Mowa o srebrnym kremie CC marki Erborian. Prezenterka pokazała produkt swoim obserwatorkom i zdradziła, że bardzo ceni naturalne wykończenie. Cera wygląda na bardziej jednolitą, świeżą i pełną blasku. Ale bez charakterystycznego dla niektórych podkładów efektu mocnego kamuflażu.
WIDEO…
Upiększający krem CC marki Erborian z kosmetyczki Doroty Szelągowskiej
Erborian CC Crème nie ma mocnego krycia, a sprawia, że makijaż wygląda jak lepsza wersja naszej własnej skóry. Lekka formuła po rozprowadzeniu dopasowuje się do kolorytu cery, subtelnie wyrównuje jej odcień, wygładza drobne niedoskonałości i rozświetla.
Dzięki mikrokapsułkowanym pigmentom efekt nie przypomina klasycznego podkładu. Nie mamy tu maskowania, tylko subtelne upiększenie. Cera wygląda na wypoczętą, miękką i zdrową, ale bez przesadnego błysku czy matu. Rodzaj glow, który daje wrażenie, jakbyśmy po prostu dobrze się wyspały. Krycie pozostaje lekkie, ale można je stopniowo budować w miejscach wymagających większego wyrównania. W składzie kojąca wąkrota azjatycka, a Dorota Szelągowska przyznała, że "nie wie kiedy ostatni raz tak jarała się jakimś kosmetykiem". Koreańską perłę docenia przede wszystkim za rozświetlone wykończenie oraz maskowanie przebarwień.
Krem CC zamiast podkładu. Trend świata beauty ma swoje ograniczenia
Wykończenia typu "second skin" zyskują na popularności, a wraz z nimi kremy CC i BB. Obecne na rynku formuły zapewniają akceptowalny poziom krycia, naturalny efekt, działanie pielęgnujące i przyjemny sposób aplikacji. Same często jesteśmy na tak, szczególnie w przypadku makijażu na co dzień lub na gorące, letnie dni. Trend ma jednak swoje ograniczenia. Jeżeli zależy ci przede wszystkim na naturalnie wyglądające, ale odrobinę "upiększonej" cerze, subtelnym kryciu i zdrowym blasku, krem CC może okazać się znacznie wygodniejszy niż tradycyjny podkład. Nie daje efektu pełnego krycia, ale właśnie w tym tkwi jego urok. Skóra nadal wygląda jak skóra, tylko bardziej promiennie i jednolicie.
Nie sprawdzi się jednak równie dobrze przy mocniejszym makijażu wieczorowym czy na sesje zdjęciowe, szczególnie, jeśli liczysz na mocny mat, totalne wyrównanie i widoczny kontur. Najbezpieczniej jest mieć pod ręką oba typy produktów.