W Rossmannie pojawiła się nowość - żelowy fluid do twarzy o lekkim, naturalnym kryciu, wzbogacony o składniki aktywne takie jak adaptogeny. Zanim jednak na stałe włączymy go do porannej rutyny, warto przyjrzeć się z bliska jego konsystencji. Nie u każdej z nas ten poziom krycia sprawdzi się równie dobrze w codziennym noszeniu. Do przetestowania z pewnością zachęca cena 39,99 zł w Rossmannie.
WIDEO…
Lekka formuła zamiast ciężkiego krycia. Nowy fluid Bielenda
Nowy fluid Bielenda Goodies zaskakuje już przy pierwszej aplikacji, ponieważ w niczym nie przypomina tradycyjnych podkładów. Jego konsystencja jest wyraźnie żelowa, co sprawia, że pod palcami rozprowadza się gładko, niemal jak bogaty krem nawilżający. Dzięki temu produkt nie osiada w załamaniach skóry ani nie zbiera się w okolicach skrzydełek nosa, co bywa zmorą przy gęstszych, mocniej napigmentowanych kosmetykach. Nałożony rano, miękko wtapia się w naskórek, zostawiając na nim wyczuwalną, satynową warstwę.

Taka formuła będzie świetna dla posiadaczek cery suchej i odwodnionej, a także dla tych z nas, które na co dzień stosują kuracje retinolem i potrzebują ukojenia. Obecność soku z wiśni i adaptogenów sprawia, że skóra nie odczuwa ściągnięcia w ciągu dnia, a sam fluid nie podkreśla suchych miejsc. Warto jednak pamiętać, że ten poziom nawilżenia wiąże się z bardzo delikatnym kryciem. Kosmetyk jedynie ujednolica koloryt i zdejmuje z twarzy poranne zmęczenie, ale nie przykryje widocznych wyprysków ani mocniejszych przebarwień.
Jak ten żelowy podkład zachowuje się na skórze?
Przy tak lekkich produktach technika nakładania ma ogromne znaczenie dla końcowego efektu. Żelowy fluid Bielendy najlepiej współpracuje z ciepłem dłoni. Wklepywanie go palcami pozwala na idealne stopienie się ze skórą i uzyskanie naturalnego, świeżego blasku, bez ryzyka rolowania się nałożonej wcześniej pielęgnacji. Użycie zwilżonej gąbeczki również wchodzi w grę, choć w tym przypadku musimy liczyć się z tym, że i tak już delikatne krycie zostanie dodatkowo zmniejszone, a sam aplikator wchłonie część nawilżających składników.
W codziennym noszeniu fluid zachowuje się stabilnie, pod warunkiem że mamy wobec niego odpowiednie oczekiwania. Nie zastyga na twarzy w matową maskę, dlatego w ciągu dnia może wymagać delikatnego przypudrowania w strefie T, zwłaszcza jeśli twoja skóra ma tendencję do wyświecania się. Z drugiej strony, brak mocnych pigmentów sprawia, że produkt nie oksyduje, nie warzy się po kilku godzinach i nie odcina się wyraźną linią na żuchwie. To bezpieczny wybór na dni, kiedy zależy nam wyłącznie na szybkim, niewymagającym precyzji poprawieniu wyglądu cery.
Kiedy warto po niego sięgnąć, a kiedy zostawić na półce w drogerii?
Mimo że to nowość, ma w naszym KWC jedną, niezbyt pochlebną opinię. Z kolei w sieci, w tym na stronie produktu w Rossmannie, żelowy podkład zbiera bardzo dobre komentarze. Rozbieżne opinie na temat tego typu kosmetyków zazwyczaj wynikają z niedopasowania ich do potrzeb skóry.
Z racji występowania mnóstwa niedoskonałości na skórze mojej twarzy, fluid, z pomocą którego staram się je zakamuflować na co dzień, nawet w słoneczne dni, jest kosmetykiem, bez którego zupełnie nie potrafię się obejść.Latem, staram się wybierać produkty o lekkiej formule, nie obciążające skóry i jednocześnie posiadające właściwości pielęgnujące oraz odcień dopasowany do opalenizny. Obietnice producenta, jak i odpowiedni odcień, momentalnie skłoniły mnie do jego zakupu, który niestety okazał się zupełnie nietrafionym (...) Konsystencja zgodnie z zapowiedzią jest delikatna i fluid dość łatwo równomiernie rozprowadzić na skórze, jednakże w połączeniu z nałożonym wcześniej serum, czy kremem na dzień, przeznaczonymi pod makijaż, roluje się. Ten produkt w moim przypadku, przy mieszanej, wymagającej cerze, uważam za nietrafiony.
- pockett.
Fluid z sokiem z wiśni to propozycja dla osób, które od makijażu oczekują przede wszystkim komfortu i efektu wypoczętej twarzy, a nie pełnego kamuflażu. Świetnie odnajdzie się w kosmetyczkach zwolenniczek minimalizmu, które nie mają czasu na skomplikowane blendowanie i chcą nałożyć produkt w biegu, nie martwiąc się o plamy czy smugi.
Zdecydowanie mniej zadowolone będą osoby poszukujące matowienia i trwałego ukrycia niedoskonałości. Jeśli na co dzień borykasz się z aktywnym trądzikiem lub mocno przetłuszczającą się cerą, żelowo-kremowa formuła może okazać się zbyt śliska i nietrwała. Biorąc jednak pod uwagę jego drogeryjną dostępność i bardzo przystępną cenę, zwłaszcza w okresach promocji, jest to świetna opcja do przetestowania dla tych z nas, które chcą dać skórze odpocząć od ciężkich podkładów i postawić na świetlistą, naturalną cerę z kroplą koloru.
Zobacz też inne lekkie podkłady do twarzy:












































