Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kiko Make Up Milano, Long Lasting Stick Eyeshadow (Cienie w sztyfcie)

Kiko Make Up Milano, Long Lasting Stick Eyeshadow (Cienie w sztyfcie)

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Kategoria
Pojemność 1,64 g
Cena 28,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Cienie w sztyfcie, o wyjątkowej trwałości. Kremowe, jedwabiste z formułą longlasting. Wodoodporne, dostępne w 20 kolorach

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Może podrażnić oczy

Od dawna chodziłam za tymi cieniami i w końcu kupiłam kolor 50 – grafitowa baza z pięknym, fioletowym brokatem. Chciałam jeszcze inny kolor, ale na szczęście nie był dostępny. Na szczęście, bo chwilę po nałożeniu cienia, oczy zaczęły mnie piec, łzawić, zaszły mgłą, a jak przejrzałam się w lustrze, to białka były całe przekrwione. Dodam, że nigdy nie miałam żadnej reakcji od innych cieni/kredek/eyelinerów/tuszów do rzęs/kleju do rzęs – niczego. Tutaj jednak ewidentnie coś jest w składzie takiego, że chce mi oczy wypalić. Radzę więc uważać osobom z wrażliwymi oczami (choć nie spodziewałam się, że ja też do tej grupy osób należę).

O trwałości nic nie mogę napisać, bo musiałam zmyć od razu – może tylko tle, że zanim zaschną, to można je bez większego problemu usunąć balsamem myjącym. Po zaschnięciu to nie wiem, bo nie zdążyły zaschnąć :P

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Trzeba umieć z nimi pracować

Zacznę od tego, że pomysł do kupienia tego sticku wziął się stąd, że napaliłam się jak szczerbaty na suchary na Caviar Sticki od Laury Mercier. Stwierdziłam jednak, że skoro nigdy wcześniej nie miałam takiego czegoś i nie wiem, jak mi się będzie z tym pracowało, to może najpierw kupię sobie tańszą wersję takiego sticka, zamiast rzucać się od razu na Laurę. Przeszukiwałam akurat internety w poszukiwaniu jakiegoś tańszego godnego zamiennika i trafiłam na te z Kiko. Miały dobre recenzje i dodatkowo była promocja więc nastpnego dnia poszłam do sklepu Kiko i kupiłam sobie jeden taki. Najbardziej spodobał mi się numer 05, taki ciemniejszy mauve kolor z delikatną domieszką fioletu i pięknym perłowo drobinkowym wykończeniem. Kolejnego dnia wzięłam się za testy tego produktu i teraz, po 2 miesiącach używania uważam, że mogę go ocenić.
Opakowanie jest niczego sobie, prawie że żywcem skopiowane od Laury, ale ok, ani mnie to ziębi, ani grzeje. Stick jak stick. Na dole mamy oznaczenie odcienia, chociaż nie uważam, żeby wiernie odzwierciedlało kolor, jaki mamy w środku.
Sam cień jest miękki i masełkowy, bardzo dobrze napigmentowany i tutaj nie mam zastrzeżeń. Zastrzeżenia mam jednak do tego, jak się z tym produktem pracuje. Ja nakładam je tak, że aplikuję sobie na powiekę ruchomą i potem rozcieram granice. Robię to albo czystym pędzlem, albo pędzlem z odrobinką jakiegoś beżowego cienia, coby dopomóc stworzyć załamanie powieki. Niestety robią się prześwity, pędzel 'zabiera' część koloru i muszę w niektórych miejscach dokładać. Próbowałam ten produkt rozcierać też palcem, ale po nałożeniu tego na powiekę, której nie mam za dużo rozcieranie palcem po prostu wygląda, jakbym zupełnie nie umiała cieniować. Po prostu paluchem to nie wygląda za dobrze i wypadałoby to poprawić pędzlem, czyli wracamy do momentu, kiedy pędzel nam zabiera produkt. Czekać aż stick na powiece zaschnie też nie można, bo wtedy nie można rozetrzeć.
Najlepszą metodą na nakładanie go jest posiadanie płaskiego pędzelka i nabieranie pędzelkiem małej ilości z końcówki sticka i następnie aplikowanie na powiekę - ta metoda zdała egzamin i taką metodą udaje mi się zrobić w miarę precyzyjny makijaż. Ta ostatnia metoda zajęła mi jednak dużo czasu na znalezienie i potrzebne są do niej dodatkowe przyrządy, także nie jest tak łatwo. Natomiast jak już znajdziemy swoją metodę nakładania, to efekt jest super,
wszystko się ładnie trzyma cały dzień jak zaschnie, nic nie odpada, nie migruje, nie przesuwa się i nie blaknie. Kolor (znaczy mój, nie wiem, jak inne) jest wielowymiarowy, ma piękne drobinki, cudnie wygląda na powiece (chociaż może na przyszłość wybrałabym nieco jaśniejszy).
Kolor mi się podoba, wykończenie też, wytrzymałość również, podanie produktu też jest spoko, natomiast z takimi cieniami trzeba nauczyć się pracować i w zależności od efektu, jaki się chce otrzymać po prostu znaleźć najlepszą dla siebie metodę aplikacji.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świetny.

Kupiłam ten cień zachęcona pozytywnymi opiniami Czarszki.
Nie zawiodłam się ani trochę. Kupiłam go w odcieniu 04 (choć Polska ma chyba inne numery, a ja swój kupiłam w Austrii). Jest to ciemny czekoladowy brąz ze złotymi drobinkami.
Nakładam go prosto ze sztyftu na powiekę, delikatnie rozcieram granice, żeby stworzyć chmurke koloru i na to nakładam ciemny cień z palety Too Faced, który ubóstwiam, a który na takiej bazie wygląda jeszcze bardziej obłednie. <3
Dodatkowo nic się nie roluje, nie znika z oka i jest naprawdę mocno nasycony.
Nakładam też ten cień na linię wodną i również dobrze się zachowuje. Nie podraznia mi oczu, nie uczula i nie swędzi, jak to czasem bywa w przypadku tego typu produktów. Trwa cały dzień. Jestem z niego naprawdę zadowolona.
Stosowany solo, bez "utwardzenia"cieniem też świetnie się zachowuje, ponieważ zastyga i przez to jest nie do ruszenia przez długie godziny, a w zasadzie do demakijażu, w moim przypadku.
Fajny produkt do zabawy z makijażem.
Polecam wybrać się do Kiko i sprawdzić.
Sama mam chęć na więcej odcieni.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Produkt zgodny z opisem ;)

Mam odcień 21 - łososiowy delikatny róż.
Kupiłam tą kredkę zachęcona dobrymi opiniami na wizażu - różnie to bywa, nie wszystkie zachwyty u mnie się sprawdzają - tym razem się sprawdziły :)
Dzięki temu produktowi można otrzymać szybki makijaż oczu, można też potraktować go jako bazę i początek czegoś bardziej złożonego. I w jednej i w drugiej roli sprawdza się doskonale.
Konsystencja i pigmentacja bardzo przyjemna.
Produkt na prawdę długotrwały. W moim przypadku lepiej sobie radzi niż niejedna baza. I tym akurat zaskarbił sobie moje serce.
Jak będzie jeszcze okazja, to na pewno zaopatrzę się też w inne kolory tej serii.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemny.

Posiadam odcien 28 Bright Ivory.

Plusy:
+ ladnie sunie po powiece
+ zawiera migoczace drobinki
+ dlugotrwaly
+ wydajny
+ nie uczula
+ ladne wykrecane opakowanie
+ moze byc stosowany jako lekka baza dla innych cieni
+ kremowa konsystencja
+ funkcjonalne

Minusy:
- na tlustej lub bardzo opadajacej powiece roluja sie, to jedna z moich wytycznych wiec -1 gwiazdka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo fajny produkt

Super produkt, znaleziony u jednej z blogerek, Jak była promocja, a ja byłam w Wwie, to kupiłam kilka.

Najpiękniejsza: w kolorze lawendowym/jasny fiolet.
Pozostałe: wpadające w róż, złoto, mieniący się beż.

ZALETY
- jedwabiste, ładnie suną po powiece,
- mogą być tylko jako kreska nad linią rzęs albo na dolnej powiece albo zastąpić cały cień,
- duży wybór kolorów

WADY
- nie wszystkie są takie fajne, jeden z kolorków tworzy grudki i na całą powiekę się nie nadaje, małe rozczarowanie, ale czytałam, że nie tylko mi się tak przydarzyło.

POLECAM. Szczególnie w promocji :))

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: cztery w trakcie

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetne z jednym wyjątkiem

Mam trzy kolory i tylko jeden okazał się niewypałem, przynajmniej dla mnie ;)
28 Bright Ivory - kremowy, korektorowy mat, ale że złotymi brokatpwymi drobinkami, które doprowadzają mnie do szału, ponieważ rozprzestrzeniaja się na cała twarz. Poza tym konsystencja jest bardzo nierówna, trochę się zbiera w załamaniu, ale najgorsze są te drobinki i to, że nie widziałam ich w sklepie. Szkoda, bo byłaby fajna baza.
37 - piękny burgund! Może być baza, ale ja go nakładam pędzelkiem do linera przy linii rzęs lub mała kuleczka na dolna powiekę. Podoba mi się jego wielofunkcyjnosc.
36 - typowy kolor Rose golden, różnie opalizuje w zależności od kąta patrzenia, raz jest różowy, raz złoty, a innym razem lososiowy. Fajnie wygląda solo a także np wraz z ciemniejszym zwykłym cieniem w załamaniu.
Warto wspomnieć że 37 i 36 utrzymują się mega długo, są wodoodporne, na ręce przeżywają kilka myć rąk. 28 trochę słabiej się trzyma, poza tym migruja z niego drobinki.

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: Mniej niż 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nic dodać nic ująć

Te cienie w sztyfcie są świetne. Opakowanie jest bardzo funkcjonalne. Konsystencja jest lekko kremowa, łatwo aplikują się na powiekę. Posiadam odcień cielisty ze złotym połyskiem, jest idealny do makijaży na wielkie wyjścia jak i na co dzień. Można go stosować nie tylko solo, ale też łatwo współpracuje z innymi cieniami sypkimi i kremowymi. Czasami używam go jako bazę pod cienie i w tej roli sprawdza się równie dobrze.

Makijaż oka wykonany tym cieniem trzyma mi się do momentu demakijażu. Trwałość testowałam nawet w największe upały- 40 stopniowe i cień nie zebrał się w załamaniu oka.

Nie mam nic do zarzucenia temu produktowi i żałuję, że nie zaopatrzyłam się w większą liczbę odcieni (kupiłam go podczas wakacji we Włoszech). Cena też nie jest wysoka coś około 20 zł i biorąc pod uwagę wydajność oraz rewelacyjną jakość to nie jest wygórowana.

Używam tego produktu od: dwa miesiące
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

najlepsza baza do codziennego makijażu

Mam dwie kredki, jedna to zgaszony beż, druga - burgund. Co tu dużo mówić - są po prostu świetne! Nie dość, że cenowo są przystępne, to trwałość i łatwość pracy z nimi dodają tylko wartości.

Trudno mi oszacować ich wydajność, bo oprócz nich używam również innych kredek. Jednak myślę, że za tę cenę są warte wypróbowania. Przeszkadzać może jedynie brak ostro ściętej końcówki - nie narysujemy nimi precyzyjnej kreski. Są stricte cieniem w kredce, czyli nadają się do namaziania po powiece i roztarcia pędzelkiem.

Z chęcią i szalonym błyskiem w oku kupię jeszcze kilka, zwłaszcza, że w Warszawie są dwa sklepy stacjonarne Kiko.

Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: dwa

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

swietne i trwale :)

Uzywam tych kredek od paru miesiecy. Glownie jako kolorowej bazy, ktora &quot;wykanczam&quot; zwyklymi cieniami.

Kredki te swietnie sie rozprowadzaja po powiece, mozna je rozcierac a do tego jak zaschna, to nic ich z oka nie ruszy. Makijaz wytrzymuje bez uszczerbku caly dzien i nie wymaga poprawek.

Mam nadzieje, ze z czasem bedzie wiekszy wybor kolorow.

Używam tego produktu od: paru miesiecy
Ilość zużytych opakowań: 4 pelnowymiarowe

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo trwałe cienie w sztywcie

Zwykle kredki tego rodzaju mają dość tłustą konsystencję, która w ciągu dnia łatwo się rozmazuje albo po prostu znika z powieki.

To co mnie zadziwiło już przy testowaniu kredki na łapce to jej trwałość - po narysowaniu kreski nie dało się rozetrzeć ani na sucho, ani nawet przy próbie jej zmycia zwykłą wodą z kranu :P Dopiero płyn do demakijażu sobie poradził (bez zbędnego tarcia, pod wpływem płynu kredka łatwo schodzi :) ).
Ogromny plus.

Drugi plus należy się za kolor i pigmentację. Wybrałam dla siebie odcień beżu - pięknie mieni się na złoto, nawet najmniejsza drobinka nie osypuje się, cień ma wyrazisty kolor i połysk. Idealny na kreskę.

Kredkę kupiłam za 30-parę złotych, dzięki uprzejmości koleżanki mieszkającej we Włoszech. Żałuję, że nie ma w PL sklepu z kosmetykami Kiko, żebym mogła pójść, obejrzeć, posprawdzać kolory i coś wybrać. Dostępność to spooory minus. To może sprawić, że nie kupię kredki ponownie.

Jeśli ktoś ma jednak możliwość zakupu - zdecydowanie warto! Ja żałuję, że nie zdecydowałam się na większą ilość kolorów. Wybór jest naprawdę spory, a trwałość kredki powala na kolana :D

Plusy:
+ trwałość!!! Nie osypuje się, nie rozciera, nie znika. Jeszcze nie widziałam tak trwałej kredki
+ pigmentacja, delikatne, ładne drobinki, fajny połysk - mocny kolor, widoczne drobinki, ale bez bazarkowego looku ;-)
+ cena - za taką jakość byłabym skłonna zapłacić nawet więcej!
+ wygoda i łatwość użycia - naprawdę dla każdego. Kiedy się spieszę wystarczy jedno pociągnięcie i makijaż oka gotowy.
+ Rozświetlenie - mój beżowy odcień pięknie rozświetla oko, bardzo przyjemny efekt.

Minusy:
- Dostępność! Niestety kosmetyki Kiko nie są dostępne w normalnej sprzedaży w Polsce.
- Grubość kredki - wolałabym, aby kredka była cieńsza i umożliwiała rysowanie delikatniejszej linii. Ale to w końcu cień w sztyfcie, a nie eyeliner, dlatego jest to raczej moja subiektywna uwaga niż obiektywny minus produktu :-)

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    256
    recenzji

    431
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    884
    pochwał

    8,38

  3. 3

    1
    produktów

    152
    recenzji

    517
    pochwał

    8,10

Zobacz cały ranking