych warstwami lub wmasowując go, gładki efekt jednolitego koloru. Rekomendujemy aplikację palcem na naszą bazę GlamGLUE. Formuła cieni wyróżnia się miękkością i delikatnością.

Wyprodukowano w Polsce

Recenzje 2

Średnia ocena użytkowników: 5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bogota dla bogaczy :)

Kupiłam póki co jeden odcień na próbę. Jest to "pogoda dla bogaczy. Cudowny, taki szlachetny złoty brąz. Uwielbiam takie kolory. Na swatchu sztos! na oku na szczęście tez :) tylko trzeba z nim pracować ostrożnie, tzn nałożony zbyt ciężką ręką robi na powiece skorupę i nie wygląda to ładnie, ale kiedy nauczymy się go aplikować to jest przepiękny. Na pewno trzeba nabierać go w mniejszej ilości niż turbo pigment.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

ciekawy cień

Recenzja edytowana
Mam Machlojkę (różowo-fioletowo-granatowy cień) i Fatamorganę (zieleń-granat-złoto). Kupiłam je z ciekawości, żeby zobaczyć, czy efekt z wypraski da się oddać na powiece.
Werdykt: i tak, i nie. Ale po kolei.
Miałam ogromny problem z aplikacją tych cieni. Konsystencja cieni przypomina niektóre foliowe płatki (np Paese Foil Effect), ale bardziej - są takie jakby grudkowate, mokro-tłuste. Nabierają się nierównomiernie (i to na palec), grudkami i tak też się transferują na powiekę. Starałam się je wklepywać, nie rozcierać, bo przy rozcieraniu tracą wyjątkowy charakter. Ale przy wklepywaniu, chociaż zachowany jest efekt z wypraski, zachowuje się też grudkowata struktura - cień nakłada się nierównomiernie, więc jeśli nie chcemy mieć efektu smoczej skóry na powiece, musimy nałożyć go więcej. Skutkiem tego, na powiekach ląduje zdecydowanie za dużo cienia, co sprawia że wygląda to wszystko ciężko, a cień jest mniej trwały, niż mógłby być.
Potem obejrzałałam filmik Sylwi z RedMyLipsArt i spróbowałam jej metody - macała lekko cień w wyprasce, osciskała ma ręce i rozpracowała, i dopiero to wklepywała w powiekę. I wydarzyła się magia - efekt z wypraski zachowany, cień się błyszczu jak niewiele innych i przypomina nieco niektóre cienie Pat McGrath (trochę jak te przeźroczyste toppery - taki wielorymiar, bardzo błyszczący) albo Lindy Hallberg.
Co ciekawe, roztarcie na powiece nie daje takich rezultatów.
Wciąż uważam, że są niewydajne

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    162
    recenzji

    580
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    200
    recenzji

    348
    pochwał

    8,88

  3. 3

    53
    produktów

    22
    recenzji

    707
    pochwał

    7,49

Zobacz cały ranking