Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Bielenda, Pharm, Cera Sucha, Nawilżający krem-żel pod oczy hipoalergiczny anti-age

Bielenda, Pharm, Cera Sucha, Nawilżający krem-żel pod oczy hipoalergiczny anti-age

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 15 ml
Cena 11,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Działanie:
- intensywnie i długotrwale nawilża, zatrzymuje wilgoć w naskórku
- wzmacnia, wygładza, odżywia i regeneruje słabą skórę pod oczami
- zmniejsza cienie i "worki" pod oczami
- redukuje opuchnięcia i nadwrażliwość oczu
- koi, redukuje podrażnienia i suchość skóry
- przywraca elastyczność, działa przeciwzmarszczkowo.
Preparat bezpieczny dla skóry wrażliwej.
0% składników mogących wywołać podrażnienie.

Recenzje 6

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Lekki i porządny

Kupiłam ten produkt w Rossmannie w CND za chyba 5 czy 7 zł. Zaryzykowałam i nie żałuję. Okazuje się, że to były całkiem mądrze wydane kilka monet. Krem jest bardzo rzadkiej i lekkiej konsystencji. Jednocześnie bardzo dobrze nawilża okolice oczu. Jest idealny na wieczór oraz pod makijaż. Nie podrażnia i nie uczula, ale kiedy raz dostał się do oka myślałam, że zwariuję tak piekło. Jest bardzo wydajny. Uważam, że młoda osoba lub każda wielbicielka lekkiego i dobrze nawilżającego kremu będzie zadowolona.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

przyzwoity

Kupiłam go w Rossmannie niestety w "cenie na do widzenia" za jakieś śmieszne pieniądze, coś w okolicach 4zł. Niestety bo jak za tę cenę okazał się być naprawdę ok.
Ma przyjemną, lekką konsystencje (trochę lejącą więc trzeba uważać, żeby nie wylać z opakowania), bardzo szybko się wchłania, daje uczucie ukojenia. Nawilża w dość dobrym stopniu. Niestety ani trochę nie redukuje cieni pod oczami, ale cudów się nie spodziewałam, bo ogromne, ciemnofioletowe sińce mam od zawsze i pomóc mogą pewnie jedynie profesjonalne zabiegi. Ale liczyłam na chociaż minimalne rozjaśnienie, niestety nic z tego.
Mimo to chętnie bym do niego wróciła, bo obecnie każda złotówka się dla mnie liczy, a krem od Bielendy nie dość, że przyjemnie nawilża to nie podrażnia mojej delikatnej skóry ani nie uczula, a mnie podrażnia praktycznie wszystko, także wielkie brawa! Będę go wypatrywać...

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zaskoczenie!!

Przyznam, że jestem zaskoczona działaniem tego kremu. Jest dedykowany do skóry suchej, ale ma konsystencję lekko lejącego się kremo-żelu, co generalnie kojarzy się z delikatnymi mazidłami, a ten krem pobił krem odżywczy Oeparol, jeśli chodzi o działanie. Nie dość, że porządnie nawilżył, to i lekko odżywił, idealnie na wiosnę i lato. Zmarszczki mimiczne, które ujawniają się, gdy skóra się przesuszy stały się mniej widoczne. Nie wiem jak działa na pufki i zasinienia, bo takowych nie posiadam. Jest dość wydajny, bardzo tani, szybko się wchłania, nie podrażniał oczu. Nakładałam na noc i rano naprawdę grubą warstwę i idealnie się wchłaniał, nie rolował się. Polecam i chętnie sięgnę po inne kremy tej firmy. Brawo Bielenda!!

Używam tego produktu od: ponad 3 miesiące
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Średniaczek

Plusy:

:) bezzapachowy
:) nie poddrażnia skóry
:) ma lekką konsystencję
:) wydajny
:) szybko się wchłania
:) wygodne opakowanie

Minusy:
:( niestety nie nawilża dostatecznie mojej skóry

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Czymże się różni od reszty "po prostu dobrych" kremów?

Krem kupiłam pod wpływem gorącego uczucia jakie mnie ogarnęło.
Bielenda przez ostatnie miesiące wprawiła mnie w zachwyt, co sprawiło że stała się jedną z moich ukochanych firm.
Uczucie to jest szalone do tego stopnia że nabyłam kremy z nowej - olejkowej - serii w cenie regularnej, a wierzcie mi, jest to coś niespotykanego w moim przypadku .

Na recenzowany krem miałam ochotę już jakiś czas temu, gdy o mojej miłości do Bielendy nie było jeszcze mowy, decyzję o zakupie podjęłam trochę później.

Skórę wokół oczu mam bardzo suchą, wymagającą.
Jest strapiona niewyspaniem i rozdrażniona bardzo ostrym światłem w pracy, przez które oczy są permanentnie mrużone.
Wspomniana suchość dokucza cały rok, ze szczególnym uwzględnieniem okresu grzewczego.

Ponad to zaniedbanie z mojej strony we wcześniejszych latach zrobiło swoje.
Pojawiły się pierwsze zmarszczki, widać było ogólny brak pielęgnacji co próbuję naprawić każdego dnia.
Dodatkowo moim kompleksem są duże cienie pod oczami, które zawdzięczam tacie.

Jest więc u mnie co robić.
Przykładam się mocno by co dzień dopieścić skórę kremem.

Lubię odżywcze, ciężkie konsystencje. Widzę z jaką radością skóra je spija.
Choć czasem te lekkie są miłą odmianą i nie skreślam ich tylko dlatego że nie są treściwe.

Szczerze powiem że nie czytałam żadnych opini na temat tego konkretnego kremu.
Przyglądałam mu się długo, ale jak trafiła się naprawdę fajna cena to wzięłam na spróbowanie.

Nie miałam co do niego obaw, wręcz przeciwnie - seria "pharm" utwierdziła mnie tylko w przekonaniu że biorę do ręki produkt który sprosta moim wymaganiom: wyciszy, nawilży, wygładzi, odżywi, poprawi ogólny wygląd okolic oczu.
Co do redukcji cieni to nie miałam złudzeń.
Owszem - byłoby miło, ale nie wierzę w takie bajki.

Krem zamkniety jest w klasycznej tubce z aplikatorem.
Szata graficzna od razu nasuwa myśl że jest to pewnien dermokosmetyk.
Przeważa więc tu minimalizm, prostota i czytelność.
Tubka z kolei znajduje się w kartoniku.
Przyjemnie go wziąć do rąk.

Pierwsze co rzuca się w oczy po aplikacji to konsystencja, która jest przerażająco lejąca.
Okropna mogłabym rzec.
Owszem - jestem przyzwyczajona do gęściochów i kremów masełkowych, ale to to jest dla mnie koszmarem.
Leje się jak woda dosłownie.
Z regóły nie aplikuję kremu na palec (przy takiej tubce), a od razu pod oko.
Tu innego rozwiązania wręcz nie widzę bo z palca od razu wszystko by skapnęło na ziemię.
Musiałam nanieść krem i natychmiast go wklepywać, choć niejednokrotnie spłynął mi przez pół policzka...
To chyba jego największa wada.

Ma kolor biały i wcale nie pachnie.
Moja skóra chłonęła go natychmiast.
Uczucie ściągnięcia, suchości, czasem i swędzenia zaraz po aplikacji zostają nie tylko złagodzone ale i wyeliminowane.
Krem stosowałam zawsze na noc, rano budziłam się ze skórą nawilżoną i sukcesywnie bardziej gładką.

Ale to wspomniane nawilżenie nie jest jakieś mega.
Skłałabym się ku stwierdzeniu że jak na potrzeby skóry suchej i bardzo suchej, czyli takiej do jakiej jest kierowany, jest nieznacznie ponad to co trzeba.

Owszem likwiduje wszystko co nieprzyjemne i bardzo sobie to chwalę, ale osobiście wolałabym aby jeszcze mocniej i wyraźniej odpowiadał na potrzeby suchych okolic oczu.

Tak naprawdę nie wyróżnia się niczym na tle "po prostu dobrych" kremów.

Co z innymi obietnicami?
Oczywiście redukcji cieni nie odnotowałam ;)
Opuchnięć jako takich nie posiadam (choć tyle zostało mi darowane....)
Wygładzenie jest odczuwalne, ale potrzeba systematyki.
Odżywienia i regeneracji nie odnotowałam, a szkoda bo na tym bardzo mi zależało.
Działania przeciwzmarszczkowego jako takiego również się nie dopatrzyłam, ale za to zmarszczki których powodem jest suchość zmniejszyły się.

Ponad to produkt nie podrażnia oczu, powiedziałabym nawet że jest bardzo bezpieczny. Nawet po dostaniu się odrobiny oko nie łzawi, nie czerwienieje, nie szczypie.
To oraz wcześniej wpomniany brak zapachu przemawia za tym że to produkt po który mogą sięgnąć osoby o wrażliwej skórze.

Podsumowując:
Jestem trochę zawiedziona.
Mimo że krem radzi sobie z problememi mojej skóry dla mnie to troszkę za mało.
Z opisu wydawał się idealny nawet na czas zimy.
Teraz potrzeba mi regeneracji i odżywienia ale mimo obietnic krem tego nie zapewnia.

Choć psów na nim wieszać nie będę, bo byłoby to rażącą niesprawiedliwością.
Krem będzie dobry ale na lato, kiedy to skóra nie jest tak doświadczana. Wtedy miło mi będzie przerzucić się raz na jakiś czas na lżejszy kremik.

Moim zdaniem bardzo zadowolone będą osoby o skórze normalnej w kierunku suchej lub z okresowymi przesuszeniami.

Ja w zachwyt nie wpadłam (mimo że to Bielenda).
Chętnie kupię, ale latem - tak dla urozmaicenia.



Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: 1 całe - 15 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Bardzo dobry w swojej kategorii

Kupiłam ten kremik bo nie miałam nic innego przeznaczonego do okolic oczu, a ten produkt był tani, a produkty Bielendy się u mnie sprawdzają. Jestem jeszcze młoda, więc na razie nie potrzebuję nic bardziej specjalistycznego. Nie spodziewałam się żadnych niesamowitych efekt, ale ma swoje zalety. Rzeczywiście dobrze i długotrwale nawilża skóra jest wygładzona jakby lekko napięta, lepiej wygląda. Cienie pod oczami są zmniejszone szczególnie od zewnętrznej strony oka, z tymi w wewnętrznym kąciku sobie nie poradził. Jak na tani zwykły kosmetyk poradził sobie bardzo dobrze. W składzie można znaleźć kilka fajnych składników: olej arganowy, kwas hialuronowy, alantoinę, taurynę, kwas laktobionowy.

Używam tego produktu od: półtora miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1x15ml

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    28
    recenzji

    796
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    149
    recenzji

    364
    pochwał

    9,36

  3. 3

    19
    produktów

    23
    recenzji

    654
    pochwał

    8,28

Zobacz cały ranking