Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

2 lutego 2015 o 9:58 latarka92 oznaczyła produkt jako hit
2 lutego 2015 o 9:58 latarka92 dodała recenzję
3 września 2013 o 15:19 latarka92 oznaczyła produkt jako hit
3 września 2013 o 15:19 latarka92 dodała recenzję
12 lutego 2013 o 11:20 latarka92 oznaczyła produkt jako hit
12 lutego 2013 o 11:20 latarka92 dodała recenzję
18 stycznia 2013 o 13:14 latarka92 dodała nowy produkt

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
tinydot

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 1

2 / 5

Nie mój zapach

Ten krem chroni dobrze przed poceniem, ale zapach jest zupełnie przeze mnie nie do zaakceptowania. Ponieważ kosmetyk jest w pudełku nie otworzyłam aby sprawdzić jak pachnie. Czułam go czasami na sobie i bardzo mi się nie podobał. Bałam się, że inni też czują ten dziwny zapach i musiałam odstawić. Wydajności nie zdążyłam sprawdzić, bo odstawiłam w trakcie używania.

Przejdź do recenzji
AgatkaRr

Dodanych produktów: 21

Napisanych recenzji: 321

4 / 5

Chciałabym takie perfumy...

To mój drugi dezodorant z serii Fa bez soli aluminium. Pierwszy był Bali Kiss i z jego działania byłam bardziej zadowolona, ale tu też bardzo nie mogę narzekać. Dezodorant jest w poręcznej buteleczce, typowej dla marki. Ja mam z nią problem, bo kulka się zacina i naprawdę muszę się namachać żeby nanieść go na skórę, ale wierzę, że trafił mi się felerny egzemplarz. Trochę niepokoił mnie biały kolor kosmetyku- bałam się, że będzie zostawiał ślady na bluzkach. Zupełnie niepotrzebnie, dezodorant bardzo szybko się wchłania, a nawet jeszcze wilgotny nie brudzi ubrań. Nie podrażnia też skóry, nawet jeśli poprzedniego wieczoru goliłam pachy. No i jego największy plus- pachnie nieziemsko! Dla mnie to słodki ananas z kremowym kokosem, dodatkiem kwiatowym, owiany morską bryzą. Strasznie bym chciała takie perfumy... Zapach dość długo się utrzymuje na skórze, jednak nie aż tak jak w bali kiss. Nie kłóci się z zapachem perfum. Należy pamiętać, że to nie jest antyperspirant (dlatego właśnie go kupiłam, brak soli aluminium w składzie) i nie zablokuje pocenia. Ma za zadanie uchronić nas przed przykrym zapachem. Ja ogólnie nie mam problemów z dużą potliwością i do niedawna mój pot nie miał zapachu. Niestety z okazji afrykańskich upałów, jakie mamy ostatnio, sytuacja się pogorszyła. I o ile bali kiss maskował przykry zapach to amazonia spirit nie daje sobie z tym rady, nawet używany kilka razy dziennie. Trochę wstydu mi przyniosło to odkrycie. Pewnie do niego wrócę, o tym zapachu nie uda mi się zapomnieć, ale dopiero kiedy zrobi się chłodniej.

Przejdź do recenzji