Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

30 stycznia 2016 o 16:36 Recenzja produktu Chloe, See by Chloé, Si Belle EDP została usunięta przez Mariti
30 stycznia 2016 o 16:17 Mariti dodała recenzję
8 listopada 2015 o 8:34 Mariti oznaczyła produkt jako hit
8 listopada 2015 o 8:27 Mariti oznaczyła produkt jako hit
Avon, Luxe, Silken Foundation SPF 20 (Podkład do twarzy)

3.5 /5 na 95 recenzji

25 HIT! 47% kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
8 listopada 2015 o 8:27 Mariti dodała recenzję
13 października 2015 o 18:24 Mariti dodała recenzję
13 października 2015 o 18:16 Mariti dodała recenzję
Bell, Creamy Shine (Kremowa pomadka do ust)

4 /5

Nie kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
13 października 2015 o 18:07 Mariti dodała recenzję
13 października 2015 o 17:53 Mariti dodała recenzję
13 października 2015 o 17:46 Mariti dodała recenzję
13 października 2015 o 17:40 Mariti dodała recenzję
13 października 2015 o 17:36 Mariti dodała recenzję
13 października 2015 o 17:30 Mariti dodała recenzję
13 października 2015 o 17:05 Recenzja produktu Schwarzkopf Essence Ultime, Omega Repair Conditioner (Odżywka regenerująca do włosów) została usunięta przez Mariti

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Anusia490

Dodanych produktów: 3106

Napisanych recenzji: 3102

4 / 5

Pasta nie daje efektu wow i jeśli na niego liczymy to możemy się srogo zawieść. Niemniej jednak delikatnie wybiela szkliwo i skutecznie odświeża oddech.

Pasty z dodatkiem węgla aktywnego nie są mi obce i miałam już kilka tego typu produktów. Tą pastę kupiłam w drogerii w śmiesznej cenie 4,99 zł za opakowanie pasty wraz ze szczoteczką. Postanowiłam spróbować, choć nie liczyłam na spektakularne efekty. Podchodzę sceptycznie do obietnic wybielania zębów przez pasty, często są one tylko chwytem marketingowym. Moje zęby są z natury jasne, kiedyś miały nieliczne przebarwienia, ale udało mi się ich pozbyć. Mam wrażliwe dziąsła, więc pasty przeważnie dobieram pod tym kątem. Pasta nie daje efektu wow i jeśli na niego liczymy to możemy się srogo zawieść. Niemniej jednak delikatnie wybiela szkliwo i skutecznie odświeża oddech. OPAKOWANIE Opakowanie ma ciekawą kolorystykę - czerń, srebro i połyskujące różowe elementy świetnie do siebie pasują i tworzą zgraną całość. Zarówno kartonik jak i tuba mają ten sam wygląd, praktycznie brak jakiejkolwiek grafiki, prostota i minimalizm. Pasta mieści się w miękkiej tubce z zakrętką. Tubka zabezpieczona jest przed otwarciem sreberkiem. Dzięki temu, że jest miękka łatwo z niej wydobyć produkt. Dodatkowo do opakowania dołączona jest w gratisie szczoteczka o takiej samej kolorystyce. PASTA Najbardziej obawiałam się jej czarnej barwy, ale po kilku użyciach obawy zniknęły a mycie nią zębów stało się frajdą. Pasta ma faktycznie czarny kolor, niczym węgiel. Jest gęsta i zbita, dzięki czemu nie spada ze szczoteczki. Ma przyjemny, delikatny miętowy smak, nie piecze w zęby jak niektóre inne. Jest delikatna dla dziąseł i nie podrażnia ich. Pasta dobrze się pieni i pod wpływem czyszczenia zębów zmienia kolor na szary, co widzimy po jej resztkach w umywalce. Pasta daje uczucie odświeżenia i świeżości. Dobrze oczyszcza zęby. Co do najważniejszego jej zadania, czyli wybielania nie zauważyłam większych efektów. Zęby są może minimalnie bielsze, ale nie jest to efekt od razu zauważalny a raczej przy dłuższym, regularnym stosowaniu. Pasta jest całkiem wydajna z uwagi na sporą pojemność. Jest to na pewno ciekawa alternatywa dla zwykłych past, jednak minusem jest dla mnie to, że za każdym razem po jej użyciu muszę myć umywalkę z resztek czarnej/szarej piany, co nieco zniechęca. PLUSY + przyjemny smak + ciekawa barwa + odświeżenie + dobre oczyszczenie +/- opakowanie z zakrętką, miękka tuba + niska cena + lekko wybiela zęby MINUSY - konieczność mycia umywalki po każdym użyciu

Przejdź do recenzji
LenaSickGirl

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 6

1 / 5

Jakaś straszna pomyłka!!!

To jest najgorszy kosmetyk jaki kiedykolwiek w życiu użyłam. Dostałam go na spróbowanie od siostry. Przyznam, że jak zazwyczaj zapoznaje się ze składem kosmetyków to tym razem tego nie zrobiłam. Siostra poleciła, dobra, spróbuję. Użyłam go tylko dwa razy i to o dwa razy za dużo!!! Nasaczylam wacik kosmetycznym tym oto produktem i przy przyłożeniu do oczu od razu poczułam świąd i pieczenie jakbym dosłownie miała szkło w oczach!!! Nigdy po ŻADNYM kosmetyku nie miałam takiej sytuacji! Nie byłam w stanie potem przez resztę wieczora nawet dokładnie widzieć, bo miałam obraz jak przez mgłę! Pojawiły mi się ogromne zaczerwienienia jak po jakimś oparzeniu. Ból utrzymywał się nawet po myciu twarzy sama woda przez kilka kolejnych dni!!! Używałam w tym samym dniu nowego tuszu, więc to nie tak że od razu skreślilam go na amen. Myslalam, że to wina tego tuszu, więc postanowilam jeszcze raz zaryzykować. Dzisiaj jest piąty dzień po użyciu tego badziewia i ból dalej jest, skóra jak przypalona żelazkiem była tak i tutaj bez zmian. Teraz nie mam wątpliwości, że to kwestia tego płynu. Jak potem na stronie cudownego Douglasa dokopalam się do składu (bo płyn dostałam w innym opakowaniu, nie oryginalnym) to przestałam się dziwić! Alkohol denat., silikon który się nabudowuje i nie schodzi "ot tak", substancje rakotwórcze i to za cenę ilu? 60 złotych jak dobrze pamiętam?? Jeżeli szanujcie swoje oczy to trzymajcie się z dala od tego!!! Żałuję, że nie mam dobrego aparatu bo zrobiłabym zdjęcie na przestrogę, żeby ktoś się nie naciął. NIE NIE NIE NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!!!!! Zapach też nieprzyjemny, aż jestem w szoku że ktoś to dopuścił do sprzedaży. I aż strach myśleć na kim było to testowane. O ile było, bo nie wierzę, że ktoś to pozytywnie ocenił. Szkoda że nie mogę dać zero gwiazdek, bo jedna to zdecydowanie za dużo

Przejdź do recenzji