Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

Wczoraj o 14:15 NATALA5214 dodała recenzję
1 sierpnia 2020 o 13:56 NATALA5214 dodała recenzję
31 lipca 2020 o 13:49 damazprowincji zaczęłazaczął obserwować NATALA5214
damazprowincji

Napisanych recenzji: 26
Dodanych produktów: 0

30 lipca 2020 o 19:53 NATALA5214 dodała recenzję
30 lipca 2020 o 14:35 NATALA5214 dodała produkt do torebki do recenzji
Pyunkang Yul, Moisture Serum (Serum nawilżające do twarzy)

Ostatnio dodane produkty do ulubionych:

29 lipca 2020 o 19:01 NATALA5214 dodała recenzję
29 lipca 2020 o 18:46 NATALA5214 dodała recenzję
27 lipca 2020 o 8:27 Malituli zaczęłazaczął obserwować NATALA5214
Malituli

Napisanych recenzji: 164
Dodanych produktów: 70

23 lipca 2020 o 13:52 CaffeineLav zaczęłazaczął obserwować NATALA5214
CaffeineLav

Napisanych recenzji: 246
Dodanych produktów: 92

18 lipca 2020 o 5:00 NATALA5214 dodała recenzję
17 lipca 2020 o 22:26 NATALA5214 dodała nowy produkt
17 lipca 2020 o 22:03 NATALA5214 dodała recenzję
13 lipca 2020 o 20:25 NATALA5214 dodała produkt do torebki do recenzji

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
LIAbeauty

Dodanych produktów: 4

Napisanych recenzji: 44

2 / 5

Nie spełnia oczekiwań

Posiadam z tej serii dwa kolory-czerń i błękit. To lakiery, z którymi bardzo ciężko się pracuje. Lubię jedynie ich pędzelki, a co do formuły, to pozostawia wiele do życzenia. Żeby uzyskać pełny kolor potrzeba minimalnie trzech warstw, co jest uciążliwe i trzeba czekać, aż przeschną, co wydłuża sam proces malowania paznokci do nieskończoności. Trwałość jest średnia, ale nie oczekiwałam po tej kolekcji nic więcej, kiedy już na początku było tak bardzo pod górkę. Top coat ratuje całą sprawę i gdyby nie on pewnie już byłoby dawno po manicure. Na pewno nie kupię kolejnych kolorów, chociaż odcień niebieskiego jest naprawdę śliczny.

Przejdź do recenzji
spodkoldry

Dodanych produktów: 153

Napisanych recenzji: 340

3 / 5

Nie bieli, nie zapycha, dobrze współgra z makijażem - za cenę kiepskiego składu

Jakiś czas temu zainteresowałam się bardziej świadomą pielęgnacją skóry i zostałam pouczona przez mądrzejsze koleżanki, że nie ma lepszej profilaktyki przeciwzmarszczkowej niż porządny krem z filtrem. Na nic nam najdroższe kremy przeciwzmarszczkowe, jeśli nie zabezpieczymy się odpowiednio przed słońcem. Zasięgnęłam zatem porady który krem jest wart uwagi i z polecenia kupiłam właśnie aloesowy Cosrx. Szykowałam się na wydatek wyższy niż zazwyczaj wydaję na kosmetyki (przy dobrym researchu na produktu z zakresu podstawowej pielęgnacji naprawdę nie trzeba wydawać więcej niż 20-25 zł za sztukę) i faktycznie, krem kosztował ok. 60 zł na aukcji internetowej. Krem jest super opcją dla kogoś, kto oczekuje ochrony przeciwsłonecznej i jednocześnie kremu, który będzie się dobrze wchłaniał i nie bielił skóry, nie zapcha cery i nie spowoduje wysypu niedoskonałości. Cosrx wszystkie te kryteria spełnia. Świetnie współpracuje z podkładem i innymi kosmetykami kolorowymi, mimo swojej tępej konsystencji typowej dla filtrów szybko się wchłania. Za dużo dobroci w składzie nie ma, no ale nie jest to kosmetyk naturalny i pielęgnujący, tylko filtr przeciwsłoneczny - więc nie używałabym go zamiast kremu pielęgnacyjnego, tylko jako dodatkowy kosmetyk. Za wiele nawilżenia z aloesem w połowie składu to tutaj nie uświadczymy, raczej barierę ochronną przed utratą wody i innymi "zagrożeniami" z zewnątrz dla skóry. W składzie za to niestety różne niefajne niespodzianki. Filtr przenikający, który może wpływać negatywnie na gospodarkę hormonalną, kiepskie konserwanty, mikroplastik. Gdybym zwracała większą uwagę na składy w momencie zakupu, na pewno zastanowiłabym się nad tym kremem dwa razy, ale wówczas nie było to dla mnie tak istotne. Niestety, bardzo trudno jest znaleźć krem z filtrem w rozsądnej cenie, który będzie dobrze współgrał z potrzebami cery, a jednocześnie miał w tym wszystkim wzorowe INCI. Pamiętajcie też, że choć część podkładów ma SPF, to w celu zachowania prawidłowej ochrony przeciwsłonecznej powinnyście tymi podkładami zrobić sobie prawdziwą maskę na twarzy. SPF w ilości kosmetyków kolorowych, której używamy na co dzień, raczej nas przed niczym nie uchroni. Dlatego też warto stosować dodatkowo krem z filtrem, którego można nałożyć na buzię więcej. Inna kwestia to zmywanie kremu z filtrem - nawet jak danego dnia nie macie makijażu na twarzy, to zwykła woda nie zmyje tej warstwy, którą krem z filtrem tworzy na skórze. Tutaj przyda się pełny demakijaż, nawet jeżeli w praktyce makijażu nie zmywacie. Inaczej krem może zapchać skórę i mogą pojawić się niedoskonałości. Kosmetyk jest zapakowany w plastikową, estetyczną tubkę z minimalistycznym designem. Mi się podoba, plus łatwo wycisnąć zawartość. Używam kremu od kwietnia i mam jeszcze pół tubki - co prawda z ręką na sercu powiem, że nie korzystam z niego codziennie, ale i tak wydajność uważam za dobrą. Z uwagi na kiepski skład więcej nie kupię, ale jeśli komuś to nie przeszkadza, a chce tylko filtra, który nie będzie bielił, Cosrx to bardzo dobry zakup.

Przejdź do recenzji