Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańw trakcie pierwszego opakowania
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w ramach testowania na Wizaz.pl
Cześć !
Po świetnych wrażeniach z wersją nawilżającą, z nieskrywaną ciekawością wzięłam na warsztat drugą perełkę od Avène: serum natychmiastowo wypełniające z bardzo wysoką ochroną SPF 50+. (Tak, w pierwszej kolejności testowałam noebieskie serum z pantheolem) .O ile poprzednik ratuje skórę spragnioną wody, ten obiecuje coś ekstra: szybki efekt plump, czyli wypełnienia, ujędrnienia i wygładzenia. Czy rzeczywiście działa jak kosmetyczne żelazko w płynie? Szczerze, w dużej mierze tak i widać to już po pierwszym użyciu.
Kosmetyk zamknięty jest w poręcznej, 30-mililitrowej buteleczce.Jak cała 3 zresztą. Podobnie jak w przypadku brata-bliźniaka, mamy tu do czynienia z niezwykle udaną formułą.
Serum nie jest gęstym, tępym kremem z filtrem, którego nałożenie przypomina tynkowanie. To leciutka emulsja, która gładko sunie po twarzy. Ale, warto podkreślić, że jest najbardziej gęsty z całej 3, może niewiele się różni, ale jest to wyczuwalne i nwet trochę zauważalne podczas aplikacji. Wchłania się błyskawicznie i co kluczowe przy SPF 50+ nie pozostawia białych smug ani lepkiego filmu.
To, co najbardziej mnie zaintrygowało, to obietnica natychmiastowego wypełnienia. Jeśli budzicie się rano z wrażeniem, że Wasza skóra jest zmęczona, szara, a drobne linie (zwłaszcza te z przesuszenia, przynajmniej w moim przypadku) są bardziej widoczne, ten produkt robi świetną robotę [mam skórę dojrzałą, wrażliwą, skłonną do przesuszeń, przebarwień i podrażnień].
Działa trochę jak poranny, odświeżający shot. Po nałożeniu skóra staje się wyczuwalnie bardziej napięta, gładka i zyskuje tak pożądany efekt glass skin (totalnie pochłoną mnie ten VIBE). Twarz wygląda na wypoczętą i po prostu zdrową. Dzięki temu, że powierzchnia skóry jest pięknie wygładzona, serum stanowi genialną bazę pod makijaż. Podkład sunie po nim bez problemu, nie osadza się w załamaniach i trzyma się nienagannie przez wiele godzin.
Jako fanka świadomej pielęgnacji i prewencji przeciwstarzeniowej ( i to,że przebarwienia pojawiają mi się szybciej niż pieką się bułki), zwracam ogromną uwagę na filtry. Tu mamy bezlitosną dla promieniowania tarczę ochronną SPF 50+ - ochrona na każdy typ promieniowania, warto zaznaczyć.
Co tu duzo pisać,fakt, że tak wysoki faktor udało się połączyć z aktywnym działaniem wypełniającym, to dla mnie mistrzostwo.
Czy są minusy?
Pojemność serum to 30 ml. Biorąc pod uwagę zasady poprawnej aplikacji filtrów (czyli nakładamy konkretną, zauważalną ilość, a nie ziarnko grochu), produkt przy codziennym stosowaniu może znikać z półki dość szybko. Z drugiej strony, zastępuje nam rano dwa osobne kroki (serum anti-aging i krem z filtrem), co rekompensuje szybsze zużycie.
Więc dla mnie nie,nie ma minusów.
To kosmetyk do zadań specjalnych, idealny na dni, kiedy skóra potrzebuje dodatkowego ujędrnienia i takiego kopa, a my nie mamy czasu na skomplikowane rytuały. Daje piękne wykończenie i maksymalną ochronę.
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie
- Zapach