Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
bbozenka

Dodanych produktów: 210

Napisanych recenzji: 823

4 / 5

Niestety, mnie zapycha

Gdybym miała wystawić ocenę za wygląd, to różowa buteleczka z pipetą dostałaby 6 na 5 pkt ;-) Opakowanie jest śliczne, wygodne i praktyczne. Wygląda luksusowo i porządnie. Pipeta jest mega wygodna. Zużyłam w ciągu kilku miesięcy dwa opakowania tego serum (kupiłam od razu dwa, bo się świetna promocja w Hebe trafiła :-) ). Z początku byłam zachwycona, bo kosmetyk rzeczywiście świetnie wpływa na skórę - jest po nim nawilżona, miękka i elastyczna, a zmarszczki są mniej widoczne. Dzień po dniu moja cera wyglądała fantastycznie. Serum ma dość gęstą, żelową konsystencję, ale fajnie się wchłania i nie zostawia kłopotliwego filmu na twarzy. Nadaje się zarówno na noc, jak i na dzień pod makijaż. Jest bardzo wydajne - na jednorazową aplikację wystarczą 3-4 kropelki (na całą twarz i szyję). Używałam produktu regularnie, rano i wieczorem. Niestety po 2-3 tygodniach stosowania zauważyłam mnóstwo zaskórników i zaczęły się pojawiać niedoskonałości... :-( Przy mojej cerze, suchej co prawda ale skłonnej do zapychania, mogę używać serum jedynie doraźnie (max 2x w tygodniu, na noc) - wtedy gdy moja skóra potrzebuje mocniejszego nawilżenia, gdy jest przesuszona, poszarzała albo w gorszej kondycji. W takie dni przy wieczornej pielęgnacji nakładam serum na stonizowaną twarz, a jak się wchłonie dobrze, to aplikuję jeszcze krem. Ogólnie uważam że to fajny kosmetyk, ale przez swój skład, nie nada się dla każdego. Ja mogę używać go jedynie co kilka dni. Cery skłonne do zapychania i niedoskonałości powinny używać go ostrożnie. Na koniec nadmienić należy że tego śluzu ślimaka jest tu malutko...

Przejdź do recenzji
kama_m1

Dodanych produktów: 186

Napisanych recenzji: 655

4 / 5

Przyjemne masełko, lecz dla mnie to troszkę zbędny gadżet :)

Bardzo długo zastanawiałam się czy aby na pewno jest mi potrzebne masełko do skórek czy nie wystarczy mi tylko oliwka, czy też zwykły krem do rąk - takie tam rozmyślenia.. zauważyłam je w biedronce kosztowało ok. 5 zł więc… skusiłam się ! :D Paznokcie robie sobie sama w domu już od czasu kiedy była pandemia, wkręciłam się bardzo w to i lubię to robić więc szukam takich różnych gadżetów do pielęgnacji dłoni :) To małe masełko zamknięte jest w małym, zgrabnym, białym słoiczku, wykonane jest z plastiku, a w środku mamy dodatkowe zabezpieczenie. Jest bardzo wytrzymałe, estetycznie wykonane i bardzo poręczne. Szata graficzna prosta, jest koloru białego i posiada naklejkę z wszelkimi informacjami (która lubi się odklejać..) pojemność to 12 ml. Masełko zawiera olej z pestek winogron, olej rycynowy oraz mocznik 10%. Konsystencja jest średnio gęsta, raczej z tych bogatszych, jednak zupełnie to nie przeszkadza w aplikacji, mimo swojej tłustości z łatwością się go rozprowadza na skórkach. Jest koloru pomarańczowego, a zapach jest bardzo słodki, hmm.. trochę taki mleczny. Całkiem przyjemny, umila aplikacje, dość chwilkę utrzymuje się ten zapach na paznokciach. Trochę sceptycznie podchodziłam do tego produktu tak jak wyżej napisałam. . Masełko aplikuje się dobrze i z łatwością się rozprowadza, tylko u mnie dość długo się wchłania i według mnie dużo bardziej nadaje się do stosowania na noc niż na dzień - choć ja kupiłam go z myślą o tym, że po zrobieniu manicure będę nim go wykańczać tak jak oliwką. Wprawdzie smaruje tym masełkiem tylko skórę wokół paznokci ale trudno uniknąć wysmarowania i opuszków palców i samych paznokci. Jeżeli chodzi o działanie to nie jest złe, ale też nie robi jakiegoś efektu wow. Skórki są natłuszczone, lekko odżywione i zmiękczone, lecz ten efekt nie jest na długi czas tylko chwilowy. Myślę, że podobny efekt daje oliwka do skórek czy też zwykły krem. Wydajność tego masełka jest niesamowita - wystarczy go niewielka ilość i starcza na bardzo długi czas. Mam go już kilka miesięcy i nadal go nie ubywa. Masełko Niuqi jest kosmetykiem całkiem niezłym, ale jak dla mnie zupełnie niepotrzebnym. Może przyda się manicurzystkom, ale uważam, że do domowego użytku wystarczy w zupełności oliwka lub krem. Efekt zbliżony a nie wydaję pieniędzy na dodatkowy kosmetyk, który dubluje już to, co mam dzięki innemu mazidełku. Generalnie jako produkt jest ok, ale dla mnie to zbędny gadżet, zużyję i chyba zostanę przy oliwce również z niuqi. :)

Przejdź do recenzji