Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Make Me Bio, Clean Powder (Delikatny puder myjacy)

Make Me Bio, Clean Powder (Delikatny puder myjacy)

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Pojemność 60 ml
Cena 27,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Puder myjący do twarzy dla skóry wrażliwej. Oczyszcza skórę twarzy, pozostawiając ją czystą i świeżą. Produkt zawiera białą glinkę Kaolinową, która oczyszcza i odżywia skórę, a jednocześnie działa odświeżająco. Ściąga pory, rewitalizuje i odżywia nawet najbardziej zmęczoną skórę.
Niewielką ilość proszku wymieszać z wodą w dłoni lub oddzielnym pojemniku. Delikatnie masując umyć twarz następnie spłukać zimną wodą. Można używać również jako maseczkę do twarzy: Puder wymieszać z wodą i dodać kilka kropel ulubionego olejku (olej z oliwek, olejek Jojoba czy olejek migdałowy) Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy pozostawić na 10 minut następnie spłukać letnią wodą.

Cechy produktu

Pojemność
>100ml
Właściwości
odświeżające
Opakowanie
słoiczek
Konsystencja
proszek
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

  • Kaolin,
  • Avena Sativa (Oat) Meal,
  • Lavandula Angustifolia Flower oil,
  • Rosa Damascena (Rose) Flower Oil*
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 21

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedna próbka

Rewelacja i juz!

Kupiłam tydzień temu, zachęcona opiniami na Wizażu :) Puder jest w malutkim słoiczku ale jakże uroczym. Duży plus za skład i brak chemii xD Kosmetyk ma owsiany zapach, ładny na swój sposób. Kiedy po raz pierwszy go użyłam, nie wiedziałam ile dodać wody i wyszedł za rzadki ale umyłam nim twarz. Nie podrażnia oczu, nie pieni się ale dokładnie myje. Buzia jest świeża!

Przygotowanie!!!

NA ŁYŻECZKE PUDRU, DODAJE 1 ŁYŻECZKĘ WODY. ( po rozmieszaniu w naczynku tworzy się papka którą łatwo nanieść czy też rozprowadzić). Następnie zmywam kosmetyk chłodna woda.

Nakładam też później krem nawilzajacy i rano moja twarz jest promienna i gładka. Mąż dziś zapytał co robię, że tak ładnie wyglądam , więc chyba działa ;)

Polecam Gorąco, bo warto. To zdecydowanie mój Hit.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Fajny, ale nie dla mnie

Puder delikatnie myje buzie, nie pozostawia ściągniętej skóry. Jest gladka i generalnie ok... Ale... No właśnie. Wiem, ze kupując puder trzeba sie liczyć, ze to nie bedzie żel ale jednak puder. Niestety nie do konca nadal wiem jak go poprawnie użyć. Wysypuje trochę na dłoń i jak dodaje wody to wcale tak szybko sie nie miesza, musze szybko aplikowac zanim zniknie mi z dłoni całość. A więc duzy plus za ekologie. Uważam, ze to może być fajny produkt jeśli ktoś umie go używać.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

kiepska wydajność

Mam bardzo wrażliwą skórę twarzy, więc skusiłam się na ten puder z nadzieją, że będzie fajnym produktem do mycia twarzy rano.
Z początku ciężko było mi wyczuć, ile produktu powinnam użyć, ale z czasem było ok. Niestety, by umyć całą twarz, potrzeba go dość sporo, a biorąc pod uwagę pojemność słoiczka, puder jest mało wydajny.
Uważajcie, jeśli macie suchą skórę, gdyż może przesuszyć.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Idealny

Jest to dla mnie kompletna nowość, pierwszy raz miałam styczność z pudrem, który służy do dokładnego oczyszczenia naszej skóry twarzy
Jego głównym zadaniem jest dokładne oczyszczenie twarzy, odzywienie oraz ściągnięcie porów.
W swoim składzie posiada białą glinkę, która nadaje przepiękny efekt porcelanowej skóry, owies, który nawilża, olejki z lawendy i róży które wygladzaja.
Dodatkowo w swoim składzie nie posiada parabenów, siarczanów i innych szkodliwych substancji.
Jestem pozytywnie zaskoczona jego szybkim i skutecznym działaniem. U mnie spisał się o wiele lepiej niż żele do mycia twarzy.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ciekawy kosmetyk

Kupiłam go już jakiś czas temu i tak sobie używam, w zależności od ochoty i tego jak dużo mam czasu - raz częściej, raz rzadziej.
Ogólnie ostatnio staram się zwracać uwagę na skład kosmetyków i sięgać po te naturalne. Dodatkowo do zakupu zachęciła mnie glinka w składzie. Lubię kosmetyki z glinkami i uważam, że mają dobry wpływ na moją skórę.
Clean Powder kupujemy w solidnym słoiczku. Oczywiście jest to proszek, który trzeba wymieszać z wodą przed użyciem. Ja zazwyczaj sypię odrobinę na dłoń i bezpośrednio mieszam z wodą lub jakimś hydrolatem. No jest to trochę zabawy, tym bardziej, że nie zawsze ten proszek chce współpracować i mi zawsze się robią w nim grudki. Co do zapachu to dla mnie ten kosmetyk pachnie jak płatki owsiane, pewnie ma to związek z dodatkiem owsa w składzie.

Co do właściwości oczyszczających, to puder myjący faktycznie działa. Skóra jest dzięki niemu gładka, czysta i może nawet lekko rozjaśniona. Tak, że spełnia swoje najważniejsze zadanie idealnie.
Raz lub dwa nałożyłam go na twarz jako maseczkę z dodatkiem ulubionego oleju. Jednak jakoś efekty mnie nie powaliły, wolę go o wiele jako produkt do mycia.
Myślę, że jak ktoś lubi naturalne kosmetyki to będzie zachęcony.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: kilka próbek

Nie polubiliśmy się

Uzywanie tego pudru jest dla mnie bardzo kłopotliwe, mam wrażenie, że trzeba użyć kosmiczne jego ilości, by zadziałał jak ma zadziałać. Pomysł jest fajny, bo można trochę produktu odsypać np. do woreczka i wziąć w podróż, więc jest lekki. Twarz po nim jest ładnie zmatowiona, wręcz nieco sucha. Skład bardzo dobry. Opakowaniea jak to Make me bio - bardzo przypadło mi do gustu.

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Trzeba mieć na niego pomysł

Kolejny produkt polskiej marki Make Me Bio, który nie zawodzi oczekiwań. Przede wszystkim fajny, krótki i naturalny skład. Puder stosuje co drugi dzień jako uzupełnienie pielęgnacji, jednak trochę czasu zajęło mi znalezienie odpowiedniej metody aplikacji. Zupełnie nie odpowiada mi mieszanie proszku z wodą/hydrolatem, dużo lepiej sprawdza się mieszanie w oddzielnym naczyniu produktu z żelem do mycia (ja używam rumiankowy z Sylveco, który uwielbiam). Łatwiej mi umyć twarz czymś gęstszym. Skóra po umyciu jest niesamowicie gładka, oczyszczona i matowa, dla mnie to jeden z lepszych peelingów, chociaż w zamyśle nim nie jest.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

świetny

Bardzo dobry naturalny produkt do mycia twarzy bez detergentów, z białą glinką i mąką owsianą. Idealnie sprawdził się w przypadku podrażnionej i naczynkowej cery. Składniki z upraw ekologicznych, to dodatkowy plus.
Niewielką ilość pudru sypiemy na dłoń, dolewamy trochę wody i uzyskaną papką myjemy twarz. Początkowo irytowało mnie, że produkt nie chce utworzyć jednolitej papki, ale później przyzwyczaiłam się do tego. Widocznie tak to działa. Usuwa zabrudzenia bardzo dobrze, glinki mają silne właściwości oczyszczające.
Na minus - zapach. Pomimo dodatku róży i lawendy, nie wyczuwałam ich zapachu w kosmetyku.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Puder myjący Make Me Bio zbędny niestety…

Jest to pierwszy mój produkt pudrowy ds. zmywania twarzy. Oczywiście jak to sroka z nieposkromioną chęcią testowania nowości podczas zakupów nie mogłam się oprzeć KUPIŁAM.
Szklany słoiczek z plastikową zakrętką. Ogólnie design oryginalny i zwraca uwagę. Zdecydowanie nakierowuje myślenie potencjalnej klientki w kierunku natury. Takie tez jest założenie marki. NATURALNOŚĆ w każdym calu.

Skład krótki, naturalny co tutaj dużo mówić. Na pierwszy plan wyczuwam owies on tez jest głównym składnikiem. Mąka różana, róża damasceńska, biała glinka- czysta natura.
Produkt bardzo drobno zmielony. Dosłownie sypka, pudrowa mąka.

W tematyce działania krótko mogę powiedzieć efektów zero.
Stosowałam na wiele sposobów, wedle zaleceń producenta. Jako produkt do mycia twarzy niestety ze zmywaniem makijażu kompletnie sobie nie radzi. Używałam również jako maseczkę do twarzy. Niewielką ilość pudru zmieszałam z wodą w zagłębieniu dłoni po czym nakładałam na twarz. Takową miksturę pozostawiałam na skórze przez ok. 15-20 minut.
Po zużyciu całego opakowania mogę powiedzieć efektów zero. Według mnie nie pomoże ale i też nie zaszkodzi.
Zaspokoiłam swoją ciekawość za jedyne 25,89 i się wyleczyłam. Nie zdecyduję się wiecej na ten produkt.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo dobry

Opakowanie pudru jak dla mnie jest po prostu świetne. Ciemne buteleczki zawsze kojarzą mi się z jakimiś specyfikami, które kiedyś sprzedawano w aptekach. Podobnie jest z tym słoiczkiem. Opakowanie od razu mnie urzekło i trafiło w moje gusta.
Według instrukcji należy niewielką ilość proszku rozrobić z wodą w dłoni lub w oddzielnym pojemniku. Po pierwsze co oznacza niewielką? Dla każdego oznacza to inną ilość, więc jak dla mnie powinna być dołączona jakaś mini łyżeczka i powinno być napisane np. dwie łyżeczki rozrobić z wodą. Tylko teraz pytanie z jaką ilością wody. Przede wszystkim zauważyłam, że proszek zdecydowanie lepiej łączy się z wodą letnią, przy zimnej są straszne grudki (przy letniej też, ale mniej). To ile wody dodamy zależy od tego jak gęstą mieszankę chcemy, dlatego polecam dodawać po kilka kropel wody i stworzyć taką konsystencję, która najbardziej będzie nam odpowiadać.
Dodatkowo polecam wszystko robić w jakiejś małej miseczce. Jeśli rozrobimy mieszankę na ręce to wszystko nam ścieka z dłoni, plus jej większość pozostaje na całej dłoni. Przy użyciu miseczki nakładamy proszek z wodą jedynie palcami, więc mniej produktu się marnuje.
Po rozrobieniu proszku należy go wmasować w skórę twarzy, aby ją oczyścić. Proszek ma bardzo specyficzny zapach. Nie jest on najpiękniejszy, ale nieprzyjemny też nie. Jest taki, że można go wytrzymać bez problemu. Proszek można stosować na dwa sposoby. Można go także rozrobić z olejkiem i pozostawić na twarzy jako maseczkę. Używałam go na dwa sposoby, aby sprawdzić rezultaty.
Przy użyciu olejku skóra jest potem bardziej rozświetlona. Przy oby dwu sposobach skóra jest bardzo dobrze oczyszczona. Widać, że pory są czystsze. Skóra jest bardziej gładka i odżywiona. Bardzo przyjemna w dotyku. Po dłuższym czasie stosowania można zauważyć polepszenie się kondycji skóry, mniej wyprysków, wyrównanie kolorytu. Różnica jest mega zauważalna. Moja skóra pokochała ten produkt i jestem nim zachwycona. Także jego skład jak dla mnie jest bardzo zadowalający. Nie ma w nim żadnych niespodzianek, plus jest bardzo krótki. Moja skóra bardzo przepada za różą damasceńską.
Dodam tylko, że nie jestem fanką glinek i wszelkich maseczek, które trzeba zmywać. Ten proszek jednak urzekł mnie na tyle, że używam go z ogromną chęcią.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Fajnie oczyszcza

Buzia po oczyszczeniu pudrem jest gładka, mięciutka, kolor twarzy się ujednolica, wszystkie podrażnienia są złagodzone. Byłby to mój hit gdyby nie uciążliwe rozrabianie proszku i nakładanie na twarz. Przy stosowaniu jako maseczka jeszcze można to przeżyć, ale jako kosmetyk do codziennego oczyszczania twarzy - jest to upierdliwe. Z pudru robią się grudki, które często wplątują się we włosy.
Edit: po dłuższym używaniu zaczynam się przekonywać. Przyzwyczaiłam się do proszku, nie używam codziennie ale na tyle często, że chyba jednak kupię następne opakowanie.
Po nietrafionym kremie pojawiły mi się na twarzy zaskórniki i pierwsza moja myśl - muszę się poratować pudrem Make Me Bio :) czyli jednak mnie przekonał!

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nieporozumienie

Byłam bardzo zaintrygowana taką formułą kosmetyku mającego służyć do mycia twarzy. Dobrze zdawałam sobie sprawę z konieczności mieszania pyłku z wodą, ale jednak "w praniu" okazało się to dla mnie bardzo uciążliwe. Producent proponuje używać także jako maseczkę (wszak to głównie biała glinka z owsem, więc idealna do tego celu) i ten sposób bardziej przypadł mi do gustu.
Po pierwsze - samo przygotowanie mieszanki znacznie wydłuża całą czynność mycia. Odkręcić, nabrać łyżeczką (lepiej nie wysypywać bezpośrednio ze słoiczka, bo zawartość bardzo się pyli i łatwo wysypać za dużo), przesypać na dłoń/do miseczki/czegokolwiek innego, wymieszać, nałożyć itd. za dużo tych etapów. W porannym pośpiechu odpada, przy wieczornym zmęczeniu również.
Ale ok, mamy wymieszane, chcemy nałożyć na twarz i tu kolejna niedogodność, bo sporo produktu ląduje w umywalce (nawet przygotowując malutką ilość zawsze coś skapnie czy gęściejszej czy rzadszej "mazi"), co biorąc pod uwagę mają pojemność i wysoką cenę nie jest zbyt mile widzianym zjawiskiem.
Nanieśliśmy a twarz to co zostało, masujemy, masujemy - no niby fajnie. Grudki, których nie dało się rozmieszać odczuwalnie wygładzają skórę, ale jak się coś dostanie we włosy to trudno wypłukać wodą. Grudki lubią też osadzić się na brwiach, czy zostać na włoskach na twarzy. To już niefajne.
Wydajność - mizerna. Słoiczek wystarczył mi na ok 3 tygodnie codziennego mycia twarzy (rano lub wieczorem), dodatkowo 2 razy użyłam jako maseczkę. 30 zł "przemyć" w 3 tygodnie? Nie uśmiecha mi się taka kalkulacja.
Wygodniej mi się używało jako maseczkę - z założenia miałam na to więcej czasu a i większą ilość wygodniej się rozrabiało.
Efekty po użyciu zarówno do mycia jak i jako maseczkę podobały mi się - skóra była czysta, odświeżona, wyraźnie bardziej gładka, o ładnym kolorycie i nie podrażniona.
Zapach? Apteczno-szpitalno-dentystyczny, więc bez szczególnych górnolotnych doznań :D

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    60
    recenzji

    858
    pochwał

    10,00

  2. 2

    1
    produktów

    9
    recenzji

    769
    pochwał

    8,26

  3. 3

    5
    produktów

    19
    recenzji

    520
    pochwał

    5,80

Zobacz cały ranking