Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lirene Dermoprogram, Emulsja do opalania do skóry wrażliwej SPF 50+ - bardzo wysoka ochrona

Lirene Dermoprogram, Emulsja do opalania do skóry wrażliwej SPF 50+ - bardzo wysoka ochrona

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Pojemność 150 ml
Cena 28,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Trójaktywny system zdrowej opalenizny. Emulsja do opalania do skóry wrażliwej SPF 50+ jest polecana dla skóry skłonnej do fotoalergii i podrażnień wywołanych przez promienie UVA/UVB. Wyjątkowo skutecznie chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB. Zawartość składników o właściwościach przeciwrodnikowych zabezpiecza DNA komórek przed uszkodzeniami spowodowanymi ekspozycją na słońce i hamuje procesy starzenia. Jednocześnie, emulsja zapobiega utracie wody oraz intensywnie nawilża i odżywia, dzięki czemu zapewnia jedwabistą gładkość i zdrowy wygląd skóry.
Kompleks UVBlock zabezpiecza przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB oraz chroni DNA komórek przed uszkodzeniami wywołanymi promieniowaniem słonecznym, witamina E ma działanie przeciwrodnikowe, masło Shea i alantolina regenerują naskórek i łagodzą podrażnienia powstałe podczas kąpieli słonecznych
Nanieś odpowiednią ilość emulsji na skórę twarzy i ciała najlepiej 15 minut przed ekspozycją na słońce. Dla utrzymania ochrony ponawiaj aplikację co 2 godziny, po wytarciu ręcznikiem, pływaniu lub spoceniu się.
Deklarowana ochrona UVA/UVB jest osiągana przy ilości filtra 2 mg/1 cm2 skóry (czyli minimum 1-1,25 ml na samą twarz; 1,5-1,8 ml na twarz i szyję; ok. 30 ml na całe ciało).

UWAGA: jest to odpowiednik wycofanej Lirene Dermoprogram, Sensitive, Mineralna emulsja chroniąca przed słońcem SPF 50+ (w niebieskim opakowaniu, skład jest identyczny).

Recenzje 18

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

ekonomiczny i skuteczny

Lirene emulsja do opalania bije na głowę wersję do twarzy. To filtr mieszany: chemiczno-fizyczny. Ma stare filtry takie jak parsol,więc nie zalecam ubierać białych koszulek, po praniu wyskoczą pomarańczowo-żółte plamy nie do sprania. Dodatkowo parsol, stary film niestabilny, potrzebujący dodatkowego wzmocnienia,więc mam małą wątpliwość,co do używania na plaży w pełnym słońcu. Jako filtr miejski,jak najbardziej się nada.
Ja używałam głównie na twarz w ilości przepisowej 1-1,2ml . Efekt był naprawdę przyszwoity. Na początku trochę bieli,ale po 5 min. wszystko wsiąka i nie widać żadnych smug, co przytrafia się z filtrami mineralnymi niestety często. O chrona ppd (przed promieniowaniem uva) jak na europejskie warunki przyzwoita, Uva w kółku oznacza,że wartość to min. ppd16.
W składzie ma nowy filtr Tinosorb M o najwiekszym zakresie fal przeciwko UVA.
Konsystencja, cena, zastosowanie Tinosorbu M, wszystko to sprawia,że filtr byłby idealnym filtrem miejskim, niestety zapycha mnie, mam skórę mieszaną w kierunku tłustej i niestety muszę uważać na wiele kremów. Używam jako krem do rąk, gdyż naprawdę dobrze się wchłania,

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mieszane uczucia

Mam naprawdę mieszane uczucia co do tego kremu,mimo iż posiada filtr 50 nie chroni tak dobrze przed promieniami słonecznymi jak inne kremy,mam cerę trądzikową i po nałożeniu go i używaniu przez dłuższy czas mój trądzik jeszcze bardziej się nasilił.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mój ulubieniec od lat

Używam tej emulsji od 5-6 lat, codziennie, przez cały rok do twarzy i szyi (na zmianę z SPF 30 z tej samej serii, nie widzę między nimi większej różnicy).
Do twarzy nadaje się znakomicie - nie bieli, nie jest lepka, łatwo ją rozsmarować, szybko się wchłania oraz - co dla mnie najważniejsze - nie zapycha, a mam 30-letnią cerę trądzikową. Nakładam ją pod makijaż i też doskonale z nim współgra.
Latem zdarza mi się ją stosować na wakacyjnych wyjazdach, gdy nie chcę spiec wrażliwych miejsc - tu też sprawdza się bardzo dobrze, chroni przed poparzeniami, nawet jak zapomnę o powtórzeniu aplikacji w ciągu dnia.
Mam tylko nadzieję, że nigdy jej nie wycofają lub nie zmienią formuły :)

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uwaga na cerę ze skłonnością do niedoskonałości

Kremik jakkolwiek świetnie sprawdza się jako filtr, to niestety zapycha. Robią się po nim stany zapalne na skórze. Producent nie deklaruje, by adresował kosmetyk do osób z trądzikiem, w związku z czym nie oceniam negatywnie, ale ostrzegam innych zainteresowanych.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobry

Krem niewątpliwie zapewnia dobrą i długotrwałą ochronę efekty można zauważyć szczególnie nad wodą gdzie słońce łapie niesamowicie.Krem ma poręczne opakowanie delikatny zapach i nie podrażnia skóry .Testowałam nawet u dzieci i mogę powiedzieć że jest bezpieczny .Dodatkowo muszę przyznać że jest bardzo wydajny i szybciutko się wchłania w skórę .

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Doskonała ochrona

Nie jestem fanką opalania, ale latem dużo czasu spędzam na dworze, więc zawsze dbam o odpowiednią ochronę. Moja skóra jest dosyć delikatna, słońce często ją podrażnia i sprawia, że dosyć szybko robi się czerwona. Dlatego emulsją do opalania smaruje się bardzo często.

Emulsja Lirene bardzo dobrze chroni przed słońcem. Dobrze się rozprowadza i wchłania. Jest bardzo wydajna i nie potrzeba jej zbyt dużo, żeby dokładnie wysmarować całe ciało. Ochrona wystarczy na długi czas - byłam z niej zadowolona nawet wtedy, gdy spędziłam na słońu więcej czasu niż zamierzałam i obawiałam się oparzeń i podrażnień.

Emulsja nie wpływa w żaden negatywny sposób na skórę - nie wysusza jej ani nie podrażnia. Skóra jest po niej miękka i gładka, a do tego przyjemnie pachnie.

Opakowanie jest całkiem duże, ale mimo to wygodne i poręczne. Idealnie nadaje się do torebki. Przyda się zarówno na plaży, jak i na co dzień.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo fajny produkt

Jest to produkt po który zawsze sięgam na początku lata kiedy moja skóra nie jest jeszcze przyzwyczajona do mocnego słońca. Bardzo dobrze chroni przed poparzeniami przy opalaniu a dodatkowo nawilża skórę. równięż ma bardzo ładny zapach.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie mogę się z nim rozstać.

I to dosłownie. Pojemność, jak na taki produkt jest ogromna. Nie przeszkadza mi to jednak ani trochę, ponieważ produkt ten ma same plusy.
Co prawda nie testowałam go w tropikach, ale na co dzień zapewnia dobrą ochronę przeciwsłoneczną. Ponadto emulsja szybko się wchłania i mimo, że nie zastyga na mat, to wykończenie o delikatnie satynowym połysku ani trochę nie przeszkadza, a wręcz podoba mi się. Produkt po wyschnięciu nie klei się, a co najważniejsze dla mnie przy równoczesnym stosowaniu retinoidów nałożenie go na skórę nie powoduje pieczenia. Jest to pierwszy filtr, który pod tym względem jest dla mnie tak komfortowy.
Przy tej pojemności nie muszę dodawać, że produkt jest wydajny. Dodatkową zaletą jest delikatny efekt nawilżenia.
Moja skóra ma skłonności do powstawania zmian trądzikowych i stanów zapalnych, ale ten filtr nie robi jej żadnej krzywdy.

Jedyną wadą produktu może być to, że przy nakładaniu kolejnych warstw może się rolować.

Na pewno kupię ten filtr ponownie, chociaż zanim się skończy może być tak, że będę miała ochotę wypróbować jakiś inny kosmetyk ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świetny!

Najlepszy filtr jaki miałam do tej pory. Stosowałam go podczas długiego pobytu za granicą, gdzie słońce było bezlitosne, no i sprawdził się. Zero poparzeń czy innych śladów szkodliwego działania słońca.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo dobra ochrona

Wydajna emulsja. Poza zapewnieniem ochrony dobrze nawilża, nie wysusza, nie pozostawia tłustego filmu, nadaje się pod makijaż. Delikatnie bieli, ale tylko przez pierwsze kilka minut, do wchłonięcia. Nie uczula.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mój ideał

Dawno temu dostałam kilka próbek hydrolipidowego kremu z Pharmaceris. Była to miłość od pierwszego wejrzenia- lekki, przyjemny w użytkowaniu. Przy aplikacji wymaganych 2,5 ml na twarz i dekolt nie było mowy o efekcie smalcu na twarzy. Makijaż się pod nim nie ważył i nie wyglądał jakby był zrobiony dnia poprzedniego. Wtedy pierwszy raz spotkałam się z tak dobrym i przyjemnym w użytkowaniu kremem z filtrem. Niestety, na tamten okres był dla mnie zbyt dużym wydatkiem bo tubka 50 ml to koszt ok. 35 zł, przy czym krem starczyłby mi na niecały miesiąc. Na szczęście, krótko po tym znalazłam w sieci kilka recenzji na temat kremu Lirene. Dziewczyny porównywały go właśnie do tego z Pharmaceris. Faktycznie, składy są dość podobne, a w przypadku Lirene płacimy ok. 20-30 zł (zależy od sklepu i ew. promocji) za 150 lub 175ml! Oczywiście czym prędzej pobiegłam do drogerii go zakupić i tak nasz kosmetyczny związek trwa już chyba ze 2 lata, a Ci co mnie znają wiedzą, że taka monogamia jeśli chodzi o kosmetyki to rzadkość).

OPAKOWANIE
Krem znajduje się w standardowej tubce, dzięki czemu możemy przeciąć opakowanie i zużyć produkt do samego końca.
Zamknięcie jest na tzw. "klik"- nigdy mi się samo nie otworzyło.
Plastik z którego jest wykonane opakowanie jest dobrej jakości, przy mnogości upadków i walania się w różnego rodzaju torbach nigdy mi nie popękało, co przy innych kosmetykach czasami mi się zdarzało.

KONSYSTENCJA, KOMFORT UŻYTKOWANIA
Krem Lirene jest trochę gęstszy od Pharmaceris. Trzeba go też dłużej rozprowadzać, żeby pozbyć się smug, ale nie jest to duża różnica. Cera po aplikacji świeci się, no ale głupotą byłoby spodziewanie się matowego wykończenia, cudów nie ma. Jednak nie ma mowy do nieprzyjemny i nieestetycznym uczuciu smalcu na twarzy. Krem świetnie współgra z kolorówką, a ja lubię mieć solidną porcję tapety na twarzy. Dzień bez konturowania, różu, rozświetlacza, dramatycznych rzęs i kreski na powiece to dzień stracony ;D
Krem nie tworzy też białych "zacieków" po tym jak się spocimy, gdzie inne kremy potrafiły wywinąć mi taki numer. Ile to razy szłam ulicą i się dziwiłam dlaczego ludzie się na mnie dziwnie patrzą. Dodatkowo nie żółcieje na skórze przez co nie plami ubrań. Nie roluje się i nie podkreśla też skórek, co jest dla mnie dodatkowym plusem bo jestem posiadaczką skóry suchej.
Zarówno ten krem jak i Pharmacris to najwyższy level jeśli chodzi o komfort użytkowania, co przy tak wysokiej ochronie jest naprawdę trudne. Szacunek.

OCHRONA i DZIAŁANIE
Moja skóra nienawidzi słońca. Opalenizna? Dobre sobie, u większości ludzi początkowy rumień zmienia się w brąz, u mnie zmienia się w nieestetyczne płaty odłażącej skóry, zawsze. Dodatkowo bardzo łatwo dostaję oparzeń. Po latach narzekania na swoją porcelanową cerę, w końcu, zaczęłam się z nią lubić i dostrzegać zalety intensywnej ochrony przeciwsłonecznej. Jednak pojawił się kolejny problem. Mojej wybrednej skórze większość kremów z filtrem nie pasowała- albo słabo chroniły i dostawałam podrażnień od słońca, albo ich formuła była tak tragiczna w używaniu i tak fatalnie wyglądały na skórze, że wstyd było wychodzić z domu (Ziaja, La Roche- Posay). Krem Lirene stanowi idealny balans między tymi sprawami.
Gdzieś w internecie przeczytałam, że producent deklaruje, że krem ma aż 35 PPD. Niestety ja się osobiście do takiej informacji nie dokopałam, ale na rynku polskim filtr UVA musi wynosić przynajmniej 1/3 deklarowanego faktora SPF, czyli emulsja Lirene ma na pewno ponad 16. Jest to właśnie jeden z powodów dla których wybieram produkty z wysokim filtrem, bo o ile pomiędzy ochroną SPF30 i SPF50 nie ma dużej różnicy (pierwszy zatrzymuje 96,7% promieniowania, drugi 98%) to filtr UVA w tym drugim wynosi minimum 16, a przy SPF30 minimum 10. Oczywiście nie jest powiedziane, że krem z SPF30 nie może mieć wyższego filtra UVA, ale niestety my jako konsumenci nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić. Generalnie filtry to dość pogmatwany temat.
Świetnie chroni, ani razu nie dostałam podrażnienia od słońca kiedy go stosowałam. Nie wylazły mi też piegi na wierzch.
Krem Lirene zawiera również masło shea, alantoinę i witaminę E które pielęgnują skórę i łagodzą podrażnienia.

Jest to mój numer jeden jeśli chodzi o filtry do twarzy. Jakość powala, pojemność jest duża, a cena śmiesznie niska.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

najlepszy do tej pory i tani

wcześniej używałam wersji tego kremu z pharmaceris, w opakowaniu 50ml. Nawet tam cena w porównaniu do działania była korzystna, bo zawsze to 40zł a nie 80 jak za vichy.
Tutaj mam jeszcze lepszy i tańszy krem, za 18zł kupiłam wielkie opakowanie, które przy używaniu na samą twarz spokojnie wystarcza na sezon a nawet dłużej.
Smaruję głównie twarz, codziennie do pracy plus często drugi raz przy wyjściu na spacer/rower wieczorem. Używałam też trochę do ciała, podczas długiego pobytu na słońcu. Krem w pełni zabezpieczna przez słońcem, na zawodach sportoych, gdzie byłam na słońcu od 6 rano do 6 wieczorem w upale ponad 30 stopni nie miałam żadnych śladów że byłam na słońcu. Także znajomi, którzy posmarowali się kremem dużo później uratowali się przed poparzeniem.

podsumowując:
-skuteczny w ochronie skóry
-nietłusty, można użyć przepisowej ilości
- nadaje się pod makijaż - nic się nie roluje, nie warzy, nie świeci, nie powoduje też wyprysków

Używam tego produktu od: ok 2 miesiące w sezonie sierpień-wrzesień, codziennie
Ilość zużytych opakowań: niecałe jedno

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    55
    recenzji

    716
    pochwał

    10,00

  2. 2

    1
    produktów

    6
    recenzji

    672
    pochwał

    8,53

  3. 3

    5
    produktów

    16
    recenzji

    463
    pochwał

    6,11

Zobacz cały ranking