Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Tołpa, Dermo Face, Futuris 30+, Krem przeciw pierwszym zmarszczkom pod oczy

Tołpa, Dermo Face, Futuris 30+, Krem przeciw pierwszym zmarszczkom pod oczy

Średnia ocena użytkowników: 2,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 10 ml
Cena 35,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Koryguje pierwsze zmarszczki, nawilża i uelastycznia skórę wokół oczu. Chroni przed przedwczesnym starzeniem. Rozjaśnia cienie pod oczami i wygładza zmarszczki mimiczne. Eliminuje oznaki zmęczenia i przywraca blask. Redukuje wielkość zmarszczek mimicznych o 10% po tygodniu stosowania. Zwiększa elastyczność skóry wokół oczu o 4% po tygodniu stosowania.
* badania aparaturowe i dermatologiczne na grupie 41 osób.

Cechy produktu

Opakowanie
w tubce
Konsystencja
krem
Pojemność
10 – 50ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 10

Średnia ocena użytkowników: 2,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zadbaj o swoje spojrzenie razem z tołpa

Pielęgnacja skóry po 30, wciąż istotne jest nawilżanie, ochrona przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych oraz regularne złuszczanie naskórka. Akurat w lipcu tego roku skończyłam 30 lat i zdałam sobie sprawę że moja skóra traci jędrność i nawilżenie. Dochodzi jednak konieczność stymulowania zwalniającej nieco produkcji kolagenu, zwalczanie groźnych wolnych rodników oraz konieczność umiejętnej aplikacji kremów. Warto zaopatrzyć się w dobry krem pod oczy przeciw pierwszym zmarszkom, polecam 30+futuris.Krem przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu, chroniąc przed wolnymi rodnikami i zanieczyszczonym miejskim środowiskiem. Spłyca drobne zmarszczki. Redukuje cienie pod oczami i przeciwdziała ich powstawaniu. Intensywnie nawilża i poprawia elastyczność. Zapach jest bardzo świeży, trochę owocowy, bardzo orzeźwiający. Krem wchłania się ekspresowo,zamknięty w aluminiowej tubie jest podręczny.Przywraca wypoczęte spojrzenie.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Przyjemny krem o lekkiej, żelowej formule

Jestem posiadaczką serii produktów Futuris 30+ i w skład niego wchodzą booster nawilżający, lekki krem na dzień oraz krem pod oczy. Cała seria dedykowana jest osobom po 30-tym roku życia, aby przeciwdziałać powstaniu pierwszych zmarszczek. Prawda jest taka, że przeciwdziałać pierwszym zmarszczkom należy wcześniej, jeszcze przed 30-stką, ja miałam pierwsze linie mimiczne po 20-tym roku życia, ale podobno mimiczne się nie liczą :D W każdym razie - zamysł serii jest taki, aby opóźnić proces starzenia się skóry i dziś na warsztat biorę krem pod oczy.

Kilka słów o opakowaniu. Tak jak w przypadku wszystkich kremów tej marki, jakich miałam okazję używać mamy tu małą, zgrabną tubkę o pojemności 10ml. Wykonana jest z aluminium i zakończoną precyzyjnym dziubkiem, dzięki czemu dozowanie produktu jest bardzo precyzyjne. Nawet forma odkręcana w tym przypadku nie jest dla mnie problemem, zwykle preferuję te na zatrzask (szczególnie przy produktach, których użycie wymaga kontaktu z wodą, żel do mycia twarzy, żel pod prysznic), te stosowane 'na sucho' jakoś mi nie przeszkadzają, że są odkręcane. Cena kosmetyku to 35zł a w promocji można go dostać za 25zł (nawet teraz na stronie Producenta, sprawdziłam).

Konsystencję można nazwać kremowym żelem, bo jest półprzezroczysta niczym żel a jednak ma dość zbitą konsystencję tak jak krem. Jest bardzo lekki i w kilka chwil wchłania się w skórę pozostawiając na niej delikatną warstwę, nietłustą a sprawiającą, że skóra wokół oczu wygląda świeżo. Jak dla mnie jest niemal bezzapachowy, pachnie tak delikatnie, że ledwo go wyczuwam. Nawilża skórę, przywraca uczucie komfortu a zaaplikowany makijaż nie waży się, nie roluje i wygląda bardzo estetycznie. Moja skóra pod oczami jest wymagająca i już po kilku użyciach jestem w stanie określić czy dany krem pod oczy jest dla niej wystarczający czy jednak nie. W przypadku tego kremu obszar pod oczami prezentuje się gładko, zdrowo a skóra jest przyjemnie elastyczna. Oczywiście, obietnic Producenta jak przeciwdziałanie starzeniu mogłabym określić po zużyciu kilku opakowań i to nie wiem na pewno czy inny stosowany krem nie działałby podobnie. Z tego też powodu takie obietnice traktuję nieco na luzie, żeby nie powiedzieć, że z machnięciem ręki, bo niestety, ale prawda jest taka, że każda skóra się starzeje, jedna szybciej, druga wolniej, ale nie składa się na jej kondycję wyłącznie krem a całokształt stylu życia (odżywianie, aktywność fizyczna, ilość snu, używki). Traktuję kremy jako miły dodatek, ale nie lek na całe zło i osoba paląca papierosy nie może wymagać cudów od kremu. Redukcji cieni pod oczami nie zauważyłam, ale moje z natury są spore i z tym można powiedzieć, że już się pogodziłam :) Ważne dla mnie jest to, że krem ma przyjemne właściwości nawilżające i podczas aplikacji czuję jakbym nakładała sobie odstresowujący kompres. Kosmetyk można też włożyć do lodówki i aplikować go w chłodnej formie a lekkie obrzęki (na przykład poranne) szybciej znikają i nie wpływa to na jakość czy składniki produktu.

Z takich dodatkowych rzeczy, o których warto wspomnieć jest to, że krem jest delikatny dla skóry. Dedykowano go do skór alergicznych, wrażliwych, zestresowanych i zmęczonych a dla mnie to już dużo znaczy. Jako alergiczka cenię sobie bezpieczeństwo stosowanych kosmetyków, nie mogą mnie podrażniać, uczulać czy powodować dyskomfortu - tym bardziej przy wrażliwych okolicach jak oczy. Tu jestem spokojna, krem jest bardzo łagodny dla skóry. Na uwagę zasługuje też fakt, że produkt nie zawiera parabenów, sztucznych barwników, silikonów czy oleju parafinowego, jeśli więc ktoś ceni sobie bardziej wartościowy skład - oto i on :)

Reasumując ja jestem z niego zadowolona. Co prawda nie jest to najlepszy krem jaki w życiu miałam, ale na codzienne potrzeby mi wystarcza (tym bardziej, że w ostatnich kilku tygodniach pogoda była bardziej jesienna niż letnia a krem mimo wszystko sobie poradził). Najważniejsze, że skóra wokół oczu wygląda dobrze za niewielkie pieniądze a pojemność 10ml nie kończy się po 2 tygodniach, tylko potrafi być naprawdę wydajna (na około 3 miesiące wystarczy). Polecam tym osobom, które nawet przed 30-tym rokiem życia myślą już o przeciwdziałaniu zmarszczkom a nie chcą wydać majątku za to cenią sobie gładką, świeżo wyglądającą i nawilżoną skórę. Fajny jest, polecam ;-)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

na pierwsze zmarszczki- jak najbardziej ok

Kremy i żele pod oczy stosuję od wczesnej młodości. Jestem krotkowidzem, ze względu na dużą wade wzroku nosze soczewki kontaktowe. Bez nich, to znaczy bez soczewek mrużę oczy aby widzieć ciut ostrzej. Wiadomo zas , ze mruzenie oczu do najszybsza droga do zmarszczek wokół nich. Poza tym zdarza sie mi zarywać noce i w ten sposób " dorabiać sie" cieni pod oczami. Tak wiec kremy pod oczy to moj must have od wielu, wielu lat. Jak sprawdził sie krem od Tolpy, ktory pod koniec lipca otrzymałam w prezencie? Niezle, ale po kolei.


Szata graficzna niespecjalnie mnie zachwycila- patrzac na opakowanie miałam bowiem skojarzenia z maścią apteczna. Niemniej nie należy oceniać książki po okładce. Opakowanie kosmetyku nie powinno przesadzać o jego ocenie.

Sam krem pachnie troche dziwnie, ale mimo to przyjemnie, mi ten zapach kojarzy sie z ziołami. Dobrze sie wchłania, nie powoduje tez rolowania sie i warzenia sie kosmetykow do makijażu. Korektory i pudry sa na swoim miejscu. Kremik bardzo ładnie nawilza skore i minimalnie wygladza drobne zmarszczki. Musze jednak podkreślić, ze jest to delikatne działanie przeciwzmarszczkowe. Jeżeli natomiast ktoś oczekuje efektu wow, wygladzenia głębokich zmarszczek, to będzie zawiedziony.
Kosmetyk fajnie radzi sobie z likwidowaniem cieni pod oczami. Rozjasnia skore w tym miejscu i daje efekt wypoczetego spojrzenia.

Podsumowując, jest to przyzwoity produkt, po ktory osoby z delikatnymi pierwszymi zmarszczkami mogą śmiało sięgnąć. Jamod siebie daje czwóreczkę z plusem

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

U mnie się sprawdza

Cenię markę Tołpa. Jeszcze nigdy żaden ich produkt mnie nie zawiódł , od dłuższego czasu nosiłam się więc z zamiarem zakupu jakiegoś kremu pod oczu tej marki - bo jak wiadomo nakładanie kremu pod oczy to bardzo ważny element pielęgnacji. Ucieszyłam się więc gdy otrzymałam ten krem w prezencie i nie mogłam doczekać się testowania .

Jeśli chodzi o opakowanie jest to biało - zielony kartonik. Oczywiście został tu wykorzystany ten zabieg marketingowy którego szczerze nie znoszę - opakowanie stwarza iluzję , że tubka jest spora. W rzeczywistości jest dość mała i wąska i z powodzeniem można było wpakować krem w węższy kartonik - no ale to takie moje prywatne odczucie.

Tubka przypomina apteczną maść - jest aluminiowa z białą malutką nakrętką. Trzeba uważać by nie ściskać jej zbyt mocno bo wtedy kremu wyleci nam naprawdę sporo . Aplikator to dość długi dziubek i za jego pomocą krem aplikuje się naprawdę szybko i precyzyjnie.

Krem ma delikatne beżowe zabarwienie i wyciskając go po raz pierwszy myślałam , że jego formuła jest żelowa. Nic bardziej mylnego to typowy krem , może nie jakiś mega gęsty i treściwy , po prostu taki typowy. Zapach ziołowy i dość przyjemny dość szybko wietrzejący.

Producent informuje nas iż krem działa przeciwko pierwszym zmarszczkom , nawilża uelastycznia , rozjaśnia cienie pod oczami i wygładza zmarszczki mimiczne. Z opisu wygląda więc jak krem stworzony dla mnie - mam 32 lata i moje zmarszczki są dość płytkie i tylko mimiczne , natomiast jeśli chodzi o cienie pod oczami nie mam genetycznych - pojawiają się tylko wtedy gdy źle spię bądź jakieś większe zmartwienie - czyli od razu muszę powiedzieć , że posiadaczki genetycznych zasinień pod oczami mogą mieć całkiem inną opinię o tym kremie niż ja i tutaj do końca pomocna nie będę .

Krem wklepuje zawsze opuszkami palców wykonując delikatny masaż. Rozprowadzanie tego specyfiku jest świetne. Szybko wpracowuje się w skórę , nie roluje się. Używam go również rankiem i nie mam problemu by nałożyć na niego podkład , korektor czy puder. Wchłania się bardzo szybko i nie zostawia pod oczami takiej otulajacej kołderki - nie ma tak zbitej konsystencji by to zrobić , jednak naprawdę dobrze nawilża skórę a pod opuszkami palców wydaje się ona być delikatnie wygładzona i napięta.

Efekty stosowania regularnego ( w moim przypadku przez ponad miesiąc ) są jak najbardziej zadowalające. Skóra pod oczami jest świetnie nawilżona , jej stan się nie pogorszył ( a przed tym kremem korzystałam z BN niebieski krem z Perfecty który jest BTW świetny i robi robotę ) pod opuszkami palców wydaje się , że skóra jest lekko gęstsza a przy tym delikatnie napięta co wpłynęło na to , że moje drobne zmarszczki mimiczne faktycznie delikatnie się wygładziły. Jeśli chodzi o te cienie pod oczami które mam ( pisałam o tym na początku recenzji ) faktycznie ten krem przyczynił się do tego , że zaczęły szybciej znikać - widzę to z doświadczenia , zazwyczaj moje cienie ze stresu , niewyspania i problemów utrzymywały mi się nawet i 3 trzy tygodnie , a gdy stosuje ten krem widzę , iż mimo że nadal nie sypiam zbyt dobrze to jeszcze nie wyglądam jakby mi ktoś porządnie przywalił , więc u mnie ten krem faktycznie cienie rozjaśnia , ale też nie będę porónywać cieni genetycznych do , że tak powiem cieni '' losowych '' bo to przecież nie ma najmniejszego sensu.

Na daną chwilę ze stanu swojej skóry w okolicach oczu jestem naprawdę zadowolona - jest świetnie nawilżona , wygładzona , gęściejsza i promienna. Dodatkowo krem jest bardzo wydajny , dość dobrze dostępny ( chociaż w moim przypadku jedynie internetowo ) nie zauważyłam podrażnień czy przesuszeń. Na pewno jeszcze do niego wrócę , gdyż u mnie spisał się naprawdę dobrze ( jednak do mojego ulubieńca troszeczkę mu brakuje , dlatego ode mnie na rozruch 4 gwiazdki )

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Lekki zawód

Jestem wielka fanką wszystkich kosmetyków Tołpy, ale przyznaję, że ten produkt mnie lekko zawiódł. Krem faktycznie nawilża, dobrze się wchłania i jest bardzo wydajny. Ale tu plusy się kończą. Niestety cienie pod oczami się nie rozjaśniły, a pierwsze zmarszczki nie zniknęły, ani nie zmniejszyły.

ZALETY:
- nawilża,
- dobrze się wchłania,
- dostępność.

WADY:
- nie redukuje pierwszych zmarszczek,
- nie rozjaśnia cieni.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

bez rewelacji

zakupiłam ten krem kiedy zaczęłam zbliżać się do magicznego wieku 30 lat i zobaczyłam pod moimi oczami cienie:D jako, że mam z tą firmą pozytywne skojarzenia i doświadczenie, postawiłam na ten właśnie krem. Cena przystępna, krem według mnie jest dosyć wydajny (używam 2-3 kropki na 1 oko). Smaruję nim pod oczy,a na noc również powieki. Nie zauważyłam żadnego innego działania, oprócz tego, że skóra jest w miarę nawilżona i jest on dobrą bazą pod korektor. Nie rozświetla ani trochę widocznych cieni, o wygładzeniu lekkich zmarszczek już w ogóle nie wspomnę. Myślę jednak, że po wykorzystaniu tego opakowania skuszę się na jakiś inny krem.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Lepiej trzymać się od niego z daleka!

Wysuszył mi skórę pod oczami i powieki. Zanim zaczęłam go stosować skóra była normalna z głębokimi zmarszczkami na dolnych powiekach (choć mam dopiero 24 lata) i to z myślą o nich wybrałam ten krem. Teraz skóra na powiekach łuszczy się, jest zaczerwieniona, podrażniona, pęka, zauważyłam wyraźną utratę elastyczności, a zmarszczki jakby się pogłębiły. Dramat! Jestem przerażona, nikomu nie polecam i będę trzymać się od niego z daleka.



(Poza tym nie lubię Tołpy za 3-miesięczne okresy ważności, jeszcze nie udało mi się zużyć żadnego kosmetyku, prócz serum nawilżającego, w tak krótkim czasie)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Średni i mało wydajny, słabo się wchłania

Krem ma bardzo atrakcyjne opakowanie. Oprócz obietnic producenta znajdują się też wskazówki jak dbać o okolice oczu. I to chyba magnes do tego produktu. Do zakupu zachęciła mnie chwytliwa nazwa: krem przeciw pierwszym zmarszczkom pod oczy. I to coś dla mnie, bo dopiero zbliżam się do 30stki.
Krem znajduje się w aluminiowej tubie, dla mnie jest to obojętne. Choć czasem wyciska się zbyt wiele kremu. Pojemność jest niska - zaledwie 10ml.
Co do działania nie zauważyłam nic niepokojącego, nie uczulił mnie. Niestety u mnie krem nie wchłaniał się jak należy i było go widać. Trzeba było uważać by odpowiednio rozprowadzić. Stosując na noc nie przejmowałam się tym.

Reasumując krem nie jest zły, ale też nie zauważyłam by robił coś specjalnego. Za taką cenę i niską pojemność to nie warto.

Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie / 10ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kpina

Moim zdaniem ten kosmetyk to koszmar, ale zacznę od wątpliwych plusów:

+ delikatnie rozświetla
+ mnie nie podrażnił, ale patrząc na skład, może mocno podrażnić.
+ wydajny
+ opakowanie jest w porządku
+ ma delikatny ziołowy, świeży zapach
+ szybko się wchłania
+nie rolluje się

- MA BEZNADZIEJNY SKŁAD, JEST NIEBEZPIECZNYM KOSMETYKIEM!!!
- cena jest kpiną za taki badziew
- nie robi nic ze zmarszczkami
- nie nawilża, raczej WYSUSZA
- zapycha

Generalnie, jeżeli macie koleżankę, której bardzo nie lubicie, możecie kupić ten krem pod oczy jako prezent. Może nawet straci wzrok.


Używam tego produktu od: Nie potrafię określić
Ilość zużytych opakowań: Jedno

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie bardzo

Dostałam w prezencie, nie wiem czy sama kupiłabym ten krem w takiej cenie.

Nie odpowiada mi, ma więcej minusów niż plusów.

:( - mała pojemność - tylko 10 ml
:( - aluminiowa tubka, której nie znoszę - nie sposób wydobyć malutkiej kropli kremu potrzebnej na aplikację pod 1 oko, nawet lekkie ściśnięcie tubki powoduje powolne wypływanie większej niż potrzebne ilości mazidła
:( - nieestetyczne opkakowanie, nie sposób nie zabrudzić nakrętki - powód taki jak wyżej. Producent twierdzi, że nie bez powodu umieścił krem w higienicznym metalowym opakowaniu, ale ja go nie znoszę!
:( - brzydki szary kolor kremu!
:( - dość rzadka konsytencja
:( - nie redukuje znak zmęczenia (a obiecuje)
:( - nie rozświetla (a to także obiecuje)
:( - nie rozjaśnia cieni pod oczami (także obiecuje)
:( - miałam wrażenie, że czasami podrażnia oko - gdy zdarzyło mi się potrzeć powiekę oko zaczynało szczypać, inne kremy nie powodowały u mnie takiego dyskompfortu. A niby to ten krem jest naturalny o fizjologicznym pH...
:( - cena - za 10 zł można znaleźć lepszy krem pod oczy

:) + dość dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustej powłoki
:) + chyba lekko nawilża i odżywia
:) + bezzapachowy

W ogóle nie przypadł mi do gustu. Nie polecam. Na pewno go nie kupię.

Używam tego produktu od: 3 miesiące
Ilość zużytych opakowań: 1 op.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    2
    produktów

    78
    recenzji

    458
    pochwał

    10,00

  2. 2

    20
    produktów

    62
    recenzji

    458
    pochwał

    9,44

  3. 3

    0
    produktów

    32
    recenzji

    298
    pochwał

    5,69

Zobacz cały ranking