Pokusiłabym się nawet o określenie, że jest wręcz identyczny. Tylko zapach jest o wiele gorszy. Wydajność jest mocno taka sobie, więc przez takie produkty zaopatrzyłam się w litrowy (słynny) żelo-olejek do mycia twarzy, bo mimo że lubię testować nowości, to ostatnio przestaje mi się chcieć zawodzić na takich maluchach, które wcale nie są takie tanie, gdy się to wszystko przeliczy na większe pojemności.
Olejek Revital Derm Prejuvenation kupiłam w Rossmanie na promocji, skusił mnie typowo. Zaraz przed nim stosowałam olejek tej samej marki z serii Cherry Plump i mam wszystko na świeżo i porównanie obu będzie pestką.
Mam cerę mieszaną ze skłonnością do podrażnień, czasem przy niezbyt dokładnym zmyciu SPF / makijażu pojawiają się u mnie podrażnienia i jakieś drobne krostki ropne, z którymi średnio sobie radzę. Oczyszczanie twarzy to dla mnie najważniejszy etap pielęgnacji i bardzo lubię efekt czystej i świeżej skóry. Stosując ten olejek muszę użyć pianki/ żelu po, bo z tuszem radzi sobie tak sobie, ale to jedna z najsłabszych stron tego typu produktów. Mimo że mam na to patent (lekkie emulgowanie) tak tutaj nie polecam, bo poleją się łzy. Po co je marnować :)
Opakowanie
Ta sama buteleczka co w serii Cherry Plump, przy czym etykieta to jakiś dramat. Pierwszy raz spotykam się z tym, żeby na tak jasnym tle umieścić białe napisy. Wyczytać to wszystko w sklepie to nie lada wyzwanie, a ja jeszcze z moją wadą to serio, jak babulinka jakaś. Nieprzemyślane.
Nie ma tutaj dodatkowej zawleczki, co by dodatkowo zabezpieczyć pompkę przed rozlaniem się, ale muszę przyznać, że system blokowania jej działa wzorowo i przeszedł test w podróży. Nie zmarnowałam ani kropelki.
Pompkę trzeba wyczuć. Tak jak poprzedniczka wspomniała - konsystencja tego olejku jest bardzo płynna, a po naciśnięciu pompki mamy strzał dość dużą ilością płynu, na wprost... Potwierdzam, że jest to dość irytujące i tutaj już niestety marnotrawstwo wpadło. Nie lubimy, nie lubimy!
Wydajność kiepska, po kilku użyciach złapałam się za głowę, że tak go szybko ubywa (używam jakieś 2-3 pompki na mycie twarzy), przy cenie 29 zł w cenie regularnej to dla mnie słaby deal. Na promocji jeszcze jakoś przejdzie.
Konsystencja i zapach
Olejek jest jak woda, więc przeniesienie go na twarz to było czasem niezłe gimnastykowanie się. Pod koniec butelki było mi już wszystko jedno, chyba miałam podejście "a kończ się już", więc kilka kropel mi pospływało poza dłoń/twarz.
Zapach jest mocno perfumowany, dla mnie nieco chemiczny. Powiedziałabym, że kwiatowy, ale nie umilał mi procesu mycia twarzy. W ogóle uważam, że cery wrażliwe mogą się z tym faktem nie polubić (popieram opinię poniżej).
Działanie
Porównajmy działanie (najważniejsza rzecz) do tego z Cherry Plump:
a) mglenie oczu - u obu jest tragizm. Znacie to uczucie, gdy chcecie szybko otworzyć oczy podczas mycia twarzy, bo boicie się, ze za wami ktoś stoi? Z tymi olejkami będziecie się bać i będziecie bezbronni, serio. Mgła, ból, łzawienie. Dlatego do tuszu nie nadaje się totalnie. Ja lubię uniwersalne produkty do oczyszczania, więc to dla mnie duży minus.
b) oba mają fajne składniki w składzie: u obu znajdziemy pochodne ryżu (w jednym proteiny, w drugim olej), w jednym trehalozę, w drugim ceramidy. Mogę stwierdzić, że robi tutaj robotę lekkie uczucie nawilżenia, ale nie ma co oczekiwać cudów.
c) zmywanie samego SPF / podkładu jest ok w obu przypadkach.
d) emulgowanie i zmywanie - bardzo ładne, brak tłustej warstwy po zmyciu, nie mniej ja zawsze stosuję żel po, tak już lubię
e) podrażnienia po - w przypadku Revital Derm pojawiły się u mnie drobne podrażnienia, ale mam pewne podejrzenia, że to może być kwestia stresu lub silnych produktów regenerujących, które aktualnie testuję.
Nie kupiłabym go ponownie, w sumie to się cieszę, że się już skończył. A skończył się szybko. No to robię szybkie papa!
Zalety:
- dobrze zmywa spf i podkład
- ładnie się emulguje, nie zostawia tłustej warstwy
- zawiera składniki nawilżające i pielęgnujące
- nie wysusza skóry na wiór
- wygodne i szczelne opakowanie w podróży
Wady:
- nieczytelna etykieta (białe napisy są słabo widoczne na jasnym tle)
- słaba wydajność
- męczący zapach - perfumowany, chemiczny
- bardzo rzadka konsystencja, trudna w użyciu, czasem skapie i się zmarnuje
- niewygodna pompka (dosłownie "strzela" olejkiem na wprost gdy jej nie wyczujemy)
- nie radzi sobie dobrze ze zmywaniem tuszu do rzęs
- mgli oczy, łzy się polały
- możliwe podrażnienia
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie
- Zapach