Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Alva, Rhassoul Aktiv Creme (Aktywny krem oczyszczający)

Alva, Rhassoul Aktiv Creme (Aktywny krem oczyszczający)

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Zobacz oferty

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 40,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Aktywny krem oczyszczający Rhassoul dzięki dużej zawartości czystych, naturalnych olejków eterycznych przeciwdziała powstawaniu wyprysków i zaskórników. Wyciąg z rumianku łagodzi, olej jojoba i naturalna witamina E wygładzają a aloes i wyciąg z alg morskich nawilżają i utrzymują naturalny poziom nawilżenia skóry.
Naturalny i organiczny kosmetyk posiadający certyfikat Ecocert.

Skład:

Cena: 40zł / 75ml
/m/

Recenzje 9

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

dziwny specyfik

Gdybym pisała tą recenzję po 2 tygodniach stosowania kremu, z pewnością pełna by była superlatyw i zachwytów . Po 4 miesiącach ten krem jest dla mnie bezużyteczny, przestał działać. Ale liczą się efekty natychmiastowe, czyż nie tak jest, gdy kupujemy nowy krem chcemy by działał od razu? A że działa krótko, no cóż, cera się przyzwyczaja .

Krem ma fajny skład, naturalny. Jednak obecnie wiele osób patrzy na szybkość działania i długofalowe efekty. Krem zaczęłam stosować w marcu, kiedy to chciałam odstawić krem z kwasem i krem Alvy uratował mnie przed masakrą.
Na efekty nie musiałam czekać długo bo cera stopniowo się poprawiała, z dnia na dzień.
Mam jednak wrażenie, że ten krem nie starczy jako jedno panaceum na całe zło. W sensie trzeba się wspomóc jeszcze wieloma innymi produktami. Cera trądzikowa to trudna sprawa.

Tak więc wracając do tematu pokrótce o tym jak krem Alvy aktywny oczyszczający działał na moją skórę:
*według mnie wchłania się szybko i wcale nie jest ciężki, po aplikacji czuje jak wnika w pory , ściąga je oraz daje odczucie odświeżenia
* wnika bez pozostawiania lepiącej warstwy, można na nim bez problemu wykonać makijaż
* ogranicza produkcję sebum , ale tylko na jakiś czas, potem skóra zaczyna znów pracować ale nie przetłuszcza się tak mocno jak bywało to wcześniej
* niestety przy regularnym stosowaniu tylko tego kremu na dzień i na noc - wysusza, co prawda naskórek nie łuszczy się , ale brak nawilżenia i dyskomfort są mocno zauważalne
* przyśpiesza gojenie wyprysków, jednak nie eliminuje ich całkowicie, z tą jednak różnicą, że nie mam już kilku pryszczy a trafi się pojedynczy
* na efekty przeciwtrądzikowe trzeba trochę czekać choć pierwsze efekty były widoczne już po tygodniu
* obecnie krem stosuje tylko na noc , na dzień coś zdecydowanie bardziej nawilżającego, cera się uspokoiła
* krem jest bardzo wydajny, po 2 miesiącach nie zużyłam nawet połowy tubki, która ma aż 75 ml
* zapach jest bardzo naturalny i pochodzi od olejków eterycznych, nie przeszkadza mi i uważam, że na skórze nie utrzymuje się długo
* jeśli chce zniwelować działanie wysuszające kremu daje pod niego serum nawilżające
* cena w graniach 40 zł jak na taką pojemność jest w porządku

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jednak zawiedziona

Aktiv Creme Alvy nie okazał się moim kosmetycznym Graalem (na co miałam sporą nadzieję). Mogę natomiast określić go mianem solidnego kosmetyku naturalnego o nieco zniechęcającej specyfice.

Pierwsza jego aplikacja przyniosła mi rozczarowanie. Krem ma ciężką konsystencję pozbawioną poślizgu (coś a la wysokie filtry). Wchłania się powoli i mam wrażenie, że nie zawsze do końca. Na szczęście nie bieli, mimo swego koloru. Jego zapach (dość intensywny i cięzki, ziołowy) mnie akurat specjalnie nie zniechęca, jednakże zaraz po aplikacji spotkałam się z zapytaniem, dlaczego mi tak śmierdzi twarz (!). Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żeby w tym konkretnym przypadku nieobecność substancji zapachowych wpłynęła znacząco na aromat produktu (kosmetyki naturalne rządzą się przecież swoimi prawami), dlatego nie rozumiem, dlaczego składnik Parfum (podobno naturalnego pochodzenia) figuruje tak wysoko w składzie.

Aktiv Creme rzeczywiście matuje, ale raczej w sensie ograniczania produkcji sebum niż nadawania matowego wykończenia. Puder po jego aplikacji był mi niezbędny, nawet jeśli nie decydowałam się danego dnia na podkład, a chciałam wyjść z domu. Mam wrażnie, że spisałby się pod tym względem lepiej, gdyby nie zawierał niewielkich ilości olejku lawendowego, który zazwyczaj moją skórę steresuje. Podobne zastrzeżenia mam też co do obecnego wysoko w składzie wosku pszczelego - wprawdzie nie reaguję na niego alergicznie, ale podejrzewam, że to właśnie on przyczynił się do ciężkiej i lepkiej konsystencji kremu. Umieszczenie sporej jego ilości w kremie dla cer tłustych nie wydaje mi się dobrym pomysłem, zwłaszcza, że może zapychać. Na pewno jednak treściwość Alvy uchroniła moją cerę przed przesuszeniem. Mimo obaw nie miałam też problemów w aplikacji kolorówki po jego zastosowaniu. Ograniczenia ilości pryszczy nie zaobserwowałam, ale chyba jeszcze nie trafiłam na kosmetyk, który by mi jakoś znacząco pomógł w tej kwestii. Nie pojawił się także intensywny wysyp krost mający na celu oczyszczenie skóry. Za to powstające niedoskonałości szybciej się po Aktiv Cremie goją.

Co prawda z czasem coraz bardziej się do kremu Alvy przekonywałam, doceniając jego naturalny skład i ograniczenie sebum oraz ignorując niski komfort stosowania, ale dalsze poznawanie serii Rhassoul chyba sobie odpuszczę. Cena do przyjęcia, opakowanie wygodne i higieniczne.


Używam tego produktu od: czterech miesięcy
Ilość zużytych opakowań: końcówka pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bronię honoru!

Od lat studiuję KWC wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu idealnego kremu do swojej cery: mieszana, z hormonalnymi trollami, zaskórnikami na nosie i naokoło.

ZNALAZŁAM!!! :D

Jeśli czytałyście moje poprzednie recenzje, to wiecie, że zachwycałam się Linodermem Acne (dzięki Ci KWC!), ale znalazłam coś nawet na gwiazdkę lepszego!

Nie śmiałam oczekiwać więcej, ale postanowiłam zadbać o Matkę Naturę, więc Alva z dobrymi, acz nielicznymi recenzjami przyciągnęła mnie dość szybko.

Krem kupiłam w internecie, wraz ze sprayem i punktowym "cusiem", najtańszą glinką rhassoul i Savon Noir. Powiem Wam, że ten zestaw rządzi!

Jako żel do mycia twarzy wykańczam Effaclar K. Czyści jak szalony, ale też nieźle masakruje twarz. Dlatego też potem czas na łagodzący hydrolat, następnie Alva i puntowy aplikator. Raz w tygodniu mixuję Savonkę z glinką, dolewam wody, nakładam na kwadrans. W razie jakiejś awarii zamiast toniku używam sprayu regenerującego.

I powiem Wam tyle: zero trolli! ZERO! Jeśli już, to malutkie krosteczki do zlikwidowania aplikatorem i łatwego zakrycia korektorem. A hormony dalej mam jak Polska Matka Karmiąca :P

Poprzedniczki pisały o wysuszaniu. Może stosują zbyt agresywny tonik, puder, podkład, jakieś kwasy? Po kremie Alvy zdarzają się u mnie skórki, ale rzadko i są łatwe do speelingowania. Poza tym dla bardziej suchych cer jest łagodniejsza wersja kremu (https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=54186).

Cena może odstraszać, ale krem jest bardzo wydajny i ma duże opakowanie! W przeliczeniu wyszedł niewiele droższy od Linodermu Acne.

Polecam, polecam, POLECAM! :D

Używam tego produktu od: trzy miesiące
Ilość zużytych opakowań: wciąż pierwsze

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rozczarowanie...

Mam mieszane uczucia co do tego kremu.
Miałam nadzieję, ze pomoże na moje zaskórniki i niedoskonałości. Przez pierwszy tydzień miałam wysyp niespodzianek i uznałam, że na tym polega jego oczyszczanie. Niestety, cera nie uległa poprawie.
Mimo treściwej konsystencji ładnie się wchłania do matu ale po godzinie skóra jest jakby ociężała od tego kremu.
Ogromnie wysusza.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: jedno

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zawiódł

Mam cerę mieszaną, z problemami w strefie T.Wiązałam z tym kremem spore nadzieje, ale niestety ma jedną ogromną wadę-niemiłosiernie wysusza.Co do zapachu sie nie wypowiadam, nie jest rewelacyjny, ale nie przeszkadzał mi.Krem jest bardzo gęsty, ma konsystencję pasty.Na dzień,pod makijaż na pewno u mnie się nie nadaje.Na noc z kolei też nie, bo wysusza skórę na wiór.Używałam chyba zbyt krótko,żeby stwierdzić czy spełnia swoje zadanie(uspokajanie cery), ale niestety przez ten wysusz nie dam rady go używać.Skład ma przyjazny, ale uzywałam zbyt krótko żeby ocenić czy zapycha.Szkoda jedynie,że tak wysusza.Polecam dla mega tłustej skóry:)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

najlepszy wybór dla cery tłustej i mieszanej

Po prostu mistrz. Już od dawna szukałam skutecznego kremu, który utrzyma w ryzach moją mieszaną cerę - szybkie przetłuszczanie się skóry w strefie T oraz okazjonalne niedoskonałości i wypryski. Ten krem spełnia wszystkie wymagania, a nawet więcej - leczy skórę i to długofalowo, dzięki niemu wygląda zdrowiej.

Przyznam, że na początku konsystencja mnie zaskoczyła i trochę ostudziła mój entuzjazm. Z tubki bowiem wydobywa się gęsty, zbity krem, który nawet przy rozsmarowywaniu sprawia wrażenie ciężkiego i mocno odżywczego. Coś w stylu klasycznego kremu Nivea. Nic bardziej mylnego. Po rozsmarowaniu na skórze produkt wchłania się do idealnego matu - zdrowego wyglądu skóry bez ściągnięcia czy kredowego efektu. Dobrze współgra z makijażem, podkład czy puder nie rolują się na nim ani nie warzą. Zapach jest lekko ziołowy, dość intensywny, charakterystyczny dla całej serii Rhassoul.

Co do działania - jak już wspomniałam, jest zaskakująco dobre. Nie tylko reguluje wydzielanie sebum, ale - co najważniejsze - wspaniale goi i leczy wszelkie niepożądane zmiany skórne. Odkąd go stosuję, czyli od ponad czterech miesięcy, nie pojawił się na mojej twarzy żaden większy pryszcz, a muszę przyznać, że regularnie co miesiąc pojawiały się one w liczbie co najmniej pięciu, zwłaszcza przed okresem. Krem także pomaga w walce z zaskórnikami i rozszerzonymi porami. Mimo swej siły przeciwtrądzikowej, w żadnej mierze nie wysusza skóry - wręcz przeciwnie, jest dobrze nawilżona.

Powyższe zalety dopełnia kolejna - wydajność kremu. Jest go o połowę więcej niż to tradycyjnie przyjęte, więc wyższa cena nie powinna nikogo odstraszyć. Do tego, dzięki swej gęstej konsystencji, potrzeba naprawdę niewiele kremu do pokrycia twarzy. Wygląda na to, że istnieją produkty idealne - krem Alvy zdaje się należeć do tej kategorii.

Używam tego produktu od: ponad 4 miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedna tubka (75 ml)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

oczyszczający krem

To jest krem, od którego zaczęła się moja przygoda z alva rhassoul - linii kosmetyków opartych na gline marokańskiej.
Krem jest dosyć specyficzny - ma gęstą konkretną konsystencję - nie jest jednak tłusty ani nie pozostawia uczucia cięzkości.
Również zapach jest ciekawy - mocno ziołowy z nutą olejku z drzewa herbacianego.
U mnie ten krem sprawdził się bardzo dobrze - stosuję na noc i czasami na dzień pod makijaż - nie zatyka porów, matuje - przy dłuższym stosowaniu mam wrażenie, że reguluje też produkcję sebum.
Polecam, choć wiem, że nie jest dla każdego - koleżankę podrażnił - ma olejek lawendowy, więc dla alergików na tę substancję odradzam.

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: pełne opakowanie

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

bardzo skuteczny

jest to świetny kremik który pomaga w walce z niedoskonałościami cery.
mam cere tłustą ze skłonnościami do trądziku i miejscowego przesuszenia.
krem ładnie pachnie, jest go dość dużo i do tego jest wydajny.
zawsze przy jakimś wysypie bądź stanie zapalnym używałam go na noc i wszystko ładnie mi goił i lekko podsuszał. skóra była bardziej uspokojona i wyglądała zdrowiej.
wchłania się do matu i można go stosować również pod makijaż.

Używam tego produktu od: ok 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 3/4 pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

super!

Zacznę od tego, że nazwa może być myląca - to nie jest produkt do mycia twarzy, to jest po prostu krem :-) do tego świetny!
Ma dość gęstą konsystencję, jest bardzo wydajny. Zapach intensywny, wybija się drzewo herbaciane i manuka ;-) dla mnie fajny.
Krem świetnie się wchłania - do matu! Jest to u mnie naprawdę niecodzienne zjawisko :-) przeważnie stosuję go na noc, w komplecie ze sprayem, ale świetnie sprawdzał się również użyty pod makijaż (mineralny, płynny).
Bardzo dobrze radzi sobie z istniejącymi problemami skórnymi, przyspiesza ich gojenie i regenerację skóry po nich. Ogranicza występowanie stanów ropnych i zaskórników, przy regularnym stosowaniu kremu te niepożądane niespodzianki występują dużo rzadziej. Nie czułam dyskomfortu z powodu zbyt słabego nawilżenia lub niewystarczającego odżywienia. Skóra rano jest sprężysta, nie jest niemiło napięta ani obtłuszczona, zdrowo wygląda i naprawdę widac, że krem jej służy :-)
Jest to najskuteczniejszy krem do twarzy pod kątem walki i zapobiegania niedoskonałościom cery jakiego używałam :-) do tego jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, pięknie się wchłania i nadaje się również na dzień.
Nie mam cery trądzikowej - nie wiem więc, czy posiadaczki takowej będą równie zadowolone. Mam cerę mieszaną i dojrzałą, skłonności do problemów skórnych nie są u mnie wybitnie duże, ale jednak są :-) a wtedy ten krem jest "jak znalazł"! Tydzień regularnego stosowania i twarz zdecydowanie lepsza. Warto używać go w ramach prewencji.

Używałam z serii alvy rhassoul sprayu regenerującego, kremu oczyszczającego, korektora punktowego i kremu myjącego - wszystkie sa naprawdę świetne! Proponuję używać je parami lub "grupowo" - wówczas efekty lepsze i szybsze :-)

Używam tego produktu od: 10 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: kończę pierwsze

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    95
    recenzji

    408
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    59
    recenzji

    497
    pochwał

    9,72

  3. 3

    75
    produktów

    20
    recenzji

    565
    pochwał

    9,53

Zobacz cały ranking