Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

Wczoraj o 14:36 catnapp dodała recenzję
Wczoraj o 14:35 catnapp dodała recenzję
NeoNail, Cylinder, Frez diamentowy No.01

5 /5

Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
30 czerwca 2020 o 11:22 catnapp dodała recenzję
Nature Box, Szampon do włosów z olejem z oliwek

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
30 czerwca 2020 o 11:11 catnapp dodała recenzję
30 czerwca 2020 o 11:07 catnapp dodała recenzję
30 czerwca 2020 o 11:04 catnapp dodała recenzję
30 czerwca 2020 o 10:55 catnapp dodała recenzję
30 czerwca 2020 o 10:50 catnapp dodała recenzję
5 czerwca 2020 o 12:52 catnapp dodała recenzję
5 czerwca 2020 o 12:50 catnapp dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
monikape18

Dodanych produktów: 7

Napisanych recenzji: 508

3 / 5

Szczerze nie rozumiem tego wielkiego bum

Tusz kupiłam bo chyba nie było yt która by o nim nie mówiła. Bardzo lubie tusze eveline są moimi faworytami. Opakowanie klasyczne ładne proste szczoteczka silikonowa wydaje się precyzyjna. Sam tusz tuż po otwarciu posiadał bardzo mokra konsystencje po miesiącu trochę przesechł ale w dalszym ciągu wydaje mi się bardzo lejący. Po nałożeniu na rzęsy spodziewałam się po tych opiniach efektu wooow a dla mnie zawód. Tusz po pierwsze słabo wydłuża rzęsy i je rozdziela. A tego najbardziej oczekuje od tuszu. Mocno pogrubia ja nie lubię efektu mocno pogrubionych rzęs gdyż wydają mi się ciężkie i takie nieschludne. Łatwo nim porobić nie estetyczne grudki. Odbija mi się na powiekach. Ogólnie jestem na nie. Uważam ze eveline ma sporo lepszych tuszy w swojej ofercie a ten jest mocno przeciętny.

Przejdź do recenzji
Anusia490

Dodanych produktów: 2639

Napisanych recenzji: 2900

3 / 5

Nie zachwyciła mnie

Kupiłam pod wpływem recenzji na wizażu, musiałam wypróbować jako posiadaczka cery mieszanej skłonnej do niedoskonałości. Maseczkę zakupiłam w cenie ok. 3 zł, co jak na kosmetyk tego typu jest niską. Nie spodziewałam się wiele, jednak ta maseczka sprawdza się całkiem dobrze. Mimo to ma pewną wadę, która sprawia, że raczej do niej nie wrócę. OPAKOWANIE Jest to typowa saszetka z ilustracją przedstawiającą uśmiechniętą dziewczynę na błękitnym, pastelowym tle w otoczeniu napisów. Dużym plusem jest dokładny opis samego produktu jak i funkcji poszczególnych składników aktywnych. Znajdziemy również dokładną instrukcję stosowania krok po kroku. Opakowanie posiada zaznaczoną i lekko wyciętą część za którą należy pociągnąć przy otwieraniu. Przy tej czynności nie ma żadnych problemów, wystarczy lekko pociągnąć a opakowanie się rozdziera w odpowiednim miejscu. MASECZKA Płachta jest dosyć gruba i sztywna, jednak wykonana z miękkiego materiału. W saszetce złożona w kwadrat, należy być ostrożnym przy jej rozkładaniu, aby jej nie rozerwać. Posiada przyjemny, świeży zapach, jednak nie potrafię określić czym tak naprawdę pachnie – czyżby to był oczar? Zapach jest roślinny, jakby nieco kwiatowy, w każdym razie dość przyjemny i nie drażni nosa. Maska jest bardzo obficie nasączona esencją, część pozostaje w opakowaniu. Sama esencja jest dosyć gęsta, żelowa. Sama płachta nie jest zbyt dobrze wycięta, mi wydaje się nieco jajowata – część na czoło jest zdecydowanie węższa niż na brodę a w dodatku maska po bokach twarzy pozostawia sporo miejsca, gdzie inne płachty je pokrywały. Otwory na oczy są też nieco małe, a te na nos zbyt wąskie. Rozcięć po bokach jest kilka, jednak są dosyć małe i niezbędne jest zrobienie sporych zagięć, aby jako tako dopasować płachtę do twarzy. Maseczkę pozostawiłam na 15 minut na oczyszczonej żelem skórze oraz wykonanym peelingu mechanicznym. Pozostałą część esencji wmasowałam w twarz, szyje i dekolt. Esencja nie wchłonęła się do końca i pozostawiła niestety niezbyt przyjemną, lepką warstwę. Mimo to po całym zabiegu skóra była miękka i przyjemna w dotyku, dobrze nawilżona a koloryt ujednolicony. Ewentualne pozostałości po niedoskonałościach, zaczerwienienia są wyraźnie zniwelowane. Niestety mimo tych plusów po jej użyciu wyskoczyło mi kilku nieproszonych gości, a że to jedyna nowość, to całą winę zrzucam na tą maseczkę. Po prostu musiała mnie zapchać, co już przy maskach w płachcie mi się zdarzało. Mimo że działanie mi się podoba, to niestety wady jakie posiada sprawiają, że do niej nie wrócę. PLUSY: + przyjemny zapach + praktyczne opakowanie + koi, wyrównuje kolory i wygładza + łatwa aplikacja + płachta jest dobrze nasączona + korzystna cena + ilość esencji jest bardzo duża MINUSY pozostawia na skórze lepką warstwę płachta nie jest zbyt dobrze wycięta może zapychać

Przejdź do recenzji