Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

17 sierpnia 2011 o 9:59 Rybka1987 oznaczyła produkt jako hit
17 sierpnia 2011 o 9:59 Rybka1987 dodała recenzję
11 maja 2011 o 21:32 Rybka1987 oznaczyła produkt jako hit
Neutrogena, Ochronny sztyft do warg (stara wersja)

3.6 /5 na 429 recenzji

67 HIT! 47% kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
11 maja 2011 o 21:27 Rybka1987 dodała recenzję
15 października 2010 o 21:02 Rybka1987 dodała recenzję
15 października 2010 o 20:53 Rybka1987 dodała recenzję
15 października 2010 o 20:44 Rybka1987 dodała recenzję
15 października 2010 o 20:37 Rybka1987 dodała recenzję
15 października 2010 o 20:18 Rybka1987 dodała recenzję
1 września 2010 o 11:06 Rybka1987 dodała recenzję
1 września 2010 o 10:47 Rybka1987 dodała recenzję
23 sierpnia 2010 o 13:52 Rybka1987 dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Magdalena1385

Dodanych produktów: 129

Napisanych recenzji: 1037

3 / 5

Mam mieszane odczucia

Serum o jakże pociesznej nazwie, (nie wiedzieć czemu mój partner na jego widok srogo parsknął śmiechem ;D), trafiło do mnie z braku laku. Robiąc zakupy w ulubionej drogerii online odkryłam, że nie ma na stanie mojego ulubionego serum z Ecolab, bezsilikonowego cudeńka opartego na makadamii, które zużyłam w ponad rok! Tu też zapowiada się na długie używanie, bo serum Anwen jest wydajne. Posiadałam na stanie serum z silikonem, ale nie na tyle satysfakcjonujące żeby zrezygnować z zakupu. To mała szklana fiolka, ma ładny design, przyjemny zapach i niewygórowaną do wydajności cenę. Oczywiście ta wydajność zależna jest też od naszych włosów, moje są wysokoporowate, ale średnio grube i więcej niż 2,3 krople serum skleja je i zamienia w strąki. Partner skusił się na nie kilka razy, ale na jego bardzo gęste, kręcone i suche włosy to kosmetyk na krótki czas używania, z resztą jakoś szczególnie go nie porwał. Zakładam, że maselko Anwen sprawdziło by się u niego lepiej. Wracając do serum Happy Ends, ilość jest tu kluczowa, warto zacząć od dosłownie kropli, ale działa to na niekorzyść. Powód jest prosty, moje włosy potrzebują więcej, ale w formie, która je aż tak nie sklei, daje więc go symbolicznie na końcówki, efekty nie są więc powalające. Oczywiście na włosy wilgotne, na suche nie ma szans, serum niewiele wtedy daje a strąki gwarantowane. Zdaje sobie sprawę, że ma ono zabezpieczyć końcówki, co z resztą robi, lekko też je scala, ale to tyle.Liczylam na jakiś błysk, miękkość, na dodatkową pielęgnację, ale się przeliczyłam, mija drugi miesiąc regularnego stosowania i w sumie tyle, że trochę mniej się łamią,ale suche i szorstkie nadal potrafią być. Cóż, podejrzewam, że skończy się to i tak na zużyciu serum przez partnera, a ja upoluje Ecolab lub coś zupełnie nowego. Daje mu w ogólnej ocenie mocne 3.

Przejdź do recenzji
Magdalena1385

Dodanych produktów: 129

Napisanych recenzji: 1037

5 / 5

Wszechstronny

Jestem fanką olei, do ciała, do włosów, do pielęgnacji twarzy oraz dla odporności i zdrowia ;) Olejek z wiesiołka używałam kiedyś często,był to jeden z pierwszych jaki wlewałam i wylewałam na siebie :D. Zapomniałam o nim na rzecz innych już ulubionych olei i o tym jak jest świetny i wszechstronny. Przede wszystkim świetnie wpływa na WŁOSY oraz SKÓRĘ GŁOWY. Moje rozjaśniane włosy bardzo go lubią, zarówno jako wcierkę jak i jako olej dany na długości na humektant lub "czystą" od silikonów odżywkę. Nie spłukuje się go trudno, oczywiście emulgacja robi robotę, ale nie jest to długa walka.Oczyszczajacy szampon też daje z nim radę. Zazwyczaj daje go na całą noc, rano myję głowę, później dopełniam pielęgnację np. emolientową odżywką. Włosy są po nim naprawdę fajne, bardziej miękkie, błyszczące, wygładzone. Jeżeli chodzi o wpływ na skalp, to regularnie używany ogranicza wypadanie włosów. Oczywiście jak to bywa z naturalnymi kosmetykami nie tak od razu,ale cierpliwość popłaca. Moje ostatnie z różnych względów lecą bardziej, więc wspomagam się wcierkami, głównie opartymi na wodzie, na olejowanie skalpu mam czas do 2 razy w tygodniu. Nowe baby hair też stopniowo się pojawiają, ale podejrzewam, że większa regularność przyspieszyła by temat. Nie każdy jednak jest stworzony do zbyt czestego olejowania skalpu, czasem robi to gorzej niż lepiej, ale tu tylko kwestia metody prób i błędów. Jeżeli chodzi o TWARZ, sprawdza się zarówno dany na noc na wilgotną twarz, jak i do kremu. Skóra ładnie przez noc się regeneruje, jest bardziej odżywiona, gładsza i jednolita. Oczywiście warto zachować umiar, jak z każdym olejem. Nie zauważyłam zapychania, ale nie ręczę, że nadmiar tego nie spodowoduje. Wypryski, podrażnienia goją się szybciej, więc to uniwersalny olej, zarówno dla cer potrzebujących odżywienia, suchych jak i tych tłustych i mieszanych(jak moja). Wchłania się jak na olej dość szybko, zostawia nieznaczna powłoczke, na dzienny może spokojnie nadać się kiedy mamy suchą skórę. Jest niedrogi, kolor ma lekko żółty, zapakowany w wygodne szklane opakowanie z pompką. Wrócę do niego nie raz.

Przejdź do recenzji