Wejdź
Makijaż

Aneta Zając zaliczyła makijażową wpadkę. Byłoby pięknie, gdyby nie te rzęsy

Aneta Zając postawiła na mocny makijaż i... nie wyszło jej to na dobre. Aktorka zaliczyła małą wpadkę.

Aneta Zając zazwyczaj stawia na naturalny wygląd i minimalistyczny makijaż. Ostatnio jednak postanowiła poeksperymentować z wizerunkiem i na Instagramie opublikowała zdjęcie w dość mocnym, zmysłowym makijażu.

Na pierwszy rzut oka Aneta wygląda pięknie i bardzo kobieco, ale wystarczy się chwilę przyjrzeć zdjęciu, aby w makijażu dostrzec drobną wpadkę. 

Natalia Siwiec w makijażu z 'najgorszego koszmaru'

Aneta Zając zaliczyła makijażową wpadkę

Na pewno już zdążyłyście zauważyć, że Aneta Zając opublikowała zdjęcie, na którym jeden z pasków doczepianych rzęs się odkleił. Niestety doklejanie rzęs w pasku często wiąże się z podobnym ryzykiem - kiedy klej nie jest wystarczająco mocny lub użyta została za mała ilość, pasek może zacząć odchodzić od linii rzęs. Odklejony pasek zawsze mocno rzuca się w oczy i tak właśnie jest w przypadku Anety. Choć makijaż oczu jest bardzo udany, niestety całość psują nieprawidłowo przedłużone rzęsy

Zobacz także: Nieudany makijaż Joanny Racewicz. Jej rzęsy... straszą!

Jeśli chcecie uniknąć podobnej wpadki pamiętajcie, aby zawsze przyciąć rzęsy przed doklejaniem i zadbać dokładną aplikację końcówek paska. Poza tym zamiast rzęs w pasku możecie zdecydować się na tzw. "połówki" lub kępki. Ich doklejanie jest łatwiejsze i zazwyczaj mocniej trzymają się powieki. Możecie też z nich po prostu... zrezygnować całkowicie . Naszym zdaniem Aneta najpiękniej wygląda w naturalnej wersji - naturalnie i bez ryzyka wpadki!

Zobacz także: Anna Lewandowska zaliczyła wpadkę makijażową. Ta pomadka nie wygląda zbyt korzystnie...

Komentarze
Aneta Zając
Styl życia Aneta Zając skrytykowana za zdjęcia na Instagramie po metamorfozie - nie powinna się chwalić?
Fanka zarzuciła Anecie Zając, że przed metamorfozą niechętnie pokazywała swoje ciało. Zabrakło jej zdjęć aktorki przed zrzuceniem kilogramów.
Marta Średnicka
lipiec 24, 2020

Aneta Zając, którą na Instagramie śledzi niemal 250 tys. fanów chętnie wrzuca na swój profil zdjęcia swojej sylwetki. O gwieździe serialu "Pierwsza miłość" zrobiło się w ostatnim czasie głośno za sprawą jej spektakularnej metamorfozy. Piękna blondynka zadbała o swoją figurę i schudła o kilka rozmiarów. Mówi się, że aktorka zrzuciła ponad 10 kg. Dotąd na jej przepełnionym uśmiechem profilu znaleźć można było niemal same komentarze wyrażające zachwyt nad zdjęciami, tym razem coś się jednak zmieniło. Zobacz także: Aneta Zając zdradziła, co robiła żeby schudnąć Aneta Zając krytykowana za brak zdjęć przed metamorfozą Aneta Zając zamieściła na swoim profilu zdjęcie, na którym siedzi prawdopodobnie na tarasie po skończonej pracy w pięknej sukience i z lekkim uśmiechem na twarzy. Większość internautów komplementowała jej urodę, wskazując, że ceni ją za naturalność. Jedna z fanek zwróciła jednak uwagę na coś, co nie spodobało jej się w prowadzeniu profilu przez aktorkę. Szkoda ze brak zdjęć jak była pani większa... grubsza... nie sztuka chwalić się jak się jest w miarę szczupła - zaznaczyła użytkowniczka. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Aneta Zajac (@aneta_zajac_official) Lip 23, 2020 o 11:28 PDT W obronie aktorki stanęły fanki, sugerując, że utrata wagi wymaga pracy i jest godna podziwu, jeśli przynosi takie rezultaty, jak w przypadku Anety Zając. Aktorka rzeczywiście wcześniej nie tak często pokazywała swoją całą sylwetkę, jednak na jej profilu znajduje się wiele zdjęć sprzed metamorfozy. Teraz wypracowała idealną dla siebie figurę , więc nic dziwnego, że chwali się swoimi osiągnięciami. Fani oczekują prawdopodobnie, by aktorka pokazała swoje ciało w wersji przed i po, bez retuszu, licząc na widoczny cellulit lub...

Przeczytaj

Nasze akcje