Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

26 lipca 2020 o 15:05 olajedruszczak zaczęłazaczął obserwować Kamcia9307
olajedruszczak

Napisanych recenzji: 254
Dodanych produktów: 77

21 lipca 2020 o 9:29 sylwiamiko98 zaczęłazaczął obserwować Kamcia9307
sylwiamiko98

Napisanych recenzji: 30
Dodanych produktów: 0

13 lipca 2020 o 14:55 Kamcia9307 pochwaliła recenzję aagulka84
13 lipca 2020 o 14:50 Kamcia9307 dodała recenzję
12 lipca 2020 o 13:46 Kamcia9307 pochwaliła recenzję malutka20123
12 lipca 2020 o 13:45 Kamcia9307 pochwaliła recenzję Aleksandra_G

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
black_muffin

Dodanych produktów: 28

Napisanych recenzji: 302

3 / 5

Mnie nie zachwyca

Rozumiem, że paleta może wywoływać poruszenie, z pewnością jest to jakość o niebo lepsza w porównaniu do tego, co było dostępne w drogerii kilka lat temu. Jednak ta paleta wcale nie jest ideałem. Owszem, jest całkiem w porządku, ale nie powiedziałabym, że to must have. Cieszę się, że w paletce jest dużo matów, ponieważ to po nie najczęściej sięgam. Brakuje mi tylko czarnego i/lub bardzo ciemnego brązu do narysowania kreski, poza tym paleta jest kompletna. Zestawienie kolorystyczne uważam za udane. Maty może i są dobrze napigmentowane, ale pigment wytraca się przy rozcieraniu. Pozwala to na przemycenie akcentów kolorystycznych w makijażu dziennym, jednak to za mało do insta makeup'ów. Im bardziej kolorowe i napigmentowane cienie, tym trudniej mi się je rozcierało. Największy problem miałam z rozblendowaniem przedostatniego fuksjowo-fioletowego cienia. Jeżeli chodzi o maty do dzienniaczków, czyli jasny matowy beż, przejściowy brąz i róż oraz ciemniejsze brązy do przyciemniania zewnętrznego kącika, to są w porządku. Nie są kredowo suche, ale też nie mięciutkie czy masełkowate. Nie jest to jakość jak przy cieniach wysokopółkowych. Trochę pylą się w palecie i nie wyglądają " na bogato" jak np. cienie z Too Faced. Jeśli chodzi o błyski, to mam mieszane uczucia. Największe wrażenie zrobił na mnie złoty cień, który bardzo mocno się błyszczy, a przy czym nie wygląda tandetnie, tylko tak "na czerwony dywan". To trochę za mocna opcja dla mnie na co dzień, ale na większe wyjścia jak najbardziej. Niestety rozczarował mnie jaśniejszy, złoto-miedziany błysk z początku palety. Nie chce przykleić się do powieki, konieczny jest klej do brokatu, a nawet z nim efekt jest slaby. Drobinkowy, mało intensywny, dodatkowo osypuje się. Trwałość na ulubionej bazie (u mnie Inglot Eyeshadow Keeper) jest nienaganna, cienie trzymają się aż do zmycia. Niestety bardziej wyraziste kolory blakną z upływem kolejnych godzin, makijaż wygląda brudno. Opakowanie jest okej, chociaż nie gwarantuje niesamowitych doznań estetycznych. Lusterko w paletce jest spore i porządne, nie zniekształca i można spokojnie wykonać przy nim cały makijaż. Dołączona pacynka to jakiś żart, po co to i na co. Nie podoba mi się, że zamiast jakiegoś emolientu do zmiękczenia cieni użyta została parafina. Mam tendencję do powstawania krostek w okolicach oczu, a parafina ma tendencję właśnie do zapychania, więc po prostu boję się często używać tych cieni. Powiem tak, ta paleta podoba mi się bardziej niż tegoroczna edycja Pastel Glam, więc jeśli koniecznie chcecie kupić sobie paletkę od Sensique, to jeśli jeszcze gdzieś ją dorwiecie, to lepiej wybrać Late Summer. Ale raczej w promocji, czasem można upolować ją za pół ceny, pięć dyszek to trochę za dużo jak za taką (średnią) jakość.

Przejdź do recenzji