Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

Ten użytkownik nie dodał jeszcze żadnej recenzji ani produktu do katalogu.

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Staria

Dodanych produktów: 295

Napisanych recenzji: 273

4 / 5

Moje wewnętrzne dziecko jest zadowolone :-D

"Manufaktura piękna" zaczyna mnie coraz bardziej interesować, a to za sprawą nietypowych produktów, których przykładem są właśnie Strzelaki. O MNIE Skóra normalna z niewielką tendencją do podrażnień, dlatego mogę pozwolić sobie na wszelkiego rodzaju kąpielowe umilacze. OPAKOWANIE Papierowa saszetka ofoliowana od wewnątrz. Łatwo się otwiera. WNĘTRZE Wersja "Owocowe szaleństwo" Różnokolorowe, nieregularne kryształki o delikatnym, owocowym zapachu. Skład Substancje odpowiedzialne za efekt strzelania w wannie, zapach, barwniki... i tyle. Brak składników myjących, pieniących czy nawilżających. DZIAŁANIE/EFEKT Strzelaki tak bardzo chcą strzelać, że uczyniły to nawet na mojej ręce, podczas robienia zdjęcia (widocznie miała ;-). Porcja raczej starczy na raz, nie mamy nawet żadnego zamknięcia. W wannie dzieje się! Po wrzuceniu, słyszymy głośne strzelanie niczym dźwięk smażenia czegoś na oleju. Trwa ono parę minut. Woda pozostaje zabarwiona na lekko żółto. Zaznaczono, że czas kąpieli ma wynosić max 15 minut oraz, że produkt nie jest przeznaczony do skóry alergicznej. Strzelaki robią co mają robić czyli.... strzelają! ;-) Myślę, że dzieci będą zachwycone, zwłaszcza, jak połączymy to z magiczną opowieścią ;-). Brakuje mi jednak jakiejś dodatkowej funkcji produktu. Spróbowałam, było śmiesznie, może kupię ponownie, jak moje dziecko podrośnie.

Przejdź do recenzji
niebieskajagoda

Dodanych produktów: 16

Napisanych recenzji: 646

5 / 5

Świetny krem!

Krem z Balea z alantoiną i olejkiem jojoba jest moim ulubieńcem, ale dla odmiany skusiłam się totalnie w ciemno na tę wersję - zapłaciłam ok. 10 zł w internetowym sklepie z niemiecką chemią. Nie żałuję ani grosza. Znajduje się w standardowej, miekkiej tubce utrzymanej w niebiesko - srebrnej kolorystyce. Nie ma się co rozpisywać, wszystko z nią w porządku. Krem ma dość intensywny zapach, który pomimo tego całkiem mi się podoba. Czuć go przez jakiś czas po nałożeniu. Ciężko mi natomiast stwierdzić, co on przypomina. Może to zapach samoprzylepnego bloku z kolorowymi kartkami, a może całego sklepu papierniczego? Nie pamiętam, abym kiedykolwiek miała kosmetyk o podobnym zapachu. Myślę jednak, że nie wszystkim ten aromat będzie odpowiadał. W działaniu krem jest doskonały, a i skład jest okej - nie ma parafiny, jest masło shea i olejek słonecznikowy. Może i nie jest to do końca naturalny skład, ale przymykam na to oko. Mam średnio suchą skórę, dzięki zmianie mydeł na delikatniejsze nie odczuwam dyskomfortu non stop tak bardzo jak kiedyś. Krem przywraca moim dłoniom miękkość, nie są szorstkie, nic mi się nie łuszczy między palcami, nawilżenie utrzymuje się długo - często stosuję go na noc, a rano nadal czuję, że skóra jest w dobrym stanie. W dzień również go używam, na zmianę z innymi kremami. Nie jest rzadki, ma konsystencję raczej treściwą, dobrze się rozsmarowuje i całkiem szybko wchłania - ale nie natychmiast - pozostawia lekką warstewkę, która po kilkunastu minutach zanika. Jest wydajny, mi wystarcza do użytku kropla o wielkości ziarna fasoli. Zdecydowanie będę go polecać i kupować nadal, tak samo jak wersję z jojobą - jeśli tylko nadarzy się okazja. A w międzyczasie będę testować nowości, których ostatnio mamy wysyp :P

Przejdź do recenzji