Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

Ten użytkownik nie dodał jeszcze żadnej recenzji ani produktu do katalogu.

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Lukrecja63

Dodanych produktów: 161

Napisanych recenzji: 592

4 / 5

Krem dobry dla typowych, mieszanych cer

Krem Bielenda kupiłam w jakiejś promocji w czasie wiosny, podczas zakupów w drogerii. Nie powiem, biało-różowa szata graficzna, w moich ulubionych kolorach, przykuła moją uwagę tak samo jak i przeznaczenie- odpowiedni do cery mieszanej i wrażliwej czyli jest taki jaki dla mojej buzi będzie dobry. Moja cera jest właśnie mieszana, obecnie zdecydowanie bardziej sucha i wrażliwa bo jednak niższe temperatury, stres jej nie sprzyjają. Krem zapakowany jest w słoiczek na zakrętkę, która kolorystyką przypomina mi korek. I tak jak fanką słoiczków nie jestem ze względów higienicznych tak tu to opakowanie razem z szatą graficzną prezentuje się naprawdę ładnie, estetycznie dlatego mu to wybaczam, posiłkując się za to szpatułką. Zakrętka nie przeskakuje. Na opakowaniu są wszystkie informacje. Krem ma białą, kremową, delikatną i przy tym dość lekką konsystencję, która szybko się wchłania. Krem nie zostawia tłustej warstwy czy lepkiego filmu. Cera wykończona jest matowo. Zapach jest piękny, jakby wpadający w słodkie, otulające nuty i dla mojego nosa jest bardzo przyjemny. Ważne, że nie jest zbyt intensywny, drażniący, nie powoduje bólu głowy, nie jest też zbyt długotrwały. Krem określany jest jako odpowiedni na dzień i na noc. Ja sama używam go zwykle wieczorem na strefę T, która to jest u mnie problematyczna. Nakładam go nocą po użyciu serum bo kosmetyk ten nie ma filtrów więc jak dla mnie, na dzień, nie bardzo się nadaje (chyba, że nakładam podkład z wysokim filtrem to może być i wtedy podkład dobrze na nim wygląda, nie roluje się, nie spływa). Krem mimo, że ma kremową konsystencję to w kontakcie ze skórą jest lekki, szybko się wchłania. Skóra po posmarowaniu jest matowa, nie błyszczy się, a jednocześnie nie ma uczucia ściągania czy napięcia co dla mnie jest o tyle istotne, że moja cera obecnie zmierza bardziej w kierunku suchej i wrażliwej. Krem dobrze odżywia, nawilża skórę dostatecznie (na moje suche policzki jest za słaby i używam czegoś innego). Ogólnie jeśli ktoś ma typowo mieszaną cerę beż tendencji do przesuszenia (jak ja) to jest to dobry i tani krem. Ja stosuję miejscowo w okolicy nosa, czoła i brody bo na policzkach mam jednak niedosyt i czuję lekki dyskomfort jeśli nie posmaruję czymś bardziej treściwym. W sumie warto go wypróbować jeśli cera jest typowo mieszana bo cena jest niska, a działanie w takim przypadku dobre. Plus za wegańską formułę. Mnie krem nie podrażnia, a ostatnio mam jakiś problem z wrażliwością skóry. Dodatkowo nie zapycha strefy T, a tego zawsze się obawiam. Skóra nie piecze, nie jest zaczerwieniona. Nie pojawiły się też wypryski w miejscu gdzie go stosuję. Jak wspominałam, na suchych policzkach jednak za słabo nawilża więc tu używam innego produktu, ale to raczej nie jest minusem tego produktu, po prostu nie jest on przeznaczony dla cery suchej. Oczywiście każda cera może inaczej reagować i zawsze warto zrobić przed użyciem próbę uczuleniową zwłaszcza jeśli ktoś ma takie tendencje. Wydajność jest niezła, ale smaruję się nim w strefie T i po prawie dwóch miesiącach jeszcze trochę mi go zostało. Cena jest niska, a w promocji jeszcze niższa. To taki dobry, drogeryjny produkt, któremu warto dać szansę i wypróbować na sobie bo wiadomo, każda cera inaczej może reagować.

Przejdź do recenzji
CharLizZie

Dodanych produktów: 58

Napisanych recenzji: 87

1 / 5

Przeliczyłam się

Niestety, jestem zawiedziona tym produktem. Zawód jest o tyle duży, że w kategorii maseczek to jeden z tych produktów na, któego zakup bardzo się cieszyłam. Dobrze, że kupiłam małe opakowanie... No, ale od początku: Maska ma przyjemną, czuć, że bogatą, aksamitną konsystencję. Jest też wydajna, ja np stosowałam ją jako maskę całonocną (w tej cenie, aż żal zmywać ;)) i mały słoiczek użyłam, już 5 razy i jeszcze sporo zostało. Co do efektów, nie widzę specjalnie efektu wow, jeśli chodzi o napięcie skóry (nie mam z tym jednak dużego problemu, więc może umknęły mi jakieś subtelne różnice). Skóra rano nie była rozświetlona, nie wyglądała zdrowiej. Za to moje wrażliwe policzki, zawsze są po niej bardziej podrażnione. Maseczka wywołuje u mnie albo jakąś reakcję alergiczną, albo po prostu jakiś składnik mocno zaostrza trądzik u mnie w tych miejscach. Próbowałam używać jej mniej, więcej, ale zawsze wywołuje ten sam efekt. Nowe grudki, zaczerwienia, o zgrozo, nawet naczynka stają się wyraźniejsze. No, i niestety nic szczególnego więcej. Gdyby chociaż jakieś mocniejsze nawilżenie, ale niestety... Ze złamanym sercem wystawiam jedynkę.

Przejdź do recenzji