Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

29 listopada 2012 o 16:25 joanna489 dodała recenzję
29 listopada 2012 o 16:05 joanna489 dodała recenzję
30 października 2012 o 16:41 joanna489 oznaczyła produkt jako hit
30 października 2012 o 16:41 joanna489 dodała recenzję
30 października 2012 o 16:34 joanna489 dodała recenzję
3 października 2012 o 17:51 joanna489 dodała recenzję
3 października 2012 o 17:39 joanna489 oznaczyła produkt jako hit
3 października 2012 o 17:39 joanna489 dodała recenzję
19 sierpnia 2012 o 21:58 joanna489 oznaczyła produkt jako hit
19 sierpnia 2012 o 21:58 joanna489 dodała recenzję
16 sierpnia 2012 o 18:32 joanna489 oznaczyła produkt jako hit
16 sierpnia 2012 o 18:32 joanna489 dodała recenzję
16 sierpnia 2012 o 18:28 joanna489 dodała recenzję
16 sierpnia 2012 o 18:22 joanna489 oznaczyła produkt jako hit

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
ajatakanieuczesana

Dodanych produktów: 223

Napisanych recenzji: 1180

5 / 5

Całkiem fajny kosmetyk.

ja: Mam dużo cienkich, kręconych włosów w typie wurly (zmieszanie fali i loka czyli typ 2c/3a). Średniporowate w kierunku niskoporowatych, długości do ramion. W okresie zimowym lubią się plątać nad karkiem i mają tendencje do wypadania Mój mąż ma krótkie, cienkie włosy, które wypadają przy nieodpowiedniej pielęgnacji. Często zmaga się z łupieżem. Oczekiwania: Wzmocnienie włosów, nawilżenie skóry głowy Opakowanie: Poręczna tubka z aplikatorem o pojemności 125 ml. Fajna jest pompka i blokada na niej, które ułatwia transport. Zabezpiecza kosmetyk przed wylaniem się podczas podróży, za co ogromny plus. Cała szata graficzna jest spójna z linią Domino – czerń z turkusowymi elementami. Surowo, ale z charakterem, mnie się podoba. Na etykiecie z przodu nazwa produktu, nazwa serii, krótki opis. Z tyłu termin przydatności do użycia po otwarciu, skład i instrukcja stosowania. Na sole niewielkie logo marki. Całość opakowana w papierowy karton, który powiela informacje zawarte na butelce. Aplikator w postaci pompki nie zacina się, dozuje odpowiednią ilość produktu. Dobrze się nim nakłada i rozprowadza tonik po włosach. Tworzy delikatną i przyjemną mgiełkę, zawsze nabiera taką samą ilość. Nie zacina się, nie zapycha. Wrażenia: Seria jest dedykowana mężczyznom, ale nie byłabym sobą gdybym też nie przetestowała tego kosmetyku na sobie. Poniżej opiszę ogólne wrażenia oraz moje i męża. Kosmetyk nazywany jest tonikiem dla mężczyzn, w moim odczuciu to klasyczna wcierka. Pachnie przyjemnie choć z męską nutą, mnie osobiście to nie przeszkadzało. Choć zapach nie utrzymuje się długo na włosach i skórze głowy. Bezpośrednio po zastosowaniu moje włosy były odbite od nasady, skóra głowy była nawilżona. Wysypu babyhair nie było, ale faktycznie włosy zostały wzmocnione, wypadało ich stanowczo mniej, stały się mocniejsze. Mój mąż natomiast na początku swojej przygody z tym kosmetykiem, wlał go na głowę bez umiaru, włosy momentalnie zrobiły się tłuste zamiast świeżych. Przy kolejnych aplikacjach było stanowczo lepiej. Włosy były stanowczo wzmocnione, po miesiącu regularnego stosowania włosy nie wypadały już wcale. Skóra głowy była nawilżona, ale po ostawieniu toniku pojawił się łupież. Nie wiem czy zbiegło się to z czymś, czy był to efekt uboczny stosowania. Kosmetyk jest dość wydajny, cena trochę wysoka jak za wcierkę do włosów, ale ta nie pachnie typowo ziołowo, a przyjemnie, do tego ma fajny skład i atomizer. Myślę, że kosmetyk jest wart tych pieniędzy. W moim odczuciu jest to świetna marka, na którą trafiłam przypadkiem i żałuję, że dopiero teraz. Na pewno wrócę po ten kosmetyk i przetestuję kolejne.

Przejdź do recenzji
MaggieLDN

Dodanych produktów: 1

Napisanych recenzji: 42

2 / 5

Praktycznie bez efektu

Zacznę od tego, że przed kupnem tego kosmetyku kupiłam krem do twarzy oraz wodę micelarną z tej samej serii i byłam zadowolona z ich działania. Cena jak na kosmetyki dermatologiczne jest także dość niska więc postanowiłam się skusić. Przyznaję, że kupując ten peeling nie byłam świadoma, że będzie on w formie kremu, myślałam, że to standardowy peeling chemiczny z drobinkami. I może tutaj leży problem, od lat stosuję peelingi chemiczne więc jestem przyzwyczajona do efektu 'nowej, gładkiej skóry' po użyciu, i moja twarz jest do tego przyzwyczajona, nie należy raczej do wrażliwych. Z tego względu po użyciu tego kosmetyku praktycznie nie odczułam żadnej różnicy, jest on chyba dla mnie za delikatny. Ze względu na jego małe gabaryty będę używać jedynie na jakiś wyjazdach.

Przejdź do recenzji