Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Urban Decay, Naked Basics, Eyeshadow Palette (Paleta matowych cieni do powiek)

Urban Decay, Naked Basics, Eyeshadow Palette (Paleta matowych cieni do powiek)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 7,8 g
Cena 110,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Pierwsza matowa paleta cieni Naked od Urban Decay. Zawiera 6 neutralnych kolorów, z czego 4 to zupełnie nowe odcienie:
- Venus,
- Foxy,
- Walk Of Shame,
- Naked2,
- Faint,
- Crave.
Cienie Urban Decay Naked Basics Eye Shadow Palette zamknięte są w matowym opakowaniu zaopatrzonym w lusterko.

Cechy produktu

Efekt
matowe
Opakowanie
paletki cieni
Rodzaj
prasowane
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 60

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Codzienny niezbędnik

Paletka zawiera cienie matowe i jeden satynowy, wszystkie rewelacyjnej jakości. Od kiedy wpadła mi w ręce jest moim niezbędnikiem w każdym makijażu oczu, zarówno wieczorowym jak i dziennym. Cienie nie osypują się mają przyjemną lekko mokrą konsystencję. Są bardzo łatwe w użyciu, nadają się również dla amatorów. Najlepsza paletka jaką mam!

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nic szczególnego

Moim zdaniem jest to maksymalnie przeciętna paletka. Jeżeli chodzi o cenę to w stosunku do jakości jest ona bardzo zawyżona. To co mnie zawiodło najbardziej w tym produkcie to jego trwałość. Zapach ma taki sam jak każde cienie, nic szczególnego. Blendują się w miarę dobrze, ale za tą samą cenę można kupić wiele lepszych cieni.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarowanie

Paletka zawiera 6 cieni w naturalnych odcieniach. Teoretycznie powinna być idealna do codziennego makijażu. Niestety, uważam że jakość cieni zostawia wiele do życzenia.

Jakość: Cienie słabo napigmentowane i strasznie się sypią. Jedyny efekt jaki udało mi się uzyskać tymi cienami to brązowa plama na oku. Dodatkowo po kilku użyciach wyraźnie było widać, że dużo kosmetyku ubyło. Także wydajność również słaba. Taką jakość jestem w stanie zaakceptować, jeżeli paletka kosztuje 15 zł, a nie 150 zł.
Opakowanie: małe, poręczne, trwałe - byłoby dobre do zabrania w podróż.
Cena: Zdecydowanie nieadekwatna do jakości.

Nie kupię ponownie.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo przeciętna...

Ma w sobie 6 cieni, z czego jeden jest lekko połyskujący (venus), a reszta to maty. Jest to produkt którym da się wykonać tylko i wyłącznie lekki, dzienny makijaż w odcieniach brązu. Gdy ją kupowałam myślałam, że będzie idealna na wyjazdy. Lubię takie kolory na oczach, paleta jest mała, ma lusterko, więc co mogło pójść nie tak? No właśnie. Jakość tych cieni według mnie pozostawia dużo do życzenia. Szczególnie jak za taką cenę. „Błyszczący” cień daje bardzo małe rozświetlenie, maty są słabo napigmentowane i ciężko się blendują. Nie jestem profesjonalistką, ale te cienie naprawdę są słabe. W porównaniu do Zoevy to niebo a ziemia. Myślę, że ta paleta sprawdzi się u osób które chcą jedynie delikatnie podkreślić oko. Baaardzo delikatnie ???? Trzeba przyznać, że opakowanie jest solidnie wykonane. Lusterko też jest porządne i stosunkowo duże. Jak widać, użyłam jej tylko kilka razy. Spróbuję się jej pozbyć, bo 150 zł to sporo.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

mała paleta w dużej cenie

Dla mnie to taki niezbędnik i pewniak, którym można umalować się z zamkniętymi oczami. W palecie są:
- jeden cień satynowy (mało imponujący)
- dwa idealne na całą powiekę (ciepły, żółtawy foxy i zimny, beżowo-różowy w.o.s), dzięki temu można manipulować, czy całość ma być cieplejsza/chłodniejsza
- idealny w załamanie powieki naked2
- ciemniejszy faint do przyciemnienia np. zewnętrznych kącików
- czarny (a raczej szarawy, którym można pogłębić inne kolory) crave
Generalnie jest wszystko, co jest potrzebne do wykonania dziennego i wieczorowego makijażu w naturalnej kolorystyce.
Wykonany makijaż nieco blednie w trakcie dnia, ale nie roluje się ani nie tworzy smug. Sam proces nakładania jest bardzo przyjemny i bezproblemowy, cienie ładnie się blendują i mają przyzwoitą pigmentację - ale nie powalającą, dzięki czemu baardzo łatwo się z nimi pracuje. Poza najciemniejszym kolorem nie mają tendencji do robienia plam i smug.

Opakowanie jest lekkie i trwałe, ma dobrej jakości lusterko, nie ma (zbędnego dla mnie) miejsca na pędzel/pacynkę. Cienie niemal nie mają zapachu.

Polecam wszystkim, którzy:
- są minimalistami, potrzebują jednej palety w stonowanych kolorach, którą są w stanie zużyć w ciągu "regulaminowych" 24 miesięcy lub
- potrzebują czegoś sprawdzonego na wyjazdy

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Gdyby nie ta cena

Paletkę dostałam w prezencie, ponieważ nie chciałam wydawać tyle pieniędzy. Bardzo mi się spodobała, ponieważ pozwala na zrobienie pełnego nudowego makijażu. Posiada dwa jasne cienie, które mogą służyć jako bazowe, trzy brązowe i jeden ciemny brązowy/czarny. Bardzo dobrze się blendują i łączą ze sobą, ale i z innymi cieniami. Jedynie z najciemniejszym kolorem się ciężko pracuje. Idealna na podróże.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dla lubiących delikatny makijaż

Kupiłam tą paletkę, bo lubię klasyczny, delikatny makijaż i myślę, że jest to paletka odpowiednia dla takich właśnie osób. Cienie mają średnią pigmentację, odcienie są delikatne. Paletka idealnie pasuje osobom posiadającym chłodny typ urody. Opakowanie jest fajne, małe, wszędzie się zmieści, dodatkowym plusem jest fakt, że posiada lusterko. Niestety osoby z wrażliwymi oczami powinny uważać, bo u mnie po jakimś czasie wywoływały dziwne uczucie, takich zmęczonych, podrażnionych oczu, za to odejmuję jedną gwiazdkę. Myślę, że u osób mniej wrażliwych sprawdzi się świetnie.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

jak dla mnie kosmetyk starej generacji

Tak jak napisałam w tytule jest to kosmetyk, który dawno, jak dla mnie, powinien odejść do lamusa.
Według mnie stosunek cena-jakość daje wiele do życzenia.
Kosmetyk powędrował do mojej mamy (56lat), która jest nim zachwycona.

Zalety:
-paleta podstawowa, przyjazna do wrzucenia do torebki
-doskonały basic
-sprawdzi się dobrze w podróży
-posiada lusterko
-czarny cień oraz lekko żółty matowy beż

Wady:
-cena
-pigmentacja
-trwałość
-same zimne odcienie cieni
-z czarnym cieniem ciężko się pracuje

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Średnia

Najpierw trzeba zacząć od opakowania. Jest małe,idealne na podróż czy nawet do torebki. Po otworzeniu palety widzimy 6 cieni. Jeden jest perłowy a reszta to kolory matowe. Cienie maja świetną pigmentację,ale nalozone na pedzelek i powiekę niestety tracą swoją głębię. Trzeba sie nieźle natrudzic aby uzyskać efekt mocnych kolorów. Najslabiej napigmentowany jest czarny cien,ktory w rzeczywistości jest szary.Gama tych cieni jest bardzo dzienna,niestety nie daje za wiele możliwości-mozna nią zrobić doslownie 2/3 warianty makijażu. Mimo wszystko jesli na codzien lubimy nosic malo intensywne,brązowe makijaze to bedzie ok. Cienie są dosc trwale,chociaz znam wiele palet ktore za duzo nizsza cene maja porównywalną trwalosc (np wibo neutrals-ktora daje duzo wiecej możliwości i podobną jakosc).

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Super!

+Urban Decay rzadko zawodzi, tym razem również dostajemy produkt najwyższej jakości,
+dobór kolorów jest moim zdaniem świetny, jest tu wszystko czego potrzeba do wykonania dziennego makijażu,
+bardzo podoba mi się pigmentacja, jest raczej średnia, więc nie zrobimy sobie plam,
+cienie świetnie się blendują,
+konsystencja pudrowo-maślana,
+bardzo wydajne,
+czarny cień idealnie nadaje się do robienia kresek, z reguły mam z tym problem i nie lubię ich robić cieniem, ale tutaj jest ewidentny wyjątek,
+jest tutaj wszystko, beżowy mat do zmatowienia łuku brwiowego, czarny do linii rzęs, ciemny brąz, jaśniejszy brąz, plus jeszcze dwa jasne, pięknie to przechodzi,
+paleta nada się dla totalnej amatorki, ale osoby doświadczone w makijażu także docenią jej walory,
+fajnie, że mamy tu tylko maty,
+makijaż wykonany tą paletą wygląda bardzo szlachetnie,
+doskonale się zmywają,
+nie tracą mocy w ciągu dnia,

-/+jest lusterko, co czyni ją świetną paletą wyjazdową, jest też kompaktowa, baaaardzo malutka, ja się zdziwiłam, bo zamawiałam ją online, dla mnie to nie atut, bo jak wyjeżdżam to zabieram tylko jeden cień, który nakładam bez bazy palcem,
-/+osypują się, mnie to nie przeszkadza, bo zaczynam od makijażu oka,
-/+opakowanie jest ok, ale mnie wygląd podoba się tak średnio, zbytnio przypomina Naked 3,

-szkoda, że nie ma pędzelka, akurat te z palet Urban Decay bardzo mi odpowiadają,
-dosyć wysoka cena, ale wiadomo, płacimy za markę,
-denerwujący zatrzask, ciężko otworzyć długimi paznokciami, zdecydowałam się na wyłamanie zamka

Bardzo polecam, sama jestem zadowolona i z pewnością kupię ponownie, jeśli uda mi się ją zużyć.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Must-have na wyjazdy

Świetnie napigmentowana paletka, cienie są dosyć suche, ale w tym przypadku to ich wielka zaleta. Cień o nazwie "WOS" jest idealnym nudziakiem do zmatowienia całej ruchomej powieki dla bladziochów - z lepszym się dotychczas nie spotkałam. Paletkę zabieram głównie w podróże, gdyż zajmuje niewiele miejsca + posiada lusterko. Mimo ceny - mój niezbędnik!

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ok, ale wolę samodzielnie skomponowane palety

Kupiłam tą paletkę już dawno dawno temu i prawdę mówiąc już od dłuższego czasu jest zużyta.
Ale od początku.
Kolorów mamy w niej sześć. Wszystkie maty, aczkolwiek w odcieniu Venus można doszukać się lekkiej perły. Kolory są dobrane tak, że do dziennego makijażu jak znalazł. Uważam, że wybór kolorów jest raczej na tak (chociaż można było się trochę bardziej postarać) i jak ktoś zaczyna swoją przygodę z makijażem, to śmiało w te nudziaki może zainwestować. Jednak bardziej zaawansowane w temacie dziewczyny również znajdą zastosowanie dla niej, gdyż jest to zestaw cieni uniwersalnych, bazowych, praktycznie dla każdego. Opakowanie jest takie trochę gumowe, podobne do Narsowych (jeśli ktoś ma, to wie, o czym mówię), także trochę się brudzi, ale łatwo je można wyczyścić, więc nie ma problemu.
Jeszcze wracając do odcieni - Otóż uważam, że kolory są w niej dobrane dobrze, jednak nic więcej poza dzienniaczkiem tutaj nie zmalujemy. Jeśli chcemy coś więcej, to trzeba będzie skorzystać z dodatkowych cieni. Czarny cień Crave osypuje się jak diabli, natomiast drugi od prawej Faint był jak dla mnie trochę za rudawy i nie za bardzo chciało mi się go używać. Najlepszym i najcudowniejszym dla mnie cieniem okazał się WOS, dla mnie idealny kolor na całą powiekę, natomiast bardziej żółty Foxy już tak słabiej się nadawał. Do tego miałam wrażenie, że Foxy też jakiś taki bardziej pudrowy był. Także WOS ubóstwiałam pod każdym względem - konsystencji, odcienia, nakładania. Szkoda tylko, że UD nie pomyślał, żeby ten kolor wydać jako pojedynczy, kupiłabym na bank. Reszta ok, ale chyba wolę własnoręcznie dobrane kompozycje i nie będę w ogóle już nigdy kupować takich gotowych palet skomponowanych przez kogoś, bo zawsze jest tak, że jakiś kolor mi jednak nie pasuje, a płacimy za całość, więc przecież nie można go tak po prostu wyjąć czy wymienić.
Cienie trzymały się na bazie z UD cały dzień (ja zawsze muszę mieć bazę, bo bez niej ani rusz) aż do zmycia makijażu, nic nie migrowało, nie zanikało. Blendowało się je między sobą bardzo dobrze, z innymi cieniami blendowanie też dobrze wychodziło.
I generalnie polecam ten produkt, bo wiem, że wiele dziewczyn będzie z niego zadowolonych, jednak ja nie mogę dać 5 gwiazdek za problemy z czarnym cieniem i za to, że jednak dobór kolorystyczny nie do końca przypadł mi do gustu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudenko

Kupilam je w Belgii, za jakies 30 euro, czyli calkiem sporo, ale chcialam wkoncu wyprobowac paletke urban decay. Z racji tego, ze nie wiedzialam czy mi przypasuje, kupilam mala wersje.
Paletka jest solidna, kompaktowa, czyli nadaje sie idealnie na wyjazdy.
Jest to paletka do makijazu dziennego, zawiera 6 dobrze napigmentowanych, bardzo trwalych matow, jesli ktos chce moze tez zrobic mocniejsze smokey jednak lepiej nada sie do lekkiego makijazu.
Cienie nie "znikaja" z oczu, co zdarzalo mi sie w wypadku paletek tanszych marek.
Duzy plus za lusterko, ktore jest spore, i solidne.
Jesli chodzi o konsystencje, cienie sa aksamitne, mieciutkie, bardzo milo sie ich uzywa. Dobrze sie rozblendowuja, nie latwo zrobic sobie nimi plame, nie osypuja sie.
Najciemniejszy cien pieknie sprawdza sie na dolnej powiece, zamiast kredki do oczu, ktore w moim przypadku rozmazuja sie i scieraja. Cien zawsze zostaje na swoim miejscu, az do momentu demakijazu.
Mozna ich takze uzywac do brwi, czemu nie, bezowy cien ladnie podnosi luk brwiowy.
Uzywam ich juz jakis rok, a one dalej wygladaja jak nowe, wiec (o ile w ogole) je zuzyje, na pewno kupie je ponownie.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    22
    produktów

    33
    recenzji

    615
    pochwał

    10,00

  2. 2

    32
    produktów

    27
    recenzji

    612
    pochwał

    9,78

  3. 3

    28
    produktów

    15
    recenzji

    632
    pochwał

    9,53

Zobacz cały ranking