Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Loewe, 7 for Men EDT

Loewe, 7 for Men EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 399,00 zł
Pojemność 50 ml
Cena 299,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach `7` Loewe zamknięto w niebieskim flakonie w pawim odcieniu zwieńczonym metalowym korkiem z wygrawerowanym logo marki. Flakonik kryje w sobie tylko siedem składników. W reklamie zapachu `7` Loewe wykorzystano wizerunek torreadora. Ta postać odzwierciedla przesłanie ukryte w siedmiu składnikach zapachu. I tak esencja z czerwonego jabłka to odwieczna walka życia ze śmiercią. Prawdziwą pasję oddają nuty kwiatowe, a odwagę i siłę reprezentuje liść pieprzu. Wartości boskich i ludzkich można doszukać się w aromacie kadzidła, duchowość i samotność ujęte zostały w nucie cedru. Kompozycję dopełnia nuta dumnego piżma i elegancja wetiweru odzwierciedlająca tradycję I sztukę.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: wetiwer, piżmo, neroli
nuta serca: cedr, kadzidło, róża, konwalia
nuta bazy: czerwone jabłko, pieprz

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kadzidło doskonałe.

Loewe 7 podobno skomponowany jest tylko z siedmiu składników. Ja ich czuję więcej. Chociażby np. goździki, które są bardzo transparentne, od samego otwarcia prawie do drydown\'u. Co ciekawe, goździków nie ma w oficjalnym składzie zapachu.

Początek to mocne wejście jabłka i goździków. Jest ostry i mnie osobiście dał trochę po nosie. Nic nie szkodzi, to jedna z rzeczy, którą kocham w perfumach. W pewnym momencie da się także wyczuć pieprz, ale ten moment na mojej skórze nigdy nie trwa długo. Prawdę mówiąc, nie czuję żadnego z kwiatów tu wymienionych - ani lilii, ani róży, tym bardziej neroli. Drydown to zdecydowanie dominacja kadzidła. Czuję się tak, jakbym wkroczył w gęstą smugę kadzidła dopiero co wypuszczoną z trybularza. Tak, jest to bardzo dobre odwzorowanie kadzidła kościelnego, jedno z najdoskonalszych jakie znam, a już na pewno najlepsze w mainstreamie. Kadzidło zostaje na skórze do końca życia Loewe 7. A jest to długi czas - ok. 10 godzin. Projekcja jest duża, dlatego mi wystarczają 3 aplikacje.

Jeżeli chodzi o zastosowanie - wg mnie nadaje się zarówno na formalne wyjścia, jak i do ubioru swobodnego. Bardziej na jesień i zimę, chociaż wiosną i letnim wieczorem też da radę.

Od jakiegoś już czasu w planach mam zakup "7-ki" i ciągle go odkładam. Ale dla mnie to jest obowiązkowa pozycja w perfumowej garderobie.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: Kilkadziesiąt ml, flaszka w planach

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Miłość!!!

Uwielbiam ten zapach!!! Jest zniewalający, tajemniczy i to kadzidło wrrrrrr....
Mężczyzna z którym się spotykałam używał go i to był mój koniec!!! Zakochana! Uzależniona! jest wyjątkowy, inny... Mało który męski zapach mi się podoba, bo jestem bardzo wrażliwa na zapachy, a ten to jest to!!!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Love takie Loewe

No cóż. O tych perfumach powiedziane już zostało chyba wszystko. Że kadzidło, że nie męczące, że bardzo ciepłe i przyjemne. Otoczenie je akceptuje lub uwielbia, nie słyszałam ani jednej nieprzyjemnej opinii, a przecież to dość kontrowersyjna opcja zapachowa. Niby perfumy z męskiej linii, a tak uwielbiane przez kobiety.
Ja i mój mężczyzna kupujemy kolejny już flakon na spółę ;) Aczkolwiek jak na tak nietypowe perfumy, dużym plusem jest niewygórowana cena i dostępność w każdej sieciówce na S.

Polecam, na pewno warto wypróbować.

Używam tego produktu od: paru lat
Ilość zużytych opakowań: 1,5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Na nim i na mnie pachnie obłędnie:)

Ten zapach jest niesamowity. Oczywiście, na mężczyźnie pachnie fantastycznie, ale mi także zdarzyło się go użyć na wieczór i powiem tak- kilku facetów zaczepiło mnie pytaniem co to za obłędne perfumy mam na sobie:):) Moim zdaniem jest unisexowy, z kobiecych zapachów (prynamniej na mojej skórze)przypomina Black Cashmere Donny Karan (niedostępny już w Polsce).

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mój a w zasadzie męża

Piękny ,męski zapach. Chociaż sama chętnie też noszę, zazwyczaj na nadgarstku, nie globalnie, zawiera nuty,które lubie, w idealnych, no prawie, proporcjach- czasem mam wrażenie,że jest za bardzo " dopieprzony",ale po kilkunastu minutach to wrażenie mija. Na moim mężu pachną obłednie, choć to dopiero testy. Podobieństwa do Avignon nie wyczuwam. Jak dla mnie to takie delikatne kadzidło, raczej dla początkujących.
Dobre na wiosnę, jesień i zimę. Na lato raczej za ciężkie.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: 2 ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wynocha z mojej głowy, torreadorze

Używając Loewe 7, gorączkowo staram się zapomnieć o reklamie tego zapachu, w której główną rolę odgrywa torreador o twarzy... hmm... nie zmąconej nigdy żadną myślą. Młodzi mężczyźni o tępawym wyglądzie, w dodatku walczący z bykami nie wiedzieć w jakim celu, nigdy mnie nie pociągali, a Loewe 7 owszem,pociąga, i to aż nadto. Trudno uwierzyć, że taka kompozycja wymościła sobie miejsce na sephorowych półkach. Loewe 7 przypomina bowiem nieco ukwiecony i odrobinę ocieplony Avignon Comme des Garcons, również jeśli chodzi o fazy rozwoju- nie ma typowej piramidy zapachowej, albo granice pomiędzy poszczególnymi etapami rozwoju są bardzo płynne. Bezpośrednio po aplikacji czuję bardzo wyraźnie zapach pieczonych jabłek i ...różę. W tym miejscu czuję się rozbawiona. Ten torreador ma jednak jakieś poczucie humoru. Róża jest bardzo piękna, głównie dlatego, że nie wybija się na pierwszy plan (tej właśnie skłonności u tej pani nie lubię). Róża już w tej fazie jest osnuta delikatnymi smużkami kadzidlanego dymu, ale jest to zaledwie akcent, choć na tyle istotny, że pozwala na płynne przejście do kolejnego etapu. Bo kiedy już - po mniej więcej godzinie- jabłko zaczyna odchodzić w niepamięć, pozostaje już tylko festiwal chłodnawego, przepięknego olibanum. Ta żywica dominuje niemal do końca, zapach jest jasny, przestrzenny i czysty. Doskonale współpracuje z kobiecą skórą, według mnie jest absolutnie uniseksowy, poza tym, co może dla niektórych być wadą, nie ma porażającej mocy Avignonu i jego ekstrawagancji, przez co mogę go najspokojniej w świecie używać od bladego świtu, na wszystkie okazje, z pracą włącznie.
Podobno w nutach ukrywa się konwalia, ale nie chce ujawnić się mojemu nosowi. Może to i dobrze, bo jabłko z konwalią bądź olibanum z konwalią nie są połączeniami, które koniecznie chciałabym poznać.
Pan Stettke orzekł o całokształcie"dobry, ale nie wybitny". Zgadzam się całkowicie i rozmyślam o kupieniu flakonu, cóż, kiedy zaraz pod powiekami pojawia się obraz nierozgarniętego torreadora. Reklama to przekleństwo.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kadzidło dawać !!!

zachciałoby sie zawołać, niestety Torreador sie we mnie nie obudził po aplikacji, bardziej przychodziło mi na myśl, że jestem rannym bykiem, bo dałem sie skusić na marketingową papkę o siedmiu składnikach. Generalnie kadzidła w tym zapachu jak na lekarstowo, bo stłumione moją "ulubioną nutą kwiatową" na bazie roży, coś sie tam sili na szyprowy charakter ale nie wychodzi do końca, trwałość mizerna, a kompozycja płaska. Może to tylko na mojej skórze nie wiem. Cienkim głosikiem zawołam ole!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

odurzył i karmi me zmysły ;)

Achh i cóz mogę napisać o tym pięknym niebieskim "tworze". Kolejny kadzidlak wchodzi do mojej kolekcji zapachów. Z początku odstraszył mnie nadmiarem pieprzu, ale jego dłuższy pobyt na mej skórze spowodował, że nie mogłem oderwać (nie mogę do tej pory) nadgarstka od nosa. Arcydzieło-jedno z wielu w których kadzidło z dodatkiem innych nutek nadaje smaku całości. Suchy bardzo drzewny i zarazem ciepły otulacz na jesienno -zimową aurę. Poza tym muszę się nim odurzać przed snem-lepiej sie zasypia w tak aromatycznym świecie Loewe. Jedynie ubolewam nad ceną i kasacją wszystkich tego typu zapachów..Tumulte, Gucci PH, Kyoto itp...możnaby wymieniać długo. Flakonik bardzo elegancki, pasujacy do zawartosci. Smakowity odurzacz który karmi me zmysły i na dłuzej ze mną pobędzie. :-)

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50ml

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    19
    recenzji

    863
    pochwał

    10,00

  2. 2

    27
    produktów

    15
    recenzji

    574
    pochwał

    6,85

  3. 3

    16
    produktów

    24
    recenzji

    450
    pochwał

    5,74

Zobacz cały ranking