Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Eveline, Slim Extreme 3D Professional, Termoaktywne serum wyszczuplające antycellulit

Eveline, Slim Extreme 3D Professional, Termoaktywne serum wyszczuplające antycellulit

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 400 ml
Cena 22,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Trzystopniowa kuracja wyszczuplająca:
- intensywnie stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej,
- aktywnie zwalcza uporczywy cellulit,
- wysmukla sylwetkę, rzeźbi i modeluje talię, pośladki i uda.
Pierwsze Termoaktywne Serum Wyszczuplające Antycellulit opracowane w laboratorium Eveline Cosmetics to unikatowa receptura zawierająca aktywne składniki, które skutecznie walczą z uporczywym cellulitem i nagromadzonym tłuszczem, pomagając udoskonalić kształt kobiecego ciała. Zaawansowana technologicznie formuła Thermo Fat Burner delikatnie rozgrzewa skórę, dzięki czemu umożliwia błyskawiczną penetrację substancji aktywnych w głąb epidermy zapewniając maksymalne efekty. Komórki tłuszczowe ulegają redukcji, skóra staje się bardziej jędrna, a sylwetka nabiera idealnych kształtów.
Unikatowe składniki:
- Thermo Fat Burner aktywnie redukuje złogi tłuszczu, skutecznie usuwa zmagazynowane lipidy, jednocześnie zapobiegając powstawaniu nowych. Usprawnia drenaż i uaktywnia procesy wydalania z organizmu wody i toksyn,
- kompleks Isocell Slim, Kofeina, Centella Asiatica intensywnie stymulują spalanie komórek tłuszczowych, blokują ich syntezę, dzięki czemu aktywnie wspomagają działanie wyszczuplające oraz skutecznie zmniejszają objawy `skórki pomarańczowej`,
- alga Laminaria bogata w sole mineralne głęboko nawilża, koi i eliminuje nadmiar wody z tkanek dodatkowo wzmacniając strukturę szkieletu skóry.
Wyraźna redukcja tkanki tłuszczowej - 81% badanych.
Zmniejszenie widoczności uporczywego cellulitu - 90% badanych.
Wymodelowana sylwetka - (talia, pośladki, uda) - 86% badanych.

Cena: ok. 22zł / 400ml
/m/

Recenzje 31

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Tłuszczyk płonie

Zaciekawiona i z wielką nadzieją, że może jednak ten niesamowity kosmetyk pomoże mojemu strasznemu ciału wyglądać w miarę sensownie, kupiłam serum na jakieś promocji w dużym markecie.
Starałam się stosować je regularnie, rano i wieczorem i z początku mi się to udawało aż przestałam wytrzymywać okropne uczucie gorąca. Ono nie było milutkim ciepełkiem - to było piekło, jakbym za kare musiała do niego iść, aby wymodelować ciało. Zaraz po nałożeniu stałam przy otwartym oknie, albo nawiewałam nogi zimnym wiatrem suszarki. Nie miałam żadnego uczulenia, efekt piekła mijał po ok. 10-15 minutach.
Zapach preparatu także mi nie podpasował, a raczej przyprawiał o mdłości w połączeniu z falą gorąca.
Nie mogę powiedzieć, że produkt nie działał - zauważyłam poprawę jędrności i napięcia skóry, jednak jest wiele innych preparatów, które dają lepsze efekty bez tego cudownego rozgrzewania. Dla ciekawych dodam, że próbowałam także wersji z efektem chłodzącym, który także nie był przyjemny.
Podsumowując, moim zdaniem nie warto męczyć się termoaktywnymi balsamami. Życie nie musi być cierpieniem ;-)

Używam tego produktu od: 1,5 miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 tubka 200ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Bardzo dobry produkt

Po dwóch ciążach, wychowywaniu dzieci, kompletnym braku czasu i właściwie chyba nie zwracania uwagi na siebie, przyszedł czas na obudzenie. Ważyłam 83 kg rozmiar 44-46. Tragedia. Czas wziąć się w garść.
Trafiłam w końcu na dietę, która na mnie podziałała i zrzuciłam 20 kg, ale nie chciałam się tu chwalić, a chwalić krem. Widząc jak spada mi waga, przeraziłam się, że moja skóra będzie wyglądała, jak te wszystkie za duże ubrania, które przyszło mi wymieniać, postanowiłam, że muszę mieś jakiś krem, który mi pomoże.
Miałam wcześniej kontakt z kremami serii Eveline i wiedziałam, że coś tam robią (wtedy chciałam, żeby krem rozwiązał mój problem - o ja naiwna), przede wszystkim fajnie ujędrniały, więc postanowiłam spróbować. Kupiłam dużą flachę serum i nie żałuję. Jako ujędrniacz sprawdził się zawodowo. Myślę, że nikt by nie powiedział, że jeszcze chwilę temu miałam rozmiar 46 (teraz 36) nic nie wisi, skóra jędrna, cellulit też mało widoczny, jedynie rozstępy zostały i są trochę bardziej widoczne, ale na to cudów nie ma, chyba że skalpel ;-) . Teraz stosuję od czasu do czasu właśnie na nogi i pupę, jak widzę, że coś się zaczyna dziać.
Ja polecam z czystym sumieniem, ale nie jako spalacz tkanki, tylko jako bardzo dobry ujędrniacz.
Co do efektu grzania, to mi strasznemu zmarzluchowi zupełnie nie przeszkadza, wręcz uwielbiam ten efekt (nawet latem - hardcor hi hi), ale fakt, efekt jest mocny i jak nasmaruję się wieczorem i wskoczę pod kołdrę, to mam wrażenie jakbym usiadła tyłkiem na gorącym piecyku, więc zdaję sobie sprawę, że nie każdemu ten efekt może pasować. Ja znowu nie znoszę efektu chłodu i niestety wszystkie chłodzące kremy u mnie odpadają.

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 2 duże 2 małe

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Fajny rozgrzewacz na zime

Jestem wielkim zmarźlakiem ale też grubo skórnym może dlatego mi aż tak nie przeszkadza ten efekt rozgrzewający. Nawet bym powiedziała że przy ostatniej tubce był on słabszy. Przy regularnym stosowaniu widac efekt ujędrnienia i zmniejszenia celu. Ten stosuje zimą a chłodzący latem choc nie lubie efektu chłodzenia bo potem długo jest zimno a ja nie lubie zimna mimo iż zwalcza ono cell. Pół gwiazdki odejmuje za to że troche jest tłusty i brudzi ubrania.Dodam tylk, że sam krem nie wyszczupli sylwetki.

Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: 4*400

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Paaaaaliiii się!!!!

To zdecydowanie nie jest efekt rozgrzania. Ja płonę! Palę się żywym ogniem! Czuję się jakbym usiadła na grillu - i jest to koszmarne odczucie.

Stosowałam ten preparat jak za karę. Tak sobie wymyśliłam. Zaparłam się i skończyłam (a butla jak na złość sporawa). Siedziałam pupą na zimnych kafelkach i jakoś przetrwałam.

Polecam zimą na stopy - fajnie rozgrzewa ;]

Nie mam uczulenia na ten produkt, nie pojawia mi się żadna wysypka etc. jednak ten efekt rozpalenia <wznosi oczy do nieba>.

Najgorsze jest to, że uważam to serum za całkiem skuteczne.. używane po masaży szczotką- przynosi całkiem widoczny efekt.
Żałuję, że nie zdecydowałam się na wersję chłodzącą, bo pamiętam, że dość długo trzymałam w rękach obie, ale (o naiwna) doszłam do wniosku, że mi - naczelnemu zmarzluchowi, przyda się wersja rozgrzewająca.

Skóra jest ujędrniona i bardziej napięta.

Ale, sorry, dla mnie ten efekt rozgrzania jest nie do zniesienia :)

Używam tego produktu od: 1,5 roku
Ilość zużytych opakowań: jedno z pompką

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

jestem na tak

Spośród wszystkich produktów Eveline na cellulit ten przypadł mi najbardziej do gustu :) początkowo chciałam go używać latem, ale czułam się jakby skóra mi płonęła. Dopiero jesienią i zimą było uczucie lekkiego, przyjemnego grzania :) Dzięki konsystencji żelu łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Ma przyjemny zapach.

Używam tego produktu od: półtora miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tak, tak, tak :)

Super serum. Niedrogie i działa :) Mam duże opakowanie z pompką, która ułatwia aplikację. Przy długim wmasowywaniu trochę piecze i trzeba umyć ręce, ale warto się poświęcić. Po nałożeniu najlepiej okryć się kocem lub kołdrą w celu spotęgowania działania.

Przy regularnym stosowaniu faktycznie widać różnicę. Może skórką pomarańczowa nie znika, ale jest mniej widoczna a ciało delikatne w dotyku i napięte.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 3 całe

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Na zimę- najlepsze, na lato też eveline,ale chłodzące :)

Nawet nie chcę liczyć ile produktów antycellulitowych kupiłam :)

Według mnie Eveline produkuje najlepsze kosmetyki ujędrniające/antycellulitowe. Czasami próbuję czegoś nowego, ale i tak zawsze wracam do mojej ulubionej serii 3d.

Przy regularnym stosowaniu skóra robi się zdecydowanie bardziej jędrna, sprężysta i gładka. Jestem leniwa, ale muszę przyznać, że kiedy już wezmę się za siebie, to widzę, że stosując masaż i serum cellulit schodzi :)

Rozgrzewającego serum używam tylko zimą, uważam że wrażenie ciepła jest bardzo przyjemne. kiedyś spróbowałam serum latem- miałam wrażenie że moja skóra się pali, zaczęłam się pocić, skóra swędziała...od tamtej pory latem używam kosmetyków z efektem chłodzącym :)

Nie muszę chyba dodawać, że cena jest rewelacyjna, a produkty Eveline 3d są lepsze od droższych odpowiedników!!!




Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: 10? 15? nie wiem, kupuję na bieżąco

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ujędrniacz na chłody

Swoją recenzję kieruję przede wszystkim do tych Wizażanek, które, podobnie jak ja, nie mają na tyle czasu/wytrwałości, albo po prostu nie mają aż takiej potrzeby, by swój troskliwie hodowany cellulit tępić zgodnie z wytycznymi na opakowaniu ;) Innymi słowy, na samym początku przyznaję się bez bicia, że nie smarowałam się serum dwa razy dziennie codziennie przez miesiąc, nie zawsze stosowałam je po pillingu, nie zawsze robiłam masaż... Mimo wszystkich tych zaniedbań dorzucę tu swoją opinię, na wypadek, gdyby ktoś równie krnąbrny jak ja chciał dowiedzieć się, czy warto spróbować - nie wierzę, że jestem jedyna :>

Serum ma treściwą konsystencję, ale rozprowadza się dość łatwo i stosunkowo szybko wchłania, pozostawiając lekki film. Zapach jest w porządku, choć po kilku dniach zaczął wydawać mi się nieco drażniący (a w przypadku kosmetyków do częstego stosowania to może się stać dużym minusem). Mam wersję w tubie i faktycznie wydobycie ostatniej 1/5 zawartości mogłoby stać się konkurencją w zawodach Strongmenów (więc już wiemy, skąd i po co te &quot;bonusowe&quot; 50ml).

Kontrowersyjny efekt rozgrzania... cóż, zmarzluchom się powinno spodobać, bo to trochę jakby owinąć się elektrycznym kocem, powiedzmy. Na lato nie polecam nawet największym twardzielkom, ale w zimie całkiem całkiem. Jakkolwiek dziwnie to może zabrzmieć, dla mnie to największy plus tego kosmetyku.

Co do działania. Jako że nie skończyłam kuracji, nie mogę wykluczyć, że w 28. dniu obudziłabym się, nie pamiętając, co to cellulit. Ja stosowałam serum raz dziennie przez dwa tygodnie. Przez te dwa tygodnie podziało się tylko i aż tyle, że trochę poprawiła się spoistość skóry. Zaczęłam używać innego kosmetyku, wracając do serum 2-3 razy w tygodniu (dla ciepełka!:P). Po zastosowaniu skóra jest nawilżona i miękka na dobre parę godzin, a także, choć może tylko sobie to wmawiam, wydaje się jędrniejsza.

Żadna recenzja produktu antycellulitowego nie może się obyć bez stwierdzenia, że nie oczekiwałam cudów oraz mądrości ludowych o tym, że celullit trzeba wypocić, ewentualnie przepędzić marchewką i selerem naciowym. Przychylam się do tego i ja. Ale nawet pamiętając o tym, kupujemy te mazidła PO COŚ, prawda? Mój wniosek jest taki, że po (nieadekwatnym do instrukcji obsługi) użyciu serum coś się tam ujędrnia, więc nie jest źle. Rozsądna alternatywa dla balsamów ujędrniających na jesienne i zimowe chłody.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: półtora

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

pali się!

Polubiłam wersję letnią - chłodzącą Eveline, zatem na zimę postanowiłam zaopatrzeć się w coś, co fajnie rozgrzeje i troszkę ujędrni. Jednak troszkę się rozczarowałam.

Plusy:
+ opakowanie z pompką - wygodne, świetnie dozuje produkt
+ cena - naprawdę przyjemnie niska jak na taką pojemność (kupiłam w rossmanie za 19 zł)
+ efekt szybkiego ujędrnienia, a raczej szybkie podrasowanie wyglądu skóry

Minusy:
- efekt rozgrzewający mnie przeraził. Na początku było okej, jednak teraz za każdym razem mam wrażenie, że to serum pali mi nogi. Dziwnie zareagowały też żyły na nogach, co mnie niepokoi. Stosuję tylko wtedy, kiedy jest mi przeokropnie zimno
- bajki producenta - oczywiście na spełnienie obietnic nie ma co liczyć, wiedziałam o tym, jednak stwierdzam, że trzeba tępić takie marketingowe frazesy, żeby żadna z nas się nigdy więcej nie przejechała na \'pięknych słowach\'
- efekt ujędrnienia utrzymuje się parę godzin, odstawienie produktu powoduje powrót do &quot;rzeczywistości&quot;
- nie nawilża, a wręcz lekko wysusza, często musiałam po wchłonięciu serum użyć balsamu/masła

Jestem rozczarowana.

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Całkiem fajny balsam.

Kiedy po raz pierwszy miałam do czynienia z tym serum bardzo przypadł mi do gustu efekt rozgrzewający. Jestem zmarźluchem więc na, obecnie, panujące chłodne dni taki balsam jest idealny. Jednak od długiego czasu nie mogę go nigdzie dostać, tak więc zostałam zmuszona do tego aby wypróbować inny (który nie &quot;grzeje&quot; tak jak ten).
Na temat walki z cellulitem nie mogę się zbyt bardzo wypowiedzieć ponieważ jedna buteleczka to zdecydowanie zbyt mało.

Na temat plusów serum:
- przyjemny zapach
- miłę uczycie ciepła po alpikacji
- dobra cena
- delikatna, miła w dotyku skóra
- całkiiem wydajny

Wady:
- dostępność
- pompka (trzeba rozciąć opakowanie aby móc dostać się do tego co pozostało na dnie)

Z pewnością zakupię, jeżeli tylko znajdę gdzies w drogerii, by przetestować po raz drugi.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Przyszła zima- przyszedł czas na serum rozgrzewające.

Tak, wiem, że cellulit nie zniknie od wklepywania magicznych specyfików w miejsca newralgiczne, no ale, zawsze jest to jakiś początek :) Czyż nie? Poza tym to oklepywanie ciała podczas masażu w jakiś tam sposób ujędrnia i relaksuje. I to miłe uczucie mrowienia, kiedy to siedząc przed laptopem na swojej pupie z pierwszym stopniem cellulitu ( tym najmniejszym! :P), mam wrażenie, że to działa, bo piecze, szczypie, tak jak po szybkim sprincie. To wrażenie spełnienia i zadowolenia z samej siebie- że zrobiłam coś dla siebie. Och, jak ja się lubię łudzić.;)

A czy faktycznie działa, czy to reakcja obronna organizmu i koloryzowanie rzeczywistości?
Ano. Minimalnie, ale działa. :)
Relaksuje- o ile nie przesadzimy z ilością i produkt nie wejdzie nam pomiędzy pośladki. Rozgrzewa- nie za mocno, nie za słabo.
Ujędrnia- skóra jest zdecydowanie bardziej napięta i bardziej zbita.

Sposób użycia:
Serum nakładam raz dziennie, po prysznicu/ kąpieli, po dokładnym osuszeniu ciała- to bardzo ważne, aby skóra była sucha. Nakładam je na uda i pupę ( po trzy pompki na każdą stronę ciała) i brzuch ( 1 pompka). Wcieram dosyć długo, gdyż produkt ma dosyć oporną konsystencję i trzeba się trochę natrudzić, aby go idealnie rozsmarowac. Wskakuję w piżamę i...serfuję po necie.
Efekt rozgrzewający utrzymuje się przez ok 30 min.

Wydajność: bardzo dobra
Opakowanie: wydawałoby się, że idealne i wygodne, bo przecież z pompką,ale niestety jest ona źle wyprofilowana i lubi uciekać spod dłoni podczas nacisku

Inne informacje:
Wcześniej uzywałam serum z Bielendy, które stało się niemalże moim KWC( działa!), ale z braku laku, w tym roku na zimę wybrałam to z Eveline. Są to podobne specyfiki, jednak Bielenda jest w formie żelowej, a Eveline ma postać kremu. Ponadto Bielenda ma o wiele mocniejszy efekt rozgrzewający i naprawdę trzeba na to uważać. Ja, kiedyś zapomniałam umyć nagarstki po aplikacji Bielendy, co było tragiczne w skutkach. Skóra zaczerwieniła się i strasznie piekła wręcz parzyła. Efekt jak po poparzeniu słonecznym. Każdy dotyk bolał- całe szczęście, że tylko przez kilkanaście minut. Z Eveline nie ma tego problemu.


Ważne:
Po wklepaniu produktu i rozsmarowaniu dobrze jest kilka minut odczekać, porobić coś na stojąco, ponieważ kiedy siadamy produkt lubi kumulować się pomiędzy fałdkami na brzuchu i odczuwamy nieprzyjemne swędzenie i pieczenie.
Serum należy stosować na suchą skórę
Nie wolno przesadzać z ilością.
Nie poleca się stosowania produktów tego typu osobom z wrażliwą skórą, skłonną do pękających naczynek i żylaków.

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: pozostała połowa

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

polecam ale...

Stosowałam ten produkt dłuuugo. Zużyłam ok 10 opakowań i nie powiem, że nie było efektów, były... ale trzeba być wytrwałym w stosowaniu. Byłam wierna do czasu gdy znalazłam lepszy sposób no jędrniejsze ciało... jest to peeling kawowy! zwykłe fusy po kawie wymieszane z żelem pod prysznic(ale niekoniecznie). Efekty są lepsze i szybsze a do tego łatwiej się stosuje. Wracając do eveline to plusy:
-działa (po pewnym czasie)
-przyjemne ciepło

wady:
-trudno się rozprowadza i wchłania
-zapach
-mało wydajny
-wysoka cena w stosunku do wydajności i działania

Podsumowując nie jest to zły produkt ale można domowymi sposobami osiągnąć nawet lepsze efekty:)

Używam tego produktu od: 1,5 roku
Ilość zużytych opakowań: ok 10

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    95
    recenzji

    767
    pochwał

    10,00

  2. 2

    5
    produktów

    66
    recenzji

    781
    pochwał

    9,33

  3. 3

    42
    produktów

    66
    recenzji

    616
    pochwał

    7,94

Zobacz cały ranking