Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

3 maja 2013 o 23:46 zuzulka_89 dodała recenzję
1 listopada 2011 o 22:32 zuzulka_89 dodała recenzję
24 października 2011 o 16:16 zuzulka_89 dodała nowy produkt
Iwostin, Oftalin, Łagodzący roll - on pod oczy

3.5 /5 na 18 recenzji

5 HIT! 50% kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
22 września 2011 o 9:46 zuzulka_89 pochwaliła recenzję karororo
Astor, Natural Finish Make-up

1 /5

Nie kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
19 września 2011 o 19:12 zuzulka_89 dodała recenzję
Inglot, Lipstick (Pomadka do ust)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
5 września 2011 o 14:25 zuzulka_89 pochwaliła recenzję glosna91
5 września 2011 o 14:18 zuzulka_89 pochwaliła recenzję allstarkola
5 września 2011 o 0:43 zuzulka_89 oznaczyła produkt jako hit
5 września 2011 o 0:43 zuzulka_89 dodała recenzję
5 września 2011 o 0:29 zuzulka_89 dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Andromeda1966

Dodanych produktów: 356

Napisanych recenzji: 335

4 / 5

Działa, ale spodziewam się lepszych efektów…

Maseczka do twarzy „Odżywianie i regeneracja” to trzeci produkt marki Polana z tej kategorii, który miałam okazję testować. Dwie poprzednie maseczki spisały się u mnie dobrze, więc sięgnęłam po kolejną. Z jakim skutkiem? Opakowanie Maseczka w tradycyjnej saszetce zawiera 8 ml produktu. Jej szata graficzna przypomina pozostałe dwa produkty, różni się jednak od nich kolorystycznie. Tym razem producent postawił na kolor żółty i grafikę z kocanką, która znajduje się w składzie produktu. Informacje na saszetce są czytelne i przydatne. Dowiadujemy się z nich m.in., że produkt jest wegański oraz zawiera aż 98% składników pochodzenia naturalnego. Zatem skład, jak najbardziej na plus. Szata graficzna maseczki jest zachęcająca, choć żółty to nie jest mój ulubiony kolor. Konsystencja, kolor i zapach produktu Konsystencja maseczki jest bardzo gęsta, kremowa. W saszetce ma kolor szary wpadający w nude. Natomiast podczas aplikacji zmienia się on na jasnozielonkawy, subtelny, niezbyt wyrazisty. Maska pachnie dziwnie. Myślę, że swój zapach zawdzięcza zielonej glince. Stokrotek w niej nie wyczuwam za grosz. Zapach nie jest drażniący, ale trudno nazwać go ładnym. Skład maseczki Jak wspominałam mamy tutaj aż 98% składników pochodzenia naturalnego. W tym: Stokrotkę, któ®a ma łagodzić zaczerwienienia i rumień skóry oraz działać regenerująco i zmniejszać przebarwienia skórny, rozjaśniając ją. Z ciekawych składników, nigdy przedtem przeze mnie nie stosowanych mogę wymienić kocankę, roślinę z rodziny astrowatych, która wzmacnia i uelastycznia skórę, dogłębnie ją nawilżając. W składzie kosmetyku znajduje się także Biała wierzba poprawiająca kondycję skóry poprzez nawilżenie i wygładzenie, mająca właściwości tonizujące oraz zielona glinka, działająca oczyszczająco i regenerująco. Składnik ten ponadto wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe, redukujące sebum i poprawiające elastyczność skóry. Jako konserwantu użyto w produkcie benzyl alkoholu, do czego zdążyłam się już przyzwyczaić w składach produktów naturalnych. Jako substancja konserwująca, jest on dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne. Wrażenia z użytkowania Maseczka z uwagi na swoją kremową konsystencję bardzo dobrze się aplikuje i stapia na twarzy w jedną dość solidną warstwę. Nie jest to jednak produkt, którego może wystarczyć na dwie porządne aplikacje. Chyba, że ktoś pokryje buzi cienką warstwą. Maseczkę nałożyłam na buzię zaraz po peelingu, który stosuję na co dzień. Po 5 minutach od aplikacji zaczęła zastygać, jednocześnie ściągając delikatnie moją twarz. Wraz z upływem czasu to uczucie narastało. Ale zapewne tak właśnie działa zielona glinka, więc – jak sądzę – nie było to związane z moimi osobniczymi predyspozycjami. Tak jak zaleca producent trzymałam kosmetyk na twarzy przez bite 20 minut. Po tym czasie zaczęłam go zmywać. Na twarzy została mi jeszcze co najmniej ¼ kosmetyku, który nie zastygł w całości. Zmyć maseczki pod bieżącą wodą się nie dało, gdyż się mazała. Użyłam trzech wacików kosmetycznych i w końcu pozbyłam się produktu z twarzy. Efekty Maseczka mnie nie podrażniła ani nie uczuliła. Nie spowodowała też na twarzy żadnych zaczerwienień. Moja buzia po zabiegu maseczkowym była gładka i nie ściągnięta. Była też zmatowiona i lekko rozjaśniona. Nie zauważyłam natomiast poprawy nawilżania skóry. Stosuję maseczki co najmniej raz w tygodniu, a zdarza się też, że trzy razy w tygodniu. Mogę więc porównywać ich działanie. Produkt Polany działa, ale na pewno nie jest to działanie spektakularne. Z poprzednich dwóch maseczek byłam o wiele bardziej zadowolona. Po maseczce „żółtej” moja buzia nie była promienna. Podsumowanie Plusem tej maseczki jest na pewno jej naturalny skład i fakt, że jest wegańska. Poza tym wygładza twarz i nieco ją rozjaśnia oraz matowi. Nie zauważyłam, aby nawilżała twarz. Moja buzia po użyciu tego produktu nie była też promienna. Nie mogę powiedzieć, że maseczka w ogóle nie działa, ale spodziewałam się lepszych efektów. W związku z tym następnym razem wybiorę te maseczki Polany, które się u mnie sprawdziły bez zastrzeżeń.

Przejdź do recenzji
Andromeda1966

Dodanych produktów: 356

Napisanych recenzji: 335

5 / 5

Poręczna i pomocna. Polecam!

Kolor tej gąbki nie zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia. Dziwnie się czułam nakładając podkład przy użyciu czarnej gąbki. Dotąd stosowałam gąbki w jaśniejszych kolorach. Ale… jej zalety mnie przekonały. Opakowanie Gąbeczkę otrzymujemy w plastikowym pojemniczku z gustownymi srebrnymi elementami. Jest ono poręczne i wielokrotnego użytku. Chroni gąbkę przed kurzem i innymi zabrudzeniami, które mogą się przytrafić, gdy pozostawimy produkt w kosmetyczce. Dzięki temu opakowaniu już nie miałam problemu jak zabezpieczyć gąbkę między jednym użyciem a drugim. Wygląd gąbki Koń jaki jest każdy widzi czyli, że czarny. Wbrew pozorom nie przeszkadza to w użytkowaniu. Gąbeczka jest miękka i poręczna. Ma bardzo ergonomiczny kształt w formie łezki. Wrażenia z użytkowania i efekty Nie mam wielkiego doświadczenia z tą kategorią produktów. Zużyłam pewnie z 10 gąbeczek. Tę wybrałam ze względu na opakowanie, które miałam zamiar używać, gdy będę podróżować. Gąbeczka okazała się bardzo pomocna i wieloczynnościowa. Nakładałam nią nie tylko podkład ale także korektor i róż w sztyfcie. Dzięki spiczastej końcówce mogłam także przy jej pomocy nakładać bazę pod cienie na powieki. Recenzowany produkt nie robi smug, pięknie rozprowadza produkty do makijażu. Jest też łagodny dla skóry i przyjemny w użytkowaniu. Nie miałam również żadnego problemu z utrzymaniem gąbki w czystości. Wystarczyło szare mydło i woda, aby znów była gotowa do użytku. Podsumowanie Gąbka Tender Blender marki Clavier to dobry produkt. Nabyłam ją w promocji za około 9 zł., co uznaję za bardzo przyzwoitą cenę. Jest miękka i wielofunkcyjna. Dzięki temu, że ma kształt łezki dociera precyzyjnie do trudnodostępnych miejsc na twarzy. Polecam!

Przejdź do recenzji