Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

Ten użytkownik nie dodał jeszcze żadnej recenzji ani produktu do katalogu.

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
black_muffin

Dodanych produktów: 16

Napisanych recenzji: 278

3 / 5

Ładnie pachnący średniak

Krem pachnie bardzo przyjemnie, mieszanka słodkiej, nieco chemicznej maliny przełamana kolendrą daje ciekawy efekt, który zwraca uwagę otoczenia i wywołuje komplementy. Czuć go podczas aplikacji i chwilę po, potem wietrzeje i nie jest wyczuwalny. Krem posiada lekką konsystencję, coś a'la hybryda tradycyjnej kremowej formuły i żelowej lekkości. Nie wchłania się jednak natychmiastowo, potrzeba chwili na wmasowanie w dłonie i po ok. 30 sek pocierania wchłania się pozostawiając lekko wyczuwalną warstewkę. Warstewka nie klei się i nie brudzi, nadaje się na szybkie posmarowanie rąk nawet w pracy bez obaw, że ufajdamy wszystko, czego tylko się dotkniemy. Nawilżenie niestety nie jest powalające. Daje chwilowe uczucie ulgi, które znika po umyciu/zdezynfekowaniu dłoni. Nada się na lekkie przesuszenie, ale zmasakrowane, łuszczące się ręce będą niezadowolone. Przy częstym myciu rąk wymaga u mnie kilkukrotnej reaplikacji w ciągu dnia. Dodatkowe punkty za dobry skład, cieszącą oko szatę graficzną oraz funkcjonalne, zgrabne opakowanie.

Przejdź do recenzji
browneyed_ann

Dodanych produktów: 157

Napisanych recenzji: 577

5 / 5

Polubiłam ją! Ładnie pachnie,przyjemna i delikatna dla skóry,a do tego spełnia obietnice producenta.

Tydzień bez maseczki jak wiadomo to tydzień stracony. Moje chyba najlepsze i najzdrowsze uzależnienie to właśnie ta forma pielęgnacji w postaci różnorodnych form masek i pięknych saszetek. Cieszę się,że producenci wciąż kombinują i wymyślają nowe opakowania. Jakiś czas temu podczas jednych z zakupów w Rossmanie natknęłam się na nowość od ukochanej Bielendy! Oczywiście błyskawicznie kilka saszetek trafiło do mojego koszyka. Pamiętam,że była promocja i za jedną sztukę zapłaciłam niecałe 3 zł,więc mega korzystnie. Dodam,że jestem posiadaczką cery mieszanej,wrażliwej,naczynkowej i przetłuszczającej się w strefie T. Maska w pełni spełniła oczekiwania i wymagania mojej skóry, a po szczegóły zapraszam poniżej. Opakowanie stanowi w tym przypadku naprawdę duża zaletę i nieco odbiega od tych standardowych saszetek. Otóż producent zafundował nam tutaj niezwykle estetyczne,eleganckie i praktycznie opakowanie. Otrzymujemy różową, przyjemna w dotyku saszetkę z przezroczystym "okienkiem" dzięki czemu możemy podejrzeć jak wygląda zawartość. Przyznam,że naprawdę podoba mi się takie rozwiązanie i cały design produktu. Możemy bez najmniejszego problemu ją otworzyć i z łatwością wydobyć maseczkę. Od dłuższego czasu korzystam ze specjalnego pędzelka do nakładania tego typu produktów i przyznam,że maska od Bielendy idealnie się rozprowadza na skórze. Jej konsystencja jest średnio gęsta,niezwykle kremową i jedwabista. Już podczas rozsmarowywania na twarzy możemy poczuć jej gładkość i ukojenie. Różowy kolor na pewno przypadnie do gustu każdej kobiecie czy nastolatce. Jeśli mowa o zapachu to mnie totalnie oczarował. Jest on jednoczenie orzeźwiający,słodki,kwiatowy i cudownie relaksujący. Wyczuwam w nim nuty kwiatowe,pudrowe i takie rześkie! No idealny,naprawdę ! Niezwykle przyjemnie się ją aplikuje i stosuje . Tak dobrze mi z nią było,że przetrzymałam ja na skórze nieco dłużej niż zaleca to producent. Zmywanie wymaga dość sporej uwagi i dokładności,na pewnie nie usuniemy ja po jednym myciu wodą. Nie przeszkadzało mi to jednak,gdyż przy tym mogłam jeszcze porządnie wymasować skórę tą jedwabistą konsystencją. Co ważne,mimo obecności różowej glinki,maska nie zasycha w nieprzyjemny sposób. Nie musicie się więc obawiać uczucie ściągnięcia skóry,super, prawda? Pierwszy efekt jaki zauważyłam to oczyszczona i jednocześnie ukojona cera. Wszelkie czerwone naczynka były wyciszone,skóra w dotyku pozostawała gładka i przyjemna. Można od razu wyczuć świeżość, pożądaną miękkość i odżywienie. Możecie zapomnieć o suchych i czerwonych miejscach! Maska jest delikatna,nie uczula i nie podrażnia. Co ważne wycisza strefę T,dzięki czemu uzyskujemy matową cerę. Generalnie skóra po tej maseczce prezentuje się wyjątkowo dobrze. Jest pełna blasku, gładkości,nawilżenia i pożądanego ukojenia. Polecam z całego z serca ! Ja na pewno będę do niej regularnie wracać :)

Przejdź do recenzji