Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Garnier, Color Naturals `Lśniące blondy` (Trwała farba rozjaśniająca)

Garnier, Color Naturals `Lśniące blondy` (Trwała farba rozjaśniająca)

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Marka
Pojemność 110 ml
Cena 12,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Trwała koloryzacja odżywiająca włosy z trzema olejkami (oliwką, awokado i karite). Rozjaśnia i jednocześnie farbuje aby uzyskać lśniące blondy bez pomarańczowych refleksów. Formuła z trzema olejkami odżywia i wygładza włókno włosa sprawiając, że włosy są elastyczne i miękkie w dotyku oraz błyszczące.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 50

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Dla mnie ok

Maluje włosy ta farba już kilka lat. Rezultat dokładnie jak ze zdjęcia. Farba nie niszczy włosa. Po kilku myciach kolor wygląda jeszcze ładniej. Próbowałam innych farb ale zawsze wychodziły albo za zimno albo zielono po kilku myciach...ta właściwie do następnego farbowania wygląda tak samo.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

nie polecam

Po równomiernym nałożeniu farby połowa włosów jest gołębioniebieska, druga połowa wściekle rudożółta. Farba ma ostry zapach, mocno niszczy włosy. Po farbowaniu wyciągałam je garściami. Jedyną zaletą jest dołączona odżywka, po której włosy są ładnie wygładzone.
Jakość-adekwatna do ceny (10zł)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

CZERWONA MIEDŹ NIE DLA RUDOWŁOSYCH!!!

Korzystałam z farby "nr 6.46 Miedziana Czerwień".. NIGDY już do niej nie powrócę. Nie polecam jej nikomu. Co mi po tym, że kolor jest ładny, skoro nie jest on nawet BLISKI temu, co znajduje się na opakowaniu.. Poprzedni kolor był wyblakły, ale bardziej zbliżony do rudej marchewki, a teraz mam na głowie odcień brązu (kasztanowy, bo kasztanowy, ale już nie rudy). Jest mi ogromnie przykro :(

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Garnier, Color Naturals `Lśniące blondy` (Trwała farba rozjaśniająca)

Na początku zastosowania tej farby się odrobinę przestraszyłam gdyż kolor był naprawdę intensywny szarawy / chłodny odcień dopiero trochę później kolor robi się nieco cieplejszy bardziej naturalny bardzo piękny kolor :)
Jedyną uwagę jaką mam przy kolejnych farbowaniach najlepiej nakładać farbę na sam odrost, gdyż pociągnięcie na całej długości farbowanej już poprzednio włos robi się typowo ( sianowaty ) co brzydko wygląda na rozpuszczonych włosach końcówki nie wyglądają korzystnie .
Podczas rozrabiania farby gryzie bardzo w nos jednym słowem jest dusząca.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Świetna farba w śmiesznej cenie!

Testowałam wielu farb ale jak dotąd ta jest jedną z najlepszych. W promocji w Rossmanie kupuję ją za niecałe 10 zł.
Od pewnego czasu dla uzyskania naturalnego efektu domowym sposobem mieszam dwa odcienie - 111 i 8. Na początku kolor włosów wpada w zimny, szary odcień ale później wypłukuje się do pięknego naturalnego blondu w odcieniu słomianego blondu w zimnych tonach. Kolor genialny!
Niektórzy pytają czy to mój naturalny :)

Nie odnotowałam większego zniszczenia włosów, jednak przy regularnym nakładaniu na całą długość włosów końcówki stają się sianowate, dlatego polecam nakładać na same odrosty i nieco 5 cm poniżej odrostu.

Jedyne co mi się nie podoba to zapach- jest strasznie duszący. No ale raz miesięcznie można to przeżyć. Tak jak jedna z Wizażanek wspomniała- należy nakładać przy otwartych drzwiach:)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Przystępne

Jak w tytul recenzji, blondy z tej serii są przystępne, w miarę bezpieczne, niedrogie, ale niestety mało trwałe, odcień potrafił wypłukać się już po tygodniu.
Aplikacja wygodna, zapach niezbyt fajny, konsystencja taka akurat.
Tuż po zafarbowaniu włosy były bardzej przyciemnione niż rozjaśnione, ale po kilku dniach nabierały ładnego odcienia.
Co do wpływu na koncycje włosa...niewiele się różni od jakiejkolwiek innej farby blond, lekko osłabia kondycje, a kiedy włos był wcześniej zniszczony pogarsza jego stan.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepsza z drogerii

Od około 3 lat jestem blondynką. Doszłam do tego koloru metodą prób i błędów. Przetestowałam wiele farb, jednak do tej pory nie znalazłam tak dobrej jak Garnier w odcieniu 111. Często do niej wracam. Daje mi efekt o jaki mi chodziło, lecz nie jest to idealna farba.
Produkt nadaje włosom chłodny odcień, choć nie wszystkie włosy ten odcień "łapią". Wiadomo, że farba wpływa na stan włosów, jednak po tej nie zauważyłam pogorszenia stanu włosów jakoś bardzo. Po umyciu i spłukaniu włosy są lśniące a kolor odżywiony, jednak konieczne jest użycie odżywki do włosów. Obecnie według mnie to najlepsza drogeryjna farba, spośród tych które używałam.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo dobra i tania farba- lecz nie ideał;)

Recenzja dotyczy mieszanki kolorów 111 i 102

Moje włosy to mysi blond na poziomie 8 z dużą ilością czerwonego pigmentu. Trudno rozjaśniający się, zwłaszcza odrost i włosy pod spodem. Mieszam ciepły kolor z zimnym ,bo to najbezpieczniejsza mieszanka, nie mam "glona" nie mam "kurczaka" ;)

Wcześniej używałam kilka razy zachwalanej 10.21 z Lorel'a z rożnych linii. Nie polecam ich nawet dla 'mysich' blondynek, nie rozjaśniają odrostu i szybko żółkną!

Aktualizacja:
Farbuję włosy tą farbą dobry ponad rok. Co zauważyłam:
Farba lubi po dłuższym czasie wypłukiwać się, dlatego farbuję co 4 tygodnie (raz spróbowałam przetrzymać odrost do 6 tygodni i moim zdaniem był to błąd ponieważ dłuższy odrost za pierwszym razem nie rozjaśnił się tak dokładnie jak zawsze). Kolor po tylu farbowaniach zrobił się jeszcze bardziej intensywny, w kierunku platynowego blondu. Po farbowaniu moje włosy są lekko szarawe-siwe, ale wypłukuje się to po 2 myciach i zostaje po mojej mieszance dwóch kolorów super platynowo-popielaty blond , dużo osób myśli że to mój naturalny kolor:D Moje włosy nadal są na głowie:) nie wykruszone, nie wypadają w większych ilościach. Schemat farbowania nie zmienił się.
ps. czasem czytając opinię na temat farb mam wrażenie,że niektóre kobiety nie myślą, nigdy nie patrzymy na kolor włosów "pani na opakowaniu" , patrzymy na numerki, bo każdy numerek coś znaczy. Chcesz uniknąć żółci nie kupujesz farb z czerwonym pigmentem (blond farby też takowy zawierają np. te z numerkiem 3 po kropce np. 10.23 lub w nazwie złocisty itp.), nie przechodzić od razu z farby ciepłej na chłodną...a już na pewno nie zrobi farba rozjaśniająca blondu u szatynki/ brunetki bez wstępnego rozjaśnienia...albo oksy. 12% który nie jest za bezpieczne , ale na pewno bezpieczniejsze niż rozjaśniacz w czystej postaci.

Nie szukam ideału, bo wydaje mi się,że z tą farbą pozostanę aż do momentu kiedy 'zachce' mi się powrotu do koloru naturalnego, nie przewiduje tego w najbliższych latach;)

Stara opinia:
Przejdźmy do Garniera, farba co prawda śmierdzi, więc trzeba nakładać ją przy otwartej łazience,żeby się nie "zaczadzić";p, konsystencja farby jest w sam raz- nie leje się, ani nie jest zbyt gęsta. Odrosty łapie na naturalny blond trzymam 25 minut, resztę włosów tylko malaksuję przez 5 minut z małą ilością wody by zmniejszyć % oxydantu i nie męczyć tak włosów. Załączona odżywka jest w miarę ok, ale wolę nałożyć Kallosa lub Biovax'a wtedy włosy po malowaniu nie plączą się. Ze względu na to,że moje włosy rosną bardo szybko to maluję odrost co miesiąc, kolor nie żółknie tak szybko jak poprzednie farby. Włosy niestety po jednej wpadce z inna farbą nie są idealne...dlatego nie wypowiem się co do kruchości włosów i ich łamania się , ale po tej farbie nic mi się nie dzieje, nie piecze, włosy nie wypadają mocniej, z natury były i są suche , a farba nie przyczynia się do jeszcze większego suszu. Ja narazie nie będę ryzykować zmiany farby na inną, tej odjęłam jedną gwiazdkę, bo być może kiedyś znajdę ideał. A! włosy długości do połowy pleców maluję jedną tubką farby (pół 111 pół 102). Pierwsze zdjęcie bez lampy, drugie z lampą.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Piękny, naturalny i równomierny kolorek.

Mam naturalne włosy w kolorze ciemnego blondu, które nie są zbyt podatne na farbowanie.

Przez dłuższy czas by uzyskać kolor jasnego blondu używałam rozjaśniacza bądź farby Palette. Przez wzgląd na to moje włosy może miały wymarzony kolor, ale mimo wszystko wyglądały okropnie. Były zniszczone, suche, ciężko było je zapuścić, gdyż kruszyły się od dołu.

Na szczęście to się zmieniło, gdy koleżanka ponad rok temu poleciła mi farbę Garnier. Farba przede wszystkim nie niszczy tak bardzo włosów, daje równomierny kolor, jest łatwa w aplikacji. Można dzięki niej uzyskać bardzo ładny, naturalny blond bez żółtych refleksów. Kolor nie wypłukuje się z włosów, nie zdarzyło się również, żeby włosy wyglądały na siwe po farbowaniu. Słyszałam opinie, że farba brzydko pachnie, natomiast osobiście uważam jej zapach za znośny. Bardzo dużym plusem jest również cena i dostępność farby. Do opakowania dla wygody dołączane są rękawiczki, a dla poprawienia kondycji włosów również saszetka z odżywką. Po jej aplikacji włosy są mięciutkie i miłe w dotyku. Sprawiają wrażenie bardzo dobrze nawilżonych i ładnie pachną.

POLECAM!

Używam tego produktu od: 1,5 roku
Ilość zużytych opakowań: około 12

1 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Koszmar!!! Omijajcie to z daleka!

Uzywalam farb wielu firm, w wiele odcieniach blondu ale na taki koszmar nie trafilam nigdy! Mialo nie byc zoltych odcieni a odrosty az strasza zolcia wpadajaca w rudy! Nie to jest jednak najgorsze... Wlosy na dlugosci sa NIEBIESKIE!!! Wygladam jak stara baba! Brak slow!!!

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: 1

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Koszmar

Farbuję włosy na rudo od marca 2013 roku. Do tej pory byłam wierna jednej farbie, jednak postanowiłam zaryzykować i kupiłam farbę garnier, co okazało się ogromnym błędem.

Używałam farby miedziany blond. Na opakowaniu widać piękny odcień rudości, żadnych blondów, na co liczyłam.

Pierwsze farbowanie wyszło dobrze- ładny kolor, włosy nie ucierpiały za bardzo. Kolor się nie wypłukiwał za szybko. Dobrze się nakładało farbę i jakoś specjalnie nie raził mnie jej zapach. Zachęcona efektem sięgnęłam po nią po raz drugi.

Drugie opakowanie zasiało spustoszenie na mojej głowie. Włosy są przesuszone, zaczęły się rozdwajać i widać, że są zniszczone i matowe. W dodatku miejscami nie są rude, a blond- bardzo jasny blond, co jest mocno zauważalne i zwraca swoją uwagę pytaniem "pofarbowałaś się na blond? masz blond pasemka? itp" (jestem naturalną brunetką i nigdy nie farbowałam się na blond).
Blond może i ładny, ale kompletnie nie zamierzony w dodatku nierównomierny i co gorsze żadna inna farba nie załapała w tym miejscu koloru :-( po mimo późniejszego farbowania. Niestety nie wiem jak pozbyć się tego efektu, a co gorsze nie wiem czy uda się moim włosom wrócić do stanu sprzed farbowania tą farbą.

Osobiście odradzam.

Do plusów mogę zaliczyć jedynie cenę i fakt, że mnie nie uczuliła.

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 2 standardowe

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie spełnia moich oczekiwań

Używałam tej farby dosyć długo, a więc moja recenzja jest mocno przemyślana. Wiem jak farbę się nakłada na całe włosy, odrosty, jak spłukuje się kolor i jakie są długofalowe skutki jej stosowania.

Recenzja dotyczy koloru 111 - superjasny popielaty blond.

Zacznijmy od początku - brakuje buteleczki z dozownikiem (dzióbkiem) umożliwiającej nakładanie bezpośrednio na odrosty. Farbowanie wymaga posiadania miseczki i specjalnej szczoteczki (pędzelka) do nakładania. Dołączone rękawiczki są także miernej jakości i nie zapewniają dłoniom dobrej ochrony.

Nakładanie jest nieprzyjemne, ponieważ farba ma bardzo silny zapach amoniaku i wody utlenionej. Niestety nie napisali na opakowaniu na ilu procentowej wodzie jest farba, wnioskuję, że na naprawdę mocnej, bo farba okropnie niszczy włosy. Amoniak ostro wyjaławia włosy i rujnuje końcówki. Po kilku zastosowaniach włosy tracą połysk, sprężystość i zdrowy wygląd, zamieniając się w siano...

Mam włosy w kolorze mysi blond, delikatne i podatne na farbowanie, a mimo wszystko krycie okazało się szalenie nierównomierne. Pomimo przestrzegania zaleceń producenta dotyczących nakładania i czasu farbowania odrostów i przeciągania na pozostałe pasma, odrost farbował się na kolor o lekko żółtawym zabarwniu, natomiast końcówki przez pierwsze dwa - trzy mycia miały odcień gołębi, a nawet niebieskawy... Po wyjściu na światło dzienne efekt był tragiczny - śmieszny i nieprofesjonalny. Kilka myć później popielaty odcień znikał i całość czupryny stawała się żółtawa. Pomagała tylko srebrna płukanka.

Na temat zniszczeń mogłabym długo mówić. Właściwie nie wiem jak to się stało, że tak długo tolerowałem ten produkt i dopuściłam do takiej katastrofy na mojej własnej głowie. Dziś próbuję uratować zniszczone włosy, podcinając, nawilżając i chodząc do fryzjera. Inwestuję w łagodne i skuteczne kosmetyki, jednak dopóki włosy nie odrosną w całości, nie odzyskam raczej ich blasku i delikatności.

Wiem, że farby za 30-40 złotych także niszczą włosy, niektóre jeszcze gorzej (lepsze opakowanie i reklama, ale równie kiepski skład), jednak tej zdecydowanie nie polecam. Szkoda włosów dziewczyny... Zarówno tych słabych i rzadkich, jak i gęstych i zdrowych. Być może moja recenzja powstrzyma kogoś przed zniszczeniem swoich włosków.

Używam tego produktu od: dłużej niż rok
Ilość zużytych opakowań: więcej niż 5

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    2
    produktów

    9
    recenzji

    380
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    34
    recenzji

    283
    pochwał

    9,49

  3. 3

    0
    produktów

    106
    recenzji

    57
    pochwał

    9,19

Zobacz cały ranking