Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Nivea, Cellular Luminous 630 Anti-Dark Spot Day Fluid SPF50 (Lekki krem ​​na dzień)

Nivea, Cellular Luminous 630 Anti-Dark Spot Day Fluid SPF50 (Lekki krem ​​na dzień)

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

Zobacz oferty

ELNINO PARFUM
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.91/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

E-Glamour.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.91/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

notino.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 3.48/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

REKLAMA
Marka
Pojemność 40 ml
Cena 135,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Lekki krem ​​na dzień redukuje przebarwienia spowodowane słońcem, starzeniem, czynnikami hormonalnymi i zapobiega ich ponownemu pojawianiu się, ukazując naturalny blask skóry. Przełomowa innowacja, której opracowanie trwało 10 lat. Naukowcy NIVEA potrzebowali 10 lat skrupulatnych badań i przesiewu 50 000 składników, aby znaleźć wysoce skuteczny LUMINOUS630, który działa na poziomie komórkowym.

Zalety produktu:
Równa i świetlista skóra
Opatentowany LUMINOUS630
Ochrona przeciwsłoneczna SPF 50
Działa na istniejącą pigmentację, rozjaśniając ciemne plamy i zmniejszając ich rozmiar
Równoważy produkcję nowej melaniny, aby zapobiec pojawianiu się nowych plam
Skuteczny dla wszystkich odcieni skóry
Zatwierdzony dermatologicznie
Do wszystkich rodzajów skóry, w tym do skóry wrażliwej

Recenzje 28

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepszy spf jaki miałam!

Z kremami spf jest jak z druga połówka, trzeba trafić na ten jedyny wymarzony, a czasem pozwolić odejść????
Ja przeszłam długą drogę do znalezienia ideału i kiedy myślałam, że to ten jedyny, na mojej drodze pojawił się boski Nivea cellular luminous 630. Na początku przygody z nim moja skóra była mieszana, skłonna do przebarwień po drobnych wypryskach czy słońcu, krem mnie nie zapychał, nie wyświecał się, a makijaż świetnie się się na nim trzyma. Drobne przebarwienia niwelował, nowe nie powstawały. I zaszłam w ciąże. Moja skóra przeszła z mieszanej w suchą, wrażliwą i bardzo nadreaktywną, pojawił się trądzik i przebarwienia, no horror przez pierwsze trzy miesiące. Wszystkie kosmetyki do wymiany, tylko ten krem ze mną został i przetrwałam dzięki niemu ten czas wysypu bez nowych przebarwień. Uwielbiam jego satynowo matowe wykończenie, to że łatwo się rozprowadza, nie bieli, nie czuje go na twarzy. Teraz kiedy skóra w drugim trymestrze wróciła do normalnego stanu nadal mi odpowiada i póki co związek trwa w najlepsze.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

STANOWCZO ZA DROGI, ma kiepski skład, dla mnie to nieudany produkt

Ja się muszę wyłamać z tych zachwytów, bo po prostu byłabym niesprawiedliwa wobec innych świetnych produktów z filtrami spf 50 gdybym temu kosmetykowi przyznała wysoką ocenę.

Podobnie jak jedna z recenzentek poniżej miałam silne łzawienie po użyciu produktu mimo omijania okolic oczu i ostrożnego, uważnego nakładania.
Chciałam na spokojnie w domu wypróbować jak zareaguje moja cera i oczy, bo miałam już filtry drażniące skórę więc nauczona przykrym doświadczeniem wolałam nie ryzykować.
Niestety, produkt migruje do oczu, oczy łzawią, a ze względu na alcohol denat wysoko w składzie skóra po zmyciu łagodnym płynem micelarnym jest nie dość że wysuszona, to jeszcze zaczerwieniona.

Poprosiłam siostrę żeby wypróbowała choć raz na swojej skórze, ale ona też miała podobne odczucia i nie chciała go używać.
Postanowiłam więc, że zużyję go na szyję i dekolt będąc na działce, bo jednak jakiś tam filtr ten krem posiada, w tym miejscu też pojawiają się przebarwienia więc powinno być dobrze, pomyślałam sobie.
Niestety, nie było.
Na szyi i dekolcie również pojawiło się wysuszenie skóry, a po dwóch godzinach na działce okazało się, że o zgrozo (!!!) pojawiła się... opalenizna :-{
Zbaraniałam.
O co tu chodzi?

Ponieważ nie wyrzuciłam jeszcze kartonika, postanowiłam DOKŁADNIE przyjrzeć się składowi i wszystko stało się jasne.
Głównym filtrem jest tu o dziwo nie mexoryl, uvinul czy tinosorb tylko zwykły... parsol ❗
Dla porównania -
kupiłam w aptece filtr Iwostin ultralekki niewidoczny spf 50, (mający dobre recenzje w kwc) i tam filtry są na początku składu a nie w połowie.
Parsol i tylko jeden porządny filtr tinosorb S na ósmym miejscu to kiepska ochrona. :-{

Wbrew obietnicom producenta krem nie rozjaśnia i nie nawilża, a lekka konsystencja wynika z obecności alkoholu właśnie, są filtry które go nie zawierają więc "da się" :-P
Zużyłam go do końca tak jak pisałam na dekolt, szyję i ramiona, bo one też potrzebują ochrony UV, a skóry na twarzy nie chciałam już nim męczyć.
To że dostałam produkt w prezencie nie znaczy, że spojrzę na niego pobłażliwie.
Po prostu JESTEM NA NIE, z powodów o których napisałam Wam powyżej.
W tej cenie są już porządne, apteczne kremy z filtrem z solidnym PPD ❗

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mercedes wśród SPF-ów?

Kupiłam ten SPF ponieważ wiele osób zachwalało go jako absolutnie genialny produkt. Jako że cena bez promocji nie należy do najniższych, zaczekałam na wyprzedaż i jakimś cudem udało mi się go zdobyć (często jest bardzo szybko wykupiony) za ledwo ponad 20 złotych.

Kolejnego dnia zabrałam się za testy. Opakowanie kremu jest smukłe, ładne i zadziwiająco lekkie. Za sprawą airless można łatwo i w higieniczny sposób wydobyć porcję produktu. Pierwsze co rzuca się w oczy, a raczej w nos, to zapach - kwiatowy, dosyć intensywny, ale ładny i na szczęście szybko się ulatnia. Konsystencja jest dosyć gęsta, kolor żółtawy bądź pomarańczowawy. Bardzo łatwo się rozsmarowuje, nie bieli, nie pozostawia smug.

Niestety przy pierwszym i drugim użyciu zaczął po kilku godzinach okrutnie szczypać w oczy. Nigdy nic nie wywołało u mnie takiej reakcji - łzy lały się strumieniami aż z makijażu nie zostało nic. Bardzo mnie to zraziło i SPF poszedł w odstawkę na dobre kilka tygodni. Potem postanowiłam dać mu drugą szansę i bardzo cieszę się, że to zrobiłam. Obecnie nie piecze mnie już w oczy (jednak wychodząc z domu na wszelki wypadek w okolice oka nakładam inny, sprawdzony SPF, w domu tylko Nivea).

Największą zaletą tego kosmetyku jest to jak pięknie wygląda cera. Moja skóra jest mieszana w stronę tłustej, skłonna do zaskórników, z rozszerzonymi porami. Latem (i nie tylko latem) podkłady zjeżdżają mi z twarzy a twarz wyświeca się. Ten filtr sprawia, że skóra przez calutki dzień jest matowa (nie jest to jednak sztuczny mat!). Naprawdę, przez cały dzień. Są kosmetyki które dają taki efekt na kilka godzin, jednak ten produkt sprawia, że makijaż po pracy jest w tym samym stanie co nałożony 10 godzin przed. Skóra wygląda zdrowo i promiennie. Minus jest taki że może sprawiać, że podkłady lekko ciemnieją.

Jeśli chodzi o działanie na przebarwienia to nie testowałam go pod tym kątem.

O jakości tego kremu niech świadczy to, że jest drugim po Skin79 kremem przeciwsłonecznym, który oszczędzam i mam nadzieję że nigdy go nie zabraknie :). To naprawdę Mercedes wśród SPF-ÓW.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ulubiony SPF50

Długo szukałam dobrego kremu z Spf50 w dobrej cenie. Moja skóra jest mieszana, w ciągu dnia mocno się wyświeca. Jednocześnie jest nadreaktywna.
SPF Nivea ma kremową konsustencję, przyjemny zapach, dobrze rozprowadza się na twarzy i szyi, nie szczypie w oczy, nie migruje.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

super krem na lato

wiem ze SPF powinno się używać cały rok jednak nie zawsze o tym pamietam. ten krem kupiłam po wielu pozytywnych opiniach w internecie. nie mam dużego problemu z przebarwieniami ale szukałam czegoś co dobrze zmatuje moja buzie i będzie miało wysoki SPF. krem bardzo fajnie się sprawdził, kupiłam go online za około 45 płn więc dla mnie cena ok. wydajny, nadaje się pod makijaż no i matuje na kilka danych godzin. nie wysusza nie zostawia tłustego filmu. do mojej cery mieszanej super. na pewno do niego wrócę

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny krem, działa na przebarwienia

Na początku warto zaznaczyć, że krem nie ma spf 50+, tylko 50, więc nie jest to najwyższa możliwa ochrona. Nie ma również UVA w kółku (!!!) co mnie przez długi czas mocno zniechęcało. Trafiłam gdzieś jednak na informację, że PPD kosmetyku jest prawilne, więc zdecydowałam się na zakup. Szkoda jednak, że producent nie umieszcza tej informacji na opakowaniu, zwłaszcza na kremie, który ma przeciwdziałać przebarwieniom.

Nie mam większych przebarwień. Latem wychodzą mi piegi, mam też kilka plamek posłonecznych. Stosuję więc kosmetyki przeciw przebarwieniom, ale uprzedzam, że to nie jest jakaś zacięta walka. Niemniej przy kosmetykach Nivei widzę poprawę. Zamawiam właśnie drugie opakowanie tego kremu, bo widzę jego działanie.

Na wieczór stosuję krem NIVEA CELLULAR LUMINOUS 630 - krem do twarzy przeciw przebarwieniom na noc, a na dzień zaprzęgłam do roboty tego gagatka z SPF.

To jest naprawdę dobry krem. Mam cerę mieszaną ze skłonnością do miejscowych przesuszeń. U mnie nic a nic się nie roluje, a dotykam twarzy w ciągu dnia dość często, drapię się w nos, podpieram itp. Nic się z nim nie dzieje. Po nałożeniu (a nakładam go sporo) wchłania się dość szybko. Ma satynowe wykończenie, nie wyświeca się w ciągu dnia. W ogóle nie bieli.

Aby uzyskać wyższą ochronę, polecam stosować najpierw cienką warstwę Nivei, a potem chwilę odczekać i nałożyć wyższy SPF. Zadziała wtedy i tiamidol (Isobutylamido thiazolyl resorcinol) na przebarwienia, a będziemy mieć wyższą ochronę przeciwsłoneczną.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

W końcu znalazłam dobry krem dla cery wrażliwej

Ochronę przeciwsłoneczną stosuję cały rok. W okresie letnim reaplikacja minimum 2 razy dziennie.
Mam cerę naczynkową, przesuszoną, z zaskórnikami. I do tej pory znalazłam jeden spf, który był dla mnie dobry od skin79, tylko on nadaje się dla mnie tylko w okresie letnim, gdy moja twarz jest odpowiednio nawilżona.
Krem z nivea jest świetny - nie zatyka porów, nadaje się pod fluid (używam kremu bb albo lekkiego fluidu i nic się nie roluje). W miarę szybko się wchłania i nie pozostawia skóry święcącej - bardziej niż była przed nałożeniem. Ma raczej gęstą konsystencję, na pewno nie jest to żelowa formuła.

Reaplikacja jest łatwa. Zapach mnie się podoba, ale to kwestia gustu.
Trafiłam na niego z polecenia na IG, i upolowałam na promce w hebe albo rsn zapas.
Dla tłustej cery może się nie sprawdzić.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mój hit jeśli chodzi o kremy z filtrem ✨

Krem z filtrem Nivea Cellular Luminous to najlepszy tego typu krem jaki stosowałam.

Ma cudowną konsystencję, która wchłania się momentalnie, nie zostawia uczucia ściągnięcia, nie bieli, skóra się nie klei.
Współgra z makijażem, nie waży się i nic się nie ściera w ciągu dnia ????

Pozostawia na twarzy taka delikatną "powłoczkę" - nawet mimo braku reaplikacji to uczucie towarzyszy mi do samego wieczoru.

Zapach jest delikatnie słodki, ale totalnie mi to nie przeszkadza bo szybko się ulatnia.

Jedynie do czego mogę się przyczepić to cena - ok. 80zł za 40ml to trochę dużo, ale czego można go spotkać w promocji nawet za niecałe 50zł ❤️

Dodatkowym plusem jest opakowanie airless, uwielbiam takie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Cudo!

Używam kremów z filtrem już prawie 10 lat, w swoim życiu już trochę ich przetestowałam. Ten zdecydowanie trafi do czołówki moich ulubionych filtrów.
Ma lekką konsystencję, idealnie się rozprowadza. Nie bieli, nie tłuści, nie zapycha. Ma matowe wykończenie, w ogóle się po nim nie błyszczę, a mam do tego dużą skłonność.
No i ten tiamidol w składzie, pięknie poradził sobie z moją małą melasmą.
Fajnie by było, gdyby było go trochę więcej albo był ciut tańszy.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wielki powrót do Nivei

Ten krem z filtrem to mój wielki powrót do marki i muszę przyznać, że całkiem pryzjemny. Ma kremową konsystencję, dobrze się rozprowadza i nie robi maziów. Dobrze się wchłania, pozostawiając ciekawe wykończenie bowiem jest czymś pomiędzy matem,rozświetleniem a satyną - jest po prostu w punkt. Nie podrażnia mnie i nie szczypie w oczy oraz nie zapycha. Jedyne czego w nim nie l ubię to tego, że solo ściąga moją skórę.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Prawdziwie matujący SPF, idealny dla cer tłustych/mieszanych

Tak jak za kosmetykami Nivea średnio przepadam, tak muszę przyznam, że firma jest dobra w robieniu filtrów SPF :).

Ładne, estetyczne opakowanie, które pozwala wydobyć produkt praktycznie do końca dzięki dyspenserowi airless. Zdecydowanie zachęca do zakupu. Sam produkt natomiast ma konsystencję taką typową kremową o delikatnym zabarwieniu i zapachu (na skórze jest transparentny). Największym szokiem jednak dla mnie było, że moja tłusta skóra jest matowa po nim! Jest to obecnie chyba jedyny krem SPF jaki mogę nakładać w ogromnych ilościach na twarz i nadal go nie czuć. Idealnie nadaje się pod makijaż, jest ale w odczuciu jakby go nie było.

Krem ma SPF 50 oraz tiamidol, który pomaga walczyć naszej skórze z przebarwieniami. Tego nie ocenię, ponieważ sama nie mam problemów z plamami na skórze.

Jest to krem, którego mam spory zapas w szafce, mimo że lubię testować nowości w świecie SPFów :).

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Najlepszy krem z filtrem jaki miałam do tej pory

Mam cerę mieszaną i szukałam kremu lekkiego, ale jednocześnie nawilżającego i oczywiście z wysokim SPF. Ten poleciała mi koleżanka z cerą tłustą.

Od początku pozytywnie mnie zaskoczył. Konsystencja jest naprawdę lekka, a krem przyjemnie się rozprowadza, a także szybko wchłania. Co najważniejsze, stanowi ochronę przeciwsłoneczną. Podczas jego stosowania nie zapchał mojej cery, nie uczulił, nie podrażnił. Ma delikatny zapach i nieco beżowy kolor. Krem dosłownie dopasowuje się do cery.

Śmiało mogę powiedzieć, że to najlepszy krem z filtrem, jaki miałam do tej pory.

Opakowanie wygodne, higieniczne, z pompką, która dozuje odpowiednią ilość kosmetyku. Krem wydajny. Już kupiłam kolejne opakowanie i na pewno zostanie ze mną na długo.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    5
    recenzji

    136
    pochwał

    10,00

  2. 2

    8
    produktów

    3
    recenzji

    111
    pochwał

    8,21

  3. 3

    0
    produktów

    6
    recenzji

    102
    pochwał

    7,95

Zobacz cały ranking