Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

Ten użytkownik nie dodał jeszcze żadnej recenzji ani produktu do katalogu.

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
MissYou00

Dodanych produktów: 264

Napisanych recenzji: 747

5 / 5

Nie tylko dla cery tłustej - nawet u mnie się sprawdza idealnie!

Ten zabieg to moje przypadkowe, ale jakże miłe odkrycie. Pierwszą saszetkę otrzymałam w prezencie do internetowego zamówienia, kolejną kupiłam sama, a spory zapas jest już w drodze do mnie ;) Już sam wstęp mówi wiele na temat tego produktu - no bo skoro zdecydowałam się na ponowny zakup i to w takich ilościach, to to musi być dobre! Zabieg wygładzający to saszetka podzielona na 3 etapy:peeling, serum oraz maska. Wszystkie są od siebie oddzielone i można z łatwością otworzyć je siłą rąk, a nie z pomocą nożyczek ;). Szata graficzna prosta, ale estetyczna. Pojemność każdej saszetki to 3x3g, a cena w zależności od sklepu waha się między 5-8 zł. W składzie znajdziemy m.in. kwasy migdałowy i szikimowy, olej ryżowy, tlenek cynku, allantoinę, mentol itd. PEELING Gruboziarnisty, w postaci białawej pasty. Ma przyjemny zapach, umilający zabieg. Nakładamy go na oczyszczoną i zwilżoną skórę, po czym należy wykonywać masaż przez 2 minuty i spłukać wodą - zalecam ostrożny masaż, ten peeling jest naprawdę dość ostry, choć nawet takiej cerze jak moja (bardzo sucha i wrażliwa) przy rozsądnym i delikatnym masażu krzywdy nie robi. Spłukuje się dość łatwo, pozostawia na skórze warstwę okluzyjną. Po użyciu skóra jest niesamowicie gładka, znikają suche skórki, twarz ma wyrównany koloryt, jest rozjaśniona i czysta. SERUM Serum to bezbarwny, lekko żelowy płyn o kwaśnym, choć wcale nie nieprzyjemnym zapachu. Tu radzę uważać podczas otwierania, przy pierwszym zabiegu część saszetki wylądowała na podłodze. Płynne serum należy nałożyć na skórę, wmasować, pozostawić na 10 minut i zmyć. W trakcie tych 10 minut wchłania się ono niemal w całości w skórę, lekko ją napinając i 'nabłyszczając'. Nie jest ona jednak ściągnięta, za to pory są zwężone, zaczerwienienia zmniejszone i ogólnie skóra wygląda ładniej, bardziej świeżo i promiennie. Nie szczypie, mimo zawartości kwasów (migdałowy i szikimowy). MASKA Maska to ostatni, III etap naszego zabiegu - nakładamy ją po wykonaniu peelingu i zmyciu serum, również na 10 (tak jak krok II). To biała, zbita i glinkowa maseczka, stąd ten czas i konieczność spłukania jej - w zasadzie nie wiem, jak można jej nie spłukiwać, ona ma glinkę w składzie przecież ;) Nakłada się ją bardzo łatwo, zarówno w czasie aplikacji, jak i w trakcie noszenia jej, nie spływa ze skóry, dopiero pod koniec delikatnie zasycha. Delikatnie chłodzi i koi skórę, skutecznie niwelując podrażnienia i wszelakie niedoskonałości - te, które dopiero się rozwijały w postaci podskórnych gulek, zostały zduszone w zarodku. Zmywanie maski jest dość oporne (jak to glinki), ale nie jest tak źle, wystarczy zmoczona myjka celulozowa lub nawet zwykły wacik. Maska nie podrażnia i nie uczula, stanowi natomiast fantastyczne wykończenie całego zabiegu, jest taką kropką nad i. EFEKTY: Po jednym zabiegu moja zmęczona, szara i nieco zanieczyszczona skóra ze skłonnością do alergii stała się rozjaśniona, ujednolicona, wyglądała promiennie i zdrowo, pory zostały częściowo oczyszczone i zwężone, zanieczyszczenia zniknęły, niedoskonałości również. Podrażnienia, suche skórki i zaczerwienienia również przestały istnieć, była za to zdrowo wyglądająca, zmatowiona i gładka skóra. Po zabiegu nie odnotowałam krostek ani uczulenia, a mam do tego niestety skłonność. Zabieg, który teoretycznie nie jest wcale dedykowany mojemu typowi cery okazał się ideałem, kocham kwasy, intensywne złuszczanie itd - a tu za dosłownie kilka złotych mam pełny, III-etapowy zabieg złuszczająco -wygładzający. Super! Podsumowując: jestem zachwycona działaniem tego zabiegu i będę wykonywała go regularnie, raz w tygodniu, by podtrzymać efekty. Przy takiej cenie to prawdziwy sztos! Polecam serdecznie, nie tylko posiadaczkom cery mieszanej i tłustej :)

Przejdź do recenzji
skorupka_

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 13

1 / 5

Poziomka i pomarańcza

Kupiłam obie wersje, ponieważ były kiedyś w dobrej cenie w którejś z drogerii. Żadna z nich mnie nie zachwyciła. Balsam stosowałam zarówno na usta, jak i punktowo na przesuszoną skórę ciała. Chwilę po aplikacji pozostawia wrażenie suchości, mam wrażenie, że jeszcze bardziej eksponuje suche skórki. Zapach poziomki lub pomarańczy po jakimś czasie staje się mniej wyczuwalny, pozostaje nieprzyjemny, bardziej chemiczny.

Przejdź do recenzji