Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Nagini01

Dodanych produktów: 2

Napisanych recenzji: 51

4 / 5

Przeciętniak

Zacznę od tego, że moje włosy uwielbiają olejki. Zwłaszcza końcówki, potrzebują ich i to najwyższa konieczność. W składzie nie znalazłam niczego niepokojącego, wyłącznie składniki nawilżające. Chociaż Phenoxyethanol znajduje się dość wysoko, to myślę, że to najlepszy skład z całej linii kosmetyków. Największą przyjemnością jest same korzystanie z produktu. Jest w formie mgiełki. Jedno psiknięcie jest intensywne i bez problemu starczy kilka, żeby wszystko było gotowe. Najlepsza opcja dla leniwców. Samo opakowanie nie przykuwa wzroku, ale też nie odrzuca. Spowodował to, że faktycznie w ciągu dnia w ogóle włosy mi się nie puszyły. Przy zastosowaniu szczotki już tak i to bardzo, ale równocześnie może to nie być wina kosmetyku, a przyrządu. Znajduje w tym produkcie same plusy: łatwość korzystania, można korzystać zarówno na suchych jak i wilgotnych włosach. Pozostawia efekt nawilżenia, odżywienia. Bardzo przyjemny zapach. Cena w mojej opinii troszkę jest za wysoka. Łatwo dostępne są podobnego typu kosmetyki, z identycznych działaniem, ale za to w tańszej cenie. Jednak też nie jest ona wygórowana. Nie mam co się rozpisywać, bo faktycznie olejek pozostawia przyjemny efekt, ale też moje włosy nie były jakoś wielce nie do poznania. W gruncie rzeczy, ma pozytywne działanie, ale jest przeciętniakiem.

Przejdź do recenzji
Nagini01

Dodanych produktów: 2

Napisanych recenzji: 51

4 / 5

Dla falowanych włosów?

Zaskakującym było dla mnie, że po zastosowaniu produktu i położeniu się spać włosy mi się pofalowały. Na dodatek efekt utrzymywał się cały dzień, a to dla mnie zaskakujące, ponieważ moje włosy są zawsze idealnie proste. Okazało się, że to przez Bis-Aminopropyl Dimethicone wysoko znajdujący się w składzie. Jest to silikon, który może być uznany za dobry lub zły (w gruncie rzeczy wszystko tak działa-dla twoich włosów coś się sprawdzi, dla innych nie, metoda prób i błędów). Specjalnie lubiany przez loki. I nie wiem jak do tego podejść, bo uwielbiam swoje zawsze idealnie proste włosy i troszkę irytowały mnie te drobne zakręcenia. W tym składzie jak i przy szamponie znalazły się składniki mogące źle wpłynąć na skórę. Jednak nie mam do czego się przyczepić, ponieważ wiadomo, że maska nie ma w żaden sposób kontaktu ze skórą. Chociaż można wyczytać, że Fenoksyetanol przy zbyt wysokim stężeniu jest niebezpieczny. Ale, że znajduje się na dalekim miejscu w składzie to wątpię, żeby została ta liczba przekroczona. Wszystkie składniki głównie skupiają się na zapobieganiu elektryzowaniu i wygładzeniu. Bardzo podoba mi się opakowanie. Nie wiem właściwie dlaczego, bo uwielbiam prostotę, a nagromadzenie napisów odrobine kłuje oczy. Może kolor zielony faktycznie jest kojący? Bo te tło zdecydowanie mi się podoba. Niestety, jak przy szamponie, nie doszukałam się informacji, że opakowanie nadaje się do recyklingu. Odżywka jest bardzo gęsta. Idealnie wtapia się we włosy. Ale tutaj znalazł się kolejny problem. Przez Bis-Aminopropyl Dimethicone produkt bardzo ciężko się zmywa. Spłukałam ją, a spoglądając w lustro widziałam jak moje włosy nadal są zlepkiem i musiałam powtórzyć czynność. Ciężko to schodzi i obawiałam się, że włosy będą wyglądały na obciążone lub tłuste. Na szczęście taki efekt nie wystąpił. Włosy stały się gładkie, przyjemne w dotyku, nie puszą się, są sypkie. Uważam, że to odpowiednia cena jak za taką pojemność. Produkt może szybko się skończyć, ale to oczywiście też zależy od długości waszych włosów. Ja posiadam długością do talii i po prostu każdego tego typu kosmetyku trochę mi schodzi. Zapach jest odrobinę bardziej sztuczny, ale nadal mogłabym wąchać cały dzień. Ogólnie podsumowując to odżywka po prostu nie jest zła. Nie jest to mój ulubieniec, ale możliwym jest, że bym ją zakupiła ponownie, gdybym nie znalazła tego co szukam.

Przejdź do recenzji