Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
kurkaogorka

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 152

3 / 5

Najlepsza z całej serii Dark Envy

Nie udało mi się dostać do testów KWC, więc postanowiłam sama zakupić cały zestaw produktów z serii Dark Envy- szampon, odżywkę i maskę. Krótko opiszę moje włosy- długie, gęste i grube. Jestem naturalną szatynką i używam tonera przyciemniającego, przez co na moich włosach potrafią przebłyskiwać czerwone tony. Odżywka jest chyba najbardziej udanym produktem z całej serii Dark Envy. Ma zielony kolor, dość gęstą konsystencję i przepięknie pachnie- jakby lasem iglastym. Włosy są po niej bardzo przyjemne i miękkie. Odżywka doskonale radzi sobie z szorstkością, którą pozostawia szampon z tej samej serii. Niestety, tak jak w przypadku pozostałych produktów z tej serii, nie zauważyłam niwelowania czerwonych tonów we włosach.

Przejdź do recenzji
maladaga

Dodanych produktów: 705

Napisanych recenzji: 2409

3 / 5

Spodziewałam się czegoś lepszego...

Maska trafiła do mnie jako prezent jakiś czas temu . Pamiętam , że bardzo się z niej ucieszyłam , gdyż jako posiadaczka cery mieszanej chętnie sięgam po wszelakie maski glinkowe . Jeśli chodzi o markę HB to znałam ją już wcześniej - używałam dwóch różnych kremów pod oczy tej marki i byłam z nich bardzo zadowolona . Od maseczki miałam równie wysokie oczekiwania , a już patrząc na jej cenę regularną to spodziewałam się cudów . Bo dla mnie osobiście wydać 120 zł na krem , perfumy czy tusz do rzęs nie stanowi żadnego problemu , ale już maseczkę za takie pieniądze uważam za drogą . No i niestety nie jest to produkt warty takiej ilości monet , na szczęście u mnie nie okazała się aż takim przesadnym bublem jak u innych dziewczyn ( bo noty tej maski nie należą jak widać do najwyższych ) ale z pewnością nie sięgnę po ten produkt ponownie z bardzo prostego powodu - znam tańsze i lepiej działające maski do twarzy . Do opakowania nie mam żadnych zastrzeżeń . To zgrabny szklany słoiczek z estetyczną naklejką , o miłej dla oka szacie graficznej . Świeżość maski zapewnia mam zabezpieczająca folia . Z opakowania możemy się również dowiedzieć , że maska zawiera różową glinkę , ekstrakt z magnolii , kaolin i panthenol . Maska ma pastelowo różowy kolor , bardzo przyjemny zapach kokosowych wafelków ( krem pod oczy z tej serii pachnie identycznie ) zapach jest trwały - wyczuwałam go przez cały czas gdy miałam maseczkę na twarzy , i nie wadził mi - ale ja bardzo lubię mocno słodkie , wręcz kulinarne zapachy . Zaskoczyła mnie konsystencja tej maski - byłam przyzwyczajona do tego , że glinki są dość mocno zbite i gęste a ta maska jest leciutka i kremowa . Ja maski nakładam pędzlem i tą taką techniką rozprowadzało się naprawdę prosto . W kilku recenzjach dziewczyny wspominały o tym , że podczas aplikacji maski czy też mając ją na twarzy odczuwały pieczenie . U mnie nic takiego nie miało miejsca , jedyne co czułam to lekki chłodzący efekt ale trwał dosłownie moment . Zaczerwienienie twarzy również u mnie nie nastąpiło , ale tu warto dodać , że jestem osobą która nie posiada żadnych skłonności do podrażnień . Maska nie zasycha na twarzy jak typowa glinka , zmienia jedynie odcień na ciemniejszy i tyle , nie ma więc potrzeby zwilżać jej hydrolatem . Spłukać ją bardzo łatwo - wystarczy ciepła woda i chęci . Efekty jej działania nie są niestety rewelacyjne . Po zmyciu odczuwałam bardzo dobre zmatowienie i niesamowity efekt gładkiej twarzy , bo to przyznać muszę - po żadnej innej masce glinkowej moja twarz nie była aż tak gładka . Szkoda tylko , że był to za każdym razem efekt chwilowy , trwający kilka godzin . A zmatowienie o którym pisałam wcześniej okazało się być aż za mocne - po 15 minutach od zmycia maseczki czułam na twarzy nieprzyjemne ściągnięcie - skóra aż błagała o krem nawilżający , a takie rzeczy to mi się nie przydarzały nigdy i tak być nie powinno . Nie zauważyłam też obiecanego przez producenta efektu oczyszczenia skóry- no pod tym względem nie podziało się u mnie kompletnie nic . Odświeżenie ?? W chwilę po zmyciu maski tak , efekt dotlenionej , oddychającej skóry wystąpił , ale również był chwilowy...Także stosowanie tej maski regularnie ( a zużyłam cały słoiczek ) nie wpłynęło długo falowo na poprawę stanu mojej skóry . Także szału nie ma . Nie mogę jej za bardzo polecić - za takie pieniądze powinna działać lepiej . Marki HB nie skreślam , liczę , że takie rozczarowanie tą marką spotkało mnie po raz pierwszy i ostatni . Za całokształt wystawiam naciągane 3 gwiazdki i niech się zdrowo chowa .

Przejdź do recenzji