Koreańska marka TIRTIR wprowadziła swój viralowy podkład również w formie płynnej. Od razu zaczął zachwycać. W końcu przy mocniej kryjących preparatach do makijażu granica między wygładzeniem cery a widoczną warstwą bywa bardzo cienka. Tutaj efekt jest naturalny. Skóra nie wygląda płasko, ma satynowe wykończenie. Fluidowa konsystencja pozwala pracować z poziomem krycia. Od codziennego po bardzo wysokie, idealne na ważne okazje. Mimo wszystko produkt nie osadza się w zmarszczkach, a jego formuła została wzbogacona składnikami nawilżającymi.

WIDEO

player placeholder

Jak zachowuje się koreański podkład TIRTIR Mask Fit Red Foundation na skórze?

Podkład najczęściej nakładam gąbeczką, a jedna cienka warstwa wystarcza do wyraźnego wyrównania kolorytu oraz zaczerwienień. Krycie jest dobre, ale nie daje wrażenia ciężkiej, suchej powłoki na skórze. W wersji codziennej możesz uzyskać naturalny efekt, eksponujący odrobinę struktury cery. W wersji wieczorowej zbudujesz pełne krycie o przedłużonej trwałości.

TIRTIR Mask Fit Red Foundation

W ciągu dnia produkt TIRTIR Mask Fit Red Foundation dobrze utrzymuje się również w bardziej wymagających okolicach nosa i brody. Jednocześnie nie zauważyłam, żeby mocno eksponował suche miejsca czy załamania skóry. W opisie produktu deklarowana jest trwałość do 72 godzin, jednak sama mogę ocenić jego zachowanie jedynie podczas standardowego, całodziennego noszenia makijażu. Trwałość oceniam na 5+, szczególnie po zabezpieczeniu preparatu odrobiną transparentnego pudru.

Zobacz także:

Zobacz także: Kultowy koreański podkład Tirtir zyskał rozświetlającą wersję! Wyrównuje koloryt z efektem "aura glow"

Efekt, wykończenie i krycie koreańskiego podkładu na jesień

Wykończenie jest lekko satynowe, więc znajduje się gdzieś pomiędzy mocnym matem a wyraźnie świetlistym efektem. Jak dla mnie sprawdzi się idealnie w przejściowej porze roku, kiedy potrzebujemy odrobinę mocniejszego krycia niż latem, ale nie chcemy rezygnować z naturalności. Cera wygląda świeżo, ale nie sprawia wrażenia mokrej czy bardzo błyszczącej. Przy wysokim kryciu takie wykończenie daje interesujący balans: niedoskonałości są mniej widoczne, a powierzchnia skóry nie traci całkowicie naturalnego finiszu. Podkład jest dostępny w 30 odcieniach. Informacja o formule obejmuje również jej zdolność do nawilżania i kontroli wydzielania sebum, jednak rzeczywisty efekt w tym zakresie może zależeć od rodzaju cery, pielęgnacji oraz produktów nakładanych pod makijaż.

Formuła i kluczowe składniki TIRTIR Mask Fit Red Foundation

W składzie znajdziemy niacynamid, glicerynę, propanediol i adenozynę, a także ekstrakty z hibiskusa, róży pomarszczonej, lilii wodnej, nadmorskiego pankracjum oraz propolisu. Obecne są też astaksantyna i olej roślinny. Razem wspierają nawilżenie cery oraz zatrzymanie w niej odpowiedniego poziomu wilgoci. Warto zauważyć, że formuła zawiera kompozycję zapachową, co może mieć znaczenie dla osób, które świadomie unikają perfumowanych kosmetyków do twarzy.

Jak nakładać TIRTIR Mask Fit Red Foundation?

Podkład można rozprowadzać gąbeczką, pędzlem lub opuszkami palców, jednak przy wysokim kryciu warto zacząć od naprawdę małej ilości. U mnie dobrze działa gąbeczka: pozwala cienko rozprowadzić fluid i stopniowo dokładać go tylko w miejscach wymagających mocniejszego wyrównania. Dzięki temu łatwiej zachować satynowy efekt i uniknąć niepotrzebnego obciążenia skóry. Po rozprowadzeniu podkładu można delikatnie wklepać go w cerę, szczególnie przy nosie i na granicach twarzy. Jeśli zależy mi na zachowaniu świeżego wykończenia, puder nakładam oszczędnie i tylko tam, gdzie jest rzeczywiście potrzebny. Taka aplikacja pozwala zostawić satynowy połysk na większej części twarzy, zamiast przykrywać go jednolicie matową warstwą.

Wieczorem pamiętaj o dokładnym demakijażu. Najczęściej zaczynam od masełka (mój klasyk to produkt Clinique, ostatnio pokochałam to od BasicLab), następnie wykorzystuję delikatny żel do oczyszczania na bazie wody. Jeśli muszę sięgnąć po płyn micelarny, zawsze wybieram ten od Garnier Skin Naturals. Jest bezkonkurencyjny.