Dobry korektor potrafi zmienić charakter całego makijażu. To właśnie on często odpowiada za efekt wypoczętej cery i wyrównanego kolorytu, nawet wtedy, gdy skóra ma za sobą krótką noc lub zmaga się z pojedynczymi zmianami. Najlepiej sprawdzają się formuły, które zapewniają odpowiednie krycie, a jednocześnie pozwalają na precyzyjną aplikację dokładnie tam, gdzie jest potrzebna. Nasza redaktorka sprawdziła, czy ten z Action za 5 zł zda egzamin.

Pierwsze wrażenie i konsystencja

Już na wstępie korektor z Action budzi zainteresowanie swoją formą. Jest to kompaktowy korektor w odcieniu różowym, który ma za zadanie neutralizować zasinienia. Podczas aplikacji, nasza redaktorka Maria zauważa bardzo przyjemną, delikatną konsystencję, która z łatwością daje się rozprowadzić pod okiem za pomocą palców. Kosmetyk idealnie wtapia się w skórę, tworząc subtelny efekt wygładzenia i wyrównania kolorytu.

korektor z Action

Test korektora z Action „w terenie”

Kluczowym elementem testu było sprawdzenie trwałości produktu po kilku godzinach noszenia. To właśnie w tym momencie wiele korektorów zawodzi, gromadząc się w załamaniach skóry. Jak wypadł tani korektor Max & More? Wynik pozytywnie zaskakuje. Produkt nie zebrał się w zmarszczkach mimicznych i nie stworzył wrażenia zaschniętej skorupy. Nawet po kilku godzinach okolica pod okiem wyglądała świeżo. Nasza redaktorka nałożyła na bazę dodatkową warstwę tradycyjnego korektora i oba produkty „dogadały się” ze sobą wzorowo, nie tworząc efektu ciastka.

Zobacz także:

Czy warto wydać te 5 złotych? Zdaniem autorki, zdecydowanie tak. Produkt jest doskonałą propozycją dla osób, które chcą wyrównać koloryt skóry pod oczami, a być może nigdy wcześniej nie miały okazji testować produktów z różowymi podtonami. To dowód na to, że w drogeriach typu Action można znaleźć prawdziwe perełki, które za ułamek ceny dorównują funkcjonalnością znacznie droższym odpowiednikom.

Nie ufasz tanim produktom z dyskontu? Możesz sprawdzić też nasze propozycje.