Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

1 marca 2019 o 20:41 elektro_lit cofnęła pochwałę recenzji Anetulka92
1 marca 2019 o 20:41 elektro_lit pochwaliła recenzję Anetulka92
28 stycznia 2017 o 19:08 elektro_lit dodała recenzję
12 grudnia 2016 o 20:59 elektro_lit dodała recenzję
12 grudnia 2016 o 20:53 elektro_lit dodała recenzję
Miss Sporty, Cat`s Eyes (Eyeliner w pisaku)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
12 grudnia 2016 o 20:47 elektro_lit dodała recenzję
21 października 2016 o 16:06 elektro_lit dodała recenzję
21 października 2016 o 16:06 elektro_lit oznaczyła produkt jako hit

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Trissh

Dodanych produktów: 42

Napisanych recenzji: 290

1 / 5

Nic a nic

Zapach produktu naprawdę bardzo ładny dało się wyczuć zapach miodu może nu był jakiś szczególnie intensywny ale był. ___ Maseczka wystarcza na 2 zastosowania. Działanie no niestety wielkiego wow nie było. Skóra była nawilżona ale tylko tego dnia kiedy zrobiłam maseczke (maseczje zaplikowałam na wieczór). Rano gdy wstałam gdzieś to nawilżenie zniknęło. Ale za to skóra była nawet gładka. ????Maseczki nie trzeba zmywać. Trzymamy 10 min a potem należy wmasować w skórę. ???? Maseczka dość długo wsiąka w skórę. A kiedy już wsiąknie to faktycznie buźka wydaje się fajnie nawilżona ale to efekt tylko na chwilę. Pomimo braku uczucia nawilżenia zaraz po przebudzeniu skóra była gładka nawet i troche lepiej wyglądała. Ale to nie jest efekt z którego byłam zadowolona. Jestem raczej na nie

Przejdź do recenzji
Ann_ek

Dodanych produktów: 14

Napisanych recenzji: 245

3 / 5

Wyróżnia się przepięknym zapachem gruszki i przystępną ceną. Z oczyszczeniem jednak u niej średnio

Już od dłuższego czasu, przeglądając recenzje na Wizażu w oczy rzucała mi się marka Cien. Recenzentki były na ogół bardzo zadowolone z tych produktów, więc i ja się nimi zainteresowałam. Do Lidla nigdy mi nie po drodze, ale w końcu zrobiłam ten wyjątek i podjechałam właśnie z myślą o dziale z kosmetykami. Weszłam tylko po krem do rąk, a wyszłam nie tylko z nim, ale też z kilkoma maseczkami :) No bo która z nas jest w stanie przejść obojętnie obok półki z maseczkami, przyznać się :) Ja przynajmniej nie mogę, jeszcze w tak atrakcyjnej cenie (99 groszy) to nic, tylko brać. Na pierwszy ogień do przetestowania poszła właśnie ta oczyszczająca propozycja. Mam cerę mieszaną, duży problem z zaczerwienieniem i nadmiernym wydzielaniem sebum. Poza tym zanieczyszczone pory, dość widoczne w okolicy nosa. Maseczka zapakowana jest w typową saszetkę, a ilość produktu jest dość spora (to aż 10 ml). Jeśli ktoś lubi dzielić sobie maseczki na dwa razy to będzie zadowolony, ja nie przepadam za tym, całość zużyłam wiec na raz. Szata graficzna jest bardzo prosta, jednak ma swój urok. Trzeba włożyć troszkę siły, żeby otworzyć opakowanie, mokrymi rękami raczej to się nie uda, no ale przynajmniej nie potrzebujemy do tego dodatkowo nożyczek. Maseczka ma postać gęstej, zielonkawej pasty. Konsystencja jest zwarta, bardzo przyjemnie rozkłada się na twarzy, nie spływa z niej. Przy tym pachnie bosko, bardzo słodko, to woń rzeczywiście przypominającą gruszki. Cały czas w trakcie aplikacji jest wyczuwalny. Bardzo mi się ten zapach podoba, niesamowicie uprzyjemnił mi noszenie jej. Maseczka jest wydajna, myślę, że spokojnie wystarczy na dwie aplikacje. Mnie się jednak nigdy nie chce tak bawić, zużywam całość na raz. Wolałabym więc, żeby opakowanie miało mniejszą pojemność, np. 7 ml. Maseczka nie zasycha. Co do zmywania, nie jest zbyt komfortowe, maseczka rozmazuje się po twarzy, a nie zmazuje, trzeba poświęcić naprawdę sporo czasu, by pozbyć się jej z twarzy, a i tak pozostawia lepką warstwę, która jest wyczuwalna jeszcze jakiś czas po aplikacji. Wspomnę jeszcze, że zmywałam ją lekką dłonią i dłońmi, z jakąś gąbką czy rękawicą pewnie poszłoby lepiej, ale nie mam nic takiego (swoją drogą muszę się w końcu zaopatrzyć na takie ewentualności). Dostępność maseczki jest w porządku, jak każdy już pewnie wie markę Cien spotkamy w Lidlach. Co do jej działania: z pewnością mogę stwierdzić, że delikatnie wygładza, poprawia też koloryt cery, rozjaśnia. Nawilżenie również jest zauważalne, na mojej mieszanej cerze było dość fajnie wyczuwalne. Niestety, efekt oczyszczenia nie jest spektakularny. Bardzo leciutko oczyszcza i zwęża pory, ale niestety nie zauważyłam zmatowienia cery, a z moją mieszaną skórą bardzo mi na tym zależy. Nie podrażnia, nie uczula i nie piecze, a to przy maseczkach jest dość ważne, przynajmniej ja miewam z tym problemy. Nie jestem pewna, czy kupię ponownie, może, jeśli nie będę potrzebować mocnego oczyszczenia… bo prócz tego jest to nienajgorsza maseczka, a jeszcze cena jest mega zachęcająca. Warto w każdym razie wypróbować, może innej cerze niż moja podejdzie jeszcze lepiej :)

Przejdź do recenzji