Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

W7, Candy Floss, Brightening Face Powder (Rozświetlający róż do policzków)

W7, Candy Floss, Brightening Face Powder (Rozświetlający róż do policzków)

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

REKLAMA
Kategoria
Marka
Pojemność 6 g
Cena 14,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Candy Floss - rozświetlający róż do policzków o jedwabiście gładkiej formule, który rozpromienia skórę, nadając jej zdrowego i młodzieńczego wyglądu. Uniwersalny kolor pozwala dopasować róż niemal do każdej karnacji. Wystarczy jedno muśnięcie, aby skóra wyglądała młodziej.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 20

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealny róż do policzków dla osób z jasną karnacją

Produkt kupiłam w drogerii podczas zakupów kosmetycznych. Szukałam różu idealnego dla zimnego typu urody, jasnej skóry.

Ma delikatny brzoskwiniowy kolor, który sprawia, że cera wygląda zdrowo. Dzięki niemu uzyskujemy też rozświetlenie - bardzo naturalne i dziewczęce.

Produkt ma ciekawe opakowanie - z papieru (bardzo ekologiczne) oraz dołączony jest pędzelek do nałożenia produktu. Za jego pomocą aplikacja różu jest bezproblemowa i ułatwia on odpowiednie jego dozowanie. Mój makijaż był lekki, a przy tym bardzo kobiecy i uroczy,

Róż polecam osobom, które maja jasne karnacje lub porcelanową skórę., Może te spodobać się dziewczynom lubiącym delikatne podkreślenie kości policzkowych.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Miłość od pierwszego wyjrzenia.

Swego czasu przeżywałam intensywny crush z Dandelionem od Benefitu, na którego, chcąc nie chcąc, nie mogłam sobie pozwolić. Przeglądałam w Internecie możliwe duplikaty tego różu i nagle w akompaniamencie anielskich harf wyłonił się Candy Floss.
Na mojej bladej cerze to zdecydowanie jest róż. I da się z nim przesadzić. Jest to róż o bardzo uniwersalnym kolorze, niby brzoskwiniowym, ale zdecydowanie nie jest on za ciepły. Chyba tylko wybitnie zimne typy urody będą w nim źle wyglądać. Produkt nie zawiera żadnych drobinek, w opakowaniu jest w pełni matowy, ale na policzkach daje delikatny efekt przepięknej tafli, modelującej subtelnie policzki. Uwielbiam w nim to, że na policzkach wygląda niesamowicie naturalnie. Pięknie stapia się z innymi kosmetykami, oczywiście jeśli umiejętnie go rozetrzemy.
Produkt zapowiada się na bardzo wydajny - za każdym razem krótko mieszam pędzlem w pudełku, a potem jeszcze bardzo starannie go otrzepuję. Róż trzyma się na policzkach cały dzień.
Minusem może być to, że produkt się pyli, ale dzięki wysokim ściankom kartonowego opakowania nie wydostaje się on na zewnątrz. Dodatkowo pędzelek dołączony do różu... no niezbyt nadaje się do różu.
No ale możemy przez chwilę pomówić o opakowaniu? Nie obchodzi mnie to, że jest niepraktyczne. Że zapycha mi wraz z Honolulu pół kosmetyczki. Że jest ogrom roboty z otwieraniem tego, wyjmowaniem pędzelka, plastikowej osłonki, potem wkładaniem osłonki, pędzelka i zamykaniem. Jest przepiękne i aż miło korzysta się z tego różu.
A co do badziewiastego składu Candy Floss i Honolulu - dunno, nie znam się. Rzeczywiście po pierwszym użyciu Candy Floss na policzkach coś mnie zapchało i wyskoczyły mi dwie małe krosty. Jednak od tej pory używałam go już kilka-kilkanaście razy i więcej się to nie powtórzyło. Albo zapchał mnie jednorazowo, albo był to zbieg okoliczności. Twarz mi po nim nie odpadła - to najważniejsze.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

przyjemny produkt

Z tego co mi wiadomo produkt ten dostać można jedynie w drogeriach internetowych. Ja swój nabyłam właśnie tak. Koszt to około 15 zł (zależy od drogerii) a jego pojemność to 6 g. Opakowanie wyraźnie wzorowane na produktach Benefit, dużo bardziej tandetne i gorzej wykonane, ale wciąż przyjemne dla oka, takie słodkie (różowy, yay!).

~~~

Od początku chciałam kupić ten produkt z myślą o używaniu go jako różu i tak też robię. A jako, że moja cera jest blada nie sprawdzałby się jako rozświetlacz. Róż zawiera w sobie mnóstwo malutkich drobinek, które na twarzy są zupełnie niewyczuwalne. Jego kolor określiłabym jako cukierkowy różowy, ale nie fluorescencyjny. Daje on na policzkach bardzo łady efekt, skóra wygląda promiennie, zdrowo. Na początku używałam go tylko w lato, bo słońce podkreślało jego drobinki i podobał mi się efekt tej poświaty, ale ostatnio zaczęłam go używać w zimę i też daje radę. W gorsze dni mojej cery chętnie po niego sięgam żeby nadać skórze trochę blasku, świeżości. Pigmentacja jest dobra; do jego nakładania używam pędzla z Hakuro, nigdy nie użyłam dołączonego do opakowania pędzelka więc nie wiem jak się sprawdza. Róż nie wysuszył mojej cery, nie spowodował wyprysków ani nie uczulił mnie. Kwestia trwałości nie rzuca na kolana. Po 10 godzinach nie ma ani śladu produktu na policzkach a zaznaczę, że nie mam nawyku dotykania się w te miejsca gdzie go nakładam w ciągu dnia. Za to właśnie odejmuję jedną gwiazdkę. Zaznaczam opcję, że nie kupię go ponownie tylko dlatego, że chyba nigdy nie dobiję w nim dna, wydajny skubaniec!

~~~

Podsumowując:

+ kolor
+ pigmentacja
+ odświeżenie, nadanie blasku skórze
+ drobinki
+ wydajność

- trwałość

Używam tego produktu od: 6 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czego dokonał - na końcu!

Zawiodło mnie tylko to, że nie jest dostatecznie różowy a pomarańczowieje - w7 mogłoby się bardziej postarać, szukałam jakichś odmian benefita a innych, różowych odcieni (jak to róż) z tej serii w7 chyba już nie ma..
Edit: już go bardziej lubię, nie stworzył pomarańczki dawno, delikatny pomocny i używany na codzień. Dokładam pół gwiazdki. Nie wiem jednak czy nie jest sprawcą 2 pryszczy na brzegu twarzy w miejscu w którym ewidentnie przejechałam tym różem.. :(
edit: tak, w miejscu nakładania candy flossa na 1 policzku cera wygląda horrendalnie. Polecam zmywać od razu po przyjściu do domu, na policzkach nigdy wyprysków nie miałam, cóż zawsze COŚ musi odmienić ten przyjemny stan.. - 0.5 gwiazdki
Edycja edycji - do teraz leczę syfki, które są jednym stanem zapalnym z od czasu do czasu odradzającymi się niespodziankami. Teraz szukam kremu na blizny, by rozjaśnić ciągle tapetowane kropki. A mogłabym np kupić róż za 60 zamiast szukać teraz kremu na który dam ze 40.. Nie żałujcie na coś innego, bo ta pomarańczka nie jest warta grzechu - tylko opakowanie ma ładne (bo podrobione)
Mam 5 innych róży i nic mi nie robią..

Zakładam, że za ten stan odpowiedzialne są komodogenne capric trigliceryde lub ethylhexyl palmitate. Nienawidzę tego produktu i nie wiem do czego zużyć ten bubel, bo nawet na powieki bym się bała - wyczytałam, że barwnik d&c red no 6, wymieniony w składzie (barwniki syntetyczne są w farbach do włosów i są rakowtórcze), jest niedozwolony do użycia w okolice oczu. Może macie jakiś pomysł..

Używam tego produktu raz przez: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

edit - 2 lata później
KOCHANI to jest jakiś koszmar. Jest 2015 rok a ja ciągle mam pozostałe blizny trądzikowe - będzie jakieś 7 w rządku, idące dokładnie tak jak bronzer czy róż do policzków. I tenże candy floss jest tego winowajcą. Bardzo dużo czasu minie, zanim będę mogła swobodnie nie nakładać podkładu w to miejsce na policzku.. :( Nawet pomimo to, nic już nie powoduje tam syfków, nawet warstwa różu (używam teraz tylko kosmetyków mineralnych) Zaleczył się więc stan zapalny, który trwał z rok (ciągle pojawiające się obok siebie pryszcze w tym miejscu policzka), ale blizny zostały.. Uważajcie na niego, szczególnie jak macie jakąkolwiek skłonność do pryszczy. Nawet malutką..

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Boski kolor dla porcelanowych cer

Kocham kocham kocham - przede wszystkim za kolor. Jest to idealny, delikatny, cudnie rozswietlajacy roż - nie nazwalabym go jednak chlodnym, bo widze w nim kapke brzoskwini, ktora sprawia, ze cera wyglada ultra zdrowo. Ma dyskretny połysk, ktory nadaje twarzy swiezosci, rozswietlenia - bardzo naturalnego i dziewczecego.

Trzyma sie bez zastrzezen caly dzien. Dolaczony pedzelek jest mieciutki i nadaje sie do aplikacji tego cudenka. Aplikacja jest bezproblemowa, jednak nie zgodze sie ze stwierdzeniem, ze nie da sie go nalozyc za duzo - DA SIE, uwierzcie ;) ale fajnie sie rozciera i nawet nalozony w nadmiarze daje fajny efekt - co kto lubi, wiadomo ;)

Ktos tu mowil, ze to dupe do benefitowskiego Dandeliona - nie do konca. dandelion jest jeszcze jasniejszy i bardziej matowy. Dandelion bedzie widoczny tylko przy ultra jasnych karnacjach, przy innych bedzie rozswietlaczem, natomiast Candy Floss jest bardziej widoczny, mocniejszy, bardziej idacy w strone rozowego koloru - choc nadal jest delikatniutki i subtelny.

Polecam jesli boicie sie róży i nie macie wprawy w ich rozcieraniu - szczegolnie jasnym blondynkom.

Opakowanie - zaczne od tego, ze uwielbiam kartonowe pojemniczki Benefitu, ten - choc robiony na ich wzor 0 jest duzo bardziej robiony "na odpieprz" - krzywy i niestaranny :) Ale komu by to przeszkadzalo :P I o dziwo nie rozpada sie po miesiacu noszenia w torebce, wiec jest w miare solidny :)

A jesli chodzi o wydajnosc - to jest okej, choc pyli sie bardziej niż róże z Benefitu, wiec szybciej sie go zuzyje. No ale jest tez 10 razy tanszy :D

Używam tego produktu od: pol roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

perełka <3

Bezapalacyjnie najlepszy róż rozświetlający jaki stosowałąm.Jest wydajny nie tworzy placków długo trzyma się na buzi i nie sposób z nim przesadzić.A kolor taki jakiego właśnie oczekiwałam.Delikatny migoczący róż.Dobrze nakłąda się zarówno skośnym pędzlem do różu jak i tym dołączonym do opakowania.Ciekawy różowy kartonik-przyciąga uwagę.

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

No 1

Pamiętam,ze na początku nie przypadł mi do gustu...Nakładając go pedzlem dołaczonym do produktu nie wyglądał dobrze na mej twarzy, więc go na jakis czas odstawiłam...Pewnego dnia, robiąc poządek w mej kolorówce, natrafiłam na rózowe pudełeczko. Postanowiłam dac mu ostatnią szansę, aplikując pędzlem skosnym z włosia naturalnego na kosci policzkowe...Efekt był piorunujący...:) Delikatnie zarózowione lica, połyskujące delikatnie dały efekt zdrowej, dziewczęcej twarzy...Z racji bladosci mej cery, swietnie się z nia komponuje...róz jest w idealnym odcieniu (przy ciemniejszych karnacjach moze byc niewidoczny, ale swietnie się sprawdzi jako rozswietlacz) W tym momęcie jest to mój ulubiony produkt rozswietlajaco- różowiący;) Super sie sprawdzi np na wyjazdy, gdyz jest to kosmetyk z gatunku 2w1..Co do trwałosci, to na mojej tłustej cerze utrzymuje się kilka godzin, tak wiec w przypadku osób z ww rodzajem skóry, bez poprawek w ciągu dnia się nie obejdzie...Naszczęscie cena pozwała na częste jego uzywanie i szybkie zuzywanie:) Polecam zwłaszcza dla rozpoczynajacych przygodę z rózem i rozswietlaczem, gdyz recenzowanym produktem baaardzo cięzko zrobic sobie krzywdę...

Używam tego produktu od: Ponad rok
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

2w1******-> róż+rozświetlacz= +! jestem na tak!

Bardzo fajny produkt zamówiony za niewielką cenę na aukcji internetowej;) Jak dla mnie BOMBA!

+bardzo ładnie rozświetla, subtelnie i delikatnie ponieważ posiada maleńkie drobinki nadające właśnie &quot;blasku&quot;, nie obawiajcie się to nie jest jakiś brokat!;)
+ładny delikaatny różowy kolorek
+jest dosyć trwały
+nie podrażnia i nie uczula
+ładnie się rozprowadza, nie zostawia &quot;placków&quot;
+bardzu lubię jego opakowanie
+niewysoka cena


+/- dostępność, nigdy nie widziałam go w żadnej drogerii w Polsce, pozostają jedynie aukcje internetowe.

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tak ale

raczej jako rozswietlacz
bo jako roz to wogole go nie widac u mnie
Ogolnie calkiem fajny
plusy:
-wydajność
-ładne pudełeczko
-wygodny pędzelek
-cena

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

różowy rozświetlacz

Krótko!

- pięknie rozświetla,
- efekt tafli - nie brokatu,
- różowy odcień - dla jaśnejszych cer może być to róż rozświetlający
- trwały
- tani
- jak zawsze W7 ma genialne pędzelki w środku!

polecam!

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: dwa

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Róż rozświetlający :)

Na mojej cerze też zachowuje się jak róż, szczególnie jeśli nakładam go pędzlem. Używajac tego śmiesznego pędzelka z opakowania da się uzyskac delikatniejszy efekt.

Ogólnie jestem zadowolona z produktu. Daje efekt ładnej, zdrowej i rozświetlonej cery. Tworzy na kosciach policzkowych piękną taflę. Pudełeczko jest urocze, ładnie się prezentuje w szafce z kosmetykami. Wydajność ogromna, pewnie będzie mi służył jeszcze długo.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: wciaż 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dla mnie to też jest róż.

Naczytałam się dobrych opinii o pudrach W7, a jako że na Allegro powszechnie dostępne są w niskiej cenie, chętnie się skusiłam na Candy Floss. Musze przyznać, że od poczatku traktowałam go jako róż, ale spodziewałam się zupełnie innego odcienia. :) Po nazwie oczekiwałam cukierkowego, neutralnego lub chłodnego, bardzo delikatnego różu, a dostałam... jasny, brzoskwiniowy, ciepły róż o złotawych tonach. Nie mówię że nie, jest uroczy i lubie go używać, ale nazwa może być poważnie myląca i lepiej uważnie przejrzeć swatche.

Sam puder - czy też róż - jest bardzo przyjemny w stosowaniu, jest drobno zmielony, napigmentowany odpowiednio, ale na tyle delikatny, że nie zrobimy sobie nim krzywdy - bardzo ciężko z nim przesadzić. Dobrze się nakłada pędzlem, jest miękki. Na skórze wygląda ładnie - dodaje jej świeżości, kolor ładnie jest wydobyty, a puder stapia się dobrze z cerą. Nie waży się, nie wchodzi w pory, nie wysusza skóry, wygląda ładnie dopóki jest. Trwałość jest w zasadzie jego największą wadą, bo u mnie (skórę mam suchą) po 3 godzinach w zasadzie nie ma po nim specjalnych śladów, a wolałabym żeby wytrymywał do końca dnia pracy.

Opakowanie jest tragiczne - brzydkie, kiczowate i niesolidne. Pędzelek ze sztucznego włosia jest miękki i od biedy nadaje się do używania w podróży czy innych kryzysowych warunkach, ale jego rączka jest do kitu i łatwo uszkodzić nią teksturę pudru (już nie mówiąc jakie to higieniczne jak leży na nim), dlatego ja go wyjęłam i schowałam osobno.

Ogólnie ciekawe to i można spróbowac spokojnie. Nie zarzekam się, że do niego kiedyś wrócę, ale kusi jeszcze puder W7 Africa.

Używam tego produktu od: sierpnia 2012
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    61
    recenzji

    863
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    73
    recenzji

    779
    pochwał

    9,57

  3. 3

    64
    produktów

    32
    recenzji

    689
    pochwał

    7,80

Zobacz cały ranking