Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

7 stycznia 2019 o 17:57 Alex1618 dodała recenzję
7 stycznia 2019 o 17:45 Alex1618 dodała recenzję
7 stycznia 2019 o 17:35 Alex1618 dodała recenzję
23 grudnia 2018 o 17:32 Alex1618 dodała recenzję
10 września 2018 o 22:46 Alex1618 dodała recenzję
4 września 2018 o 16:10 Recenzja produktu Lancome, Teint Idole, Ultra Wear Foundation (Długotrwały podkład do twarzy) została usunięta przez moderację

Powód: Błąd - recenzja zapisała się wielokrotnie w karcie produktu w KWC

4 września 2018 o 16:09 Alex1618 dodała recenzję
14 sierpnia 2018 o 18:28 Alex1618 dodała recenzję
14 sierpnia 2018 o 18:28 Alex1618 oznaczyła produkt jako hit

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
undulka

Dodanych produktów: 33

Napisanych recenzji: 347

4 / 5

Bardzo ciekawy produkt

Nie mam już problemów z przyklapem, ale kupiłam te mgiełkę z ciekawości, czy pomoże mi nieco podnieść grzywkę (zapuszczam, ale na razie jest w fazie zbyt długiej, żeby to było komfortowe, ale zbyt krotkiej, żeby dało się zrobić przedziałek). Mgiełka ma ładne opakowanie, przyjemnie pachnie, skład wydaje się prawilny, bez sztucznych substancji. Wyprobowalam ja i na całej głowie, i tylko na grzywce. Psikam nią włosy u nasady, a następnie lekko wgniatam i wmasowuje w skórę głowy. Potem włosy susze chłodnym nawiewem. Za pierwszym razem użyłam jej za dużo na grzywkę - postawilo ja tak, że musiałam ja moczyc i układać na nowo. Ale jak się dopasuje ilość do naszych potrzeb, naprawdę znacznie unosi włosy u nasady. Niestety, są przez to nieco sztywne, i skraca to ich świeżość. Dlatego, moim zdaniem, na co dzień się nie nada, ale jeśli od czasu do czasu zamarzymy o większej objętości, to warto ją rozważyć.

Przejdź do recenzji
undulka

Dodanych produktów: 33

Napisanych recenzji: 347

5 / 5

Wygładzenie i objętość w jednym

Zachęcona tym, że sprawdzają mi się wszystkie maski HTC, postanowiłam kupić Fenka. I coz, przepadłam. Mam średnio pory, które chcą się falować, ale ja nie chce żeby to robily. Liquid Gold to może być najlepszy emolient, jakiego używałam, ale po kolei. To dużo lżejsza maska, niż Biana, więc ma szansę sprawdzić się większej ilości osób. O ile Biana stawiała na oleje, tutaj główne skrzypce grają naturalne zamienniki silikonów - głównie Ethyl Canolate (ester oleju rzepakowego) Diethylhexyl Succinate. Działają jak silikony: wygładzają i nadają włosom jedwabistości. Ale nie są silikonami i nie obciążają. Magia. Poza tym mamy oleje, które sprawdza się dla wysoko i średnioporkow, czyli abisyński, arganowy, masło i estry moringa i dodatek Rep’Hair (ceramidopodobne coś, które wzmacnia włosy i je wygładza - znowu-bez silikonow) Maska zamknięta w tubce ze śliczna grafika, jest bardzo łatwa w użytku. Świetnie się ją wczesuje. Zapach (wanilia, ale taka w stylu dobrych perfum, nie tania kosmetyczna) jest tak boski, że chodzę i wącham włosy, póki jej nie spłukam. Ja ją stosuje jako drugie O, wymiennie z Biana i Merhairem. Pięknie wygladza włosy i je nablyszcza, ale ich nie obciaza, dzięki czemu nie tracą na objętości (tafla bez przyklapu). Nic innego nie robi mi takiego efektu wow. Bardzo kocham Biane głównie ze względu na to, jak długofalowo odżywia moje włosy (które teraz olejuje raz na dwa tygodnie z przyzwoitości, bo już tego nie potrzebują), ale Fenek daje wizualnie lepsze efekty i ma szansę sprawdzić się na zniszczonych włosach, ktore Biana by pewnie przeciazyla. Generalnie, przez swoją konsystencję, sprawdzi się większej liczbie osób.

Przejdź do recenzji