Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

FaceBoom, Superstar, Regenerujący olejek do ust powiększający

FaceBoom, Superstar, Regenerujący olejek do ust powiększający

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Pojemność 4,5 g
Cena 24,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nowy Powiększający olejek do ust FaceBoom SuperStar
Linia kosmetyków nawilżająco-rozświetlających FaceBoom Superstar wzbogacona została o Powiększający olejek do ust.
Nowy olejek to kosmetyk, który świetnie radzi sobie z wyzwaniami sezonu grzewczego - kompleksowo dbając o kondycję naszych ust, a dodatkowo zmniejsza widoczność pionowych zmarszczek i sprawia, że usta stają się bardziej pełne. Efekt wypełnienia zauważymy już po 28 dniach regularnego stosowania.
Wegańska receptura Powiększającego olejku do ust zawiera silny lipofilowy składnik aktywny ze świeżych, organicznych kiełków kozieradki. Kozieradka to jedno z najstarszych ziół stosowanych w medycynie naturalnej. Jej nasiona i kiełki stanowią bogate źródło witamin i minerałów, a zawarte w nich substancje aktywne działają silnie regenerująco na skórę, m.in. spłycając drobne zmarszczki.
Co jeszcze znajdziemy w Powiększającym olejku do ust?

kwas hialuranowy – nawilża i chroni przed wysuszeniem, wpływa na poprawę jędrności i wygładza,
skwalan – zwiększa poziom nawilżenia i natłuszcza, koi podrażnienia i opóźnia proces starzenia,
oleje: ze słodkich migdałów, sojowy, słonecznikowy i rycynowy – łagodzą, koją podrażnienia i regenerują, wygładzają i zmiękczają skórę
witamina E - działa przeciwstarzeniowo, nie bez powodu zwana jest ”witaminą młodości”,
ekstrakt ze śliwki kakadu- stanowi bogate źródłem witaminy C.
Dzięki olejkowi skóra ust staje się doskonale nawilżona i odżywiona, gładka i miękka w dotyku, a usta zyskują bardziej pełny, zmysłowy wygląd.
Jak wszystkie kosmetyki marki FaceBoom, olejek oparto na wegańskiej recepturze, zawierającej 95% składników pochodzenie naturalnego.
Olejek dostępny jest na www.bodyboom.pl oraz w ofercie sieci Rossmann w całej Polsce.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 5

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jest to produkt idealny dla fanek make up no make up, świetnie sprawdza się jako kuracja odżywcza, nawilżająca i pielęgnująca, która zapewnia piękny wygląd ust.

Jest to mój pierwszy olejek do ust, wcześniej nie używałam tego typu produktów. Olejek ten nie jest typowym olejkiem jak mogłoby się wydawać, ale czymś w rodzaju błyszczyka. Olejek Faceboom dostałam w prezencie, sama przyznam, że bym po niego chyba nie sięgnęła, bo nie przepadam za tego typu produktami, wystarczą mi zwykłe balsamy do ust, jednak okazał się dla mnie miłą niespodzianką. Jest to produkt idealny dla fanek make up no make up, świetnie sprawdza się jako kuracja odżywcza, nawilżająca i pielęgnująca, która zapewnia piękny wygląd ust.

OPAKOWANIE

Opakowanie spodobało mi się, gdyż jest nietypowe, ma ciekawą kolorystykę i grafikę, charakterystyczną dla całej serii Superstar. Olejek znajduje się w kartoniku o nietypowym kształcie z wycięciem w kształcie gwiazdki, które pozwala zobaczyć co jest w środku. Pastelowy fiolet z holograficznymi elementami w kolorze srebrnym wygląda ciekawie. W centralnym miejscu znajduje się logo marki oraz nazwa serii i kosmetyku, z boku zaś jest szczegółowy opis wraz z omówieniem działania składników aktywnych. Olejek znajduje się w małej buteleczce przypominającej błyszczyki. Wykonana jest z plastiku przezroczystego, więc widzimy dokładnie zawartość. Aplikator to dosyć długa, miękka gąbeczka wykonana z weluru zwężająca się ku końcowi z wygięciem, które ułatwia precyzyjną aplikację. Całość dobrze leży w dłoni i pozwala równomiernie nałożyć produkt bez wyjeżdżania poza kontur, nawet bez lusterka.

OLEJEK

Ostatnimi czasy zwracam uwagę na skład produktów, które znajdują się w mojej kosmetyczce. Olejek do ust jest w pełni wegański, cruelty free, zawiera 95% składników pochodzenia naturalnego. Skład jest bardzo dobry, znajdziemy w nim między innymi olej ze słodkich migdałów, olej rycynowy. olej słonecznikowy, kwas hialuronowy, witaminę E, ekstrakt z śliwki kakadu, ekstrakt z kiełków kozieradki, skwalen. Mają one działanie odżywcze, nawilżające, pielęgnacyjne i regenerujące, które w okresie zimowym jest szczególnie potrzebne.


Olejek jak już wcześniej wspomniałam przypomina mi błyszczyk. Byłam pewna, że będzie miał cechy typowe dla błyszczyka i niestety nieco się obawiałam jak mi się sprawdzi. W błyszczykach najbardziej nie lubię lepkości, więc w mojej kosmetyczce błyszczyki można policzyć na palcach jednej ręki. Ten olejko-błyszczyk jednak nie klei się, ma przyjemne wykończenie z efektem glow.

Jest to mój pierwszy olejek do ust, więc nie mam porównania z innymi. Olejek ma jasnofioletowy kolor o mlecznym zabarwieniu i mnóstwo holograficznych drobinek. Posiada słodki zapach, przypominający nieco jagody, jest on przyjemny w odbiorze i umila aplikację. Ładnie stapia się z barwą ust podkreślając ich kształt i wizualnie powiększając. Produkt ma dosyć lekką konsystencję, przyjemną w odbiorze. Daje naturalne, połyskliwe wykończenie. Idealnie sprawdza się w delikatnym makijażu jak również noszony na co dzień, bez żadnej okazji. Olejek jednak schodzi bardzo szybko, wystarczy się czegoś napić lub coś zjeść i nie ma po nim żadnego śladu.

Producent opisuje go jako produkt powiększający usta – no cóż, ja u siebie nie zauważyłam takiego efektu mimo regularnego stosowania dwa razy dziennie przez ponad 28 dni, choć producent zapewnia efekty po takim czasie. Owszem, wizualnie usta wydają się być większe dzięki połyskującej warstwie olejku, jednak powiększenie nie jest spektakularne.

Właściwości regenerujące ten olejek jednak posiada – świetnie nawilża, odżywia, sprawia, że przesuszenia ani suche skórki nie pojawiają się. Usta wyglądają na zadbane i wypielęgnowane. Przy regularnym stosowaniu efekty te utrzymują się. Pionowe zmarszczki zwane kodem kreskowym u mnie nie są zbyt głębokie i nie jest ich wiele, jednak produkt niestety nie sprawił,że znikły, jednak nie wierzyłam w to i nie zdziwił mnie brak takiego działania.

Cena jest przyjazna dla portfela, a produkt ze względu na sporą pojemność posłuży nam dłużej. Jest to przyjemny kosmetyk do stosowania całorocznie, nie tylko w okresie zimowym. Świetne działanie nawilżające i odżywcze rekompensuje brak powiększenia ust.

PLUSY
+ ładny, naturalny efekt
+ śliczne opakowanie
+ idealny aplikator
+ szybkość i precyzja aplikacji
+ cena
+ dostępność

MINUSY
- nietrwały
- nie zauważyłam powiększenia ust

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie spełnia obietnic.

Olejek stosowałam według zaleceń producenta przez ponad 28 dni, nie wierzę w cuda i w to że takie specyfiki powiększają usta, ale skuszona ciekawym opisem kupiłam ten produkt z myślą że wygładzi moje usta i poprawi ich kondycję. Niestety olejek nie zrobił NIC, "kod kreskowy" jaki był taki jest. Konsystencja produktu sprawia że nie trzyma się on długo na ustach. Jedyny plus to po pomalowaniu ust miały one ładną fioletową poświatę. Nie zauważyłam też jego działania nawilżającego, znam lepsze specyfiki nawilżające jednak tu za tą cenę spodziewałam się lepszego efektu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ciekawy olejek

Produkt zakupiony w Rossmann na promocji,ma ładny zapach przypomina mi cukierki lodowe delikatny fioletowy kolor z subtelnymi drobinkami niewyczuwalnymi na ustach,ma lekką konsystencję dobrze nawilża zmiękcza usta ładnie je powiększa nadaje objętości nie skleja ich bardzo fajny produkt wart wypróbowania

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Zimowa regeneracja i nawilżenie dla ust

Produkt Faceboom Superstar w stylistyce tej linii o ciekawym zapachu/smaku słodkiego masełka. Pierwotnie nie byłam fanką tego smaku, ale po kilku dniach się przełamałam i go polubiłam. Tak jak cały produkt. Używałam go zgodnie z zaleceniem producenta - nieprzerwalnie 2x dziennie przez miesiąc. Początkowo wydawało mi się, że jedno opakowanie nie wystarczy mi na ten czas. Pobiegłam więc do Rossmanna, żeby kupić kolejne opakowanie, póki było w promocji. Regularna cena jest dla mnie za wysoka - za około 16zł była bardziej akceptowalna, choć nadal dość duża. Jednak produkt okazał się bardzo wydajny. Być może usta w jakimś sensie się wypełniły, nasyciły i przestały go tak chłonąć jak na początku stosowania. Ostatecznie zdenkowałam olejek w ciągu 1,5 miesiąca. Ciężko powiedzieć, że jest to stricte olejek. Bardziej określiłabym go jako gęsta esencja, rzadki balsam. Aplikuje się go małą wąską gąbeczką na patyczku. Nie jest bardzo miękka i chłonna, ale nie przeszkadza. Patyczek jest trochę za krótki, gdyż pod koniec trudno wydobyć resztkę produktu z dna opakowania. Co do działania: balsam nadaje ustom naturalny glow, ujednolica koloryt, gdyż sam jest mleczno-matowy. Zmienia więc kolor ust dopóki się na wargach utrzymuje. Dość szybko się ściera. Efekt nawilżenia i odżywienia jest natychmiastowy, ale nie długotrwały. Ekstrakt z kozieradki nie wykazuje tu działania drażniącego, nie mrowi. Co do efektu powiększenia ust - wydaje się, że jest on osiągnięty głównie poprzez nawilżenie i odżywienie ust a nie jakiś magiczne powiększenie czy lifting. Jest to bardziej wypełnienie i optyczne powiększenie poprzez błyszczącą taflę na ustach, zdrowy gładki mleczny glow. Mimo tego krótkotrwałego działania na moich ustach, produkt skradł moje serce i będę go dalej stosować, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Opakowanie jest poręczne i nadaje się do torebki. Jednak ja wolę go stosować w domu, gdzie mam dostęp do wygodnej i precyzyjnej aplikacji przed lustrem. Szkoda by mi było nakładać go mniej precyzyjnie i częściej niż 2 razy dziennie, ze względu na wysoką cenę regularną. Być może nakładanie częściej nie wiele już więcej da lub jest wręcz niewskazane. A tak można traktować używanie balsamu bardziej jak specjalistyczną kurację. To dodatkowa frajda :) Polecam!

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Regeneruje tak, ale nie powiększa ust

Olejek do ust Superstar marki FaceBoom znajduje się w wygodnym plastikowym opakowaniu wyposażonym w miękki welurowy aplikator. Olejek posiada perłowe zabarwienie oraz miałkie drobinki w odcieniu niebieskiego/fioletu. W składzie olejku znajdziemy takie składniki jak kwas hialuronowy, witamina E, skwalan, ekstrakt ze śliwki kakadu, olejek ze słodkich migdałów, olejek rycynowy, olejek słonecznikowym, olejek sojowy oraz coś, co zaintrygowało mnie najbardziej - lipofilowy składnik aktywny ze świeżych organicznych kiełków kozieradki. Produkt po aplikacji na usta dają efekt delikatnej poświaty. Olejek posiada słodką cukierkową nutę zapachową, nie skleja ust oraz dość długo na nich pozostaje. Miejmy na uwadze, że jednak jest to olejek, więc szybko się zjada. Jeżeli stosujemy go ze względów estetycznych, należy powtórzyć aplikacje. Produkt posiada wegańską formułę, w 95% naturalny skład oraz certyfikat PETA. Choć nie wierzę w tak spektakularne efekty, o jakich wspomina marka, w celu dokładniej analizy produktu zmierzyłam co do mm swoje usta. Mogę potwierdzić, że olejek regeneruje usta oraz ładnie je wygładza, ale absolutnie ich nie powiększa. Olejek nie posiada efektu rozgrzewającego jak przy innych tego typu produktach, co dla mnie jest akurat plusem. Nie mogę się tylko odnieść do zmniejszania przez produkt widoczności zmarszczek nazywanych kodem kreskowy, bo takich jeszcze nie posiadam.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    22
    produktów

    137
    recenzji

    1995
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    262
    recenzji

    1132
    pochwał

    7,94

  3. 3

    96
    produktów

    60
    recenzji

    1590
    pochwał

    7,52

Zobacz cały ranking