Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

2 czerwca 2010 o 13:03 *arielka* dodała recenzję
2 czerwca 2010 o 12:15 *arielka* dodała recenzję
7 lipca 2009 o 19:16 *arielka* dodała recenzję
28 lutego 2009 o 10:08 *arielka* dodała recenzję
28 lutego 2009 o 9:57 *arielka* dodała recenzję
28 lutego 2009 o 9:45 *arielka* dodała recenzję
14 czerwca 2008 o 13:41 *arielka* dodała recenzję
Escada, Moon Sparkle EDT

4 /5

Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
14 czerwca 2008 o 13:33 *arielka* dodała recenzję
14 czerwca 2008 o 13:21 *arielka* dodała recenzję
9 kwietnia 2008 o 17:26 *arielka* dodała recenzję
9 kwietnia 2008 o 17:08 *arielka* dodała recenzję
7 kwietnia 2008 o 15:40 *arielka* dodała recenzję
Lancome, Magie Matte

1 /5

Nie kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
7 kwietnia 2008 o 15:32 *arielka* dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Magdalaja

Dodanych produktów: 123

Napisanych recenzji: 237

4 / 5

Do twarzy się nie nadaje,ale do ciała super wygląda!

Podkład zakupiłam w tamtym roku,w celu przetestowania go z ciekawości. Nie mam blizn na twarzy tylko drobne przebarwienia które miewam po wypryskach które zwykle zostają ze mną na dłuższy czas.Wyczytałam gdzieś na stronie internetowej,że kamuflaż nie będzie zapychał porów co jest totalną bzdurą bo skład pozostawia wiele do życzenia. Na samym końcu podam skład INCI. Przechodząc do podkładu-jest on w pięknym eleganckim opakowaniu które bardzo mi się podoba.Cena produktu jest kosmiczna,więc nie każdy se pozwoli na taki wydatek. Mój odcień to Vanillia który uważam za idealny. Podkład jest ciężki i tu nie ma co się oszukiwać! Jeden raz nałożyłam go na twarz i tyle mi wystarczy. To jest kamuflaż a nie podkład! I tak powinien być traktowany. Kosmetyk ciężko się rozprowadza na twarzy i mega szybko zastyga na cement!Zakrawa wszystko,ale tworzy maskę na twarzy! Nałożyłam go raz i więcej tego nie zrobię gdyż na drugi dzień miałam 2 wielkie krosty- Więc moc jest! Postanowiłam użyć do ciała choć nie mam co zakrywac,lecz w pewnym momencie miałam kilka siniaków po upadku to postanowiłam wypróbować-no i tu rewelacja!Do ciała ideał Zakrył ciemne siniaki i nie było ani znaku,dodatkowo na ciele nie tworzy żadnej maski i go nie widać !To nie jest podkład do twarzy;raczej traktowałabym jako korektor punktowo lub kamuflaż do ciała gdzie nadaje się idealne. Do twarzy nie polecam bo tworzy maskę,gdzie podkreśli każda mini zmarszczkę! Dodam,że krycie jest mocniejsze od Double Wear Stay spf 10.No,ale ten to kamuflaż, a nie podkład! SKŁAD INCI: Isododecane, Isohexadecane, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Petrolatum, Glyceryl Stearate, Disteardimonium Hectorite, Hydrogenated Styrene/ Isoprene Copolymer, Titanium Dioxide, Microcrystalline Wax\Cera Microcristallina\Cire Microcristalline, Kaolin, Cholesterol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Fusanus Spicatus Wood Oil, Tocopheryl Acetate, Linoleic Acid, Glycine Soja (Soybean) Oil, Stearyl Glycyrrhetinate, Bisabolol, Silica, Propylene Carbonate, Methyldihydrojasmonate, Polyethylene, 2,6-Dimethyl-7-Octen-2-Ol, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Alumina, Phenethyl Alcohol, [+/- Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499), Chromium Oxide Greens (Ci 77288), Chromium Hydroxide Green (Ci 77289), Bismuth Oxychloride (Ci 77163), Mica] <ILN40699>

Przejdź do recenzji
Kaisja

Dodanych produktów: 35

Napisanych recenzji: 63

3 / 5

Perfumy dla Kobiety-Elfa

Moja Znajoma o na włoską modłę familiarnym sposobie bycia i bujnej sylwetce równie włoskiej "Mammy", dosłownie pławi się w tych perfumach od lat, nabywając flakoniki w ilościach hurtowych, i niezmiennie wręcz wymagając od bardziej lub mniej znanych Sobie Osób obwąchiwania się i komplementowania tych perfum. Ponieważ bardzo Ją lubię, nie mam serca mówić Jej prawdy (choć kłamać nie mam w zwyczaju), że tych perfum na Niej w ogóle nie czuję. Potakuję jedynie nieznacznie, że perfumy są.. niezwykłe. Cóż... na swój indywidualny sposób wszystko jest "niezwykłe", więc dyplomatycznie jakoś udaje mi się nie kłamać w przedmiocie tych perfum. Różana - faktycznie niezwykła - delikatność perfum Chloe osłodzona najsłodszym chyba owocem świata - liczi po prostu rozwiewa się w niebyt, rozpędzana żywiołowością mojej Znajomej, i w mojej ocenie - choć teoretycznie wiem, że nie powinno się nic i nikogo szufladkować - te perfumy są idealne dla Dziewcząt o urodzie i manierach elfów, a nie "włoskich", krąglutkich sex-bombek. Przypuszczam, że wówczas rozwijają swą delikatną moc najpiękniej. Kiedy przetestowałam je natomiast na sobie, natychmiast przyszło mi na myśl skojarzenie z czasami, kiedy namaszczałam się tanim truskawkowym balsamem do ciała, po wyszorowaniu się do czysta różanym mydełkiem. Też tanim. I otoczyła mnie naprawdę tożsama, niezbyt wyszukana woń. Cena tych kosztownych perfum i fakt, że uchodzą za niemal niszowe wydają mi się zatem mocno przesadzone.

Przejdź do recenzji