Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańw trakcie pierwszego opakowania
Od kiedy używasz produktukilka miesięcy
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
YSL All Hours Glow to podkład, który próbuje być jednocześnie makijażem i pielęgnacją i trzeba przyznać, że całkiem dobrze mu to wychodzi, bo już przy pierwszej aplikacji daje efekt takiej „dopieszczonej skóry”, jakbyś nagle zaczęła pić wodę, spać 8 godzin i mieć życie pod kontrolą, wykończenie jest wyraźnie rozświetlające, ale bardziej w stylu eleganckiego glow niż tłustego błysku, coś jak światło odbijające się od satyny, a nie od oleju, skóra wygląda na gładszą, bardziej wyrównaną i lekko „napompowaną”, co wynika z obecności składników typu kwas hialuronowy i niacynamid, które mają nawilżać i wizualnie wygładzać cerę 
Krycie jest średnie i spokojnie można je budować, więc nada się i na codzienny makijaż, i na coś bardziej glam, przy czym nie jest to typ podkładu, który zakryje wszystko jedną warstwą, bardziej wyrównuje niż maskuje, za to konsystencja jest lekka i bardzo przyjemna, łatwo się rozprowadza i stapia ze skórą, dając efekt „second skin”, czyli takiego drugiego, lepszego oblicza cery 
Jeśli chodzi o trwałość, to na początku wygląda naprawdę pięknie i świeżo, ale w ciągu dnia potrafi się wyświecić, szczególnie na cerze mieszanej i tłustej, więc bez pudru może zamienić się z glow w coś bardziej „shine”, chociaż producent obiecuje całodzienny efekt i komfort noszenia , i faktycznie na cerze normalnej albo suchej trzyma się zdecydowanie lepiej i wygląda bardziej luksusowo niż problematycznie
Z minusów trzeba powiedzieć wprost, że ma w składzie alkohol dość wysoko, co może być słabe dla cer wrażliwych albo trądzikowych, dodatkowo jest perfumowany, więc nie każdy się z nim polubi, a przy większej ilości produktu może podkreślić pory albo teksturę skóry, szczególnie jeśli pielęgnacja pod spodem kuleje, no i cena… typowy YSL, czyli portfel czuje, że żyjesz
Podsumowując, to podkład dla osób, które chcą wyglądać świeżo, promiennie i „drogo”, a nie matowo i perfekcyjnie wygładzone jak filtr z Photoshopa, najlepiej sprawdzi się przy cerze normalnej i suchej oraz u osób, które lubią efekt glow i nie boją się lekkiego błysku w ciągu dnia, natomiast jeśli masz bardzo tłustą cerę albo szukasz mocnego krycia i totalnego matu, to może być relacja typu „ładnie na początku, ale potem zaczynamy się kłócić” 😅
Zalety:
- Piękne glow
- Budowanie krycia
- Cudowna trwałość dla cery normalnej
Wady:
- Cena
- Słaby dla cer tłustych
- Perfumowany
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Trwałość
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie