Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

8 czerwca 2017 o 14:34 aniolek-tasmanski polubiła look
Nude! Nude!
Lubi to: 4
Użytych produktów: 1
8 czerwca 2017 o 14:34 aniolek-tasmanski polubiła look
Prawie naturalnie ;) Prawie naturalnie ;)
Lubi to: 6
Użytych produktów: 2
8 czerwca 2017 o 14:34 aniolek-tasmanski polubiła look
Na Różowo i na Niebiesko Na Różowo i na Niebiesko
Lubi to: 14
Użytych produktów: 3
8 czerwca 2017 o 14:34 aniolek-tasmanski polubiła look
Mocne podkreslenie oka Mocne podkreslenie oka
Lubi to: 10
Użytych produktów: 1
8 czerwca 2017 o 14:34 aniolek-tasmanski polubiła look
Spring Urban Decay Electric Makeup Spring Urban Decay Electric Makeup
Lubi to: 11
Użytych produktów: 3
8 czerwca 2017 o 14:33 aniolek-tasmanski polubiła look
Rainbow Makeup Rainbow Makeup
Lubi to: 12
Użytych produktów: 2
8 czerwca 2017 o 14:33 aniolek-tasmanski polubiła look
Rainbow Makeup Rainbow Makeup
Lubi to: 12
Użytych produktów: 2
8 czerwca 2017 o 14:33 aniolek-tasmanski polubiła look
Uwodzicielska Pin Up Girl Uwodzicielska Pin Up Girl
Lubi to: 11
Użytych produktów: 3
29 maja 2017 o 14:05 aniolek-tasmanski polubiła look
Brązowy z mocną kreską Brązowy z mocną kreską
Lubi to: 12
Użytych produktów: 5
4 października 2013 o 16:23 aniolek-tasmanski pochwaliła recenzję Ajiv
4 października 2013 o 16:22 aniolek-tasmanski pochwaliła recenzję 201604131205
24 września 2010 o 23:07 aniolek-tasmanski pochwaliła recenzję kamirla
Lancome, Juicy Tubes

4 /5

Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
24 września 2010 o 22:43 aniolek-tasmanski pochwaliła recenzję olga220988
Avon, Color, Glazewear Lip Gloss (stara wersja)

3 /5

Nie kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
9 sierpnia 2007 o 0:00 aniolek-tasmanski dodała nowy produkt

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
blondeinbeauty

Dodanych produktów: 207

Napisanych recenzji: 123

4 / 5

Poprawne tonizowanie skóry z lekkim efektem nawilżenia

Kiedyś nie zdawałam sobie sprawy, jak ważnym punktem pielęgnacji jest odpowiednie stonizowanie skóry i zwyczajnie omijałam ten punkt podczas porannej oraz wieczornej rutyny. Dopiero jakieś półtora roku temu, po rozmowach z klientami drogerii, w której pracowałam, rozmowach z koleżankami oraz czytaniu różnego rodzaju recenzji, artykułów czy oglądania materiałów o świadomym dbaniu o skórę na twarzy zdałam sobie sprawę, że jednak warto tego punktu nie pomijać, bo tak naprawdę robi on ogromną robotę. Propozycja od Nature Queen nie jest moim pierwszym tonikiem, jakiego próbowałam, więc wiem już mniej więcej czego moja cera wymaga od takiego kosmetyku. Produkt od firmy Nature Queen znajduje się w buteleczce zrobionej z ciemnego plastiku, jak na kosmetyk o naturalnym, roślinnym składzie przystało. Obklejony został jasnobeżową etykietką z brązowymi oraz żółtymi ,,plamami". Aplikatorem jest tutaj czarny atomizer, dla mnie jest to świetny sposób nakładania tego typu produktu - ja i tak nie stosuje wacików by zaaplikować tonik, ale dzięki atomizerowi nie muszę wylewać go najpierw na dłoń a później dopiero przekładać go na buzię. Wszystko dzieje się szybciej, sprawniej i czyściej. Skład tego produktu jest całkiem króciutki. Mniej więcej w jego połowie znajduje się łagodzący Panthenol czy nawilżający, regenerujący oraz odżywczy mocznik. Niżej wyciąg z ziaren soi, który spowalnia procesy starzenia się skóry, wzmacnia ją i podobnie jak mocznik nawilża. Prawie na końcu wyciąg z ogórka Cucumis Sativus, który napina skórę, złuszcza martwy naskórek i sprawia, że skóra dostaje zdrowego blasku. Produktu używałam regularnie, podczas porannego oraz wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, oczywiście na oczyszczoną cerę. Kosmetyk w połączeniu z hydrolatem powodował niestety uczucie ściągnięcia, takie że szybko sięgałam po serum, aby po prostu nałożyć coś na buzię. Kilka razy nie mogłam nałożyć żadnego produkty po stonizowaniu skóry tym kosmetykiem, ale po chwili uczucie ściągnięcia samo znikało, więc w sumie nie stanowi to wielkiego problemu. Przy stałym stosowaniu tego toniku poczułam, że moja twarz stała się trochę bardziej nawilżona, więc ten produkt od Nature Queen uważam za ciekawe wsparcie w pielęgnacji cery nie tylko suchej, ale też takiej, która każdy poziom dodatkowego nawilżenie bądź odżywienia chętnie przyjmie. Kosmetyk warto wypróbować, nawet ze względu na sam skład. Działa bardzo fajnie, ładnie pachnie i delikatnie nawilża. Chętnie kupię raz jeszcze.

Przejdź do recenzji
LailaBodyscrub

Dodanych produktów: 8

Napisanych recenzji: 94

2 / 5

Nie polubiła się z moją skórą

Wersja, którą dla siebie wybrałam przeznaczona jest do skóry normalnej z tendencją do przesuszania. Prócz wyciągu z miodu i awokado zawiera w składzie łagodne cukrowe środki powierzchniowo czynne. Ich zadaniem jest dokładne oczyszczenie buzi z resztek makijażu, brudu i kurzu. Kompleks nawilżający na bazie naturalnych olejów zapobiega odwodnieniu. Prowitamina B5 pomaga zachować naturalną wilgotność skóry. Wszystkie te składniki zamknięte zostały w plastikowej butelce z dozownikiem spieniający, dzięki czemu na dłonie nakładamy puszystą piankę. Jedno naciśnięcie wystarcza na dokładne umycie twarzy. Zapach jest lekko słodki, przyjemny, w moim mniemaniu dość mocno wyczuwalny, aczkolwiek do zaakceptowania. Niestety mimo dużych chęci moja skóra nie polubiła się z tą pianką. Mimo zapewnień producenta, że pianka zawiera w sobie nawilżające ekstrakty i olejki, bardzo wysusza oraz podrażnia moją buzię. Przyznam szczerze, że już dawno nie miałam takiego bubla w swojej łazience. Po umyciu skóra, co prawda jest dobrze oczyszczona, ale również mocno przesuszona i ściągnięta. Gdy zaczynam się uśmiechać mam wrażenie, że pęka. Jedynym ukojeniem jest dla niej szybkie nałożenie toniku i kremu nawilżającego. Trudno jest mi się doszukać w konsystencji olejków, ponieważ najzwyczajniej ich tam nie ma lub ich ilość jest śladowa. Pianka Balea dobrze oczyści zabrudzenia dnia codziennego, ale już gorzej radzi sobie z makijażem. Jako produkt jest wydajna i z pewnością wystarczy na długo, choć w tym przypadku nie jest to dla mnie punkt pocieszenia.

Przejdź do recenzji