Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Apivita, Suncare, Antispot Face Cream SPF 50 (Krem ochronny z filtrem SPF 50)

Apivita, Suncare, Antispot Face Cream SPF 50 (Krem ochronny z filtrem SPF 50)

Średnia ocena użytkowników: 5 /5

Pojemność 50 ml
Cena 90,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapewnia wysoką ochronę na poziomie SPF 50 i UVA 26 dzięki kombinacji fotostabilnych filtrów i zawartości wyciągu z zatrwianu. Zapobiega powstawaniu przebarwień i pomaga redukować już istniejące dzięki zawartości wyciągów z kopru morskiego i krwawnika. Propolis, likopen i witamina E chronią przed fotostarzeniem, a koper morski i pantenol wspomagają ochronę skóry i zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia.
Deklarowana ochrona UVA/UVB jest osiągana przy ilości filtra 2 mg/1 cm2 skóry (czyli minimum 1-1,25 ml na samą twarz; 1,5-1,8 ml na twarz i szyję; ok. 30 ml na całe ciało).

Recenzje 1

Średnia ocena użytkowników: 5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Świetny - zwłaszcza dla cery mieszanej

Zanim kupiłam ten kremik, nie mogłam się zdecydować czy kupić właśnie ten z Apivity, czy może lepiej Korres albo Caudalie. Kupiłam ten bo akurat był w promocji z kremem nawilżającym gratis. Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu i choć pewnie jeszcze wypróbuję kremy z spf 50 pozostałych wymienionych firm, to będzie to raczej z ciekawości, bo przy tym kremie śmiało mogłabym pozostać - absolutnie niczego mu nie brakuje :) Bardzo dobrze wpasował się w potrzeby mojej cery mieszanej, naczynkowej.

+Bardzo dobrze chroni (staram sie nie opalać twarzy) i na plaży i na codzień
+Ma bardzo przyjemną konsystencję :) Dobrze się rozprowadza i nie pozostawia tego charakterystycznego odczucia, jakby twarz była zaklejona jakimś klajstrem - wiemy o co chodzi ;)
+Błyszczy się naprawdę umiarkowanie, tzw. zdrowy glow :)
+Ma bardzo przyjemne wykończenie (jak wszystkie kremy Apivity, których próbowałam)- takie jakby "pudrowe", bardzo przyjemne w dotyku. Nic się nie klei do twarzy, a mam długie włosy
+NIe bieli! ani odrobinkę :) Zapewne jest to zasługą dodatku niewielkiej ilości pigmentu (krem ma beżowy kolor), ale tutaj uwaga: NIE ZMIENIA naturalnego odcienia skóry, a zaznaczam że jestem bladziochem - kolor widać tylko w czasie aplikacji jak wyciśnieny krem z tubki i nakładamy na twarz, a później dopiero na waciku podczas wieczornego oczyszczania twarzy.
+Nie wysusza suchej skóry na policzkach (jak to było z kremem Vichy do cery tłystej i mieszanej)
+Nie powoduje "niespodzianek"
+ Może nie jakoś nadzwyczajnie, ale ZAUWAŻALNIE łagodzi naczynka - dla mnie bardzo wskazane :)
+Nie spowodował żadnych podrażnień, no ale w końcu hypoalergiczny :)
+Prawie w ogóle nie pachnie. Generalnie lubię pachnące kosmetyki, ale dobrze, bo substancje zapachowe w kontakcie ze słońcem mogą powodować przebarwienia, więc rozumiem, że to dla mojego dobra.
+Opakowanie: jak w większości tego typu kosmetyków: higieniczna tubka z plastiku.
+I jeszcze pare słów odnośnie składu: 77% składników naturalnych to naprawdę dobrze jak na krem ochronny o takich właściwościach.
Btw podoba mi się, że Apivita podaje na opakowaniu każdego kosmetyku procent składników naturalnych :) Byłoby miło, gdyby inne firmy, nazywające swoje kosmetyki "naturalnymi", wzięły przykład. W zasadzie, z tego co widzę, to tylko te firmy podają informację na ten temat, które faktycznie mają się czym chwalić...

Żałuję jedynie, że w tym roku zmienili grafikę opakowań, bo poprzednie były (jak na mój gust) znacznie milsze dla oka, jakieś takie bardziej "słoneczne" ;) Rozumiem, że pewnie modyfikowali skład i stąd ta zmiana, ale mimo wszystko mogli pozostać przy tym "słonecznym" :P No ale niech im będzie, w końcu najważniejsze to co w opakowaniu :)
Wstawam zdjęcie, bo może ktoś gdzieś jeszcze natrafi.

Używam tego produktu od: ponad dwóch miesięcy
Ilość zużytych opakowań: kończę pierwsze

EDYCJA 27.08.2012
Na kilka tygodni ostawiłam ten krem, a kiedy wczoraj, pierwszy raz po przerwie nałożyłam go znowu, poczułam pieczenie na twarzy... Trwało co prawda tylko kilka sekund, ale mimo wszystko nabrałam wątpliwośći... Mam cerę wrażliwą, więc chyba następnym razem poszukam czegoś z innej firmy, a tymczasem odejmuję pół gwiazdki, bo w tym momencie to już mój ideał nie jest. Oczywiście nadal polecam, bo ogólnie jest świetny, ale jak ktoś ma wrażliwą cerę, to już niekoniecznie...

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    106
    recenzji

    474
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    67
    recenzji

    570
    pochwał

    9,74

  3. 3

    85
    produktów

    22
    recenzji

    637
    pochwał

    9,39

Zobacz cały ranking