Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

4 sierpnia 2020 o 14:05 justka19870 dodała recenzję
XX Revolution, Concealxx (Korektor)

5 /5

Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
4 sierpnia 2020 o 13:52 justka19870 dodała recenzję
10 czerwca 2020 o 14:51 justka19870 dodała recenzję
17 kwietnia 2020 o 16:10 justka19870 dodała recenzję
17 kwietnia 2020 o 16:10 justka19870 oznaczyła produkt jako hit
17 marca 2020 o 16:32 justka19870 oznaczyła produkt jako hit
17 marca 2020 o 16:30 justka19870 dodała recenzję
17 marca 2020 o 16:30 justka19870 oznaczyła produkt jako hit
19 lutego 2020 o 16:59 justka19870 dodała recenzję
19 lutego 2020 o 16:58 justka19870 dodała recenzję
18 lutego 2020 o 17:17 justka19870 dodała recenzję
18 lutego 2020 o 17:15 justka19870 dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Adzia960

Dodanych produktów: 26

Napisanych recenzji: 28

4 / 5

Bardzo lekki

Konsystencja tego balsamu jest bardzo rzadka, lejąca ale dzięki temu jest bardziej wydajny. Nie nazwałabym go musem. Zarówno konsystencja jak i zapach jest taki budyniowy. Aplikacja wymaga poświęcenia odrobiny więcej czasu, ponieważ pomimo swojej lekkości zostawia białe smugi, które trzeba wmasować w skórę. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości, co latem jest dla mnie szczególnie ważne. Ładnie nawilża, dla mnie wystarczająco ale niektórzy mogą wymagać czegoś więcej. Co do wydajności, to używając go na całe ciało (poza twarzą) starczył mi na ok. 1,5 miesiąca. Dość irytujące było opakowanie, ponieważ przez rzadką konsystencję produkt czasem wydostawał mi się poza wieczko. Jak za tak niewielką cenę to myślę, że to całkiem przyzwoity produkt i być może do niego jeszcze wrócę.

Przejdź do recenzji
blackbird_007

Dodanych produktów: 1

Napisanych recenzji: 51

3 / 5

Krem do torebki

Można powiedzieć, że jestem uzależniona od kremów do rąk, a właściwie od ciągłego ich używania. Pachnące, niepachnące, te z dyskontów czy nieco droższe - cokolwiek, byle szybko nawilżyć dłonie, podrażnione częstym myciem wodą w kranie z mocnymi, tanimi mydłami czy płynami antybakteryjnymi, które niemal dosłownie ranią je, ściągają skórę i niemiłosiernie, boleśnie wręcz wysuszają. Codzienna nawilżająca pielęgnacja swoją drogą, ale nakładanie czegoś od razu po umyciu rąk po przyjściu ze sklepu, w łazience w centrum handlowym czy po prostu w ciągu dnia, między codziennymi zajęciami, jest dla mnie bardzo ważne. Bardzo lubię w tym celu używać balsamy, które ładnie pachną; moim ulubieńcem w tej kategorii jest balsam do rąk produkowany przez Douglas - zielona tuba 75 ml wystarczała mi na bardzo długo. Kiedy się skończył, pomyślałam, że wykorzystam to, co od jakiegoś czasu znajdowało się w mojej kosmetyczce jeszcze nieotwarte - mały krem nawilżający z zieloną herbatą od marki Cien, który kupiłam kiedyś przy kasie przy supermarkecie Lidl. Ponieważ mam dość sceptyczne nastawienie do kosmetyków sprzedawanych w dyskontach, dlatego też krem dość długo czekał na swoją kolej. Krem zamknięty jest w tubce koloru zielonego ze srebrnym akcentem u podstawy, która zamyka się na niewielki, kanciasty czarny korek. W tle znajduje się grafika z liśćmi jakiejś rośliny, najprawdopodobniej właśnie zielonej herbaty, co nasuwa od razu skojarzenia z naturalnymi kosmetykami. Wszystkie informacje o produkcie znalazły się na czarnym prostokącie, wypisane po polsku białą czcionką. Więcej informacji o kosmetyku można przeczytać na odwrocie opakowania - mamy tam krótki opis, obietnice producenta, skład i inne szczegóły. Moim zdaniem takie zestawienie kolorystyczne nie jest zbyt fortunne i niezbyt mi się podoba - w przypadku kosmetyków najbardziej podobają mi się opakowania z białymi akcentami bądź te bardzo minimalistyczne. Coś tutaj mi po prostu nie pasuje. Krem ma nieco płynną konsystencję, kremowy kolor i dość delikatny, świeży zapach, który rzeczywiście kojarzy się z zieloną herbatą, jest przyjemny i świeży. Jednak zapach nie utrzymuje się tak długo na dłoniach i zapach nie jest taki mocny jak w perfumowanym balsamie z Douglasa, co nieco mi przeszkadza. To nie jest jednak duży minus; rozumiem, że nie dla każdego zapach jest ważnym czynnikiem - niektóre osoby to wręcz denerwuje. Skład kosmetyku jest przeciętny. Na drugim miejscu gliceryna (jest to więc krem do rąk na bazie tego składniku), na piątym masło shea, a zielona herbata, której obecność producent obiecuje, znajduje się dopiero na ósmym. Producent obiecuje, że większość składników, takich jak choćby "certyl alcohol" są pochodzenia naturalnego. Moim zdaniem to dość typowy, poprawny skład budżetowego kremu. Produkt, również przez jego konsystencję, nie jest zbyt wydajny, poza tym opakowanie jest niewielkie - kremu otrzymujemy zaledwie 50 ml. Z jednej strony dzięki temu łatwo można go wziąć je ze sobą do torebki i jest to kosmetyk jest tani, ale z drugiej przy codziennym stosowaniu krem nie jest zbyt wydajny i dość szybko się zużywa, nie starcza na długo. Jak już wspominałam, moje dłonie są bardzo suche i mimo pielęgnacji źle reagują na mocne mydła oraz środki dezynfekujące - na nich ten krem ma działanie bardzo przeciętne. Owszem, nawilża i je minimalizuje uczucie ściągnięcia po umyciu, jednak nie nawilża głęboko rąk, nie regeneruje ani nie pielęgnuje (w przeciwieństwie do balsamu z Douglasa, który jednak pielęgnował je, sprawiał, że nawet z pominięciem starannej pielęgnacji moje dłonie były przyjemnie miękkie); po jakimś czasie moje ręce znów stają się nieco szorstkie, wysuszone, wyraźnie potrzebują kolejnej dawki nawilżenia, co jest dość nieprzyjemnym uczuciem. Z tego powodu stosuję jeszcze inne kosmetyki, a recenzowany krem używam jedynie po dezynfekcji rąk, dzięki czemu to jest o wiele mniej bolesne. Produkt marki Cien jest przeciętny, jednak muszę przyznać, że nie oczekiwałam niczego więcej z uwagi na fakt i markę związaną z dyskontem. Z tego powodu uważam, że idealnie nadaje się do torebki (również z uwagi na fakt, że jest po prostu niewielki i bardzo tani) i do stosowania w dzień, pomiędzy kolejnym myciem czy czyszczeniem rąk i innymi sytuacjami.

Przejdź do recenzji